sobota, 26 listopada, 2022
Strona głównaWiadomościByła Senator i obecna Radna PiS zmuszała do podpisania deklaracji partyjnej?

Była Senator i obecna Radna PiS zmuszała do podpisania deklaracji partyjnej?

Takie rewelacje pojawiły się we wczorajszej wieczornej rozmowie z działaczem społecznym Stanisławem Czerczakiem. Podczas rozmowy w sprawie domniemanego mobbingu w WORD Gorzów, rozmówca przyznał, że sam został kiedyś zmuszony do podpisania deklaracji partyjnej.

Byłem członkiem Platformy Obywatelskiej w roku 2014 i zostałem do legitymacji niejako zmuszony przez ówczesną Senator tejże partii. Skontaktowano się ze mną w celu objęcia funkcji dyrektora biura senatorskiego. Byłem wtedy w potrzebie, gdyż nie miałem pracy, a na utrzymaniu rodzinę i małe dziecko więc chętnie zgodziłem się, żeby powziąć tę pracę. Z umową o pracę została mi wręczona deklaracja członkowska – mówił na antenie TVP INFO Stanisław Czerczak.

Okazuje się, że w 2014 roku przez pewien okres pracował on w biurze senatorskim Heleny Hatki, obecnie radna wojewódzka Prawa i Sprawiedliwości. Czerczak uważa, że wtedy podpisał deklarację, bo zmusiła go do tego sytuacja. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z radną Heleną Hatką, która zastrzega, że rozmowy w telewizji nie oglądała.

Pan Stanisław Czerczak to dobrze zbudowany, wysoki mężczyzna. Jak ja mogłam go do czegoś zmusić. Przyjęłam go do siebie, bo chciałam czegoś nauczyć. Niestety nie został długo na tym stanowisku i jednocześnie odszedł z partii. Obecnie nie mam z nim żadnego kontaktu – mówi w rozmowie z nami radna.

Czy zmuszała go Pani do podpisania deklaracji partyjnej? – Absolutnie nie było takiej sytuacji. Nie używałam w stosunku do niego przemocy. W moim biurze senatorskim liczyły się jedynie kwalifikacje i zaangażowanie dla mieszkańców Gorzowa i województwa lubuskiego. Przynależność partyjna jest wolnym wyborem każdego człowieka. – odpowiada radna Helena Hatka.

Jaka jest praktyka w biurach poselskich i senatorskich? Należy pamiętać, że osoby na tych stanowiskach zatrudniają kancelarie Sejmu i Senatu, a nie partie polityczne. O zdanie poprosiliśmy Marcina Jastrzębskiego, dyrektora biura poselskiego Krystyny Sibińskiej z Platformy Obywatelskiej.

Jest pan pierwszą osobą, z którą rozmawiam o mojej legitymacji. Odpowiadając: nie, nie mam takiej. Biuro poselskie służy każdemu obywatelowi. Powinno być możliwie szeroką platformą społeczną, nie zaś ograniczać i obniżać skuteczność konkretnymi łatkami – mówi Jastrzębski – Rozumiem, że gdzie indziej może to funkcjonować inaczej i jest to indywidualna sprawa każdej osoby. Natomiast przez Poseł na Sejm Krystynę Sibińską, rozliczany jestem jedynie z efektów mojej pracy, nie zaś za poglądy – dodaje.

Sprawę komentuje również radny Sebastian CiemnoczołowskiJestem pewien, że te rewelacje powinna wyjaśnić radna Helena Hatka, bo to obciąża całą jej formację polityczną. Jeżeli jednak nieprawdę mówi Pan Czerczak to poddaje to pod wątpliwość inne jego publiczne wypowiedzi – mówi w rozmowie szef klubu Platformy Obywatelskiej w Sejmiku Województwa – Ja osobiście cieszę się, że w Platformie Obywatelskiej zostali ludzie ideowi – dodaje

W sprawie może nie tylko chodzić o to kto mówi prawdę, ale również na byłej Senator mogą ciążyć zarzuty prawne. W grę wchodzi dyskryminacja ze względu na poglądy i uzależnianie ich od zatrudnienia.

Warunkowanie zatrudnienia, w szczególności w publicznych zakładach pracy, od wstąpienia w szeregi konkretnej partii politycznej, może zostać poczytane jako przejaw dyskryminacji pracownika z uwagi na poglądy polityczne. Tego typu warunek dyskwalifikuje bowiem osoby, które są neutralne politycznie, lub mają inne poglądy, albo przynależą do innych ugrupowań politycznych – wskazuje adwokat Robert Kornalewicz.

Oskarżenie działacza społecznego stawia radną Prawa i Sprawiedliwości w złym świetle. Poprosiliśmy o wypowiedź Stanisława Czerczaka, ten jednak ostatecznie nie autoryzował swojej odpowiedzi, którą zaproponowaliśmy do opublikowania. Uważał, że cały jego cytat zawierający również odniesienia do bieżących spraw z WORD należy wstawić do artykułu. Po naszej sugestii, że nijak ma się sprawa z 2014 roku z jego zatrudnieniem do rzekomego mobbingu w WORD, odmówił nam publikacji. Jednocześnie wskazał, że opublikuje całą naszą rozmowę z nim. Wydaje nam się, że trochę brakuje tutaj logiki.

W rozmowie z nami jednak sugerował jeszcze, że powinniśmy zająć się sprawą Pani Szypiórkowskiej, a nie uciekać tematami pobocznymi od meritum. To zadziwiające, że pan Czerczak sugeruje mediom, jakimi sprawami powinny się zajmować, jakimi nie. Niedawno podobne zarzuty pod adresem marszałek województwa kierowała Gazeta Lubuska.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Dyskusja (musisz być zalogowana/y na Facebooku)

- Reklama -
POWIĄZANE ARTYKUŁY
- Reklama -

POGODA ZIELONA GÓRA

Zielona Góra
zachmurzenie duże
6.3 ° C
7.8 °
5.4 °
69 %
1.4kmh
100 %
sob.
6 °
niedz.
8 °
pon.
4 °
wt.
5 °
śr.
3 °

NAJPOPULARNIEJSZE