wtorek, 6 grudnia, 2022
Strona głównaWiadomościZielona GóraMejza zarabiał na cierpieniu? Kubicki oczekuje wyjaśnień.

Mejza zarabiał na cierpieniu? Kubicki oczekuje wyjaśnień.

Kolejne bulwersujące doniesienia Wirtualnej Polski na temat wiceministra w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Łukasza Mejzy. W artykule dziennikarze Szymon Jadczak i Mateusz Ratajczak obnażają mechanizm spółki Mejzy, która miała zarabiać na wątpliwej metodzie leczenia.

Cały artykuł opisuje po kolei sposób, w jaki działała spółka Vinci NeoClinic, gdzie zgodnie z KRS cały czas Łukasz Mejza występuje jako prezes. Polityk utrzymuje, że udziały w spółkach odsprzedał – nie ujawnia jednak komu i za ile. Opisane sprawy dotyczą jednak działalności firmy w czasie gdy nią zarządzał.


Zespół pracowników, którzy jak sami mówią w artykule pracowali przez kilka miesięcy bez wynagrodzenia miał wyszukiwać schorowane osoby w tym dzieci i oferować im wątpliwą medycznie terapię z wykorzystaniem komórek pluripotencjalnych. Jak podają przytoczeni przez redaktorów eksperci żadna z takich metod nie jest jeszcze zarejestrowana i dopuszczona do powszechnego stosowania. Spółka Vinci miała oczekiwać 80 tys. dolarów za wstępną realizację terapii za oceanem w USA lub jak potem się okazało w Meksyku.


Wnioski z artykułu wstrząsnęły opinią publiczną. Do sprawy odniósł się publicznie prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki, który blisko współpracuje z Mejzą od kilku lat.


– Materiał wstrząsnął wieloma. Ciężko to czytać, ciężko w to uwierzyć. Tego nie da się czytać, bez emocji, bez reakcji. Nie ma takiej możliwości. Informacja, że Łukasz Mejza zamierzał zarabiać na cierpieniu innych i -de facto- uprawiał szarlatanerię próbując wyciągać pieniądze od ludzi cierpiących?. Dla mnie to jest nie do przyjęcie! To jest nie do zaakceptowania. – napisał prezydent (pisownia oryginalna).


Działalność biznesowa nie przeszkadzała jednak włodarzowi Zielonej Góry w przeszłości, nawet sam urząd korzystał z usług firmy Łukasza Mejzy zamawiając u niego działania doradcze, marketingowe czy promocyjne na blisko 30 tys. zł. Sam Mejza nazywał się „generałem Kubickiego” i podczas kampanii wyborczej dumnie pozował do zdjęć z Kubickim. Tym samym, który w styczniu na schodach Urzędu Marszałkowskiego jako jedyny gratulował mu dostania się do Sejmu, a kilkanaście dni temu wspominał o współpracy z nim przy budowie stadionu piłkarskiego za 100 mln zł.


– (…) Ujawnione przez Wirtualną Polskę informacje stawiają pana Łukasza Mejzę w zupełnie innym świetle, odkrywają zupełnie nieznaną, ciemną dla mnie, twarz tego młodego człowieka. (…) Dlatego oczekujemy – ja i moi współpracownicy a także radni klubu „Zielona Razem”- szybkich i rzetelnych wyjaśnień od Pana Ministra. Trzeba mieć w życiu odwagę stanąć przed kamerami i wyjaśnić to co się wydarzyło. Tego teraz oczekuje. Nie potrafię tego zaakceptować, brak takiej reakcji, brak jakichkolwiek argumentów ze strony Łukasza jest nie do przyjęcia. – napisał Kubicki.


W artykule opowiedziane są również przejmujące historie rodziców chorych dzieci, które liczyły na pomoc. – Najmocniej ten tekst poruszył wszystkich, którzy mają dzieci. Nie dziwię się. Ja musiałem parę razy wstać od komputera i iść się przewietrzyć, wykrzyczeń ze wzburzenia, gdy słuchałem tych strasznych historii. – napisał na Twitterze autor artykułu Szymon Jadczak. Mimo próśb ze strony dziennikarzy polityk nie odniósł się do zarzutów, a jedynie odesłał do kancelarii prawnej, która go reprezentuje.


To nie jedyne problemy Mejzy w ostatnich dniach. Wczoraj Urząd Marszałkowski poinformował, że poseł musi przeprosić za swoje słowa na mocy wyroku sądu.


– Wydział I Cywilny Sądu Okręgowego w Zielonej Górze nakazał, obecnemu ministrowi w rządzie PiS, zaprzestanie publicznego rozpowszechniania obraźliwych stwierdzeń sugerujących, że w UMWL panuje „totalny chlew”. Polityk dodatkowo został zobowiązany do wygłoszenia, na pierwszej sesji Sejmiku po uprawomocnieniu się wyroku, oświadczenia, w którym zawarte będą przeprosiny zarówno pod adresem pracowników urzędu, jak i samej instytucji. W jego tekście musi się również znaleźć sformułowanie, że „nie tak powinna wyglądać konstruktywna krytyka ze strony opozycji”. Zdaniem sądu wypowiedź z 1 lipca 2020 naruszała dobra osobiste urzędników i osoby prawnej, czyli UMWL. Łukasz Mejza będzie musiał również zapłacić 1 320 zł kosztów sądowych. Wyrok opatrzony został klauzulą natychmiastowej wykonalności. – napisał na swojej stronie Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego.

Artykuł Wirtualnej Polski dostępny TUTAJ


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ZIELONA GÓRA

Zielona Góra
zachmurzenie duże
1.9 ° C
2.1 °
1.2 °
64 %
0.5kmh
100 %
wt.
2 °
śr.
3 °
czw.
2 °
pt.
1 °
sob.
1 °

NAJPOPULARNIEJSZE