poniedziałek, 24 czerwca, 2024
Strona głównaWiadomościZielona GóraTrzy kwarty pełne walki, a w czwartej osłabienie. Legia wygrywa w hali...

Trzy kwarty pełne walki, a w czwartej osłabienie. Legia wygrywa w hali CRS

Choć Zastalowcy walczyli z Legią jak równi z równymi przez większość część środowego meczu, niestety zabrakło im siły i skuteczności w czwartej kwarcie. Legionowcy wykorzystali okazję i pokonali Zastal po raz drugi w tym sezonie.

Wynik nie odzwierciedla losów meczu Enei Stelmetu Zastalu BC Zielona Góra z Legią Warszawa. Po 40 minutach zielonogórzanie przegrali ostatecznie 71:92, ale przez trzy kwarty sprawiali rywalom wiele problemów. Nie brakowało momentów, które podrywały kibiców w hali CRS z radosnymi okrzykami.

Mecz rozpoczął się od dobrych akcji gości. Najpierw punkty zdobył Christian Vital, a później z dystansu trafił Aric Holman. Po drugiej stronie boiska od samego początku zielonogórzanie mieli problemy ze skutecznością, ale po prawie trzech minutach w końcu punkty dla Zastalu zdobył Geoffrey Groselle. Nie przerwało to jednak złej passy. W połowie kwarty Legia prowadziła 9:4. Wynik poprawiły akcje Michała Kołodzieja, który zbliżył swoją drużynę do rywali na jedno „oczko”. Niestety, warszawianie mieli swojego Michała Kolendę. Młody zawodnik zdobył kilka ważnych punktów, dzięki czemu Legia ponownie odskoczyła. Po 10 minutach Zastalowcy przegrywali 23:16.

Druga kwarta była już zdecydowanie lepsza. Zielonogórska drużyna była bardziej zmobilizowana, aby nie dopuścić rywali do wygranej. Pod koszem Legi rządzili Geoffrey Groselle oraz Darious Hall. Serią 6:0 zespół Davida Dedka ponownie zmniejszył przewagę przeciwników i do odrobienia został już tylko jeden punkt, a w połowie kwarty trójka Kołodzieja dała pierwszy okrzyk radości z powodu dogonienia rywali na 25:25. Walka rozpoczęła się od nowa i obydwie drużyny grały punkt za punkt. Sekundy uciekały, a Zastal się nie poddawał. Na ponad 3 minuty do końca pierwszej połowy kibice ponownie poderwali się z krzesełek. Paweł Kikowski trafił za trzy i tym samym po raz pierwszy w meczu zielonogórzanie prowadzili – 32:30. Zwycięstwa nie chcieli oddać Marcel Ponitka oraz Ray Cowels III. Pierwszy z nich atakował kosz Zastalu z półdystansu, a drugi zza linii 6,75 metra. Niestety, po dwóch kwartach na prowadzeniu dalej była Legia – 47:43.

Początek drugiej połowy zapowiadał się obiecująco. Na parkiecie dzielnie walczyli Novak Musić i Geoffrey Groselle. Liderzy Zastalu zdobyli 9 pierwszy punktów swojej drużyny w trzeciej kwarcie i ponownie doprowadzili do prowadzenia. Na tablicach mieliśmy wynik 52:51 dla zielonogórzan. Euforia wywołana przewagą rozbudziła także Dariousa Halla i Jamesa Washingtona, jednak Legia dosyć szybko odzyskała prowadzenie i odskoczyła na kilka „oczek”. Choć na niecałe 3 minuty do końca kwarty Zastal przegrywał tylko dwoma punktami, dobre akcje rywali i słabsza obrona gospodarzy pozwoliła Legionistom powiększyć przewagę do 7 „oczek”. Przed ostatnią częścią meczu zielonogórzanie przegrywali 60:67.

Niestety, ostatnia kwarta to pokaz koszykarskich umiejętności zawodników Legii Warszawa. W drużynie Davida Dedka zabrakło siły i skuteczności. Krótka ławka dała się we znaki i można było odczuć brak Jana Wójcika oraz Kamaki Hepy. Gracze z Warszawy zdobywali kolejne punkty i powiększali przewagę najpierw do 10, a później do 20 punktów. Ważnym liderem okazał się Ray Cowels III, który bombardował kosz Zastalowców celnymi trójkami. Pod koniec spotkania na parkiecie pojawił się młodzieżowiec gospodarzy, Jan Góreńczyk. Zwycięstwo przeciwników było już pewne. Choć ostatnie punkty należały do Dariousa Halla, to Legia cieszyła się z wygranej. Zastal przegrał z warszawianami po raz drugi w tym sezonie, tym razem we własnej hali 71:92.

Najlepszym strzelcem w drużynie z Zielonej Góry był Geoffrey Groselle. Środkowy zdobył 21 punktów i miał 14 zbiórek. Dobrze zagrali również Darious Hall i Michał Kołodziej. Obydwaj zakończyli spotkanie z 12 „oczkami”.

Po drugiej stronie parkietu wyróżnił się najbardziej Raymond Cowels III. Amerykanin zanotował 21 punktów, 1 zbiórkę i 2 asysty. Trafił 6 z 7 oddanych rzutów z dystansu. W zbiórkach najlepszy okazał się Marcel Ponitka, który miał ich na swoim koncie 11. Były zawodnik Zastalu zakończył mecz z triple-double, zdobywając również 15 punków i rozdając 10 asyst.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ZIELONA GÓRA

Zielona Góra
zachmurzenie umiarkowane
13.9 ° C
13.9 °
12.8 °
39 %
0.8kmh
67 %
pon.
25 °
wt.
25 °
śr.
28 °
czw.
31 °
pt.
27 °

NAJPOPULARNIEJSZE