Do niebywałego skandalu doszło podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Żarach. Przewodniczący Rady Miejskiej, Robert Kaszubski, zamiast zająć się najważniejszym dokumentem dla miasta – uchwałą budżetową na rok 2026 – złożył wniosek o wykreślenie jej z porządku obrad. Mieszkańcy zaczęli ironizować, że radni zamiast pracować, spieszyli się na rodzinne wigilie.
– W imieniu Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu składam wniosek o zdjęcie uchwały budżetowej na rok 2026 z porządku obrad. Po raz pierwszy zdarza się, że sesja budżetowa jest tak długa i liczy aż 33 punkty. Uchwalanie tej uchwały powinno odbywać się na spokojnie, a przy tak napiętym harmonogramie może być to trudne – powiedział przewodniczący Rady Miejskiej Robert Kaszubski z KO.
Przewodniczący najwyraźniej zapomniał jednak, że to on sam decyduje o terminie sesji, liczbie rozpatrywanych uchwał oraz ma realny wpływ na sposób organizacji pracy Rady. To on odpowiada za to, aby w pierwszej kolejności procedowane były sprawy najważniejsze dla mieszkańców. Co więcej, to właśnie Robert Kaszubski dołożył dziś do obszernego porządku obrad dwie dodatkowe uchwały, w tym jedną dotyczącą nadania tytułu honorowego obywatela – sprawę, która z całą pewnością nie miała charakteru pilnego.
Przypomnijmy, że budżet na rok 2026, zaproponowany przez burmistrz Edytę Gajdę, jest rekordowy pod względem dochodów i wydatków. Nigdy wcześniej w historii miasta Żary nie przeznaczano w jednym roku blisko 70 mln zł na inwestycje. Budżet zakłada również rekordowe nakłady na oświatę, w tym na wynagrodzenia nauczycieli. Zamiast wykonać swoje podstawowe obowiązki, radni przegłosowali zdjęcie uchwały budżetowej z porządku obrad i zapowiedzieli zajęcie się nią dopiero w styczniu.
– Uważam, że te wnioski są dalece nieodpowiedzialne. Mamy budżet do uchwalenia i nie jest to kwestia długości sesji, lecz sprawnego jej przeprowadzenia. Odkładanie tego na później jest ogromnym błędem – jasno skomentowała sytuację burmistrz Edyta Gajda.
Z informacji, które uzyskaliśmy w ratuszu, wynika, że burmistrz nie zamierza składać broni i chce walczyć o uchwalenie budżetu jeszcze w tym roku.
– Rozumiem, że ktoś mógł zaplanować sobie urlop między Świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem, ale mówimy o odpowiedzialności za mieszkańców. Złożyłam wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, która powinna odbyć się w terminie 7 dni. Ostateczny termin wypada 30 grudnia i liczę na to, że radni spełnią swój obowiązek wobec obywateli miasta Żary – podkreśliła Edyta Gajda.
Warto zaznaczyć, że radni miejscy – w tym przewodniczący Rady – za udział w komisjach i sesjach (zazwyczaj łącznie dwa posiedzenia w miesiącu) otrzymują wynagrodzenie w postaci diet. Robert Kaszubski za ten miesiąc zainkasuje ponad 3 300 zł „na rękę”. Dzisiejsza sesja trwała niewiele ponad 2,5 godziny. Sam przewodniczący znalazł potem jeszcze czas na spotkania towarzyskie obchodząc wybranych urzędników z ciastem.






Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)