Strona głównaWiadomościŻaryPolityczna wojenka przewodniczącego Kaszubskiego. KO się odwraca, a sąd wysadzi go ze...

Polityczna wojenka przewodniczącego Kaszubskiego. KO się odwraca, a sąd wysadzi go ze stołka?

Wokół przewodniczącego Rady Miejskiej w Żarach, Roberta Kaszubskiego, zaciska się polityczna i prawna pętla. Zaledwie dzień po burzliwej sesji, na której opozycja odmówiła wotum zaufania burmistrz Edycie Gajdzie, w żarskim magistracie eksplodowała bomba o sile megatony.

Do Urzędu Miejskiego wpłynął oficjalny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim, który w całości unieważnił uchwałę o odwołaniu poprzedniego przewodniczącego, Józefa Szczotki. To oznacza jedno: Robert Kaszubski dorwał się do władzy z rażącym naruszeniem prawa, a jego obecny status jest nielegalny. Jakby tego było mało, lider żarskich struktur traci grunt pod nogami we własnej partii – podczas gdy jego koledzy z Koalicji Obywatelskiej odcinają się od radykalnej linii, Kaszubski jako jedyny z klubu zagłosował przeciwko wotum zaufania dla burmistrz. Czy to koniec politycznego architekta lokalnej wojny?

Wyrok WSA, czyli prawny nokaut. Kaszubski rządzi nielegalnie!

Dokument, który wpłynął do Urzędu Miejskiego w Żarach 26 czerwca 2026 roku (sygn. akt II SA/Go 172/26), nie pozostawia złudzeń. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim na rozprawie w dniu 28 maja 2026 roku rozpatrzył skargę radnego Józefa Szczotki i uznał, że uchwała nr XVII/54/25 z dnia 28 sierpnia 2025 roku w sprawie jego odwołania z funkcji przewodniczącego jest w całości nieważna.

Skład sędziowski pod przewodnictwem Krzysztofa Rogalskiego, ze sprawozdawcą Grażyną Staniszewską i Kamilą Karwatowicz, obnażył kompletną amatorszczyznę i bezprawie, do jakich doszło podczas pamiętnej sierpniowej sesji. Z uzasadnienia wyroku wyłania się obraz totalnego chaosu i jawnego łamania zasad demokracji:

  • Złamana zasada tajności: Ustawa o samorządzie gminnym bezwzględnie nakazuje, aby odwołanie przewodniczącego odbywało się w głosowaniu tajnym. Tymczasem w Żarach przeprowadzono… dwa głosowania, a ostateczną uchwałę podjęto w głosowaniu jawnym, co wprost narusza art. 19 ust. 4 w zw. z ust. 1 u.s.g.
  • Farsa zamiast ochrony głosu: Sąd wskazał, że radni zamiast udać się do miejsca zapewniającego dyskrecję, wypełniali karty do głosowania, siedząc obok siebie, pod okiem kamer i publiczności, co wprost gwałciło zapisy Statutu Gminy Żary.

Skutki prawne tego wyroku są dla Roberta Kaszubskiego katastrofalne. Skoro Józef Szczotka nigdy nie został skutecznie odwołany, to wybór Kaszubskiego na nowego przewodniczącego nastąpił na wadliwej podstawie prawnej. Mówiąc wprost: obecny przewodniczący siedzi na cudzym, nielegalnie przejętym stołku.

Samotny jeździec z KO. Klub nie chce umierać za prywatne fobie lidera

Prawne kłopoty przewodniczącego idealnie pokrywają się z jego postępującą izolacją polityczną. Podczas sesji z 25 czerwca 2026 roku, gdy ważyły się losy wotum zaufania dla Edyty Gajdy, Robert Kaszubski postanowił pójść na całość. Podczas gdy całe miasto żyje rekordowym, 267-milionowym budżetem, potężną nadwyżką finansową i gigantycznymi dotacjami na remont Zamku Dewinów-Bibersteinów-Promnitzów, Kaszubski wolał urządzić osobisty spektakl.

Przewodniczący wysunął serię kuriozalnych zarzutów – domagał się od burmistrz raportów o polach elektromagnetycznych, poziomie hałasu czy czystości powietrza, całkowicie ignorując fakt, że miasto na walkę ze smogiem wydało ponad pół miliona złotych. W kuluarach mówi się wprost: twardy, profesjonalny język faktów, jakim posługuje się otoczenie Edyty Gajdy, po prostu obnażył merytoryczną pustkę przewodniczącego.

Co najciekawsze, radykalizm Kaszubskiego spotkał się z potężnym oporem we własnych szeregach. Robert Kaszubski jako jedyny radny z klubu Koalicji Obywatelskiej zagłosował przeciwko udzieleniu wotum zaufania burmistrz Gajdzie! Reszta jego poparła burmistrz, dostrzegając twarde, gospodarcze sukcesy miasta, odcinając się od agresywnej retoryki swojego szefa. To jasny sygnał, że radni KO nie zamierzają być zakładnikami prywatnej wojny Kaszubskiego z burmistrzem i nie chcą firmować swoim nazwiskiem politycznego pieniactwa, które niszczy wizerunek ugrupowania.

Czy to koniec politycznego architekta?

Robert Kaszubski został na placu boju zupełnie sam. Z jednej strony stracił autorytet i poparcie we własnym klubie, który nie chce ślepo uderzać w burmistrz generującą dla Żar miliony złotych z Unii Europejskiej. Z drugiej – oficjalny dokument z sądu administracyjnego wdeptuje w ziemię legalność jego mandatu jako przewodniczącego rady.

Wypominanie burmistrzowi ujemnego przyrostu demograficznego czy braku danych o smogu w dokumencie podsumowującym rok okazało się bronią obosieczną. Dziś to Robert Kaszubski musi odpowiedzieć mieszkańcom oraz swoim partyjnym kolegom na kluczowe pytania: Dlaczego przedkłada osobiste animozje i walkę o wpływy nad dobro Żar? I jak zamierza spojrzeć w oczy radnym, wiedząc, że jego funkcja została przejęta w drodze rażącego naruszenia prawa?

Jedno jest pewne – wyrok WSA z 28 maja 2026 roku to dopiero początek rozliczeń, a polityczny grunt pod nogami Roberta Kaszubskiego właśnie bezpowrotnie runął. Mieszkańcy Żar mają już dość prywatnych wojenek kosztem rozwoju ich miasta.

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ŻARY

Żary
zachmurzenie duże
18.9 ° C
18.9 °
18.9 °
78%
0.5m/s
100%
wt.
28 °
śr.
26 °
czw.
30 °
pt.
32 °
sob.
19 °

NAJPOPULARNIEJSZE