piątek, 14 czerwca, 2024
Strona głównaWiadomościZielona GóraOsłabiony Zastal przegrywa z Czarnymi Słupsk

Osłabiony Zastal przegrywa z Czarnymi Słupsk

Przez 30 minut Enea Stelmet Zastal BC Zielona Góra utrzymywała prowadzenie. Kluczowa okazała się czwarta kwarta, w której lepsi byli gospodarze. Pomimo bardzo dobrej gry Geoffrey’a Groselle’a zielonogórzanom nie udało się pokonać Czarnych Słupsk.

Zielonogórzanie rozpoczęli niedzielny mecz w Słupsku od udanych dwóch akcji. Najpierw punkty zdobył Paweł Kikowski, a później Geoffrey Groselle. Gospodarze mieli problemy ze skutecznością i popełnili kilka błędów, dzięki czemu Zastal utrzymywał przewagę. Po niecałych czterech minutach gry Czarni wyrównali wynik i na tablicach mieliśmy 6:6. Zastalowcy odskakiwali, a rywale gonili. Przy kolejnej przewadze gości punkty z faulem zdobył Michał Michalak, co po raz kolejny doprowadziło do remisu. W połowie pierwszej kwarty na parkiecie pojawili się obydwaj bracia Wójcikowie. Zastal prowadził 12:10, ale gracze Davida Dedka przekroczyli limit przewinień. Obydwa zespoły próbowały powiększyć wyniki rzutami z dystansu, co w większości przypadków kończyło się niepowodzeniem. Po dosyć wyrównanych 10 minutach meczu zielonogórzanie wygrywali 20:12.

Na początku drugiej kwarty Zastalowcy postawili na mocną obronę. Opłaciło im się to, ponieważ wybronili kilka akcji, a po drugiej stronie parkietu powiększali wypracowaną wcześniej przewagę. Dobra defensywa uniemożliwiała Czarnym szybkie wejścia pod kosz, a ich skuteczność zza linii 6,75 metra nie zachwycała. Prowadzenie Zastalu wzrosło do 11 „oczek”, ale swoje trzecie przewinienie otrzymał Geoffrey Groselle (wtedy lider meczu z 7 punktami na koncie). Słupszczanie swój limit fauli wykorzystali w pierwszych dwóch minutach kwarty, lecz zielonogórzanie nie korzystali z szans z linii rzutów wolnych. Na tablicach mieliśmy 25:17 dla gości. Przez chwilę Zastalowcy prowadzili już nawet 13 punktami, ale Czarni walczyli dalej przy wsparciu swojej publiczności. O zmniejszenie strat walczyli najbardziej Michał Michalak i Michael Caffey. Na półtorej minuty do końca pierwszej połowy przewaga zielonogórskiej drużyny „stopniała” do 3 punktów, a na 22 sekundy za trzy trafił Verners Kohs i mieliśmy kolejny remis, tym razem 36:36. Ostatnia akcja należała jednak do Novaka Musića. Zastal prowadził po dwóch kwartach 38:36.

Po przerwie na parkiet wrócił Geoffrey Groselle i od razu zaliczył udane trzy akcje, w tym raz trafiając z półdystansu. W ekipie gospodarzy doszło do kilku błędów i niecelnych rzutów, dzięki czemu przewaga Zastalu rosła. Po celnej dwójce Pawła Kikowskiego zielonogórska drużyny prowadziła 46:38. Po tym rzucie trener Cesnauskis poprosił o przerwę, z której jego zawodnicy wrócili bardziej zmotywowani. Szybko odrobili cztery „oczka”, ale zielonogórzanie nie pozwolili mi się zbliżyć bardziej. W połowie kwarty prowadzenie Zastalowców wynosiło 9 punktów. Obydwie drużyny miały nieco problemów ze skutecznością, przez co wynik nie był zbyt wysoki. Pod koniec trzeciej części meczu doszło do przebudzenia gospodarzy. Czarni odrobili prawie wszystkie „oczka” straty. Na szczęście kwarta zakończyła się celnym rzutem wolnym Jana Wójcika i Zastal przed ostatnią kwartą wygrywał 54:52.

Już w pierwszej akcji czwartej kwarty Benas Griciunas doprowadził do kolejnego remisu w tym meczu, a w kolejnej Michael Caffey wyprowadził drużynę z Słupska na pierwsze prowadzenie. Czarni wygrywali 56:54, a zawodnicy Zastalu nie trafiali rzutów z gry. Pierwszy punkt w tej kwarcie dla gości zdobył Geoffrey Groselle z linii rzutów wolnych dopiero po ponad 3 minutach. Na szczęście dla Zastalowców gospodarze także przez kilka akcji mieli problemy ze skutecznością. Czarni jednak szybciej przerwali złą passę i zaczęli powiększać przewagę. Zastal walczył, najbardziej na parkiecie efektywny był wcześniej wymieniony środkowy. To właśnie on na niecałe 5 minut zmniejszył straty do jednego „oczka”. Brakowało jednak dobrej obrony i skuteczności innych graczy. W niecałe dwie minuty słupszczanie ponownie odskoczyli, lecz teraz na 6 punktów. Gospodarze grali długie akcje, które na szczęście nie zawsze kończyły się trafieniami. Niestety, w końcówce meczu pojawiły się błędy w grze zielonogórzan, co doprowadziło do porażki Zastalu. Po chaotycznych ostatnich sekundach spotkania to Grupa Sierleccy Czarni Słupsk wygrała we własnej hali 73:69.

Najlepszym graczem w Zastalu był Geoffrey Groselle. Środkowy zdobył 20 punktów i zebrał 5 piłek. Dobre spotkanie zaliczył także Novak Musić, notując 16 „oczek”, 5 zbiórek i 2 asysty.

W ekipie Czarnych najwięcej punktów dobył Macio Teague – 21. Liderem był jednak Michał Michalak z 18 „oczkami” i 10 zbiórkami.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ZIELONA GÓRA

Zielona Góra
zachmurzenie duże
13.2 ° C
14.5 °
11.4 °
38 %
0.5kmh
88 %
czw.
13 °
pt.
20 °
sob.
24 °
niedz.
23 °
pon.
25 °

NAJPOPULARNIEJSZE