wtorek, 29 listopada, 2022
Strona głównaWiadomościZielona Góra"Jest Pani brzydka, mało inteligentna i cyniczna" - skandaliczne słowa "dziennikarza" Gazety...

„Jest Pani brzydka, mało inteligentna i cyniczna” – skandaliczne słowa „dziennikarza” Gazety Lubuskiej

Po przejęciu „Gazety Lubuskiej” przez rządowy koncern paliwowy Orlen, opinia o poziomie dziennikarstwa jest dramatyczna. Część pracowników odeszła, a zatrudnieni zostali m.in. ludzie z wyrokami za pisanie nieprawdy. Teraz okazuje się, że poziom chamstwa we wpisach internetowych to poziom szamba.

Jeden z „dziennikarzy” GL – Robert Bagiński w niewybrednych słowach zwyzywał Zofię Szozdę – Przewodniczącą Wojewódzkiej Rady Kobiet. W jednym z postów w portalu społecznościowym Szozda poinformowała o swoim udziale w XIV Kongresie Kobiet we Wrocławiu, to właśnie tam w komentarzach Bagiński miał wyzywać kobietę.

Tak po ludzku – jest Pani brzydka, mało inteligentna i cyniczna. Wiem, szowinistyczne, ale to prawda – subiektywna, ale PRAWDA – pisze Robert Bagiński. Wcześniej mówił, że rada kobiet straciła mandat do mówienia w ich imieniu. Nazwał Zosię Szozdę „lansareczką” i zasugerował, że pobierają z tego tytułu apanaże w postaci etatu czy umowy zlecenia. Całą konwersację można przeczytać TUTAJ. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)

Takie wpisy nie pozostały bez odpowiedzi. Kilka dni później odniosła się do nich sama Zosia Szozda – Z wielu trollowych kont atakują i ubliżają chowający się pod pseudonimami mali ludzie. Problem jest większy, gdy dopuszczają się tego osoby, które chcą uchodzić niby za opiniotwórcze, niby szanowane, a niczym się nie różnią od tych chowających się pod pseudonimami. Z hejtem, ubliżaniem, które dotyka naszych przyjaciół, znajomych musimy walczyć wspierając się wzajemnie, odcinając się od szowinistów, mizoginów i buców – czytamy we wpisie.

To nie pierwszy taki wybryk Roberta Bagińskiego, który poziom dyskusji zazwyczaj sprowadza do wyzwisk i personalnych inwektyw. Wielokrotnie były już poruszane kwestie jego spraw sądowych. (dalsza część artykułu pod archiwalnym wpisem)

Maja Sałwacka, dziennikarka Gazety Wyborczej, uważa, że wpis Bagińskiego jest skandaliczny. I pokazuje jedno – w opisywaniu sprawy pracownicy WORD nie chodzi o faktyczną pomoc ofierze, a o polityczną rozgrywkę.

Bagiński posługuje się językiem wulgarnym i agresywnym, zwyczajnie chamskim. Nie kryje swoich intencji wobec kobiet. Traktuje je przedmiotowo. Obrażając stosuje średniowieczną zasadę, że kobieta jest coś warta, jeśli ma męża. To mentalny zaścianek – ocenia Maja Sałwacka, dziennikarka Gazety Wyborczej. Wskazuje, że takimi słowami nie powinien posługiwać się, ani dziennikarz, ani polityk.

Dziennikarzem jest się nie tylko pisząc artykuły, ale także wymieniając poglądy na forach dyskusyjnych. Można się spierać, ale nie można sobie ubliżać. Pierwszą i naczelną zasadą takich dyskusji jest krytykowanie zachowań lub poglądów, ale nie konkretnych ludzi, z punktu widzenia ich cech, które mogą być oceniane wyłącznie subiektywnie, takich jak uroda, sylwetka, styl życia, stan cywilny itp. Uważam, że ta zasada została zszargana w wypowiedziach Roberta Bagińskiego pod adresem Zosi Szozdy. Piętnowanie lub naigrywanie się z konkretnej osoby za wygląd lub styl życia sprowadza dyskusję do poziomu rynsztoka. Dyskusja z zasady powinna być wymianą krytycznych myśli, a nie narzędziem do wymierzania adwersarzowi ciosów, tudzież próby poniżenia, tak jak miało to miejsce w tym przypadku – zauważa Michał Iwanowski, wieloletni dziennikarz Gazety Lubuskiej, a obecnie szef Lubuskiego Centrum Informacyjnego.

Być może trudno to zrozumieć Bagińskiemu, ale taki wpis to przemoc. Trudno zatem uwierzyć w empatię, wysokie standardy etyczne przy opisywaniu sprawy pracownicy WORD-u, bo lżenie Szozdy pokazuje, że Bagiński ich po prostu nie ma. Jego wiarygodność w pomaganiu ofiarom przestępstw, gdzie samemu stał się katem, jest żadna – dodaje Sałwacka i przyznaje, że w całej sprawie najbardziej szkoda pracowniczki WORD-u.

Sprawa WORD była podnoszona również, przez samego Bagińskiego we wpisie z Szozdą. Jego wpisy sugerują, że Wojewódzka Rada Kobiet niewiele w tej sprawie zrobiła. Błąd w postrzeganiu całej sprawy przez Gazetę Lubuską zauważa jednak Maja Sałwacka.

Sprawą powinien zająć się prawdziwy dziennikarz, a nie bloger aspirujący do bycia politykiem. Gazeta Lubuska z szacunku do domniemanej ofiary powinna zabiegać by sprawę opisywała osoba z porządnym warsztatem dziennikarskim, doświadczeniem w przeprowadzaniu dziennikarskich śledztw, a nie przebieraniec. Prawdziwy dziennikarz, posiadając wiedzę, że mogło dojść do przestępstwa, powiadomiłby prokuraturę. Tymczasem śledczych powiadomiła lubuska marszałek – wskazuje dziennikarka – Obraźliwy wpis obniża wiarygodność dziennikarskiej organizacji SDRP, w której działa. Zresztą Bagiński nigdy nie powinien się w niej znaleźć, jest politykiem – dodaje


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ZIELONA GÓRA

Zielona Góra
zachmurzenie duże
2.7 ° C
3.4 °
1.4 °
44 %
1.4kmh
100 %
wt.
3 °
śr.
4 °
czw.
2 °
pt.
1 °
sob.
-0 °

NAJPOPULARNIEJSZE