Strona główna Blog Strona 116

Konkretne działania w sprawie pożaru w Przylepie

straż pożarna
Fot. Canva Pro

Urząd Marszałkowski przedstawia konkretne działania, jakie podejmuje w sprawie pożaru w Przylepie. Dzisiaj podjęto decyzję o przeznaczeniu 900 tys. zł na sfinansowanie pilnych działań. Sprawdzamy jakich?

Na sprzęt i badania strażaków ochotników Zarząd Województwa przekaże 750 tys. zł. Z kolei 150 tys. zł przeznaczono na zlecenie badań gleby i wody, które zostaną przeprowadzone przez niezależne laboratorium. Marszałkini Elżbieta Anna Polak przeprowadziła również pierwsze spotkania z badaczami oraz ekspertami z zakresu toksykologii. Wnioski są następujące.

  • pilna potrzeba powołania konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie toksykologii, którego nie powołał wojewoda lubuski w naszym regionie od dwóch lat;
  • natychmiastowe zabezpieczenie i ogrodzenie terenu pogorzeliska;
  • zlecenie i wykonanie badań gleby i wody w specjalistycznym, niezależnym laboratorium;
  • ciągłe monitorowanie stanu skażenia środowiska;
  • opracowanie programu profilaktyki zdrowia dla osób z obszaru zagrożonego oraz dla strażaków, którzy brali udział w akcji gaszenia pożaru.

Strażacy również mogą już zgłaszać się do Lubuskiego Specjalistycznego Szpitala Pulmonologiczno-Kardiologicznego w Torzymiu. Dla pacjentów uruchomiono specjalny nr telefonu: 788 417 255 w godz. 8.00 – 14.00 od pn. do pt.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Wezwała pogotowie, bo… zerwała z narzeczonym! Alarm postawił służby na nogi

policja

To wezwanie brzmiało poważnie. Gdy na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta skarżąca się na silny ból w klatce piersiowej, a następnie rozłączyła się przestała odbierać telefony dyżurny natychmiast wysłał do niej karetkę oraz policjantów. Jak się okazało to był fałszywy alarm, za który kobieta teraz słono zapłaci.

Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Jak przypominają policjanci: wezwanie odpowiednich służb może nastąpić wyłącznie w uzasadnionych przypadkach. Do takich na pewno nie należała sytuacja kobiety z Międzyrzecza, która skarżąc się na ból serca zadzwoniła na numer alarmowy 112.

– Niestety po poinformowaniu dyspozytora numeru alarmowego o swoich dolegliwościach kobieta rozłączyła się i nie odbierała już telefonu. Na miejsce interwencji niezwłocznie zadysponowano zespół ratownictwa medycznego oraz międzyrzeckich policjantów w celu udzielenia pomocy poszkodowanej kobiecie – relacjonuje Mateusz Maksimczyk z Komendy Powiatowej Policji w Międzyrzeczu.

Jak się okazało na miejscu, kobieta nie wymagała żadnej specjalistycznej pomocy. Dlaczego więc zadzwoniła na numer alarmowy? Jak tłumaczyła… rozstała się z narzeczonym i zaczęło ją boleć serce.

– Takie działanie zabiera czas i zasoby służb, które powinny być skierowane do sytuacji rzeczywistych zagrożeń i potrzeb osób potrzebujących natychmiastowej pomocy – dodaje Mateusz Maksimczyk.

Za bezpodstawne wezwanie służb kobieta została ukarana mandatem.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Prokuratura potwierdza: Nie było miejskiego monitoringu

Prokurator Ewa Antonowicz
fot. LCI

Rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej Ewa Antonowicz na dzisiejszej konferencji prasowej potwierdziła, że w hali, w której płonęły chemikalia i toksyny w Przylepie nie było monitoringu. Wlubuskie.pl pisało o tym już w poniedziałek. Poznaliśmy również nowe ustalenia śledczych.

– Mogę potwierdzić, że monitoringu miejskiego nie było. Zabezpieczono monitoringi w pobliskich halach, zainstalowanych przez prywatnych przedsiębiorców. Zabezpieczono również rejestrator, który uległ znacznemu zniszczeniu i jeszcze nie został poddany badaniom. Będziemy ustalać czy jest możliwe odzyskanie jakichkolwiek danych – mówi Ewa Antonowicz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Jak informowaliśmy w poniedziałek, miasto w listopadzie 2022 roku wypowiedziało umowę przedsiębiorcy na udostępnienie miejsca pod rejestrator, do którego podpięte były kamery. Trzy miesiące później kamery miały zostać skradzione. Miasto do dzisiaj nie potwierdziło nam tej informacji oraz nie odpowiedziało na pytanie dlaczego zrezygnowano z monitoringu, który jest wymagany w miejscach składowania niebezpiecznych toksyn.

Wymóg umożliwiający rejestrowanie składowiska w czasie rzeczywistym nakłada na przechowującego art. 25 Ustawy o Odpadach z 14 grudnia 2012 roku.

Prokuratura przeprowadziła również już szereg działań i dokonała oględziny miejsca katastrofy. Biegli pobrali już próbki z hali, miejsc okolicznych, a także cieków wodnych, gdzie wyciekły płyny z akcji gaśniczej.

– Zarejestrowano również całe miejsce zdarzenia za pomocą skanera 3D. Te czynności przeprowadzano kilka godzi. Prokurator prowadzący wraz z biegłymi z zakresu pożarnictwa był również już we wnętrzu hali. Zabezpieczono materiały, które mogą się przyczynić do wyjaśnienia całego zajścia – tłumaczy prokurator Ewa Antonowicz.

Wczoraj odbyło się także spotkanie służb biorących udział w akcji z Prokuratorem Okręgowym. Zostali również przesłuchani pierwsi świadkowie.

fot. LCI

💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Motocyklem po ścieżce rowerowej. To się musiało skończyć mandatem

www.lubuska.policja.gov.pl

Policjanci z Drezdenka zatrzymali mężczyznę, który jechał po ścieżce rowerowej motocyklem. Jak się okazało kierowca miał zakaz prowadzenia pojazdów, a sam motocykl nie posiadał ani przeglądu ani ubezpieczenia. 45-latek tłumaczył, że chciał szybciej dojechać do domu.

Przepisy drogowe mówią jasno: droga rowerowa przeznaczona jest wyłącznie dla rowerzystów. Nic dziwnego, że gdy na jednej z nich pojawił się motocykl, przejeżdżający w pobliżu patrol policji od razu przystąpił do działania.

Cała sytuacja miała miejsce na ścieżce rowerowej koło Trzebicza w gminie Drezdenko. To właśnie tamtędy postanowił przejechać 345-letni mężczyzna… na motocyklu. Nie przeszkadzał mu nawet fakt, że w tym czasie ze ścieżki korzystało wielu rowerzystów!

Mężczyzna został więc zatrzymany do kontroli. Policjantom tłumaczył, że chciał sobie skrócić drogę do domu.

– Takie tłumaczenie policjantów nie przekonało. 45-latek odpowie za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów, jazdę motocyklem bez badań technicznych i ubezpieczenia – przyznaje Tomasz Bartos z Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Krajeńskich.

Za jazdę po ścieżce rowerowej mężczyzna równie odpowie przed sądem – policjanci odstąpili od wymierzenia mandatu i od razu sporządzili wniosek o ukaranie do sądu.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Kapryśna pogoda i wysoki poziom. W Gorzowie trwają lekkoatletyczne Mistrzostwa Polski

Łukasz Kulczyński / Gorzów Facebook.com

To już drugi dzień zmagań lekkoatletów z całej Polski, którzy walczą o awans na Mistrzostwa Świata w Budapeszcie. Emocjonująca rywalizacja przyciągnęła na stadion rzesze kibiców, którzy wypełnili obiekt dosłownie do ostatniego miejsca!

99. PZLA Lekkoatletyczne Mistrzostwa Polski rozpoczęły się w czwartek (27.07) i potrwają aż do soboty (29.07).

Pierwszego dnia kibice mogli oglądać zmagania lekkoatletów w biegu na 100, 1500 i 3000 metrów, w rzucie dyskiem, pchnięciu kulą. Sportowcy nie mieli łatwego zadania, ponieważ pogoda nie sprzyjała rywalizacji: gęste chmury i opady deszczu sprawiły, że tor był mokry i śliski. Mimo takich warunków dosłownie cały stadion w Gorzowie wypełniony był kibicami. A przez nami kolejne dwa dni sportowych emocji!

W związku z trwającymi zawodami organizatorzy przypominają o konieczności noszenia opasek przez wszystkich posiadaczy biletów i karnetów:

„Opaski, które otrzymujecie przy wejściu na stadion, zarówno przy bilecie jednodniowym jak i przy karnecie uprawniającym do kibicowania przez trzy dni zawodów, są niezbędne byście mogli swobodnie wejść na stadion i kibicować. Dlatego prosimy, by ich nie zdejmować, nawet przy wyjściu ze stadionu na chwilę oraz po zakończeniu zawodów danego dnia”.

Do tej pory medale Mistrzostw Polski zdobyli:

  • Bieg na 100 metrów: Dominik Kopeć i Ewa Swoboda
  • Bieg na 1500 metrów: Filip Ostrowski i Aleksandra Płocińska
  • Bieg na 3000 metrów z przeszkodami: Aneta Konieczek i Maciej Megier
  • Trójskok: Adrian Świderski i Adrianna Laskowska
  • Pchnięcie kulą: Michał Haratyk i Klaudia Kardasz
  • Rzut dyskiem: Daria Zabawska i Oskar Stachnik

💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

IMGW ostrzega przed burzami z gradem

burze z gradem
fot. Canva Pro

Weekend niestety nie zapowiada się słonecznie. IMGW wydało ostrzeżenie 1 stopnia przed wystąpieniem burz z gradem. Informacja dotyczy całego terenu województwa lubuskiego.

– Prognozowane są burze, przemieszczające w kierunku wschodnim, którym miejscami będą towarzyszyć silne opady deszczu do 20 mm oraz porywy wiatru do 70 km/h. Lokalnie grad – czytamy w komunikacie IMGW.

Ostrzeżenie obejmuje całe województwo lubuskie oraz wielkopolskie, a zjawiska mają występować 28 lipca (piątek) w godz. 11.00 – 20.00. Uważajcie na siebie.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta ws. pożaru w Przylepie już w piątek

sesja budżetowa

Pożar w Przylepie to jedna z największych katastrof ekologicznych w Zielonej Górze. Mieszkańcy oczekują odpowiedzi na pytania oraz jasnej informacji. Radni złożyli wniosek o Sesję Nadzwyczajną, która odbędzie się w piątek, wcześniej jednak prezydent zwołuje własną…

Jeżeli chcieliście zobaczyć kolejne polityczne zagrywki prezydenta Janusz Kubickiego to właśnie będą one miał miejsce w najbliższy piątek (28 lipca). Jak już informowaliśmy we wtorek (25 lipca) siedmiu radnych złożyło wniosek o jak najszybsze zwołanie sesji nadzwyczajnej. Przedstawili porządek sesji, gdzie wpisali najważniejsze pytania i chcieli, aby odbyła się na zasadach dyskusji.

Dzień później prezydent miasta Janusz Kubicki złożył swój własny wniosek o sesję nadzwyczajną gdzie w programi mamy głównie informacje służb i podjęcie apelu, bez żadnych dyskusji, czy możliwości zadawania pytań – chyba że zgodzi się na to wnioskodawca, czyli on sam. Efekt?

W piątek będziemy mieli dwie sesje. Pierwsza prezydencka o 15.00, druga radnych opozycji o 18.30. Jak pewnie można się domyślić, radni prezydenccy i PiS wezmą udział jedynie w tej pierwszej, a można się spodziewać, że i sam prezydent w tej drugiej już nie będzie uczestniczył.

Nie zmienia to faktu, że społecznicy już roznoszą ulotki i zapraszają na sesję od godz. 15.00. Chcą, aby przyszli mieszkańcy i sami zadali pytania radnym i prezydentowi. Utworzono również wydarzenie w mediach społecznościowych.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Coraz lepszy sprzęt do ratowania życia. Kolejny wóz dla strażaków z Kaławy

OSP KSRG Kaława

Do końca tego roku funkcjonariusze Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaławie będą mogli korzystać z nowego pojazdu ratowniczo-gaśniczego. Sprzęt zostanie kupiony dzięki gminnej dotacji i środkom własnym jednostki. Umowa na dofinansowanie została już podpisana.

Nowy wóz strażacki na podwoziu ciężarówki Man to gwarancja jeszcze większego bezpieczeństwa, o które każdego dnia niestrudzenie walczą strażacy. Kupno pojazdu ratowniczo-gaśniczego nie jest jednak łatwą sprawą, ponieważ jego koszt oscyluje w granicach prawie 1 mln 300 tys. zł.

Na tak duży wydatek jednostka OSP nie mogła sobie pozwolić, dlatego z pomocą przyszli gminni radni, którzy zdecydowali o przyznaniu dotacji na ten cel w kwocie ponad 655 tys. zł. Dzięki środkom własnym jednostki oraz dofinansowaniu możliwy jest zakup nowego auta.

– Nowy pojazd poprawi bezpieczeństwo mieszkańców i wypoczywających w naszej gminie turystów oraz ułatwi naszym strażakom-ochotnikom dojazd i prowadzenie akcji ratowniczo-gaśniczych – przyznała Agnieszka Śnieg, zastępca burmistrza Międzyrzecza.

Przypomnijmy: to już kolejny pojazd ratowniczo-gaśniczy, który w ostatnim czasie trafił do jednostek OSP z terenu gminy Międzyrzecz. Podobny wóz, w kwietniu otrzymali też strażacy z Wyszanowa.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Młody żużlowiec Stali Gorzów ma złamaną łopatkę i wciąż przebywa w szpitalu

Hubczaj / www.commons.wikimedia.org

Wiemy już jaki jest stan Mateusza Bartkowiaka, który doznał poważnego urazu podczas zmagań w ćwierćfinałowej rundzie Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Wszystko wskazuje na to, że młody żużlowiec przez jakiś czas nie wyjedzie na tor.

Jak poinformowała ekipa Stali Gorzów: Mateusz Bartkowiak doznał wstrząsu mózgu i złamał łopatkę. Od wtorku (25.07) przebywa w szpitalu, gdzie zajmują się nim specjaliści. Pewne jest, że w związku z urazem Bartkowiak będzie musiał na razie zrezygnować z udziału w meczach żużlowych (przynajmniej jako zawodnik).

„Wychowanka żółto-niebieskich czeka kilka tygodni przerwy od startów” czytamy na Facebookowym profilu Stali Gorzów.

Wszystko przez poważny upadek podczas wtorkowej rywalizacji na gorzowskim stadionie. W trakcie zawodów w Mateusza Bartkowiaka wjechał zawodnik GKM-u Grudziądz, któremu poderwało do góry koło i który stracił panowanie nad motocyklem. Żużlowiec uderzył w wychowanka Stali, a ten z impetem padł na tor, skąd zabrała go karetka.  


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

Dwuletni chłopiec siniał i tracił przytomność. Na pomoc przyszli policjanci

www.lubuska.polivja.gov.pl

Tę interwencję gorzowscy funkcjonariusze zapamiętają na długo. Policjanci zostali zatrzymani na ulicy Kwiatowej przez rodziców, którzy próbowali pomóc swojemu dwuletniemu synkowi. Chłopczyk robił się siny i tracił przytomność, dlatego konieczne było jak najszybsze przewiezienie go do szpitala.

Zrozpaczeni rodzice, widząc co dzieje się z ich dzieckiem, nie potrafili nawet dokładnie wytłumaczyć całego zdarzenia. Policjanci musieli działać szybko i sprawnie, wiedzieli, że natychmiast muszą się dostać na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie dzieckiem zajmą się specjaliści. Dlatego też bez wahania podjęli decyzję o przetransportowaniu dziecka policyjnym radiowozem.

– Kiedy policjantka wsiadła do radiowozu i wzięła dziecko na ręce, zajmując się nim, policjant włączył sygnały świetlne i dźwiękowe, by jak najszybciej dotrzeć do gorzowskiego szpitala. Sytuacja nie była łatwa, bowiem o godzinie 14 w centrum miasta panował już spory ruch, a mundurowych, Antosia i jego mamę czekał dynamiczny transport policyjnym radiowozem. Liczyła się każda minuta, aby chłopiec nie stracił funkcji życiowych – informuje Marcin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiego komendanta policji w Gorzowie.

Mimo dalekiej drogi dziecko w błyskawicznym tempie znalazło się w gorzowskim szpitalu i zostało przekazane pod opiekę ratowników oraz lekarzy.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie