Lechia Zielona Góra pokonała faworyta 1/16 Pucharu Polski Jagiellonię Białystok. Na stadionie przy Sulechowskiej padł wynik 3:1.
Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Bramkarz Jagiellonii Sławomir Abramowicz został pokonany już w 9. minucie. Gola głową dla Lechii zdobył Przemysław Mycan po dośrodkowaniu Sebastiana Górskiego. Kilka minut później drużyna z Ekstraklasy miała szansę na wyrównanie jednak Martin Pospisil zmarnował rzut karny trafiając w słupek. Lepszej okazji na wyrównanie kibice i piłkarze „Jagi” nie mogli sobie wymarzyć.
Stare piłkarskie porzekadło głosi, że „niewykorzystane okazję się mszczą”. Ta niewykorzystana okazja zemściła się w 33. minucie, kiedy to ponownie do siatki białostoczan, po doskonałym wyprowadzeniu na pozycję przez Mateusza Zientarskiego, trafił Mycan. 2:0 dla Lechii i szaleństwo na trybunach.
Tuż przed zejściem na przerwę bramkę kontaktową zdobył Bartłomiej Wdowik. Fenomenalnym strzałem z dystansu w sam narożnik bramki nie dał żadnych szans Wojciechowi Fabisiakowi. Strata bramki nie załamała jednak zawodników Lechii, a wręcz przeciwnie. Od powrotu na boisko minęły zaledwie 2 minuty, a piłka ponownie znalazła się w bramce Jagiellonii za sprawą Rafała Ostrowskiego. Od tej pory podopieczni Macieja Stolarczyka walczyli nie tylko z zielonogórskim przeciwnikiem, ale również z uciekającym czasem. Było coraz bliżej kompromitującej porażki z perspektywy Jagiellonii. Po około godzinie gry to właśnie zawodnicy z Podlasia byli bliżsi zdobycia bramki. Na przestrzeni dwóch minut dwa razy w słupek trafił kapitan gości, Jesus Imaz. Gol środkowego obrońcy Lechii Zielona Góra okazał się ostatnim trafieniem w tym meczu. Spotkanie zakończyło się więc wynikiem 3:1.
„Piłkarska pustynia”, jak zwykło się mówić na województwo Lubuskie, okazała się zbyt trudnym terenem dla Ekstraklasowej drużyny. Lechia awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski i czeka na wyłonienie kolejnego rywala.
🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl






Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)