Lubuskie przyspiesza. Budżet 2026 to rekordowe inwestycje

Marszałek Sebastian Ciemnoczołowski
fot. Paweł Wańczko / lubuskie.pl

Województwo lubuskie wchodzi w 2026 rok z wyraźnym sygnałem: rozwój i inwestycje są priorytetem. Przyjęty przez sejmik budżet to jeden z najbardziej ambitnych planów finansowych ostatnich lat.

Ponad miliard złotych na rozwój regionu

Budżet województwa na 2026 rok zakłada wydatki na poziomie około 1,2 mld zł, z czego ponad 416 mln zł zostanie przeznaczone na inwestycje. To jasny dowód na to, że samorząd województwa nie ogranicza się do bieżącego administrowania, ale konsekwentnie buduje fundamenty pod długofalowy rozwój Lubuskiego.

Budżet jest tworem dosyć dynamicznym, poddanym na liczne zmiany. Takie też zmiany planujemy realizować w przyszłym roku. Znając wykonanie budżetu tego roku, wiemy, że już są możliwe – mówił marszałek Sebastian Ciemnoczołowski, dodając jednocześnie, że w budżecie znajdą się pieniądze i na Filharmonie Gorzowską, a także na jednostki ochrony zdrowia.

Znacząca część środków trafia na zadania majątkowe – drogi, mosty, obiekty publiczne i projekty strategiczne, które będą służyć mieszkańcom przez kolejne dekady.

Transport i infrastruktura na pierwszym miejscu

Największą pozycją w budżecie pozostaje transport i łączność. To właśnie tutaj skoncentrowano największe środki finansowe, co przekłada się na realne zmiany w terenie. Wśród kluczowych inwestycji znalazły się m.in.:

  • budowa mostu w Pomorsku – jednej z najważniejszych inwestycji komunikacyjnych w regionie,
  • realizacja mostu w Santoku,
  • kolejny etap obwodnicy Sławy,
  • szeroki pakiet modernizacji i rozbudowy dróg wojewódzkich.

Te projekty poprawią spójność komunikacyjną regionu, bezpieczeństwo ruchu oraz dostępność transportową zarówno dla mieszkańców, jak i przedsiębiorców.

Zdrowie, rodzina i sport – inwestycje w jakość życia

Budżet 2026 to nie tylko drogi i beton. Znaczące środki zostały zabezpieczone na ochronę zdrowia, w tym wkład własny do rozwoju Lubuskiego Uniwersyteckiego Centrum Onkologii – jednej z kluczowych inwestycji medycznych w regionie.

Samorząd województwa inwestuje również w projekty społeczne i sportowe, takie jak Centrum Wsparcia Rodziny w Gorzowie czy modernizacja obiektów sportowych w Drzonkowie. To działania, które bezpośrednio wpływają na komfort życia mieszkańców i dostęp do usług publicznych.

Kultura, edukacja i promocja regionu

W budżecie nie zabrakło także środków na kulturę, ochronę dziedzictwa oraz edukację. Województwo utrzymuje stabilne finansowanie instytucji kultury i szkół, a jednocześnie inwestuje w promocję regionu, m.in. poprzez działania wspierające dostępność komunikacyjną i rozpoznawalność Lubuskiego na zewnątrz.

Dobry budżet w trudnych czasach

Budżet na 2026 rok powstawał w wymagających warunkach finansowych, przy rosnących kosztach i niepewnej sytuacji gospodarczej. Tym bardziej jego ostateczny kształt pokazuje odwagę w podejmowaniu decyzji i konsekwencję w realizowaniu strategii rozwojowej województwa.

To budżet, który nie zachowuje się defensywnie, lecz aktywnie odpowiada na potrzeby regionu. Stawia na inwestycje, wzmacnia potencjał Lubuskiego i przygotowuje województwo na kolejne lata rozwoju.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Dla mieszkańców Lubuskiego budżet 2026 oznacza lepsze drogi, nowoczesną infrastrukturę, dostępniejszą ochronę zdrowia i stabilne finansowanie usług publicznych. To plan, który – zamiast odkładać decyzje – przyspiesza i wyznacza jasny kierunek: Lubuskie rozwija się konsekwentnie i z rozmachem.

Radni przeciwko projektowi z Budżetu Obywatelskiego

Radni przeciw budżetowi
fot. archiwum własne

To, co wydarzyło się na Sesji Rady Miejskiej w Żarach, trudno nazwać inaczej niż zaprzeczeniem idei Budżetu Obywatelskiego. Radni, mimo sprzeciwu burmistrz Edyty Gajdy i wbrew elementarnej logice, wykreślili z Wieloletniej Prognozy Finansowej zwycięski projekt mieszkańców: „Rewitalizacja skweru przy ul. Grunwaldzkiej przy fontannie”.

Decyzja ta wywołała na sali szok. Mieszkańcy, którzy od lat słyszeli, że Budżet Obywatelski jest ich narzędziem wpływu na miasto, właśnie dostali sygnał, że ich głos można ignorować, jeśli komuś po prostu nie pasuje. To była sesja, która podważyła sens udziału mieszkańców w decydowaniu o swoim mieście

Głos mieszkańców przegrał z polityką

Przypomnijmy: projekt rewitalizacji skweru zdobył 228 głosów, zajmując 3. miejsce w całym Budżecie Obywatelskim 2025 i 2. miejsce w kategorii inwestycyjnej. Zadanie zostało przez urząd wycenione na 200 tys. zł – zgodnie z zasadami BO. Jednak na etapie realnych kosztorysów, gdy połączono je częściowo z kolejnym wygranym projektem na rok 2026 (rzeźba hutnika-szklarza upamiętniająca hutę w Kunicach), wartość wzrosła.

Podczas sesji 27 listopada przewodniczący rady Robert Kaszubski, w imieniu klubów KO, Forum Samorządowego i Dobrego Miasta – Lepszego Powiatu, złożył wniosek formalny o wykreślenie projektu z WPF. Powód? Jak mówił:

Koszt zadania w tej kwocie (650 tys. zł) jest nie do przyjęcia.

Argument ten od razu spotkał się z kontrą ze strony urzędu i części radnych. Wyższy koszt nie jest niczym nadzwyczajnym – tak dzieje się od lat. Mieszkańcy głosują na ideę, a nie na techniczny kosztorys. Finalne ceny rosną z powodu zmian w rynku, szczegółowych wytycznych projektantów i konieczności wykonywania inwestycji zgodnie z przepisami.

Właśnie na to zwróciła uwagę burmistrz Edyta Gajda:

Mieszkańcy głosowali na projekt. Kosztorysy połączenia dwóch kolejnych zwycięskich zadań zwiększyły wartość inwestycji, ale to nie jest powód, by wyrzucać wolę mieszkańców do kosza. Uważam, że to działanie całkowicie niezasadne.

Dodatkowo burmistrz wskazała, że poprawka nie otrzymała akceptacji radcy prawnego – zabrakło opinii, bo nie da się jej przygotować „na kolanie”. To oznacza, że poprawka radnych może posiadać wady prawne, co otwiera drogę do zaskarżenia decyzji.

Ostrzejszy ton na sesji: „Co wy macie do tych Kunic?”

Najbardziej emocjonalnie zareagował radny Adrian Majewski:

Co wy macie do tych Kunic? Przez tyle lat były zaniedbywane, a dziś znowu zabieracie mieszkańcom ich inwestycję! Nie macie żadnego sensownego powodu. Mieszkańcy walczyli o ten projekt tak samo, jak wy o swoje.

Trudno było nie zauważyć, że po raz kolejny ofiarą politycznych przepychanek pada dzielnica, która od lat domaga się równych szans w miejskich inwestycjach.

Podwójne standardy? To radni sami podnosili koszty projektów

Na sesji głos zabrała również wiceburmistrz Angelika Sznabel, przypominając radnym fakty, które wielu z nich wolałoby przemilczeć:

W poprzednich latach sami radni lobbowali za projektami, które po głosowaniu podrożały kilkusetkrotnie. I wtedy nikomu to nie przeszkadzało.

Przypomniała konkretne przykłady:

  • Monitoring na osiedlu Zawiszy Czarnego – zgłoszony na 100 tys. zł, finalnie kosztował 509 tys. zł,
  • Park przy ul. Ludowej – koszt podniesiono niemal dwukrotnie,
  • Pump Track – w głosowaniu 400 tys. zł, finalnie ponad 600 tys. zł.

Nigdy wcześniej żaden projekt nie został wycięty tylko dlatego, że po kosztorysie okazał się droższy. I nigdy nie sugerowano, że mieszkańcy jednego osiedla mają mniejsze prawo do inwestycji niż inni.

Sznabel podsumowała:

– To wygląda jak dyskryminacja dzielnic. W jednych pozwalamy na wzrost kosztów, w innych odbieramy projekt mieszkańcom.

Co dalej?

Decyzja może zostać zaskarżona – zarówno z powodu braku opinii prawnej, jak i naruszenia zasad BO. Ale kluczowe jest coś innego: odbudowanie zaufania mieszkańców, że ich głos ma znaczenie. Wprawdzie część radnych przyznaje, że nie jest przeciwko budżetowi obywatelskiemu, ale to najwyraźniej puste słowa, bo zadaniu nie zmniejszono kwoty na inwestycję, a całkowicie usunięto finansowanie.

Jeśli Budżet Obywatelski stanie się tylko fasadą, „zabawką” rady miejskiej, to przestanie być narzędziem współdecydowania. A właśnie wtedy lokalna demokracja umiera najciszej.

Za wykreśleniem projektu „Rewitalizacja skweru przy ul. Grunwaldzkiej przy fontannie” głosowali radni:

  • Marian Popławki (Forum Samorządowe, reprezentuje mieszkańców Kunic, okręg nr 4)
  • Halina Majeryk (FS)
  • Aleksander Słowikowski
  • Tomasz Chmielewski (FS, dawniej Polska 2050)
  • Magdalena Lenczyk (Dobre Miasto, Lepszy Powiat)
  • Dawid Polok (DMLP)
  • Robert Kaszubski (Koalicja Obywatelska)
  • Jan Basztabin – (KO)
  • Małgorzata Merk (KO)
  • Grzegorz Chmielewski (KO)
  • Jerzy Candekidis (KO)

Rekordowy budżet dla miasta Żary – co zrobią radni?

Blisko 70 mln zł na inwestycje, najwyższe dochody w historii miasta i ograniczanie zbędnych wydatków. Oto projekt budżetu Żar przygotowany przez burmistrz Edytę Gajdę. Dokument trafi teraz pod obrady Rady Miejskiej i będzie testem na to, czy wygra rozwój, czy polityka.

To ma być budżet przełomowy. Po ponad 1,5 roku kadencji burmistrz Edyta Gajda po raz pierwszy może przygotować własny dokument po zapoznaniu się z realiami i stanem miasta – a ten, odziedziczony po poprzednikach, nie jest najlepszy. Niedoinwestowane szkoły, budynki wymagające pilnych remontów, jak w przypadku Biblioteki Publicznej czy mocno zaniedbany basen Wodnik, który w każdej chwili może zostać zamknięty. Do tego brak pomysłu na ożywienie rynku i wciąż odkładany temat remontu Zamku.

Ten ostatni projekt ma wreszcie fizycznie ruszyć w nowym roku. Urząd Miasta pozyskał rekordową sumę ponad 34 mln zł na renowację najważniejszego zabytku Żar. To jednak tylko początek inwestycji planowanych na 2026 rok. Miasto zamierza przeznaczyć blisko 25,5 mln zł na remonty i budowę nowych dróg. W zestawieniu znalazły się tak istotne zadania jak:

  • Budowa, przebudowa i remonty dróg: Spokojna, Kossaka, Chełmońskiego, Matejki i Folwarczna
  • Budowa i przebudowa ul. Huculskiej oraz Dolnośląskiej
  • Budowa ul. Dygasińskiego
  • Nowe ścieżki rowerowe: od ul. Katowickiej do ul. Moniuszki oraz na ul. Kilińskiego
  • Dokumentacje projektowe wielu zapomnianych dotąd ulic, m.in.: Armii Krajowej, Zwycięzców, Katowickiej, Parkowej, Słonecznej, Cegielnianej, Polnej, Witosa, Moniuszki (całkowicie nowa droga), Transportowej, Radomskiej, Rzeszowskiej i innych

Musimy być przygotowani. Mamy mieć szuflady pełne projektów, aby starać się o dofinansowania. Uważam to za myślenie strategiczne i przede wszystkim perspektywiczne dla mieszkańców – mówi Edyta Gajda.

W budżecie zapisano również środki na zakup i objęcie dodatkowych udziałów w spółce RTBS odpowiedzialnej za budowę mieszkań społecznych. Plan zakłada budowę trzech bloków mieszkalnych. W 2026 roku ma zostać przygotowane pozwolenie na budowę, a cała inwestycja potrwa około trzech lat.

Burmistrz nie zapomniała o oświacie. Miasto przekaże rekordowe 105 mln zł na zadania w szkołach i przedszkolach, z czego blisko 8 mln zł stanowić będą wydatki majątkowe – w tym termomodernizacje Przedszkola nr 10 i nr 7 oraz modernizacja boiska i sali gimnastycznej w SP nr 10. Nie zabraknie także wydatków na sport: poza kończącą się inwestycją – Centrum Sportów Leśna, kolejnym zadanie będzie termomodernizacja budynków Promienia. Zaplanowano wreszcie 750 tys. zł na przygotowanie projektu kompleksowego remontu basenu Wodnik.

Priorytetowe w kampanii Edyty Gajdy kwestie – budżet obywatelski i nowe nasadzenia – także znalazły swoje miejsce. „Zielone Centrum Żar” to projekt, który w znaczący sposób zmieni miasto pod względem terenów zielonych. Obejmuje między innymi długo wyczekiwane nasadzenia drzew przy Ratuszu. Dokładając do tego ożywienie rynku dzięki SOWIE, która ma ruszyć już w grudniu, można liczyć, że mieszkańcy faktycznie wrócą na rynek.

Projekt budżetu jest niezwykle ambitny i odpowiada na wiele potrzeb mieszkańców. Jestem pewien, że został przygotowany najlepiej jak to możliwe. Cieszę się, że burmistrz pamiętała o środkach na sport, kulturę i organizacje pozarządowe – mówi radny Adrian Majewski, zapowiadając, że będzie przekonywał do przyjęcia budżetu w całości.

Cały budżet zakłada rekordowe dochody – blisko 279 mln zł, przy wydatkach przekraczających 319 mln zł. Budżet jest jednak zrównoważony po stronie bieżącej, a na inwestycje miasto planuje zaciągnąć kredyt.

To szczególnie ważne, gdy chcemy się rozwijać. Stać nas na duże inwestycje, bo mądrze podchodzimy do wydatków i każdą złotówkę oglądamy kilka razy, zanim ją wydamy – podkreśla zastępca burmistrza Angelika Sznabel.

Teraz nad dokumentem pochylą się radni. Burmistrz Edyta Gajda liczy na konstruktywną dyskusję: – Możemy różnić się w kwestii sposobu prowadzenia miasta, ale wierzę, że wygra zdrowy rozsądek. Liczę, że radni zagłosują za największym inwestycyjnym budżetem w historii Żar i wesprą mój zespół urzędników w realizacji tych zadań – podsumowuje.

Zabytek na straty przez decyzję radnych

żarscy radni
fot. UM; własne

Nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej Żar z 5 listopada na długo zapadnie w pamięć mieszkańców. Zamiast decyzji otwierającej drogę do odnowy zabytkowej kamienicy w centrum miasta, część radnych postawiła mur nie do przebicia. Szansa na tchnienie nowego życia w historyczny budynek przy ul. Podwale 4 – tzw. Kamienicę Obywatelską – została zatrzymana jednym głosowaniem.

To miało być miejsce wyjątkowe – centrum organizacji pozarządowych, społeczników i mieszkańców. Przestrzeń dla ponad 80 stowarzyszeń, które dziś tułają się po wynajmowanych lokalach, podczas gdy sportowcy mają do dyspozycji miejskie obiekty za darmo. Władze miasta chciały przeznaczyć 300 tys. zł na dokumentację techniczną, która umożliwiłaby sięgnięcie po środki z funduszy norweskich, europejskich lub ministerialnych – nawet do 100% wartości inwestycji. A że potrafią to robić, pokazało pozyskanie 34 mln zł na remont zamku. Wstępnie koszt renowacji szacowano na ok. 40 mln zł, ale bez projektu nie da się zdobyć ani złotówki.

– Nie znajdujemy uzasadnienia, aby przyjąć dodatkowy ciężar finansowy, jakim jest Kamienica Obywatelska – powiedział na początku sesji w imieniu klubów Koalicji Obywatelskiej, Forum Samorządowego oraz Dobrego Miasta, Lepszego Powiatu przewodniczący Rady Miejskiej Robert Kaszubski.

Problem polega na tym, że bogate uzasadnienie było pokazane na komisji, a w dniu sesji prezentowała je jeszcze zastępca burmistrza Angelika Sznabel. Wcześniej kamienicę dwukrotnie próbowano sprzedać, ale bezskutecznie. Pomysł tzw. Kamienicy Obywatelskiej to projekt niezwykle ciekawy dla ożywienia żarskich środowisk społecznych i aktywności mieszkańców. Kamienica miałaby być przestrzenią do tworzenia ciekawych obywatelskich projektów.

– Pojawia się za dużo niewiadomych. Nie wiemy, ile będzie kosztowała. Byliśmy w tym obiekcie i jest w fatalnym stanie. Może kosztować nawet 20 mln zł. Kto będzie nią zarządzał? – dopytywał przewodniczący Kaszubski, jakby w oderwaniu od tego, co przed momentem podawała wiceburmistrz Angelika Sznabel.

Projektu próbowała bronić radna Joanna Werster-Wojtaszek: – Omawialiśmy to na wczorajszej komisji i możliwości finansowania remontu kamienicy. WPF jest potrzebny, aby starać się o środki. Przeglądy budowlane obiektu narzucają remonty, które Urząd Miasta i tak będzie musiał ponosić – przekonywała.

– To radni zabezpieczają środki na realizację zadań inwestycyjnych. Tych powyżej 100 tys. zł w samym tylko roku 2025 było ponad 20, w tym olbrzymie remonty dróg: Sportowej, Bohaterów Getta czy trwający remont Huculskiej i Dolnośląskiej. Mamy jednak pomysł i wizję, aby przyciągnąć mieszkańców do centrum. Remont zamku, otwarcie SOWY, a teraz Kamienica Obywatelska. Żałuję, że radni nie mieli dziś odwagi, aby realizować ambitne projekty – mówiła w rozmowie z nami Edyta Gajda, burmistrz Żar.

Niektórzy mieszkańcy mówią dziś wprost: to nie był głos rozsądku, lecz demonstracja siły. Decyzja, która nie tylko przekreśla szansę na rewitalizację zabytku, ale też osłabia lokalne środowiska społeczne.

Tym bardziej że rok temu ci sami radni widzieli zasadność odstąpienia od sprzedaży kamienicy i przekazania jej w użyczenie na potrzeby działalności Żarskiego Domu Kultury. Dotarliśmy do wniosków z Komisji Oświaty, Kultury, Sportu i Spraw Społecznych Rady Miejskiej z 24 października 2024 r. Mówi o tym pkt 5 dokumentu (wskazane działki to te, na których stoi kamienica).

Wtedy wszyscy radni byli „za”, m.in.: Robert Dziadul, Tomasz Chmielewski, Robert Kaszubski, Dawid Polok. Jak głosowali na nadzwyczajnej sesji? Za wnioskiem o wykreślenie Kamienicy Obywatelskiej z WPF. Trudno nazwać to inaczej niż hipokryzją wybranych przez mieszkańców radnych.

Co dalej z Kamienicą Obywatelską? Burmistrz Edyta Gajda zapewnia, że tak ambitnego i potrzebnego projektu nie porzuci. Zaproponuje radnym ten sam projekt w projekcie budżetu na 2026 rok. – Jeżeli będą potrzebne kolejne wyjaśnienia, analizy, plany czy koncepcje, to oczywiście chętnie je radnym przedstawimy. Liczę na to, że tym razem skupią uwagę i nas wysłuchają – dodaje w rozmowie.

Poniżej publikujemy wyniki głosowania oraz dokumenty z 24 października 2024 r. (na zielono radni którzy byli za wykreśleniem projektu Kamienicy Obywatelskiej z WPF)

Oglądaj „Młodego Lubuszanina TV”!

Stowarzyszenie Mediów Obywatelskich wspólnie ze Stowarzyszeniem NOVUM z Gorzowa Wlkp. wraz z młodymi Lubuszanami od 5 lat tworzy jedyne w województwie lubuskim regionalne media młodzieżowe pod nazwą „Młody Lubuszanin”. W ramach swoich działań wydają gazetę w formie półrocznika oraz emitują odcinki telewizji internetowej.

W 2025 roku na kanale You Tube „Młodego Lubuszanina” można obejrzeć 20 nowych odcinków młodzieżowej telewizji internetowej „Młody Lubuszanin TV” (https://www.youtube.com/@mlodylubuszanin).

Odcinki są publikowane na bieżąco (w tym momencie można obejrzeć ponad 60 odcinków z tego roku i lat poprzednich). Młodzi dziennikarze rozmawiają z ludźmi o ciekawych pasjach, pokazują lokalnych artystów, promują swoje pasje, odwiedzają ciekawe turystycznie miejsca w regionie, prowadzą debaty, sondy uliczne, biorą udział w wydarzeniach kulturalnych i społecznych. Szczegóły dotyczące działań młodzieżowych mediów można znaleźć na Facebooku Stowarzyszenia Mediów Obywatelskich (www.facebook.com/Stowarzyszeniemediow).

Gorąco zachęcamy do oglądania „Młodego Lubuszanina TV”, zgłaszania swoich pomysłów, którymi powinni zająć się młodzi dziennikarze oraz dołączenia do nas!

Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

Czytaj „Młodego Lubuszanina”!

Stowarzyszenie Mediów Obywatelskich wspólnie ze Stowarzyszeniem NOVUM z Gorzowa Wlkp. wraz z młodymi Lubuszanami od 5 lat tworzy jedyne w województwie lubuskim regionalne media młodzieżowe pod nazwą „Młody Lubuszanin”.

W ramach swoich działań wydają gazetę w formie półrocznika oraz emitują odcinki telewizji internetowej. W tym roku wydadzą kolejne dwa numery młodzieżowego czasopisma społeczno-kulturalnego „Młody Lubuszanin”. Czasopismo zawiera artykuły i zdjęcia młodych Lubuszan, którzy biorą udział w projekcie „Młody Lubuszanin”. Uczniowie, studenci i młodzi dorośli piszą, m.in. o wierze młodych Lubuszan, młodych rodzicach, miejscach wartych odwiedzenia w Lubuskiem, młodych lokalnych sportowcach, recenzują albumy lubuskich muzyków, czy relacjonują wydarzenia kulturalne w regionie.

Pierwszy tegoroczny numer  magazynu można pobrać bezpłatnie ze strony https://mlodylubuszanin.wordpress.com/o-magazynie/. Wersja papierowa trafia zaś do lubuskich szkół i bibliotek (szczegóły na Facebooku Stowarzyszenia Mediów Obywatelskich (www.facebook.com/Stowarzyszeniemediow).

Gorąco zachęcamy do czytania „Młodego Lubuszanina”, zgłaszania swoich pomysłów, którymi powinni zająć się młodzi dziennikarze oraz dołączenia do nas!

Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO

Największa inwestycja w historii Zielonej Góry

fot. UM Zielona Góra

Podpisana została umowa na realizację największego w dziejach Zielonej Góry projektu inwestycyjnego, którego wartość wynosi niemal 300 milionów złotych.

„Poprawa efektywności komunikacji miejskiej – Etap II” to przedsięwzięcie, które całkowicie odmieni transport publiczny w mieście, czyniąc go szybszym, bardziej ekologicznym i przyjaznym pasażerom. Umowę w obecności wiceprezydentów podpisał Marcin Pabierowski, prezydent Zielonej Góry.

Dziś jest dla mnie bardzo ważny dzień! To ogromny krok w stronę nowoczesnego i ekologicznego transportu publicznego w naszym mieście! – mówił w trakcie historycznego podpisywania umowy.

Koszt projektu wynosi 292 064 188 zł, z czego aż 180 milionów zł pochodzi z dofinansowania z Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027. Dzięki temu Zielona Góra znalazła się w gronie miast, których rozwój komunikacyjny wpisuje się w ogólnopolskie i europejskie priorytety.

Inwestycja obejmie szereg działań, które znacząco poprawią jakość życia mieszkańców. Powstanie rozbudowany system ITS na skrzyżowaniach i przejściach, umożliwiający płynniejszy ruch i priorytet dla autobusów. Na ulicach Batorego i Łużyckiej wytyczone zostaną nowe buspasy, pozwalające ominąć korki, a ponad 5 km nowych ścieżek rowerowych połączy istniejącą infrastrukturę i zachęci do korzystania z alternatywnych środków transportu. Zmodernizowana zostanie pętla autobusowa przy ul. Jędrzychowskiej, wyposażona w możliwość ładowania elektrycznych pojazdów przegubowych.

Duży nacisk położono na wygodę pasażerów – w mieście pojawi się 29 nowych tablic Systemu Informacji Pasażerskiej, a 15 dotychczasowych zostanie wymienionych. Dzięki nim informacje o kursach i ewentualnych opóźnieniach będą dostępne w czasie rzeczywistym. Z kolei 12 instalacji fotowoltaicznych z magazynami energii pozwoli w pełni zabezpieczyć zapotrzebowanie MZK na prąd do zasilania autobusów elektrycznych, co uczyni komunikację miejską w Zielonej Górze neutralną energetycznie.

Projekt to wspólne przedsięwzięcie Miasta Zielona Góra i Miejskiego Zakładu Komunikacji, który odpowiada za zadania o wartości blisko 89 milionów złotych. Jak podkreślają władze miasta, realizacja inwestycji otworzy nowy rozdział w historii lokalnego transportu publicznego, stawiając Zieloną Górę w czołówce europejskich miast pod względem nowoczesnych i ekologicznych rozwiązań.

Janusz Kubicki z prokuratorskimi zarzutami

Kubicki
fot. Lubuskie Centrum Informacyjne

Były prezydent Zielonej Góry usłyszał zarzuty — co stoi za inwestycją, która przyniosła straty?

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze ogłosiła, że skierowała zarzuty przeciwko Januszowi Kubickiemu – byłemu prezydentowi miasta – zarzuty dotyczące działania na szkodę interesu publicznego i majątkowych interesów miasta Zielona Góra. (zarzut popełnienia czynu z art. 231 par. 1 k.k.)

Według informacji medialnych, kluczowe zarzuty dotyczą umowy najmu kamienicy przy al. Niepodległości 10 w Zielonej Górze zawartej przez miasto zamiast zakupu obiektu.

Prokuratura wskazuje, że najem nie był absolutnie konieczny lub uzasadniony, a miesięczny czynsz wynosił ponad 100 tys. zł, co przez lata generowało ogromne zobowiązania dla miasta. Umowa została zawarta na 10 lat co mogło skutkować kosztami rzędu 15 mln zł. Z kolei koszt zakupu tej nieruchomości z remontem to… około 9 mln zł.

Gdyby nieruchomość była kupiona, miasto mogłoby ją wynajmować lub sprzedać w przyszłości, generując przychody. W dłuższej perspektywie, rosnące koszty wynajmu oraz brak korzyści majątkowych mogły oznaczać dla budżetu kilkumilionowe straty.

Zarzuty stawiają Kubickiemu działania celowe – czyli podejmowanie decyzji, które niosły szkodę dla interesu publicznego (miasta) oraz jego majątku.

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. O dalszych ustaleniach w toku śledztwa Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze będzie informowała opinię publiczną w kolejnych komunikatach – czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Po przejęciu obowiązków prezydenta miasta przeprowadziłem audyt w urzędzie i sprawdziłem umowy podpisywane przez mojego poprzednika. Moje wątpliwości wzbudziła dziwna transakcja wynajmu kamienicy na 10 lat za 12 milionów złotych, kiedy wcześniej, w 2022 roku były prezydent chciał tę kamienicę kupić za 6 milionów zł poprzez spółkę miejską KTBS. Dodatkowo, w wynajętym budynku, zostały wykonane koszmarnie drogie remonty za ponad 3 miliony złotych za pieniądze podatników zielonogórskich, podczas gdy ten budynek po 10 latach stracimy jako miasto – mówi Marcin Pabierowski w rozmowie z TVN24, obecny prezydent Zielonej Góry, który zaalarmował prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 – art. 231 par. 1 k.k.

Sebastian Ciemnoczołowski nowym Marszałkiem Województwa

Zarząd Województwa

Sierpniowa Sesja Sejmiku Województwa Lubuskiego ma jeden najważniejszy punkt. Wybór nowego składu Zarządu Województwa Lubuskiego.

Po zapowiedzi dotychczasowego Marszałka Marcina Jabłońskiego o podaniu się do dymisji i odwołaniu składu województwa oczywistym stał się wybór nowego zarządu. Zapowiadał to również szef Koalicji Obywatelskiej w regionie Waldemar Sługocki.

Sebastian Ciemnoczołowski 20 głosami za został wybrany Marszałkiem Województwa Lubuskiego. Nowy marszałek zgłosił następujące osoby na stanowiska:

Grzegorz Potęga – Wicemarszałek Województwa Lubuskiego

Hubert Harasimowicz – Wicemarszałek Województwa Lubuskiego

Jacek Urbański – Członek Zarządu Województwa Lubuskiego

Anna Chinalska – Członek Zarządu Województwa Lubuskiego

Rusza Budżet Obywatelski 2026 – zgłoś swój pomysł

Żary

Nie ma lepszego sposobu na wydanie publicznych środków, jak na realizację zadań zleconych przez mieszkańców – mówi burmistrz Edyta Gajda, promując nowe rozdanie Budżetu Obywatelskiego w Żarach. Właśnie ruszyło zbieranie zgłoszeń na działania inwestycyjne oraz bieżące.

21 lipca rozpoczął się nabór projektów do kolejnej edycji Żarskiego Budżetu Obywatelskiego. Mieszkańcy mają czas do 1 sierpnia, by zgłosić swoje pomysły – inwestycyjne, ekologiczne czy kulturalne – które mogą zostać zrealizowane już w 2026 roku. Cały proces odbywa się elektronicznie, za pośrednictwem platformy https://zary.konsultacjejst.pl/budzet-obywatelski.

To jeden z najważniejszych mechanizmów partycypacji obywatelskiej w naszym mieście. Każdy mieszkaniec powyżej 16. roku życia ma prawo nie tylko głosować, ale przede wszystkim proponować rozwiązania, które zmieniają Żary na lepsze – podkreśla burmistrz Edyta Gajda.

Zasady są proste. Można zgłaszać projekty inwestycyjne (do 400 tys. zł) lub nieinwestycyjne i ekologiczne (do 50 tys. zł). Warunkiem jest ogólnodostępność – projekty muszą służyć wszystkim mieszkańcom. Dodatkowo, zadania inwestycyjne mogą być realizowane wyłącznie na terenach należących do miasta, zaś nieinwestycyjne – przez instytucje kultury lub zakład budżetowy.

W 2025 roku mieszkańcy oddali 1348 głosów. Dzięki ich decyzjom zrealizowane zostaną m.in. modernizacja i doposażenie placu zabaw na os. Muzyków, budowa mini boiska przy ul. Witosa oraz kontynuacja cyklu „Kino pod chmurką”. Łącznie wybrano siedem projektów, które otrzymały najwięcej głosów w swoich kategoriach.

To pokazuje, że mieszkańcy chcą angażować się w rozwój miasta i mają konkretne pomysły. Wierzę, że w tym roku zgłosimy jeszcze więcej wartościowych inicjatyw. Zachęcam: nie czekajcie na innych, weźcie sprawy w swoje ręce apeluje Edyta Gajda.

Zgłoszenia przyjmowane są do 1 sierpnia. Do 5 września potrwa weryfikacja wniosków, a głosowanie odbędzie się w dniach 22 września – 13 października. Wyniki poznamy 15 października.