Drugiego dnia matur młodzież zmierzyła się z językami obcymi. Na pierwszy ogień poszedł język angielski i, jak się okazało, egzamin nie sprawił maturzystom większych problemów. To już kolejny dzień, gdy wychodzą z sal egzaminacyjnych z uśmiechem na ustach.
Trwa matura 2023
Najpierw język polski, a teraz języki obce – młodzież ma za sobą już dwa dni zmagania się z egzaminem dojrzałości – jednym z ważniejszych egzaminów w ich życiu, którego wyniki zdecydują o ich dalszej przyszłości.
Młodzież przystępując do matury mogła wybierać spośród kilku języków obcych, wśród nich oczywiście język angielski, ale także niemiecki, rosyjski, hiszpański, francuski i włoski.
W piątek (05.05) o godzinie 9:00 rozpoczął się egzamin z angielskiego, a o 14:00 pozostałe języki obce. To w sumie nowość, że drugiego dnia matur młodzież przystępuje do języków obcych, ponieważ zazwyczaj było tak, ze po języku polskim przychodził czas na matematykę. Tym razem z królową nauk maturzyści zmierzą się jednak dopiero w poniedziałek (08.05).
Jakie wrażenia po egzaminie z języka angielskiego?
O to jak poszło na angielskim zapytaliśmy młodzież z II Liceum Ogólnokształcącego w Gorzowie. Jak przyznali: to bułka z masłem!
„Egzamin był banalnie prosty, ale w sumie spodziewałam się, ze tak będzie. Dobrze znam angielski, więc podeszłam do niego na pełnym luzie” przyznała jedna z maturzystek.
Podobnego zdania były też inne osoby zdające w piątek język angielski.
A co było na egzaminie? Formuła pytań tradycyjnie się nie zmienia. Jest czytanie ze zrozumieniem, słuchanie i pisanie – w tym wypadku młodzież musiała napisać list.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie






Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)