Choć głosy były podzielone, wynik mówi jedno: Żary chcą iść dalej obraną ścieżką. W najważniejszym głosowaniu roku burmistrz Edyta Gajda uzyskała wotum zaufania. Decyzja zapadła przy wsparciu radnych różnych klubów – to wyraźny sygnał, że mimo różnic, możliwe jest działanie ponad politycznymi liniami.
W głosowaniu nad wotum zaufania, które przesądzało o dalszej przyszłości burmistrz Edyty Gajdy, Rada Miasta Żary opowiedziała się za kontynuacją jej misji. Jedenastu radnych poparło wniosek, dziewięciu było przeciw, a troje wstrzymało się od głosu. Tym samym uniknięto scenariusza referendum, które mogłoby zostać ogłoszone w przypadku braku wotum dwa lata z rzędu.
Wśród głosujących „za” znaleźli się radni z różnych środowisk – zarówno przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Wspólnych Żar, jak i dwoje radnych związanych z PiS. To przejaw odpowiedzialności i zdolności do przekroczenia politycznych podziałów w imię dobra miasta.
– To był rok przełomowy dla miasta, ale też dla mnie osobiście – mówiła Edyta Gajda podczas sesji. – Żary idą w dobrym kierunku. Dane pokazują stabilność i odpowiedzialność finansową. Budżet jest rekordowy. Inwestujemy rozważnie, ale bez ryzyka utraty kontroli nad finansami.
Wśród osiągnięć podkreślono pozyskanie 42 mln zł środków zewnętrznych oraz realizację blisko 30 projektów infrastrukturalnych. Na inwestycje przeznaczono ponad 58 milionów złotych, czyli ponad trzy razy więcej niż dwa lata wcześniej. W przeliczeniu na jednego mieszkańca – blisko 1 800 zł.
Radni, którzy udzielili poparcia burmistrz, podkreślali nie tylko konkretne liczby, ale również styl zarządzania. – Pani burmistrz potrafi podejmować trudne decyzje. Widzimy efekty, zwłaszcza w zakresie edukacji, sportu i skutecznego pozyskiwania funduszy – mówił Adrian Majewski ze Wspólnych Żar. Z kolei radny Adrian Jaworski wskazał na stabilność budżetu i brak nowych kredytów jako silny argument za dalszym mandatem dla obecnej włodarz miasta.
Nie zabrakło też głosów krytycznych. Część radnych zwracała uwagę na rotację kadrową w urzędzie czy konieczność realizacji strategii miasta przyjętej w grudniu 2023 roku. Te kwestie nie zostały jednak zignorowane przez burmistrz.
– Przyjęłam całe dobrodziejstwo inwentarza – mówiła Gajda. – W wielu miejscach Żary wymagają nadrabiania wieloletnich zaległości – w zakresie planowania przestrzennego, stanu technicznego miejskich budynków czy jakości usług publicznych. Traktuję to jako zobowiązanie, ale też szansę na uporządkowanie i wzmocnienie Żar.
Co istotne, mimo napięć i różnic zdań, nie doszło do politycznej blokady. Poparcie dla Edyty Gajdy okazało się możliwe dzięki wspólnemu przekonaniu, że miasto potrzebuje stabilizacji i dalszego rozwoju, a nie kolejnych miesięcy sporów.
– Nie proszę o deklarację polityczną. Proszę o potwierdzenie, że działania, które podejmujemy z zespołem, zmierzają we właściwym kierunku – mówiła Gajda, apelując o ocenę na podstawie efektów, a nie sympatii politycznych.
Żary zyskują dziś szansę na spokojną kontynuację. W czasie, gdy inne miasta mierzą się z chaosami politycznymi i impasem inwestycyjnym, Żary stawiają na konsekwencję. Wotum zaufania dla Edyty Gajdy to sygnał, że mimo napięć – miasto potrafi wybrać kierunek, który służy wszystkim mieszkańcom.






Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)