Strona główna Blog Strona 169

Przyłącz dom do kanalizacji. To Twój obowiązek

Gmina Międzyrzecz / Facebook.com

Międzyrzeccy urzędnicy przypominają o konieczności przyłączenia do sieci kanalizacyjnej nieruchomości zlokalizowanych w Kęszycy, które nie korzystają z przydomowej oczyszczalni ścieków. Każdy kto jeszcze się nie przyłączył powinien to jak najszybciej zrobić.

Budowa kanalizacji w Kęszycy została zakończona pod koniec września ubiegłego roku, a od października mogą z niej korzystać okoliczni mieszkańcy. A nawet nie tylko mogą, a powinni, bo według przepisów prawa przyłączenie się do sieci jest obowiązkowe. Nie dotyczy to jedynie tych nieruchomości, które korzystają z przydomowej oczyszczalni ścieków spełniających wszystkie wymagane kryteria.

Aby wykonać przyłącze do swojego domu należy się zgłosić do Międzyrzeckiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, znajdującego się przy ul. Święty Wojciech 46 w Międzyrzeczu.

Przypomnijmy: sama kanalizacja ma długość około 4,5 kilometra, a koszt jej budowy wyniósł około 3 mln 140 tysięcy złotych.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Dyrektor LODR odwołuje spotkanie i straszy dziennikarzy „drogą prawną”

dzienniarze
fot. Canva Pro

Mamy ciąg dalszy afery w Lubuskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Kalsku. Sprawę szeroko opisaliśmy na naszym serwisie i jako jedyni dotarliśmy do domniemanych ofiar mobbingu. Teraz otrzymaliśmy oświadczenie dyrektora Wojciecha Szadla, który uważa, że dziennikarskie publikacje są pozbawione obiektywizmu.

Niestety spotkanie, na które zostaliśmy zaproszeni we wtorek o godz. 11.00 nie doszło do skutku. – Wobec opublikowanego artykułu w dniu 03.04.2023 r. Pana autorstwa zawierającego tendencyjne, stronnicze i nieobiektywne przedstawienie sprawy w załączeniu przesyłamy Oświadczenie Dyrektora LODR oraz informujemy, że dzisiejsze spotkanie umówione na godzinę 11:00 staje się nieaktualne – czytamy w przesłanym do nas mailu.

Rozumiemy, że dyrektor rozmawia z dziennikarzami jedynie wtedy gdy są mu przychylni i nie zadają trudnych pytań. W sprawie LODR dopełniliśmy wszystkich powinności dziennikarskich i nasza publikacja jest zgodna z prawem prasowym.

Daliśmy możliwość wypowiedzenia się zarówno dyrektorowi, jak i innym politykom do zgromadzonego przez nas utrwalonego materiału z rozmów z pracownikami, a przedstawionego w artykule.

W oświadczeniu przesłanym do naszej redakcji dyrektor łączy publikacje nasze z tymi z Gazety Lubuskiej, która nie opierała się na rozmowach z pracownikami, a jedynie na dokumentach m.in. Państwowej Inspekcji Pracy. Do kilku zarzutów postanowiliśmy jednak się odnieść. Całe oświadczenie publikujemy poniżej.

Dyrektor zarzuca nam, że nie przedstawiliśmy „dostatecznie wyraźnie, że Państwowa Inspekcja Pracy w wyniku kontroli przeprowadzonej w LODR w Kalsku nie stwierdziła mobbingu ani dyskryminacji” – w naszym artykule przedstawiliśmy najważniejsze ustalenia oraz przytoczyliśmy wyniki ankiety pracowniczej, chociaż nie musieliśmy:

– Państwowa Inspekcja Pracy jasno wskazuje, że jedynym organem uprawnionym do ostatecznego weryfikowania wystąpienia mobbingu czy dyskryminacji jest sąd, który w oparciu o zebrany materiał dowodowy ustala czy takie zjawisko miało miejsce i ewentualnie orzeka o stosownych odszkodowaniach dla poszkodowanego pracownika – wskazał nam radca Wydziału Prasowego Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Dariusz Mamiński.

Kolejnym zarzutem jest sugestia, że nie podaliśmy informacji, iż kierownictwo ośrodka powołało ds. przeciwdziałania mobbingowi. Jest to oczywista nieprawda. W naszym artykule wyraźnie podajemy: „LODR w trybie ekspresowym powołuje komisję mobbingową, która do tej pory w jednostce nie funkcjonowała”.

Również nigdy nie napisaliśmy, że dyrektorowi Szadlowi stawiano zarzuty mobbingu w poprzednim miejscu pracy. Przytoczyliśmy jedynie wyroki sądów, które wskazywały, że komisja ds. przeciwdziałania mobbingowi i dyskryminacji potwierdziła, że postępowanie kierownika (wtedy Wojciecha Szadla) było „karygodne i naganne”, a także „nieprofesjonalne”, oraz że zachowanie dyrektora Szadla mogło być pośrednią przyczyną zawału jednego z pracowników w poprzednim miejscu pracy.

Gdyby doszło do spotkania z nami również dyrektor mógłby wyjaśnić kwestię podpisanego oświadczenia przez pracowników, gdyż nie napisaliśmy, że pracownicy byli przymuszani do podpisu dokumentu, a jedynie, że część z nich dała nam znać, że bała się odmówić.

Na sam koniec dyrektor jasno wskazuje – Wszystkie te publikacje stanowią przykład braku obiektywizmu i dążenia do udowodnienia z góry przyjętej tezy. W związku ze zniesławiającym skutkiem, jaki w ocenie dyrektora odniosły ww. publikacje, dyrektor LODR będzie dochodził obrony swoich dóbr osobistych oraz dóbr LODR w Kalsku na drodze prawnej – pisze.

Ujawniając tę historię i pracując nad nią kilka tygodni zdawaliśmy sobie sprawę, że jako dziennikarze będziemy atakowani oraz będzie nam się zarzucać brak obiektywizmu. Mamy jednak wrażenie, że próba zastraszania nas to odciągnięcie uwagi od tragedii młodej dziewczyny, która jest pracownikiem LODR.

Całość oświadczenia dyrektora Wojciecha Szadla publikujemy TUTAJ.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Wiaty dla dzieci przy SP1 nie będzie. Są inne pomysły

SP1

Rodzice ze Szkoły Podstawowej nr 1 poprosili nas o interwencję w sprawie zamontowania wiaty przystankowej przy szkole. Dzieci stoją tam czekając na autobus marzną przez śnieg i deszcz. Okazuje się, że wiata nie powstanie, ale są inne możliwości.

– Szkoda, że nie ma wiaty autobusowej dla dzieci koło SP.1 i zatoczki dla autobusu – napisała w komentarzu do naszej ankiety o inwestycjach Pani Marta – Na spotkaniu z rodzicami nie brzmiało to optymistycznie – dodała.

Postanowiliśmy sprawdzić jak wygląda sytuacja. Faktycznie na ul. Bohaterów Wojska Polskiego w kierunku na Gubin jest zatoczka autobusowa. Nie ma tam jednak wiaty. Po drugiej stronie przy budynku szkolnym już zatoki nie ma. Próżno też szukać zadaszenia.

– 10 lutego br. odbyło się spotkanie burmistrza z dyrekcją Oddziału GDDKiA w Zielonej Górze. Na spotkaniu poruszana była sprawa ustawienia wiaty przy zatoce przy szkole – mówi w rozmowie z nami Anna Jakubowska, rzeczniczka prasowa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Zielonej Górze. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)

Dowiedzieliśmy się jednak, że ustalenia nie mają większego sensu. – Decyzją Wojewody Lubuskiego z czerwca 2019 roku działka przylegająca do zatoki autobusowej, na której miałaby stanąć wiata została zajęta pod inwestycję prowadzoną przez PGW Wody Polskie – budowę wałów przeciwpowodziowych, a to oznacza, że jest ona we władaniu Skarbu Państwa – mówi nam z kolei Sławomir Pawlak, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Krośnie Odrzańskim.

Miejsca zatem nie ma na taką wiatę, ale to nie jedyny problem. Urzędnicy uważają, że stawianie wiaty blisko kanału może zagrażać bezpieczeństwu dzieci. Co zatem proponuje magistrat?

– Kierujemy się w stronę przebudowy placu przy szkole, gdzie teraz wjeżdżają samochody osobowe. Ze względu na brak miejsca busy nie są w stanie tam zakręcić. I to nie jest kwestia przebudowy tylko dwóch zjazdów – tłumaczy S.Pawlak.

Faktycznie rozmowy na ten temat odbywały się już rok temu. Jak informuje Anna Jakubowska z GDDKiA, w kwietniu ubiegłego roku Gmina uzyskała zgodę na przebudowę dwóch zjazdów na parking przy szkole, aby ułatwić wjazd i wyjazd autobusu szkolnego. Zastępca Burmistrza, Roman Siemiński prowadzi konsultacje z rodzicami uczniów SP1.

Dlaczego zatem prace nie ruszyły? Wszystkiemu oczywiście winne są pieniądze, a raczej ich brak – Szacowany koszt takiej inwestycji (przebudowy parkingu przy SP1) to: kilkadziesiąt tysięcy zł na wykonanie dokumentacji oraz ok. stu tysięcy prace budowlane, drogowe. Nie mamy wątpliwości, że w budżecie Gminy trzeba będzie znaleźć pieniądze na ten cel – odpowiada rzecznik magistratu.

Niestety oznacza to, że ani w poprzednim budżecie, ani w obecnym środków na to zapisanych nie ma. Do sprawy będziemy wracać.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Gorzowianie chcą nowych dróg i zieleni

Bartłomiej Nowosielski / www.um.gorzow.pl

Są już pierwsze wnioski z naboru projektów do Budżetu Obywatelskiego na 2024 rok. Jak się okazało najwięcej proponowanych przez mieszkańców inwestycji dotyczy remontów dróg. Nie brakuje też zadań związanych z zielenią, oświetleniem czy infrastrukturą związaną ze sportem i rekreacją.

Do Budżetu Obywatelskiego 2024 wpłynęło 140 wniosków. Jak przyznają urzędnicy: tym razem w projekty zaangażowało się więcej osób niż w roku ubiegłym.

Jak to wygląda w liczbach?

Wnioski złożyło 107 gorzowian, a to o 17 więcej niż do BO 2023. Wśród tych osób więcej jest mężczyzn niż kobiet, chociaż różnica ta nie jest zatrważająco duża i wynosi zaledwie pięć: 56 mężczyzn na 51 kobiet. Aż 14 wniosków zostało złożonych przez duety.

Czego dotyczą wnioski?

W przeważającej części mieszkańcy wnioskowali o remonty dróg, czego dotyczyły aż 34 projekty (o 5 więcej niż rok wcześniej). Na drugim miejscu znalazły się inwestycje w zieleń. Elementy związane z zielenią znajdują się nawet w projektach dotyczących m.in. parkingów, ścieżek czy chodników.

– Dającą się zauważyć w tej edycji budżetu obywatelskiego grupą zadań są sąsiedzkie miejsca spotkań oraz miejsca relaksu. Choć podobne projekty pojawiały się już w poprzednich latach, to obecnie jest ich nieco więcej – informuje Anna Pękalska z Biura Konsultacji Społecznych i Rewitalizacji.

Kolejne miejsca zajmuje oświetlenie, infrastruktura związana ze sportem i rekreacją, a także ścieżki i chodniki.

Co dalej?

W tej chwili trwa jeszcze ocena formalna złożonych wniosków, później zostaną one poddane ocenie merytorycznej co będzie trwało do lipca. Wykaz negatywnie i pozytywnie ocenionych wniosków pojawi się w sierpniu, a miesiąc później rozpoczną się spotkania dyskusyjne. Głosowanie zaplanowano na październik.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Ukradła 100 tysięcy złotych i zaatakowała policjanta

www.lubuska.policja.gov.pl

Gorzowscy funkcjonariusze zatrzymali kobietę, która brała udział w procederze oszustwa „na koronawirusa”. 34-latka odebrała od dwóch mieszkanek Gorzowa 100 tysięcy złotych. Usłyszała już dwa zarzuty.

Chodzi o sytuację, do której doszło w miniony czwartek, czyli 30. Marca. To właśnie wtedy gorzowscy policjanci otrzymali informację, że dwie kobiety zostały oszukane i straciły łącznie 100 tysięcy złotych. Tym razem do wyłudzenia pieniędzy złodzieje zastosowali metodę „na koronawirusa”.

– Przestępcy zapewniali kobiety, że bliskie im osoby są chore na koronawirusa i należy zapłacić za lek, który może uratować ich życie. Oszuści udawali lekarza, policjanta i bliskich swoich ofiar. Tak zmanipulowali dwie mieszkanki miasta, że te ostatecznie zdecydowały się przekazać swoje oszczędności – informuje Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Pieniądze odebrała 34-letnia kobieta. Niedługo później mundurowi zauważyli tę właśnie kobietę w centrum miasta. Już wcześniej wytypowali ją jako osobę mogącą mieć związek ze sprawą. Nerwowe ruchy 34-latki tylko potwierdziły przypuszczenia funkcjonariuszy. Jakby tego było mało, podczas zatrzymania kobieta zaatakowała jednego z policjantów, dlatego konieczne było jej obezwładnienie.

34-latka usłyszała już dwa zarzuty i została aresztowana na trzy miesiące. Grozi jej nawet do 8 lat pozbawienia wolności. A co z pieniędzmi? Dzięki szybkiej reakcji mundurowych część kwoty udało się odzyskać, ale takie sytuacje nie zdarzają się często, dlatego każdy powinien bardzo uważać i pod żadnym pozorem nie przekazywać żadnej gotówki ani danych poufnych osobom nieznajomym.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Duże zmiany w prognozie wyborczej. Jedna partia traci najwięcej

sondaz
fot. Canva Pro

W najnowszej kwietniowej prognozie wyborczej dla województwa lubuskiego Daniela Persa dużo zmian. Najwięcej traci Polska 2050. Spadki notuje również Koalicja Obywatelska. Rośnie Lewica, PiS oraz Konfederacja.

– Na pytanie „kto rządziłby po wyborach, gdyby te odbyły się w najbliższą niedzielę” najbardziej racjonalna odpowiedź brzmi – ktokolwiek by to był, nie porządziłby za długo. I wątpię, czy władzę przejąłby już w pierwszym głosowaniu nad votum – podaje Daniel Pers na swoim Twitterze.

Badanie z kwietnia przynosi korektę spadków Prawa i Sprawiedliwości w skali kraju i jednoczesne wzrosty Koalicji Obywatelskiej. W ostatnich badaniach a Śląsku wygrywała KO, tym razem ponownie PiS.

Wyniki dla województwa lubuskiego:

  • Koalicja Obywatelska – 34,89% (-1,79%)
  • Prawo i Sprawiedliwość – 24,34% (+2,17%)
  • Lewica – 11,67% (+2,17%)
  • Polska 2050 – 11,63% (-5,08%)
  • Konfederacja – 9,47% (+2,42%)
  • Polskie Stronnictwo Ludowe – brak danych, nie bierze udziału w podziale mandatów

Daniel Pers swoją prognozę buduje na podstawie najnowszych sondaży. Jego prognozy sprawdzają się częściej niż sondaże konkretnych pracowni badawczych. To on wykonał najlepszy pomiar przy wyborach na prezydenta Rzeszowa. Pers obok Patryk Ciury (kiedyś Patrick Dollart) i Marcina Palade jest najczęściej cytowanym analitykiem w serwisie Twitter.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Ale jaja! W samym centrum

Klaudia Guszpit, Jan Wojtanowski / www.um.gorzow.pl

W Gorzowie można już poczuć typowy, wielkanocny klimat! W centrum miasta stanęły bowiem wielkie, kolorowe pisanki, a w miniony piątek mieszkańcy częstowani byli tradycyjnym żurkiem.

Wielkanoc za pasem i już tylko kilka dni dzieli nas od świętowania. Każdy kto nie czuje jeszcze świątecznej atmosfery powinien… przespacerować się po mieście! W centrum stanęły już bowiem wielkanocne dekoracje, czyli ogromne pisanki, które w najbliższych dniach będą ozdabiać Gorzów.

Przy fontannie Pauckscha stanęły dwie pisanki o wymiarach 120×80 pomalowane przez uczniów gorzowskiego Liceum Plastycznego. Kolejne pięć pisanek znalazło się wzdłuż torowosiak na deptaku przy ul. Chrobrego, a największą postawiono na Placu nieznanego żołnierza, zwanym popularnie „Kwadratem”.

Z kolei w miniony piątek wszyscy kupujący na Ryneczku przy Jerzego mogli spróbować wyjątkowego, wielkanocnego żurku, przyrządzonego przez uczniów Gastronomika z szefem kuchni Kamilem Tużnikiem na czele. Teraz kucharze zdradzają przepis i każdy kto chciałby samodzielnie przygotować taki żurek w domu ma ku temu okazję. Przepis znajdziecie tutaj:

Przypomnijmy: Wielkanoc to święto chrześcijańskie celebrujące mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W tym czasie ludzie tradycyjnie spotykają się z bliskimi i świętują przy suto zastawionych stołach, na których nie może zabraknąć jajek, żurku i białej kiełbasy.  


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Wznowiono roboty przy DK22. Trwają mediacje

Gorzów / Facebook.com

Przedstawiciele władz Gorzowa starają się dojść do porozumienia z firmą Budomex, wykonawcą drogi DK22, która domaga się dopłaty do kontraktu. Skutkiem pierwszych rozmów jest wznowienie prac, które zostały zatrzymane niespełna dwa tygodnie temu.  

Pod koniec marca (24.03) robotnicy pracujący przy rozbudowie ul. Walczaka, Zawackiej i Łukasińskiego wokół drogi DK22 zeszli z placu budowy. Wszystko dlatego, że wykonawca chce dodatkowych kilkudziesięciu milionów złotych na dokończenie inwestycji. Roszczenie to uzasadniane jest m.in. rosnącymi cenami surowców i ogólną inflacją.

Dlatego też w ubiegłym tygodniu rozpoczęły się mediacje między przedstawicielami władz miasta i wykonawcą, które mają na celu wypracowanie racjonalnych rozwiązań.

– Mediacje dopiero się rozpoczynają, będą prowadzone we współpracy z Prokuratorią Generalną, aby ich przebieg był przejrzysty i bezstronny. Są już pierwsze efekty, które ucieszą mieszkańców.
Od piątku wykonawca wrócił na budowę i wznowił prace w pełnym zakresie –
informuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy z gorzowskiego magistratu.

Jak przyznają urzędnicy: z obu stron jest pełna wola dojścia do porozumienia i uzgodnienia nowych warunków realizacji zamówienia.

Przypomnijmy: rozbudowa DK22 początkowo miała kosztować prawie 74 miliony złotych. Teraz pewne jest, że kwota ta będzie dużo wyższa, ale o ile dokładnie? Czekamy na ostateczne decyzje.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Przejazd przez wiadukt przy ul. Zjednoczenia tylko w jedną stronę

wiadukt
fot. Adam Hreszczyk

Jak informuje Urząd Miasta Zielona Góra od dzisiaj, tj. 3 kwietnia do 7 kwietnia (dni powszednie) ruch na wiadukcie będzie odbywał się jednokierunkowo – z północy (od Przylepu) na południe. Przejazd od strony południowej (od centrum) będzie niemożliwy.

– Departament Zarządzania Drogami przypomina o utrudnieniach ruchu w związku z remontem ul. Zjednoczenia w rejonie wiaduktu – czytamy na oficjalnej stronie miasta.

Wszystko związane jest z remontem ulicy i samego wiaduktu. Gorzej będzie jednak tydzień po świętach 15 i 16 kwietnia (sobota i niedziela) – W tych dniach przejazd wiaduktem w ciągu ul. Zjednoczenia będzie zamknięty. Wyznaczone zostaną objazdy zgodnie z załączonym schematem – tłumaczą miejscy urzędnicy.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Pijany nie mógł ustać na nogach, ale wsiadł za kółko

www.lubuska.policja.gov.pl

Międzyrzecki funkcjonariusz, w czasie wolnym od służby, zatrzymał mężczyznę, który prowadził samochód mając w organizmie 2 promile alkoholu. Nieodpowiedzialny kierowca nie chciał się dobrowolnie oddać w ręce władzy, dlatego konieczne było zastosowanie wobec niego środków przymusu bezpośredniego.

To kolejny raz kiedy udało się w porę zapobiec tragedii. Niewątpliwie mogło do niej dojść, gdyby pijany mężczyzna ruszył w dalszą drogę.

Wszystko działo się we wtorek (28.03). To właśnie wtedy policjant po służbie zauważył osobowe Renault, które zatrzymało się na środku drogi. Z wnętrza, chwiejnym krokiem wyszedł mężczyzna i udał się w kierunku posesji, by otworzyć bramę wjazdową. Wtedy policjant postanowił interweniować.

Podszedł do mężczyzny i poczuł od niego silną woń alkoholu, dlatego natychmiast zawiadomił patrol. Kierowca nie zamierzał jednak bezczynnie czekać na przyjazd funkcjonariuszy i… postanowił spróbować uciec.

– Wtedy funkcjonariusz użył wobec nietrzeźwego mężczyzny środki przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających i wezwał na miejsce parol. Badanie policyjnym alkomatem wykazało, że kierujący osobowym Renault posiadał ponad 2 promile alkoholu w organizmie – informuje Mateusz Maksimczyk z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

Teraz mężczyźnie grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów na okres 15 lat oraz kary finansowe.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie