Marek Cebula startuje na szefa Koalicji Obywatelskiej

Cebula

„Nowa Energia dla Lubuskiego” takie hasło powitało dziennikarzy i działaczy Koalicji Obywatelskiej którzy przybyli dzisiaj (16.02.2026) do hotelu Ruben na spotkanie podczas którego Wojewoda Lubuski Marek Cebula ogłosił start w wyborach na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej w regionie.

Samorząd tworzą ludzie i codziennie idąc do pracy mówią: „Chciałabym żyć lepiej”. Trzeba z nimi rozmawiać, reagować na to, czego oczekują. Wierzcie mi, że rozmowa często jest lekarstwem. Słuchać, nie tylko mówić, nie pouczać. Nie wskazywać tylko, że ktoś mógłby coś zrobić lepiej – zacznijmy od siebie. Co ja mogę zrobić lepiej? Ja mogę się zaangażować. I to deklaruję, jestem człowiekiem, który poświęci każdą minutę na to, żeby rozmawiać z ludźmi – mówił Marek Cebula, wskazując, co było dla niego ważne przez całą karierę.

Start obecnego Wojewody Lubuskiego to duże zaskoczenie. Jeszcze kilka dni temu jedynym kandydatem miał być rządzący od 12 lat w partii poseł na Sejm RP prof. Waldemar Sługocki.

W walce o fotel szefa partii Marka Cebulę wyraźnie wspiera silna reprezentacja Gorzowa Wielkopolskiego. Na spotkanie przyjechała posłanka Krystyna Sibińska, której towarzyszyli przewodniczący Rady Miasta Gorzowa Robert Surowiec oraz wiceprezydent Gorzowa Izabela Piotrowicz. Wsparcie zadeklarowały również władze Zielonej Góry – obecny był prezydent miasta Marcin Pabierowski wraz ze swoimi zastępcami Pawłem Tonderem i Markiem Kamińskim.

Na sali nie zabrakło także wielu prominentnych polityków Koalicji Obywatelskiej z całego regionu. Obecny był m.in. radny Zielonej Góry Robert Kornalewicz, starosta krośnieńska Anna Januszkiewicz, starosta żagańska Anna Michalczuk, burmistrz Krosna Odrzańskiego Grzegorz Garczyński, a także liczni przedstawiciele KO z powiatów żarskiego, krośnieńskiego, międzyrzeckiego i słubickiego.

Największa grupa ludzi, którzy zwracali uwagę na niektóre elementy, to byli moi najbliżsi współpracownicy. Pamiętajcie, że niczego nie uda się zbudować, jeśli będziemy mieli wokół siebie tylko pochlebców. To przyjaciel przyjdzie i powie: źle robisz. A ja nie mam prawa się na niego gniewać. To wy musicie mówić, gdzie jesteśmy niedoskonali, gdzie Koalicja Obywatelska może jeszcze poprawić swoje działanie – podkreślał Cebula.

Wybory na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej w regionie odbędą się 8 marca. Do głosowania uprawnionych jest 815 członków partii. Kampania oraz ostateczna rejestracja kandydatów zaplanowane są na 20 lutego. Aby skutecznie zgłosić kandydaturę, niezbędne jest zebranie 45 podpisów członków Koalicji Obywatelskiej.

Chęć wystartowania w wyborach na szefa partii zgłosiła również posłanka Elżbieta Anna Polak.

Budżet Edyty Gajdy z pełnym poparciem Rady. Żary przyspieszają

Edyta Gajda

Największy budżet inwestycyjny w historii Żar został przyjęty, w przyszłym roku miasto wyda blisko 70 mln zł na nowe zadania, remonty i przebudowy. To niewątpliwie sukces burmistrz Edyty Gajdy, której udało się przekonać wszystkich 21 radnych do poparcia tego najważniejszego dokumentu.

Sesja została zwołana na wniosek burmistrz Edyty Gajdy, po tym jak dzień przed Wigilią radnych nie chciało się pracować i zdjęli uchwałę z obrad rady. Włodarz miasta wykorzystała jednak zapisy ustawy o samorządzie gminnym i zawnioskowała o sesję nadzwyczajną.

Jestem bardzo zadowolona, że udało się uchwalić ten dokument jeszcze w grudniu. To bardzo ważne, aby mieszkańcy ze spokojem wchodzili w nowy rok, mając świadomość, że będą pieniądze na wypłatę wynagrodzeń, remonty, inwestycje i zapewnienie bezpieczeństwa. Chciałabym podziękować wszystkim radnym bez wyjątku za to poczucie odpowiedzialności i chęć dogadania ponad podziałami – powiedziała w rozmowie z nami burmistrz Edyta Gajda.

Nie obyło się jednak bez ustępstwa – jednego. Słynna dokumentacja na Kamienicę Obywatelską, czyli zabytkowy budynek przy ul. Podwale 4 został wykreślony z planu budżetowego na przyszły rok na wniosek radnych Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu. Radni obawiali się zbyt dużego obciążenia inwestycyjnego.

Nie przekonały ich głosy zastępcy burmistrza Angeliki Sznabel, która zapewniła, że środki zostałyby wydane tylko w sytuacji uzyskania dofinansowania i to nawet w wysokości 100% na realizację tego zadania. Pomimo, że wskazywała możliwe programy skąd można pozyskać środki, radni powiedzieli „nie” jakby głusi na racjonalne argumenty.

To bardzo ważny projekt dla miasta Żary, z możliwym blisko 100% dofinansowaniem. Decyzję radych przyjmuję ze zdziwieniem, ale być może niektórzy potrzebują więcej informacji i wiedzy. Będziemy w ciągu roku pracować i przekonywać do zadania pn. „Kamienica Obywatelska”, aby nasze organizacje pozarządowe miały miejsce, gdzie można się spotkać, popracować i działać społecznie – komentowała decyzję zastępca burmistrza Angelika Sznabel.

Niewątpliwie za sukces można uznać pozostawienie w budżecie projektu z Budżetu Obywatelskiego dotyczącego rewitalizacji skweru przy ul. Grunwaldzkiej. O to zadanie zabiegał w szczególności radny Adrian Majewski, a na poprzednich sesjach radni Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu chcieli pozbawić zadanie finansowania. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Budżet na 2026 rok to konkretny plan działania, a nie dokument polityczny. To ogromne środki zewnętrzne, które nie możemy pozwolić sobie stracić. Ponad 100 mln zł na szkoły i przedszkola to gwarancja stabilności, a nie luksus. Ten budżet nie wyklucza nikogo i jest otwarty na korekty w ciągu roku. Ten budżet jest dobry dla miasta – mówił na sesji radny Adrian Majewski.

Wsparcie dla budżetu udzielili również inni radni:

Przedstawiony projekt nie odpowiada pewnie wszystkim mieszkańcom, ale pewnie też nie odpowiada Pani burmistrz. Ale ona musi się kierować realizmem i środkami, które posiadamy. Budżet to różnica między oczekiwaniami a możliwościami. Tutaj nie jest sprawą kto kogo przechytrzył. Kredyt, który planujemy zaciągnąć jest zaplanowany na inwestycje. Budżet jest optymalny – wskazywał radny Józef Szczotka.

Ostatecznie po blisko trzech godzinach, gdzie większość stanowiły przerwy radni 21 głosami przyjęli największy w historii budżet inwestycyjny miasta Żary. Co znajduje się w budżecie na nowy rok? Informacje zawarliśmy w naszym artykule poniżej:

Czy radnym nie chce się pracować? Zamiast uchwalić budżet… woleli szybciej zakończyć sesję

Do niebywałego skandalu doszło podczas dzisiejszej sesji Rady Miejskiej w Żarach. Przewodniczący Rady Miejskiej, Robert Kaszubski, zamiast zająć się najważniejszym dokumentem dla miasta – uchwałą budżetową na rok 2026 – złożył wniosek o wykreślenie jej z porządku obrad. Mieszkańcy zaczęli ironizować, że radni zamiast pracować, spieszyli się na rodzinne wigilie.

W imieniu Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu składam wniosek o zdjęcie uchwały budżetowej na rok 2026 z porządku obrad. Po raz pierwszy zdarza się, że sesja budżetowa jest tak długa i liczy aż 33 punkty. Uchwalanie tej uchwały powinno odbywać się na spokojnie, a przy tak napiętym harmonogramie może być to trudne – powiedział przewodniczący Rady Miejskiej Robert Kaszubski z KO.

Przewodniczący najwyraźniej zapomniał jednak, że to on sam decyduje o terminie sesji, liczbie rozpatrywanych uchwał oraz ma realny wpływ na sposób organizacji pracy Rady. To on odpowiada za to, aby w pierwszej kolejności procedowane były sprawy najważniejsze dla mieszkańców. Co więcej, to właśnie Robert Kaszubski dołożył dziś do obszernego porządku obrad dwie dodatkowe uchwały, w tym jedną dotyczącą nadania tytułu honorowego obywatela – sprawę, która z całą pewnością nie miała charakteru pilnego.

Przypomnijmy, że budżet na rok 2026, zaproponowany przez burmistrz Edytę Gajdę, jest rekordowy pod względem dochodów i wydatków. Nigdy wcześniej w historii miasta Żary nie przeznaczano w jednym roku blisko 70 mln zł na inwestycje. Budżet zakłada również rekordowe nakłady na oświatę, w tym na wynagrodzenia nauczycieli. Zamiast wykonać swoje podstawowe obowiązki, radni przegłosowali zdjęcie uchwały budżetowej z porządku obrad i zapowiedzieli zajęcie się nią dopiero w styczniu.

Uważam, że te wnioski są dalece nieodpowiedzialne. Mamy budżet do uchwalenia i nie jest to kwestia długości sesji, lecz sprawnego jej przeprowadzenia. Odkładanie tego na później jest ogromnym błędem – jasno skomentowała sytuację burmistrz Edyta Gajda.

Z informacji, które uzyskaliśmy w ratuszu, wynika, że burmistrz nie zamierza składać broni i chce walczyć o uchwalenie budżetu jeszcze w tym roku.

Rozumiem, że ktoś mógł zaplanować sobie urlop między Świętami Bożego Narodzenia, a Nowym Rokiem, ale mówimy o odpowiedzialności za mieszkańców. Złożyłam wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej, która powinna odbyć się w terminie 7 dni. Ostateczny termin wypada 30 grudnia i liczę na to, że radni spełnią swój obowiązek wobec obywateli miasta Żary – podkreśliła Edyta Gajda.

Warto zaznaczyć, że radni miejscy – w tym przewodniczący Rady – za udział w komisjach i sesjach (zazwyczaj łącznie dwa posiedzenia w miesiącu) otrzymują wynagrodzenie w postaci diet. Robert Kaszubski za ten miesiąc zainkasuje ponad 3 300 zł „na rękę”. Dzisiejsza sesja trwała niewiele ponad 2,5 godziny. Sam przewodniczący znalazł potem jeszcze czas na spotkania towarzyskie obchodząc wybranych urzędników z ciastem.

Lubuskie przyspiesza. Budżet 2026 to rekordowe inwestycje

Marszałek Sebastian Ciemnoczołowski
fot. Paweł Wańczko / lubuskie.pl

Województwo lubuskie wchodzi w 2026 rok z wyraźnym sygnałem: rozwój i inwestycje są priorytetem. Przyjęty przez sejmik budżet to jeden z najbardziej ambitnych planów finansowych ostatnich lat.

Ponad miliard złotych na rozwój regionu

Budżet województwa na 2026 rok zakłada wydatki na poziomie około 1,2 mld zł, z czego ponad 416 mln zł zostanie przeznaczone na inwestycje. To jasny dowód na to, że samorząd województwa nie ogranicza się do bieżącego administrowania, ale konsekwentnie buduje fundamenty pod długofalowy rozwój Lubuskiego.

Budżet jest tworem dosyć dynamicznym, poddanym na liczne zmiany. Takie też zmiany planujemy realizować w przyszłym roku. Znając wykonanie budżetu tego roku, wiemy, że już są możliwe – mówił marszałek Sebastian Ciemnoczołowski, dodając jednocześnie, że w budżecie znajdą się pieniądze i na Filharmonie Gorzowską, a także na jednostki ochrony zdrowia.

Znacząca część środków trafia na zadania majątkowe – drogi, mosty, obiekty publiczne i projekty strategiczne, które będą służyć mieszkańcom przez kolejne dekady.

Transport i infrastruktura na pierwszym miejscu

Największą pozycją w budżecie pozostaje transport i łączność. To właśnie tutaj skoncentrowano największe środki finansowe, co przekłada się na realne zmiany w terenie. Wśród kluczowych inwestycji znalazły się m.in.:

  • budowa mostu w Pomorsku – jednej z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w regionie,
  • realizacja mostu w Santoku,
  • kolejny etap obwodnicy Sławy,
  • szeroki pakiet modernizacji i rozbudowy dróg wojewódzkich.

Te projekty poprawią spójność komunikacyjną regionu, bezpieczeństwo ruchu oraz dostępność transportową zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców.

Zdrowie, rodzina i sport – inwestycje w jakość życia

Budżet 2026 to nie tylko drogi i beton. Znaczące środki zostały zabezpieczone na ochronę zdrowia, w tym wkład własny do rozwoju Lubuskiego Uniwersyteckiego Centrum Onkologii – jednej z kluczowych inwestycji medycznych w regionie.

Samorząd województwa inwestuje również w projekty społeczne i sportowe, takie jak Centrum Wsparcia Rodziny w Gorzowie czy modernizacja obiektów sportowych w Drzonkowie. To działania, które bezpośrednio wpływają na komfort życia mieszkańców i dostęp do usług publicznych.

Kultura, edukacja i promocja regionu

W budżecie nie zabrakło także środków na kulturę, ochronę dziedzictwa oraz edukację. Województwo utrzymuje stabilne finansowanie instytucji kultury i szkół, a jednocześnie inwestuje w promocję regionu, m.in. poprzez działania wspierające dostępność komunikacyjną i rozpoznawalność Lubuskiego na zewnątrz.

Dobry budżet w trudnych czasach

Budżet na 2026 rok powstawał w wymagających warunkach finansowych, przy rosnących kosztach i niepewnej sytuacji gospodarczej. Tym bardziej jego ostateczny kształt pokazuje odwagę w podejmowaniu decyzji i konsekwencję w realizowaniu strategii rozwojowej województwa.

To budżet, który nie zachowuje się defensywnie, lecz aktywnie odpowiada na potrzeby regionu. Stawia na inwestycje, wzmacnia potencjał Lubuskiego i przygotowuje województwo na kolejne lata rozwoju.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Dla mieszkańców Lubuskiego budżet 2026 oznacza lepsze drogi, nowoczesną infrastrukturę, dostępniejszą ochronę zdrowia i stabilne finansowanie usług publicznych. To plan, który – zamiast odkładać decyzje – przyspiesza i wyznacza jasny kierunek: Lubuskie rozwija się konsekwentnie i z rozmachem.

Radni przeciwko projektowi z Budżetu Obywatelskiego

Radni przeciw budżetowi
fot. archiwum własne

To, co wydarzyło się na Sesji Rady Miejskiej w Żarach, trudno nazwać inaczej niż zaprzeczeniem idei Budżetu Obywatelskiego. Radni, mimo sprzeciwu burmistrz Edyty Gajdy i wbrew elementarnej logice, wykreślili z Wieloletniej Prognozy Finansowej zwycięski projekt mieszkańców: „Rewitalizacja skweru przy ul. Grunwaldzkiej przy fontannie”.

Decyzja ta wywołała na sali szok. Mieszkańcy, którzy od lat słyszeli, że Budżet Obywatelski jest ich narzędziem wpływu na miasto, właśnie dostali sygnał, że ich głos można ignorować, jeśli komuś po prostu nie pasuje. To była sesja, która podważyła sens udziału mieszkańców w decydowaniu o swoim mieście

Głos mieszkańców przegrał z polityką

Przypomnijmy: projekt rewitalizacji skweru zdobył 228 głosów, zajmując 3. miejsce w całym Budżecie Obywatelskim 2025 i 2. miejsce w kategorii inwestycyjnej. Zadanie zostało przez urząd wycenione na 200 tys. zł – zgodnie z zasadami BO. Jednak na etapie realnych kosztorysów, gdy połączono je częściowo z kolejnym wygranym projektem na rok 2026 (rzeźba hutnika-szklarza upamiętniająca hutę w Kunicach), wartość wzrosła.

Podczas sesji 27 listopada przewodniczący rady Robert Kaszubski, w imieniu klubów KO, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu, złożył wniosek formalny o wykreślenie projektu z WPF. Powód? Jak mówił:

Koszt zadania w tej kwocie (650 tys. zł) jest nie do przyjęcia.

Argument ten od razu spotkał się z kontrą ze strony urzędu i części radnych. Wyższy koszt nie jest niczym nadzwyczajnym – tak dzieje się od lat. Mieszkańcy głosują na ideę, a nie na techniczny kosztorys. Finalne ceny rosną z powodu zmian w rynku, szczegółowych wytycznych projektantów i konieczności wykonywania inwestycji zgodnie z przepisami.

Właśnie na to zwróciła uwagę burmistrz Edyta Gajda:

Mieszkańcy głosowali na projekt. Kosztorysy połączenia dwóch kolejnych zwycięskich zadań zwiększyły wartość inwestycji, ale to nie jest powód, by wyrzucać wolę mieszkańców do kosza. Uważam, że to działanie całkowicie niezasadne.

Dodatkowo burmistrz wskazała, że poprawka nie otrzymała akceptacji radcy prawnego – zabrakło opinii, bo nie da się jej przygotować „na kolanie”. To oznacza, że poprawka radnych może posiadać wady prawne, co otwiera drogę do zaskarżenia decyzji.

Ostrzejszy ton na sesji: „Co wy macie do tych Kunic?”

Najbardziej emocjonalnie zareagował radny Adrian Majewski:

Co wy macie do tych Kunic? Przez tyle lat były zaniedbywane, a dziś znowu zabieracie mieszkańcom ich inwestycję! Nie macie żadnego sensownego powodu. Mieszkańcy walczyli o ten projekt tak samo, jak wy o swoje.

Trudno było nie zauważyć, że po raz kolejny ofiarą politycznych przepychanek pada dzielnica, która od lat domaga się równych szans w miejskich inwestycjach.

Podwójne standardy? To radni sami podnosili koszty projektów

Na sesji głos zabrała również wiceburmistrz Angelika Sznabel, przypominając radnym fakty, które wielu z nich wolałoby przemilczeć:

W poprzednich latach sami radni lobbowali za projektami, które po głosowaniu podrożały kilkusetkrotnie. I wtedy nikomu to nie przeszkadzało.

Przypomniała konkretne przykłady:

  • Monitoring na osiedlu Zawiszy Czarnego – zgłoszony na 100 tys. zł, finalnie kosztował 509 tys. zł,
  • Park przy ul. Ludowej – koszt podniesiono niemal dwukrotnie,
  • Pump Track – w głosowaniu 400 tys. zł, finalnie ponad 600 tys. zł.

Nigdy wcześniej żaden projekt nie został wycięty tylko dlatego, że po kosztorysie okazał się droższy. I nigdy nie sugerowano, że mieszkańcy jednego osiedla mają mniejsze prawo do inwestycji niż inni.

Sznabel podsumowała:

– To wygląda jak dyskryminacja dzielnic. W jednych pozwalamy na wzrost kosztów, w innych odbieramy projekt mieszkańcom.

Co dalej?

Decyzja może zostać zaskarżona – zarówno z powodu braku opinii prawnej, jak i naruszenia zasad BO. Ale kluczowe jest coś innego: odbudowanie zaufania mieszkańców, że ich głos ma znaczenie. Wprawdzie część radnych przyznaje, że nie jest przeciwko budżetowi obywatelskiemu, ale to najwyraźniej puste słowa, bo zadaniu nie zmniejszono kwoty na inwestycję, a całkowicie usunięto finansowanie.

Jeśli Budżet Obywatelski stanie się tylko fasadą, „zabawką” rady miejskiej, to przestanie być narzędziem współdecydowania. A właśnie wtedy lokalna demokracja umiera najciszej.

Za wykreśleniem projektu „Rewitalizacja skweru przy ul. Grunwaldzkiej przy fontannie” głosowali radni:

  • Marian Popławki (Forum Samorządowe, reprezentuje mieszkańców Kunic, okręg nr 4)
  • Halina Majeryk (FS)
  • Aleksander Słowikowski
  • Tomasz Chmielewski (FS, dawniej Polska 2050)
  • Magdalena Lenczyk (Dobre Miasto, Lepszy Powiat)
  • Dawid Polok (DMLP)
  • Robert Kaszubski (Koalicja Obywatelska)
  • Jan Basztabin – (KO)
  • Małgorzata Merk (KO)
  • Grzegorz Chmielewski (KO)
  • Jerzy Candekidis (KO)

Rekordowy budżet dla miasta Żary – co zrobią radni?

Blisko 70 mln zł na inwestycje, najwyższe dochody w historii miasta i ograniczanie zbędnych wydatków. Oto projekt budżetu Żar przygotowany przez burmistrz Edytę Gajdę. Dokument trafi teraz pod obrady Rady Miejskiej i będzie testem na to, czy wygra rozwój, czy polityka.

To ma być budżet przełomowy. Po ponad 1,5 roku kadencji burmistrz Edyta Gajda po raz pierwszy może przygotować własny dokument po zapoznaniu się z realiami i stanem miasta – a ten, odziedziczony po poprzednikach, nie jest najlepszy. Niedoinwestowane szkoły, budynki wymagające pilnych remontów, jak w przypadku Biblioteki Publicznej czy mocno zaniedbany basen Wodnik, który w każdej chwili może zostać zamknięty. Do tego brak pomysłu na ożywienie rynku i wciąż odkładany temat remontu Zamku.

Ten ostatni projekt ma wreszcie fizycznie ruszyć w nowym roku. Urząd Miasta pozyskał rekordową sumę ponad 34 mln zł na renowację najważniejszego zabytku Żar. To jednak tylko początek inwestycji planowanych na 2026 rok. Miasto zamierza przeznaczyć blisko 25,5 mln zł na remonty i budowę nowych dróg. W zestawieniu znalazły się tak istotne zadania jak:

  • Budowa, przebudowa i remonty dróg: Spokojna, Kossaka, Chełmońskiego, Matejki i Folwarczna
  • Budowa i przebudowa ul. Huculskiej oraz Dolnośląskiej
  • Budowa ul. Dygasińskiego
  • Nowe ścieżki rowerowe: od ul. Katowickiej do ul. Moniuszki oraz na ul. Kilińskiego
  • Dokumentacje projektowe wielu zapomnianych dotąd ulic, m.in.: Armii Krajowej, Zwycięzców, Katowickiej, Parkowej, Słonecznej, Cegielnianej, Polnej, Witosa, Moniuszki (całkowicie nowa droga), Transportowej, Radomskiej, Rzeszowskiej i innych

Musimy być przygotowani. Mamy mieć szuflady pełne projektów, aby starać się o dofinansowania. Uważam to za myślenie strategiczne i przede wszystkim perspektywiczne dla mieszkańców – mówi Edyta Gajda.

W budżecie zapisano również środki na zakup i objęcie dodatkowych udziałów w spółce RTBS odpowiedzialnej za budowę mieszkań społecznych. Plan zakłada budowę trzech bloków mieszkalnych. W 2026 roku ma zostać przygotowane pozwolenie na budowę, a cała inwestycja potrwa około trzech lat.

Burmistrz nie zapomniała o oświacie. Miasto przekaże rekordowe 105 mln zł na zadania w szkołach i przedszkolach, z czego blisko 8 mln zł stanowić będą wydatki majątkowe – w tym termomodernizacje Przedszkola nr 10 i nr 7 oraz modernizacja boiska i sali gimnastycznej w SP nr 10. Nie zabraknie także wydatków na sport: poza kończącą się inwestycją – Centrum Sportów Leśna, kolejnym zadanie będzie termomodernizacja budynków Promienia. Zaplanowano wreszcie 750 tys. zł na przygotowanie projektu kompleksowego remontu basenu Wodnik.

Priorytetowe w kampanii Edyty Gajdy kwestie – budżet obywatelski i nowe nasadzenia – także znalazły swoje miejsce. „Zielone Centrum Żar” to projekt, który w znaczący sposób zmieni miasto pod względem terenów zielonych. Obejmuje między innymi długo wyczekiwane nasadzenia drzew przy Ratuszu. Dokładając do tego ożywienie rynku dzięki SOWIE, która ma ruszyć już w grudniu, można liczyć, że mieszkańcy faktycznie wrócą na rynek.

Projekt budżetu jest niezwykle ambitny i odpowiada na wiele potrzeb mieszkańców. Jestem pewien, że został przygotowany najlepiej jak to możliwe. Cieszę się, że burmistrz pamiętała o środkach na sport, kulturę i organizacje pozarządowe – mówi radny Adrian Majewski, zapowiadając, że będzie przekonywał do przyjęcia budżetu w całości.

Cały budżet zakłada rekordowe dochody – blisko 279 mln zł, przy wydatkach przekraczających 319 mln zł. Budżet jest jednak zrównoważony po stronie bieżącej, a na inwestycje miasto planuje zaciągnąć kredyt.

To szczególnie ważne, gdy chcemy się rozwijać. Stać nas na duże inwestycje, bo mądrze podchodzimy do wydatków i każdą złotówkę oglądamy kilka razy, zanim ją wydamy – podkreśla zastępca burmistrza Angelika Sznabel.

Teraz nad dokumentem pochylą się radni. Burmistrz Edyta Gajda liczy na konstruktywną dyskusję: – Możemy różnić się w kwestii sposobu prowadzenia miasta, ale wierzę, że wygra zdrowy rozsądek. Liczę, że radni zagłosują za największym inwestycyjnym budżetem w historii Żar i wesprą mój zespół urzędników w realizacji tych zadań – podsumowuje.

Zabytek na straty przez decyzję radnych

żarscy radni
fot. UM; własne

Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Żar z 5 listopada na długo zapadnie w pamięć mieszkańców. Zamiast decyzji otwierającej drogę do odnowy zabytkowej kamienicy w centrum miasta, część radnych postawiła mur nie do przebicia. Szansa na tchnienie nowego życia w historyczny budynek przy ul. Podwale 4 – tzw. Kamienicę Obywatelską – została zatrzymana jednym głosowaniem.

To miało być miejsce wyjątkowe – centrum organizacji pozarządowych, społeczników i mieszkańców. Przestrzeń dla ponad 80 stowarzyszeń, które dziś tułają się po wynajmowanych lokalach, podczas gdy sportowcy mają do dyspozycji miejskie obiekty za darmo. Władze miasta chciały przeznaczyć 300 tys. zł na dokumentację techniczną, która umożliwiłaby sięgnięcie po środki z funduszy norweskich, europejskich lub ministerialnych – nawet do 100% wartości inwestycji. A że potrafią to robić, pokazało pozyskanie 34 mln zł na remont zamku. Wstępnie koszt renowacji szacowano na ok. 40 mln zł, ale bez projektu nie da się zdobyć ani złotówki.

– Nie znajdujemy uzasadnienia, aby przyjąć dodatkowy ciężar finansowy, jakim jest Kamienica Obywatelska – powiedział na początku sesji w imieniu klubów Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego oraz Dobrego Miasta, Lepszego Powiatu przewodniczący Rady Miejskiej Robert Kaszubski.

Problem polega na tym, że bogate uzasadnienie było pokazane na komisji, a w dniu sesji prezentowała je jeszcze zastępca burmistrza Angelika Sznabel. Wcześniej kamienicę dwukrotnie próbowano sprzedać, ale bezskutecznie. Pomysł tzw. Kamienicy Obywatelskiej to projekt niezwykle ciekawy dla ożywienia żarskich środowisk społecznych i aktywności mieszkańców. Kamienica miałaby być przestrzenią do tworzenia ciekawych obywatelskich projektów.

– Pojawia się za dużo niewiadomych. Nie wiemy, ile będzie kosztowała. Byliśmy w tym obiekcie i jest w fatalnym stanie. Może kosztować nawet 20 mln zł. Kto będzie nią zarządzał? – dopytywał przewodniczący Kaszubski, jakby w oderwaniu od tego, co przed momentem podawała wiceburmistrz Angelika Sznabel.

Projektu próbowała bronić radna Joanna Werster-Wojtaszek: – Omawialiśmy to na wczorajszej komisji i możliwości finansowania remontu kamienicy. WPF jest potrzebny, aby starać się o środki. Przeglądy budowlane obiektu narzucają remonty, które Urząd Miasta i tak będzie musiał ponosić – przekonywała.

– To radni zabezpieczają środki na realizację zadań inwestycyjnych. Tych powyżej 100 tys. zł w samym tylko roku 2025 było ponad 20, w tym olbrzymie remonty dróg: Sportowej, Bohaterów Getta czy trwający remont Huculskiej i Dolnośląskiej. Mamy jednak pomysł i wizję, aby przyciągnąć mieszkańców do centrum. Remont zamku, otwarcie SOWY, a teraz Kamienica Obywatelska. Żałuję, że radni nie mieli dziś odwagi, aby realizować ambitne projekty – mówiła w rozmowie z nami Edyta Gajda, burmistrz Żar.

Niektórzy mieszkańcy mówią dziś wprost: to nie był głos rozsądku, lecz demonstracja siły. Decyzja, która nie tylko przekreśla szansę na rewitalizację zabytku, ale też osłabia lokalne środowiska społeczne.

Tym bardziej że rok temu ci sami radni widzieli zasadność odstąpienia od sprzedaży kamienicy i przekazania jej w użyczenie na potrzeby działalności Żarskiego Domu Kultury. Dotarliśmy do wniosków z Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Rady Miejskiej z 24 października 2024 r. Mówi o tym pkt 5 dokumentu (wskazane działki to te, na których stoi kamienica).

Wtedy wszyscy radni byli „za”, m.in.: Robert Dziadul, Tomasz Chmielewski, Robert Kaszubski, Dawid Polok. Jak głosowali na nadzwyczajnej sesji? Za wnioskiem o wykreślenie Kamienicy Obywatelskiej z WPF. Trudno nazwać to inaczej niż hipokryzją wybranych przez mieszkańców radnych.

Co dalej z Kamienicą Obywatelską? Burmistrz Edyta Gajda zapewnia, że tak ambitnego i potrzebnego projektu nie porzuci. Zaproponuje radnym ten sam projekt w projekcie budżetu na 2026 rok. – Jeżeli będą potrzebne kolejne wyjaśnienia, analizy, plany czy koncepcje, to oczywiście chętnie je radnym przedstawimy. Liczę na to, że tym razem skupią uwagę i nas wysłuchają – dodaje w rozmowie.

Poniżej publikujemy wyniki głosowania oraz dokumenty z 24 października 2024 r. (na zielono radni którzy byli za wykreśleniem projektu Kamienicy Obywatelskiej z WPF)

Oglądaj „Młodego Lubuszanina TV”!

Stowarzyszenie Mediów Obywatelskich wspólnie ze Stowarzyszeniem NOVUM z Gorzowa Wlkp. wraz z młodymi Lubuszanami od 5 lat tworzy jedyne w województwie lubuskim regionalne media młodzieżowe pod nazwą „Młody Lubuszanin”. W ramach swoich działań wydają gazetę w formie półrocznika oraz emitują odcinki telewizji internetowej.

W 2025 roku na kanale You Tube „Młodego Lubuszanina” można obejrzeć 20 nowych odcinków młodzieżowej telewizji internetowej „Młody Lubuszanin TV” (https://www.youtube.com/@mlodylubuszanin).

Odcinki są publikowane na bieżąco (w tym momencie można obejrzeć ponad 60 odcinków z tego roku i lat poprzednich). Młodzi dziennikarze rozmawiają z ludźmi o ciekawych pasjach, pokazują lokalnych artystów, promują swoje pasje, odwiedzają ciekawe turystycznie miejsca w regionie, prowadzą debaty, sondy uliczne, biorą udział w wydarzeniach kulturalnych i społecznych. Szczegóły dotyczące działań młodzieżowych mediów można znaleźć na Facebooku Stowarzyszenia Mediów Obywatelskich (www.facebook.com/Stowarzyszeniemediow).

Gorąco zachęcamy do oglądania „Młodego Lubuszanina TV”, zgłaszania swoich pomysłów, którymi powinni zająć się młodzi dziennikarze oraz dołączenia do nas!

Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

Czytaj „Młodego Lubuszanina”!

Stowarzyszenie Mediów Obywatelskich wspólnie ze Stowarzyszeniem NOVUM z Gorzowa Wlkp. wraz z młodymi Lubuszanami od 5 lat tworzy jedyne w województwie lubuskim regionalne media młodzieżowe pod nazwą „Młody Lubuszanin”.

W ramach swoich działań wydają gazetę w formie półrocznika oraz emitują odcinki telewizji internetowej. W tym roku wydadzą kolejne dwa numery młodzieżowego czasopisma społeczno-kulturalnego „Młody Lubuszanin”. Czasopismo zawiera artykuły i zdjęcia młodych Lubuszan, którzy biorą udział w projekcie „Młody Lubuszanin”. Uczniowie, studenci i młodzi dorośli piszą, m.in. o wierze młodych Lubuszan, młodych rodzicach, miejscach wartych odwiedzenia w Lubuskiem, młodych lokalnych sportowcach, recenzują albumy lubuskich muzyków, czy relacjonują wydarzenia kulturalne w regionie.

Pierwszy tegoroczny numer  magazynu można pobrać bezpłatnie ze strony https://mlodylubuszanin.wordpress.com/o-magazynie/. Wersja papierowa trafia zaś do lubuskich szkół i bibliotek (szczegóły na Facebooku Stowarzyszenia Mediów Obywatelskich (www.facebook.com/Stowarzyszeniemediow).

Gorąco zachęcamy do czytania „Młodego Lubuszanina”, zgłaszania swoich pomysłów, którymi powinni zająć się młodzi dziennikarze oraz dołączenia do nas!

Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

Największa inwestycja w historii Zielonej Góry

fot. UM Zielona Góra

Podpisana została umowa na realizację największego w dziejach Zielonej Góry projektu inwestycyjnego, którego wartość wynosi niemal 300 milionów złotych.

„Poprawa efektywności komunikacji miejskiej – Etap II” to przedsięwzięcie, które całkowicie odmieni transport publiczny w mieście, czyniąc go szybszym, bardziej ekologicznym i przyjaznym pasażerom. Umowę w obecności wiceprezydentów podpisał Marcin Pabierowski, prezydent Zielonej Góry.

Dziś jest dla mnie bardzo ważny dzień! To ogromny krok w stronę nowoczesnego i ekologicznego transportu publicznego w naszym mieście! – mówił w trakcie historycznego podpisywania umowy.

Koszt projektu wynosi 292 064 188 zł, z czego aż 180 milionów zł pochodzi z dofinansowania z Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027. Dzięki temu Zielona Góra znalazła się w gronie miast, których rozwój komunikacyjny wpisuje się w ogólnopolskie i europejskie priorytety.

Inwestycja obejmie szereg działań, które znacząco poprawią jakość życia mieszkańców. Powstanie rozbudowany system ITS na skrzyżowaniach i przejściach, umożliwiający płynniejszy ruch i priorytet dla autobusów. Na ulicach Batorego i Łużyckiej wytyczone zostaną nowe buspasy, pozwalające ominąć korki, a ponad 5 km nowych ścieżek rowerowych połączy istniejącą infrastrukturę i zachęci do korzystania z alternatywnych środków transportu. Zmodernizowana zostanie pętla autobusowa przy ul. Jędrzychowskiej, wyposażona w możliwość ładowania elektrycznych pojazdów przegubowych.

Duży nacisk położono na wygodę pasażerów – w mieście pojawi się 29 nowych tablic Systemu Informacji Pasażerskiej, a 15 dotychczasowych zostanie wymienionych. Dzięki nim informacje o kursach i ewentualnych opóźnieniach będą dostępne w czasie rzeczywistym. Z kolei 12 instalacji fotowoltaicznych z magazynami energii pozwoli w pełni zabezpieczyć zapotrzebowanie MZK na prąd do zasilania autobusów elektrycznych, co uczyni komunikację miejską w Zielonej Górze neutralną energetycznie.

Projekt to wspólne przedsięwzięcie Miasta Zielona Góra i Miejskiego Zakładu Komunikacji, który odpowiada za zadania o wartości blisko 89 milionów złotych. Jak podkreślają władze miasta, realizacja inwestycji otworzy nowy rozdział w historii lokalnego transportu publicznego, stawiając Zieloną Górę w czołówce europejskich miast pod względem nowoczesnych i ekologicznych rozwiązań.