Strona główna Blog Strona 109

Ciąg dalszy utrudnień w ruchu na Kosynierów Gdyńskich w Gorzowie

Gorzowskie Inwestycje Miejskie

Przebudowa sieci wodociągowej, prowadzona w ciągu ulicy Kosynierów Gdyńskich, wkracza w nowy etap. To oznacza nowe utrudnienia dla wszystkich kierowców poruszających się w tamtym rejonie. Co zmieni się tym razem?

Roboty na Kosynierów Gdyńskich rozpoczęły się pod koniec marca i prowadzone są równolegle przez dwie firmy: Eurovia zajmuje się wykonaniem nowej nawierzchni drogi i chodników, a także przebudową skrzyżowania i budową nowego ronda, a firma Wuprinż przebudowuje znajdującą się tam sieć wodociągową. I to właśnie roboty związane z wodociągami od środy (16.08) wkraczają w nowy etap.

„Wykonawca robót firma Wuprinż, zajmie połowę jezdni na odcinku od ul. Jagiellończyka do ul. Mościckiego. Na wskazanym odcinku drogi, w kierunku ul. Mickiewicza i Mościckiego, ruch będzie jednokierunkowy„ informują pracownicy spółki Gorzowskie Inwestycje Miejskie.

Na odcinku od Matejki do Jagiellończyka pozostawiony zostaje ruch dwukierunkowy, a w nocy prowadzone będą prace na skrzyżowaniu ul. Kosynierów Gdyńskich, Mościckiego i Mickiewicza. Wjazd i wyjazd w tym czasie ul. Mościckiego będzie niedostępny.

Przypomnijmy: szczegółowy plan prac inwestycyjnych na Kosynierów Gdyńskich można znaleźć na oficjalnej stronie miasta. Informacje o zmianach można też na bieżąco sprawdzać na stronie Gorzowskich Inwestycji Miejskich.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Znamy listę Koalicji Obywatelskiej do Sejmu

Platforma Obywatelska
fot. Paweł Wańczko / Lubuskie.pl

Elżbieta Anna Polak, lubuska marszałkini otworzy listę Koalicji Obywatelskiej w naszym województwie. Tak wczoraj zdecydował zarząd krajowy, a dzisiaj wybór zatwierdziła rada krajowa wraz z koalicjantami. Na liście są obecni parlamentarzyści z Waldemarem Sługockim, a także społecznicy i szef samorządowców w Lubuskim – Marek Cebula.

– Lubuska drużyna jest niezwykle zróżnicowana. Są nasi koalicjanci ze środowiska samorządowego „TAK dla Polski”, którego przedstawicielem jest marszałek Polak, jest Inicjatywa Polska czy też Zieloni z Panią Joanną Liddane. Koalicja Obywatelska to również sprawdzeni parlamentarzyści. To mocna drużyna – będziemy przekonywać do siebie Lubuszan – mówił na gorąco w rozmowie z nami szef lubuskiej PO Waldemar Sługocki. On sam znajdzie się na miejscu nr 2. Cztery lata temu to właśnie z tej pozycji zrobił najlepszy wynik na liście.

Pierwsze miejsce na liście to wynik decyzji zarządu krajowego partii i zajmie je doświadczona marszałkini Elżbieta Anna Polak, która nie kryje, po co startuje do Sejmu. – Walczę o prawdę, prawdziwe wartości i uczciwą Polskę, dlatego startuje do Sejmu. Pierwszy raz po 23 latach zdecydowałam się nie odmówić, gdyż otrzymywałam takie propozycje, ale jak dzisiaj mówił Michał Kołodziejczak z Agrounii to stan wyższej konieczności. Teraz to jest albo my, albo PiS – komentowała włodarz województwa.

Miejsce trzecie przypadło dla Krystyny Sibińskiej, znanej parlamentarzystki z Gorzowa Wlkp, która wierzy w bardzo dobry wynik partii w najbliższych wyborach parlamentarnych.

– Lubuska lista jest bardzo mocna. Jest odzwierciedleniem wszystkich środowisk, które tworzą Koalicję Obywatelską to daje gwarancję na wygraną i jestem przekonana, że wszyscy, którzy są na tej liście będą ciężko pracowali, bo wszyscy mamy Polskę w naszych sercach. Wszystkim zależy na tym, aby wygrała Polska, a przegrał PiS – przewiduje posłanka.

Miejsce czwarte i piąte przypadło obecnemu senatorowi Robertowi Dowhanowi oraz posłance Katarzynie Osos. Dowhan ustąpił miejsca generałowi Mirosławowi Różańskiemu z Polski 2050, który wystartuje w ramach Paktu Senackiego. Z kolei na 8 miejscu znalazł się niezwykle popularny samorządowiec, burmistrz Krosna Odrzańskiego Marek Cebula, który pełni również funkcję prezesa Zrzeszenia Gmin Województwa Lubuskiego. Szef samorządowców mówi nam, dlaczego zdecydował się na start w wyborach

– Dzisiaj stoimy przed wyborem – Polska albo Państwo PiS. Potrzeba wielkiej mobilizacji, należy odsunąć na jakiś czas osobiste ambicje i… wszystkie ręce na pokład, każdy głos na przedstawiciela dzisiejszej opozycji jest wart nie tylko złota, ale garści diamentów – dodał M. Cebula.

Na liście nie ma obecnego członka zarządu województwa Marcina Jabłońskiego, który we wcześniejszych propozycjach się pojawiał. Jednak w kontekście startu Elżbiety Anny Polak do Sejmu, prawdopodobnie to Jabłoński zostanie kandydatem na Marszałka Województwa.

Pełna lista Koalicji Obywatelskiego:

  1. Elżbieta Anna Polak
  2. Waldemar Sługocki
  3. Krystyna Sibińska
  4. Robert Dowhan
  5. Katarzyna Osos
  6. Jerzy Wierchowicz (.Nowoczesna)
  7. Cecylia Brodzińska
  8. Marek Cebula
  9. Elżbieta Kozak
  10. Krzysztof Kola
  11. Joanna Liddane (Zieloni)
  12. Nadia Oleszczuk-Zygmuntowska (iPL)
  13. Anna Ciszka-Marczewska
  14. Przemysław Lis
  15. Monika Karasińska
  16. Mateusz Gajdemski
  17. Magdalena Harasimowicz
  18. Adam Kołwzan
  19. Alina Jągowska
  20. Izabela Fehner
  21. Kornelia Drzewiecka-Wilusz
  22. Halina Kunicka
  23. Ilona Wojciechowska
  24. Radosław Wróblewski

💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Już dzisiaj Muzyka w Raju w Zielonej Górze

muzka

Utwory Giuseppe Sammartiniego, Johanna Sebastiana Bacha czy Antonio Vivaldiego usłyszymy już dzisiaj w Sali Kolumnowej Urzędu Marszałkowskiego. Koncert „Prawda i postprawda” ma mieć wymiar pozwalający na nieco inną interpretację dzieł.

– Zapraszamy do raju. Lubuskiego Raju. Już dzisiaj wspaniały koncert „Prawda i postprawda”, który z pewnością intryguje i zachęci do odwiedzenia. Festiwal to nasza ikona i nasza marka, którą wspieramy od 21 lat – mówiła na konferencji prasowej marszałkini Elżbieta Anna Polak.

To nie jedyne koncerty Festiwalu Muzyka w Raju, który trwa od 4 sierpnia. Ostatni muzyczny tydzień zabrzmi w Zielonej Górze, Międzyrzeczu czy Świebodzinie. Na promocję województwa organizatorzy wydarzenia otrzymali w tym roku 250 tys. zł.

– Staramy się bardzo wykorzystywać ten czas, aby na wzburzone życie wylewać trochę muzyki barokowej. Chcemy spotykać się ze wszystkimi, niezależnie od tego, jakie mamy poglądy. Zawsze zapraszamy wszystkich niezależnie od tego co myślą i co czują. Refleksja podczas muzyki skłania do podejmowania bardziej racjonalnych decyzji – mówił Cezary Zych, Prezes Fundacji Muzyki Dawnej Canor.

W Zielonej Górze będziemy mogli usłyszeć Maxa Volbersa (flety proste), Jesenke Balić Žunić (skrzypce) oraz Orkiestre Kore. Początek o godz. 18.00. Bilety do nabycia TUTAJ.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Czy basen w Międzyrzeczu będzie otwarty 15. sierpnia?

Międzyrzecki Ośrodek Sportu i Wypoczynku / Facebook.com

Wtorek, 15. sierpnia, jest dniem ustawowo wolnym od pracy. Wszystko w związku z przypadającymi na ten dzień świętami, czyli Świętem Wojska Polskiego i Wniebowzięciem Najświętszej Maryi Panny. To oznacza, że większość sklepów i instytucji będzie zamkniętych. Ale czy wszystkie? Sprawdziliśmy, czy we wtorek będzie można pójść na basen w Międzyrzeczu.

Święto Wojska Polskiego obchodzone jest co roku 15. sierpnia na pamiątkę wygranej Bitwy Warszawskiej stoczonej w 1920 roku podczas wojny polsko-bolszewickiej. Z tego też tytułu w wielu polskich miastach obchodzone są różnego rodzaju wydarzenia i pikniki wojskowe.

Jednak, jest to też dzień, w którym możemy mieć problem np. ze zrobieniem zakupów. Wszystko dlatego, że w związku z drugim świętem, kościelnym, ustawodawca wprowadził wole od pracy. Nie działać więc będą duże markety czy galerie handlowe. A co z obiektami sportowymi?

Jak informuje Międzyrzecki Ośrodek Sportu i Wypoczynku międzyrzecki basen, czyli sławna „Kasztelanka” będzie we wtorek otwarty! To świetna wiadomość dla wszystkich miłośników pływania. Kasztelanka działać będzie od godziny 10:10 do 18:00.

Przypominamy, że na obiekcie ustawiony jest w tej chwili specjalny tor wodny, na którym mogą się bawić zarówno mali jak i duzi!


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Święto Wojska Polskiego w podgorzowskiej Kłodawie. Co się będzie działo?

Kancelaria Premiera / www.flickr.com

Już jutro, tj. we wtorek (15.08) w całej Polsce obchodzone będą dwa święta: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny oraz Święto Wojska Polskiego. Jest to też dzień ustawowo wolny od pracy, podczas którego w wielu miastach organizowane są różnego rodzaju wydarzenia. W tym roku do wspólnego świętowania zaprasza także Kłodawa, gdzie zorganizowany zostanie piknik wojskowy.

Uroczystości w podgorzowskiej Kłodawie rozpoczną się o godzinie 12:00 i potrwają do około 18:00. W tym roku obchody Święta Wojska Polskiego organizowane są pod hasłem „Silna Biało-Czerwona”. Na uczestników kłodawskiego pikniku czeka szereg wojskowych atrakcji. Wśród nich z pewnością największą będzie pokaz sprzętu wojskowego. Na placu pojawią się takie sprzęty jak czołg LEOPARD, Kołowy Transporter Opancerzony ROSOMAK, moździerz samobieżny RAK, wyrzutnia WR-40 LANGUSTA samobieżny przeciwlotniczy zestaw rakietowy POPRAD, przeciwlotniczy system rakietowo-artyleryjski PSR-A PILICA.

Oczywiście to nie koniec, bo na miejscu zjawią się także żołnierze z lubuskich i wielkopolskich brygad i dywizji, którzy przy swoich punktach promocyjnych opowiedzą o swojej służbie.

W przypadku pikniku wojskowego nie może też zabraknąć tradycyjnej żołnierskiej grochówki! Będzie ona serwowana w godzinach od 14:00 do 17:00.

To wszystko na błoniach nad jeziorem kłodawskim przy ul. Gorzowskiej.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Stal Gorzów z pierwszą porażką w play off. Brak kluczowego zawodnika osłabił drużynę?

Stal Gorzów / www.facebook.com

Ebut.pl Stal Gorzów przegrała pierwszy ćwierćfinałowy mecz PGE Ekstraligi. Żółto-niebiescy na swoim stadionie podjęli ekipę Tauron Włókniarz Częstochowa i polegli 41:49. Na przegraną z pewnością miał wpływ fakt, że w meczu nie pojechał jeden z głównych zawodników, czyli Anders Thomsen, który dzień wcześniej, w trakcie Grand Prix na Łotwie, doznał poważnego wypadku.

Pierwsze dwa biegi były bardzo wyrównane i wśród gorzowskich kibiców pojawiła się duża nadzieja, że mimo braku Thomsena Stal Gorzów poradzi sobie z ekipą z Częstochowy. Zwłaszcza, że jechali u siebie, na swoim torze, który przecież doskonale znają. Jednak te nadzieje szybko zostały zduszone, bo w kolejnych biegach częstochowianie nie odpuścili żółto-niebieskim wywożąc ich na 5:1 i 4:2.

Gorzowianie jednak dalej walczyli i na przemian z częstochowianami wymieniali się wygranymi. Niestety, w 9. biegu poważny upadek zaliczył Szymon Woźniak, który z impetem wpadł w bandę. Na szczęście żużlowiec wstał o własnych siłach, jednak został wykluczony z dalszej rywalizacji w tym biegu.

Ostatecznie Stal Gorzów przegrała wynikiem 41:49. Czy mogło być inaczej? O zdanie zapytaliśmy eksperta w dziedzinie żużla, dziennikarza Przemysława Mazurka:

„Ten mecz pokazał jak TAKTYCZNIE nie prowadzić meczu. Mogliśmy z tego meczu wycisną dużo więcej ale…. Przez cały sezon Stal w meczach domowych zestawia swojego lidera na bieg 12., co przy rywalu, który nie ma klasowych juniorów jest żartem. Lider powinien być wystawiany w czwartej serii w biegu 11. lub 13. W meczach z mocnymi – Stal u siebie w biegach 11-13 zawsze wychodziła na minus. Do tego lepszy junior zawsze powinien jechać w 12. biegu. Mając 2,5 zawodnika i dobrego juniora końcówka meczu powinna inaczej wyglądać. Ale od początku.

Po czterech biegach było 9:15 i mając w szóstym biegu parę Stojanowski-Pollestad po co było robić rezerwę taktyczną? Tam powinien dostać kolejną szansę Jasiński. Przy wyniku 3:3 w kolejnym biegu mielibyśmy podwójną rezerwę taktyczną. A tak straciliśmy najlepszego zawodnika z RT (kiedy zespół był dziurawy) i wiadome było, że dalej trzeba rotować rezerwami, to w meczu wystawaliśmy parę Pollestad – Stojanowski. Biegi 5. i 6. wyszliśmy na 0 mimo RT. Można było z tego wycisnąć +2, albo wyjść na 0 i zostawić jeszcze Woźniaka na późniejszy moment meczu.

Później nie rozumiałem rozegrania taktycznie biegów 10-14. W konsekwencji zamotania menadżera, my kończyliśmy mecz mając w 13. i 14. biegu zawodnika co… nie pokonał ani jednego zawodnika z zespołu gości. To jakiś żart. Jeśli kadra menadżerska chciała próbować Pollestada, to z RT on powinien pojechać w 10. biegu na juniora Włókniarza. Po co RT (jedna z trzech sensownych) marnować w biegu z Kupcem? Jeśli chcieliśmy eksperymentować z Pollestadem, to on powinien jechać na Kupca – jedynego zawodnika, którego by wyprzedził!

Przy 3:3 lub 4:2 dla Stali byłoby dalej -6/-8. Wtedy w 11. biegu jechał Szymek Woźniak i tam należało dać albo Fajfera (zaoszczędzonego bieg wcześniej) albo z RZ Palucha. Wszystko po to, żeby Vaculik był zostawiony na koncówke meczu, czyli 13. lub 14. bieg. Jeśli w 11. biegu by nam nie poszło i zostałoby te -6/-8 to w 12 biegu z RT jechałby Paluch i byłaby możliwość zrobienia 4:2. Wtedy w 13 i 14 biegu na pewno jechałby Vaculik + może Paluch jakby się wcześniej pokazał? A my jak zamykaliśmy mecz? To była konsekwencja źle poprowadzonego meczu taktycznie.

O awansie do 1/2 decydować będą być może małe punkty. Dziś Stal spokojnie mogła przegrać 44:46 lub 43:47. Ostatecznie pięć biegów dostał zawodnik, który nie pokonał żadnego rywala, a trzy biegi zdolny junior co trzasnął 5 pkt w tym meczu i od tygodnia/dwóch ma zwyżkę formy… Nagle po 14 kolejkach stawiamy na Pollestada? Zbyt szybkie wystrzelanie się z liderów (kiedy jest skład dziurawy), słabe myślenie do przodu, a w konsekwencji słabo obsadzone biegi 14. i 15. sprawiły, że przegraliśmy AŻ 41:49.

Zdecydowanie więcej można było zrobić (chociaż o 2 małe punkty) robiąc zmiany w inny sposób. Dobrze poprowadzony mecz taktycznie można zobaczyć choćby po tym co z Niemcami wyprawia Pan Kryjom lub co w przeszłości w Toruniu – w sezonie 2010 w RZ zrobił Pan Czernicki. Czy Gustafsson lub Suchecki zamykali mecz? Wystarczy zobaczyć zawodnicy jechali na początku, a jacy zamykali mecz. Jaka była myśl taktyczna. To nie był „atak” od początku i robimy od razu jak jest możliwość RT i dajemy liderów. A biegi 11-15 niech… jakoś to będzie” powiedział Przemysław Mazurek.

Niewątpliwie znaczący wpływ na przebieg meczu miał brak jednego z liderów, czyli Andersa Thomsena. Zużlowiec podczas sobotniego (12.08) Grand Prix na żużlu doznał poważnego upadku – za sprawą Doyla stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w bandę i przeleciał ponad nią wypadając za tor. To nie mogło się skończyć dobrze. Żużlowiec ma wstrząśnienie mózgu, złamaną lewą ręke i połamane cztery żebra. A to oznacza koniec wyścigó w tym sezonie.

O dalsze wygrane Stal będzie musiała walczyć osłabiona. A kolejny, rewanżowy mecz w play offach w najbliższą niedzielę (20.08).


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

W najbliższych dniach upały. Ostrzeżenie IMGW

upał
fot. Canva Pro

W ciągu najbliższych 3 dni możemy spodziewać się upałów. IMGW wydało właśnie ostrzeżenie drugiego stopnia na terenie całego województwa lubuskiego.

– Prognozuje się upały. Temperatura maksymalna w dzień od 30°C do 34°C. Temperatura minimalna w nocy od 18°C do 20°C. – czytamy w komunikacie. Wystąpienie zjawiska ocenia się na 80%. Ostrzeżenie obowiązuje od dzisiaj od godz. 13.00 do 17 sierpnia (czwartek) do godz. 19.00.

Dodatkowo dzisiaj na terenie województwa lubuskiego mogą występować burze. Uważajcie na siebie.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Gorzowskie Solarisy pojechały na Ukrainę

Gorzów / Facebook.com

Miasto przekazało trzy nieużywane już autobusy swojemu miastu partnerskiemu na Ukrainie. Solarisy pojechały już do miejscowości Sumy – jednej z tych, które najbardziej ucierpiały podczas trwającej wojny z Rosją.

W czwartek (10.08) przedstawiciele Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie pojechali na przejście graniczne w Karczowej, gdzie oficjalnie przekazali trzy autobusy reprezentantom ukraińskiego miasta Sumy.

„Autobusy użytkowane dotychczas na gorzowskich ulicach to pojazdy marki Solaris Urbino 12 z 2006 roku. Przekazane zostały jako pomoc humanitarna, w celu wsparcia potrzeb komunikacyjnych mieszkańców ukraińskiego miasta, z którym Gorzów współpracuje w ramach umowy partnerskiej” informują urzędnicy z Gorzowa.

Autobusy miały daleką drogę do przebycia. Tylko do granicy dzieliła ich odległość ponad 850 kilometrów, a spod granicy do Sum jest jeszcze 1000 kilometrów. To jednak jazda w słusznym celu, bo na Ukrainie w tej chwili potrzebne jest praktycznie wszystko.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Prawdziwi rycerze będą rywalizować w turnieju!

AndrzejRembowski / www.pixabay.com

Już w sobotę (12.08) szykuje się wyjątkowa impreza. Do Pszczewa zjadą bowiem… rycerze w lśniących zbrojach, którzy powalczą o Miecz Archidiakona Pszczewskiego. To niepowtarzalna okazja, by zobaczyć starcie prawdziwych wojowników!

IV Turniej Rycerski o Miecz Archidiakona Pszczewskiego to wydarzenie, które niezmiennie przyciąga rzesze mieszkańców. Nic dziwnego, zobaczyć na żywo rycerzy, spróbować rycerskiej kuchni i poznać pracę dawnego kata to nie lada atrakcja!

Pszczew stanie się ponownie miejscem spotkania teraźniejszości z historią! Przybędą do nas rekonstruktorzy z całego kraju, by w honorowych zawodach bić się o upragnione trofeum – piszą organizatorzy na stronie wydarzenia.

Głównym punktem imprezy jest oczywiście rycerska rywalizacja. Rycerze wezmą udział w kilku konkurencjach, wśród nich: rzut oszczepem, bieg w zbrojach i turniej miecza i tarczy. To nie koniec, bo będzie też pokaz mody rycerskiej i nauka średniowiecznego tańca, a do tego wszystkiego – pokaz artylerii. To brzmi naprawdę ciekawie!

Z okazji rycerskich zmagań nie zabraknie też historycznych opowiadań. Profesor historii z Uniwersytetu w Poznaniu opowie „Jak to ongiś bywało”, a wieczorem do zabawy dołącz… kat, który przedstawi jak wyglądała jego praca.

A do tego wszystkie można będzie spróbować tradycyjnych, średniowiecznych dań!

Na zakończenie odbędą się dwa koncerty. O 19:00 zagra Jerycho (w kościele), a o 20:00 „The Medievals”. Zwieńczeniem rycerskiego dnia będzie pokaz ognia Homra Fireshow (godz. 21:00).

Sama impreza odbędzie się w parku przy plebanii „Zakątek Kultury” w Pszczewie i rozpocznie się o godzinie 11:00.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Ekspert: Pożar w Przylepie a pożar wysypiska to niebo, a ziemia.

konferencja Urzędu Marszałkowskiego

Specjalistyczna firma działająca na zamówienie Urzędu Marszałkowskiego pobrała już odpowiednie próbki i pod koniec miesiąca przekaże wstępne wyniki badań. Są to działania kompleksowe, ilość rzeczy, które mają sprawdzić zawiera kilka kartek A4.

– Na nasz apel, żeby usunąć niebezpieczne składowisko odpadów, rząd odpowiedział przyznając 43 mln zł. Dziękujemy, szkoda, że zareagowano za późno. Bomba wybuchła. Ten rząd nie widzi białoruskich śmigłowców nad Polską, zgubił zapalnik od pocisku i mówi, że można gasić niebezpieczne odpady, bezpiecznymi pożarami – mówiła marszałkini Elżbieta Anna Polak, dodając, że w Przylepie spłonęła cała tablica Mendelejewa.

Włodarz województwa mówiła, że jeśli minister Anna Moskwa nie zna się na ochronie środowiska to być może powinna posłuchać ekspertów i toksykologów. Z takim kontaktuje się Urząd Marszałkowski. Cytowaliśmy już na łamach naszego serwisu dr. Jakuba Duszczyka, który uważa, że ewakuacja w takim wypadku powinna odbyć się natychmiast.

– Tego typu pożar, który został wywołany w Przylepie jest nietypową sytuacją. Bo takich zdarzeń w Polsce było niewiele. Badając morfologię i skład odpadów komunalnych w porównaniu do tego co jest teraz to niebo a ziemia. Tutaj mamy wielokrotnie większe zagrożenie. Nikt nie zbadał mapy. Ten pył ze składnikami chemicznymi gdzieś opadł – dodał mgr Krzysztof Tyrała, ekspert Polskiej Izby Ekologii w dziedzinie gospodarki odpadami i postępowania w sprawie ocen oddziaływania na środowisko, biegły z listy Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w zakresie sporządzania ocen oddziaływania na środowisko.

Ten sam ekspert będzie przygotowywał również ocenę zagrożenia i wpływu na środowisko dla tego obszaru na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego. Członek Zarządu Marcin Jabłoński dementował również wypowiedzi byłego wicestarosty z Prawa i Sprawiedliwości, który nadzorował wydział, w którym wydano zgodę na składowisko, że nie ma możliwości, aby urzędnik nie wiedział o tej sytuacji.

– Nieprawdą jest, że prezydent miasta nie miał środków finansowych na usunięcie składowiska, bo nawet w tygodniu pożaru wpłynęła oferta ze strony miasto na zakup działki od Uniwersytetu Zielonogórskiego w Nowym Kisielinie. Prezydent kupuje tam działkę za 2 mln zł tylko po to, aby zablokować budowę budynku pasywnego i późniejszego inkubatora przedsiębiorczości, który mieliśmy zaplanowany w tym miejscu – dodał Marcin Jabłoński.

Działania miasta w czasie pożaru i bezpośrednio po nim krytykował również radny miasta Marcin Pabierowski – Komisja bezpieczeństwa, nie zebrała się, bo nie miała czasu – bo przecież katastrofa ekologiczna to dla nich taka błahostka. Komisja przy prezydencie również się nie zebrała. Nie ma codziennego raportowania o działaniach i nie mamy możliwości uzyskania informacji. Nie można przeprowadzić analizy wyników, bo nie mamy do czego to odnieść. Do dzisiaj nie ma mapowania, czyli sposobu przemieszczania się chmury.

Urząd Marszałkowski uruchomił również 750 tys. zł na badania strażaków i przygotowuje program profilaktyczny dla mieszkańców. Póki co do Lubuskiego Szpitala Specjalistycznego Pulmonologiczno-Kardiologicznego w Torzymiu zgłosiło się 12 strażaków – część z nich zostało skierowanych na badanie tomografem. Były również telefony od mieszkańców.

Mieszkańcy zbierają się również i rozważają złożenie pozwu zbiorowego przeciwko władzom miasta.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie