Urząd Marszałkowski traci cierpliwość. Mimo podpisanej umowy na obsługę połączeń i remonty, państwowa spółka notowała sporą ilość odwołanych pociągów, a także opóźnień. Zarząd województwa za rok 2022 i część 2023 postanowił nałożyć karę w wysokości 7,7 mln zł.
W ostatnich miesiącach możemy odnotować sporą ilość odwołanych lub opóźnionych regionalnych pociągów. W mediach społecznościowych sporo jest informacji zawiedzionych klientów, którzy spóźnili się do pracy,szkoły albo w ogóle do niej nie dojechali. W tej sprawie list otwarty do marszałkini Elżbiety Anny Polak wystosował młodzieżowy radny Piotr Kamiński.
– Na naszą linię 203 (Kostrzyn – Gorzów – Krzyż) wystarczą cztery składy spalinowe, a czasami nie ma ani jednego. Średnio po 30-40 proc. składów jest odwoływanych, a pozostałe jeżdżą z opóźnieniem. Nie mamy czym dojechać do szkoły – mówił w rozmowie z Gazetą Lubuską.
Urząd Marszałkowski zauważa problem i od kilku tygodni prowadzi pogłębione rozmowy i negocjacje ze spółką Polregio, która jest operatorem regionalnych połączeń, a która należy w 50% do państwowej spółki Agencji Rozwoju Przemysłu. Pozostałymi udziałowcami są samorządy wojewódzkie, a Lubuskie ma w tej strukturze 1,8 proc. akcji.
Województwo Lubuskie jest właścicielem 23 pojazdów szynowych (20 spalinowych i trzech elektrycznych). Zgodnie z obowiązującą umową ze spółką Polregio samorząd udostępnia jej cały swój tabor. Odwołane składy wynikają z awarii sprzętu. Na chwilę obecną jedynie 10 pojazdów jest czynnych. Pozostałe są serwisowane, ale to Polregio zgodnie z umową powinno znaleźć sprzęt zapasowy i obsłużyć brakujące kierunki.
Urzędnicy słusznie tracą cierpliwość, bo na obsługę regionalnych połączeń wydają już ponad 117 mln zł rocznie, a państwowa spółka nie realizuje umowy zgodnie z oczekiwaniami. Pomimo tego, że nie jest to zadanie samorządu, wspólnie ze spółką starają się znaleźć rozwiązanie
– Podjęliśmy starania o pozyskanie dwóch dodatkowych pojazdów spalinowych, co w obecnej sytuacji rynkowej związanej z brakiem taboru było naprawdę trudne. Jestem jednak przekonany, że dwa nowe pojazdy niedługo wyjadą na lubuskie tory – mówi w rozmowie z nami Sławomir Kotylak, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Komunikacji Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego.
Członek zarządu województwa lubuskiego Marcin Jabłoński już trzykrotnie spotkał się z zarządem Polregio. Ostatni raz miało to miejsce 10 lipca. Ponownie samorząd zaproponował pomoc w realizacji planu naprawczego, co również nie jest jej zadaniem. Jak słyszymy jednak w Urzędzie Marszałkowskim dobro pasażerów jest najważniejsze.

💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie






Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)