sobota, 10 grudnia, 2022
Strona głównaWiadomościNowa Sól"Porozumienie kożuchowskie" chce wspólnego powiatu. - WYWIAD

„Porozumienie kożuchowskie” chce wspólnego powiatu. – WYWIAD

Z burmistrzem Kożuchowa Pawłem Jagaskiem rozmawiamy o tym jak pozornie niewielkie inwestycje pomagają ściągnąć inwestorów, o remontach zabytków, ale też sytuacji w powiecie nowosolskim.

Redakcja: Mięły trzy lata pana drugiej kadencji i chcielibyśmy zapytać o największe sukcesy na stanowisko Burmistrza Kożuchowa, jednak dla równowagi proszę o podanie rzeczy, które jeszcze się nie udały, albo która uważa Pan za swoje porażki.

Burmistrz Paweł Jagasek: Przede wszystkim jednak cieszę się, że w wyborach trzy lata temu uzyskałem tak duże poparcie i udało się wprowadzić trzynastu radnych z mojego komitetu. Chciałem, aby w radzie było współdziałanie i merytoryczna praca. To udało się wykonać i cieszę się, że ludzie zauważyli dobre działania w pierwszej kadencji. Jeżeli chodzi o sukcesy to oczywiście ilość inwestycji wykonanych w Kożuchowie.

Redakcja: No właśnie jakie priorytety inwestycyjne postawił Pan sobie?

BPJ: Najważniejsza rzecz to infrastruktura drogowa. Jeżeli chcemy rozwijać miejscowość turystycznie czy inwestycyjnie to przede wszystkim trzeba do tej gminy dojechać. Udało się zrobić pierwsze rondo w Kożuchowie i usprawniło to przejazd przez miasto, ale było również wiele remontów jak choćby droga do strefy inwestycyjnej. To może niewielki odcinek drogi, ale przy rozmowach z inwestorami bardzo często właśnie ta kwestia była podnoszona. Dzięki temu samochody, które jeżdżą na strefę nie rozjeżdżają nam miasta.

Redakcja: Poprawa komunikacji chyba pociągnęła za sobą kolejny sukces…

BPJ: Muszę przyznać, że tak. Sprowadziliśmy dwie kolejne firmy, trwają aktualnie rekrutacje i łącznie zatrudnienie znajdzie prawie 300 osób w ciągu dwóch lat. W maju ma ruszyć już produkcja. Poszukiwane zawody to tapicerzy, szwaczki, logistycy. I właśnie skrót do trasy S3 był jednym z głównych argumentów. Kolejni inwestorzy mają na oku już następne kożuchowskie działki.

Redakcja: Zatem komunikacja i gospodarka. W jakich jeszcze obszarów jest Pan dumny?

BPJ: Kożuchów słynie z zabytków. To nasze perełki i coś co możemy wykorzystać. Naszym wielkim sukcesem było stworzenie funduszu pomocowego dla wspólnot mieszkaniowych. Chcieliśmy je zachęcić tym samym do remontu kamienic. W przeciągu kilku lat ponad 100 wniosków zostało złożonych. Wiele lat temu mieszkańcy żyli z przeświadczeniem, że tutaj są tereny zajęte i może nie ma sensu tego remontować. Teraz widzimy jak postrzeganie się zmieniło.  Ciężka praca, długie rozmowy ze wspólnotami doprowadziło do tego, że ten program się udał. Dotacje są różne od 10 tys. zł do nawet 100 tys. zł. W budżecie na 2022 rok mamy zaplanowane na ten cel 500 tys. zł czyli tyle ile budżet na ochronę zabytków w całym województwa Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Redakcja: Pan Burmistrz wymienia tylko kwestię kamienic, a przecież w ostatnich latach zmienił się zarówno Zamek, jak i teraz przystępujecie do remontu murów obronnych.

BPJ: Oczywiście w pierwszej kolejności udało się zrobić elewację, ale to czasy jeszcze pierwszej kadencji i tak naprawdę jedynie dokończyłem przygotowany projekt, ale to nie rozwiązało problemów w środku. Mieliśmy stare ogrzewanie jeszcze olejowe. Pamiętam jak panie bibliotekarki musiały siedzieć w kurtkach, bo nie można było normalnie pracować. Udało się zrobić projekt i nowe ogrzewanie gazowe na cały zamek. Następnym etapem jest przebudowa elektryki, ale też oprócz tego udało się wyremontować już kilka sal. Ten Zamek powoli zaczyna już żyć, przemawia za tym ilość koncertów i imprez. Do tego jak dołożymy remontu murów obronnych to Kożuchów będzie naprawdę odnowioną turystyczną perełką. (dalsza część wywiadu pod zdjęciem)

Redakcja: Ja jednak będę drążył temat rzeczy, które się nie udały? Czy jest co mogłoby być zrobione szybciej, albo co jeszcze czeka na realizację?

BPJ: Wiele rzeczy z pewnością można było zrobić lepiej. Jestem człowiekiem czynu, a niestety bardzo często inwestycje zabija biurokracja. Nic niestety nie dzieje się od jednego telefonu. Procedury i nasze prawo naprawdę zabija prędkość działania. Na przyszłe lata priorytetem z pewnością są wodociągi na terenach wiejskich, to bolączka z którą się borykamy. Powoli jednak zmierzamy w tym kierunku, aby SUW-y zostały zmodernizowane żeby mieszkańcy nie narzekali na jakość wody. Przez wiele lat elementem z którym się borykałem było pozyskiwanie przedsiębiorców i jak widać cierpliwość oraz ciężka praca popłaca.

Redakcja: Wspomniał Pan burmistrz już trochę o roku 2022 i o tym, że wprowadził do rady 13 radnych, ale za ostatnim budżetem zagłosował cały skład. Chciałbym zapytać, jak to jest gdy można zadowolić wszystkich?

BPJ: Wszystkich z pewnością się nie da zadowolić, tak samo jak jeden budżet nie rozwiąże wszystkich problemów. Moim zdaniem konsekwencja działania i merytoryczna rozmowa są kluczem do tego. Wielokrotnie mówiłem wielu radnym, że danej inwestycji nie można zrealizować w tym roku, ale wrócimy do tego. Tutaj trzeba też dotrzymywać słowa i być dla radnych dostępnym. Tworzymy zgrany zespół i wiele wniosków radnych też jest realizowanych.

Redakcja: No to płynnie przeszliśmy do nowego budżetu. Co się w nim znalazło?

BPJ: Nie poddajemy się i działamy mimo roku pandemicznego. Mieszkańcy wiedzą, że mamy plan działania. Dlatego w nowym roku musimy zająć się starówką. W części rynku jest wiele uliczek niedokończonych, należy położyć nową kostkę granitową, nowe płyty i dostosować do tego co już jest w Rynku. Dokończymy ul. Głogowską, ul. Obywatelską i ul. Limanowskiego. Oczywiście nie zapominamy o terenach wiejskich. Zrobimy drogę w Mirocinie Dolnym, pozyskaliśmy na to środki z PROW, następnie remont świetlicy również w Mirocinie oraz z pewnością rozbudowa oświetlenia na terenie Stypułowa.

Redakcja: Zamknijmy etap inwestycyjno-budżetowy i chciałbym trochę porozmawiać na temat Pana poglądów, odczuć i stanowisko. Mediami w zeszłym roku wstrząsnęła wiadomość o groźbach kierowanych pod Pana adresem. To jakoś wpłynęło na Pana życie? Ogląda się pan częściej za sobą?

BPJ: Muszę przyznać, że oglądam się częściej. Zaczęło się to jednak dużo wcześniej, bo po wstrząsającym zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Jestem osobą, która nie boi się rozmawiać z ludźmi i mieszkańcy wiedzą, że zawsze poświęcę im czas.

Redakcja: Proszę przypomnieć otrzymał Pan maila z groźbami za swoje stanowisko o szczepieniach?

BPJ: Dokładnie. Staram się nie zmieniać moich nawyków, ale faktycznie jestem bardziej czujny. Rodzina oczywiście się dowiedziała. Z początku myślałem, że to masowe maile wysyłane do wielu samorządowców. Ostatecznie okazało się, że dostałem go tylko ja. Z tego co wiem sprawa jest w prokuraturze i czekamy na efekty czy znajdą daną osobę.

Redakcja: Ocenił Pan swoje działanie jako samorządowiec, to teraz poprosiłbym o kilka słów na temat oceny starosty Iwony Brzozowskiej, bo z wpisów w mediach społecznościowych można wyczytać, że ma Pan sporo merytorycznych zarzutów do pracy Starostwa Powiatowego.

BPJ: Moje stanowisko względem starosty rozpoczęło się już na początku kadencji, gdy usłyszeliśmy, że będzie starostą wszystkich i okazało się bardzo krótkowzroczne, mimo kredytu zaufania który dostała, nie sprawdziła się. Ja trochę to rozumiem, gdyż wcześniej Pani Brzozowska pracowała w małym domu kultury w Kolsku i nagle ma zarządzać dużym organizmem jakim jest Starostwo Powiatowe i dużo większą kadrą. Oczywiście wcześniej znałem starostę, i wydawała się osobą bardzo merytoryczną. Niestety po nominacji nastąpił zwrot o 180 stopni. Trudno powiedzieć dlaczego, domyślam się, że chodzi może o jakieś kwestie polityczne, roszady w radzie. Był jednak rok, dla przyzwyczajenia się do nowego miejsca, ale niestety obecnie tej współpracy nie ma.

Redakcja: Ale tylko z Kożuchowem czy z innymi gminami?

BPJ: Nie tylko z Kożuchowem. Miałem rozmowę z Jackiem Sauterem, burmistrzem Bytomia Odrzańskiego i wręcz prosił nas o wspólne spotkanie z Panią starostą, aby na nowo wypracować współpracę. Niestety spotkanie okazało się totalną katastrofą, że Pani Brzozowska jakby zacięła się w sobie i dla niej wszystko wygląda dobrze i jest pięknie. Wcześniej również rządziła ekipa Pana prezydenta Tyszkiewicza i Milewskiego, gdy starostą był Pan Waldemar Wrześniak, ale tam były spotkania, program działania, plan inwestycyjny na całą kadencję i jak to ma wszystko wyglądać. Była lista zadań drogowych i całość była czytelna. Tutaj „widzimisię” Pani Starosty.

Redakcja: Chciałbym się jednak skupić na tych konkretnych rzeczach, które Pan burmistrz wymienił. Choćby kwestia szkoły średniej w Kożuchowie, która podlega Starostwu.

BPJ: Nie potrafię zrozumieć, jak można wpompować 30 mln zł w szkoły średnie w Nowej Soli, a nie znaleźć 30 tys. zł na remont sali w Kożuchowie. Dzisiaj gra się, na obniżenie ilości uczniów w ZSP nr 5 w Kożuchowie, aby być może szkołę zlikwidować.

Redakcja: Jednak jakieś elementy wspólne są – choćby komunikacja międzymiastowa.

BPJ: Rozczaruję Pana, ale nawet tutaj już iskrzy. O tym wprawdzie nie pisałem w poście, ale jest okazja, aby teraz o tym powiedzieć. Na gminy zrzuciło się odpowiedzialność dojazdu uczniów do szkół ponadpodstawowych. W tej chwili płacimy 380 tys. za obligatoryjne dojazdy uczniów do szkół podstawowych co jest naszym obowiązkiem, nie mamy jednak w obowiązku dowożenie uczniów do szkół średnich. Musieliśmy stworzyć siatkę połączeń, aby młodzież dojechała do naszej „piątki”, ale też do Nowej Soli i płacimy ponad 1 mln zł na dojazdy dla mieszkańców. I pewnie usłyszę, że sobie sam taką siatkę zrobiłem, ale przecież zasilamy Nowosolskie szkoły, ludzie jeżdżą do pracy, a powiat dokłada do spółki „Sub-Bus” jedynie 500 tys. zł. Jest coraz większa dysproporcja. Jestem ciekaw, ilu uczniów mamy więcej w powiatowych szkołach po tych 30 mln zł włożonych w inwestycję, bo to był główny argument Pani Brzozowskiej.

Redakcja: Na sam koniec chciałbym zapytać jeszcze o kwestię ostatniej wypowiedzi Senatora RP Wadima Tyszkiewicza na temat współpracy z prezydentem Jackiem Milewskim i o tym jak bardzo się zawiódł na jego osobie.

BPJ: Prezydent Milewski i starosta Brzozowska zniszczyli współpracę między nowosolskimi gminami. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Najlepszym przykładem jest brak obecności Nowej Soli i powiatu w porozumieniu terytorialnym. Zamiast sięgać po środki europejskiej z Kolskiem, Kożuchowem, Bytomiem Odrzańskim czy Nowym Miasteczkiem to uciekli do Zielonej Góry. Za czasów prezydenta Tyszkiewicza budowaliśmy wspólnotę i razem wyznaczaliśmy cele. Teraz szukamy współpracy ze Wschową, Sławą czy powiatem wschowskim. Chciałbym jednak przypomnieć, że kilka lat temu samorządowcy zwracali uwagę ówczesnemu prezydentowi Nowej Soli Wadimowi Tyszkiewiczowi, że jest problem jeżeli chodzi o Jacka Milewskiego. Owszem to osoba pracowita, ale ma charakter, który skłóca wszystkich. Teraz okazuje się, że sam do tego dopuścił.

Redakcja: Podsumowując czy tzw. „porozumienie kożuchowskie” planuje zbudować przeciwwagę dla obecnej władzy w powiecie w wyborach w 2023 roku?

BPJ: Chciałbym stworzyć wspólny powiat i to jest cel. Wszystko jednak zależy od sytuacji politycznej w Polsce. Uczymy się na błędach i ja mam świadomość, jakie popełniłem w poprzednich wyborach. Tym razem zbudujemy mocne listy oparte na wszystkich samorządach. Z pewnością będę rozmawiał z włodarzami gmin w celu stworzenia wspólnego powiatu, a kto wie może nawet wspólnego komitetu. Powiat ma być rządzony przez samorządowców wszystkich gmin, a nie tylko jednej Nowej Soli.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA NOWA SÓL

Nowa Sól
zachmurzenie duże
-0.1 ° C
0.5 °
-0.5 °
83 %
2.8kmh
100 %
sob.
1 °
niedz.
-1 °
pon.
-1 °
wt.
-1 °
śr.
-4 °

NAJPOPULARNIEJSZE