Strona główna Blog Strona 15

Święto Zakochanych. Walentynkowe propozycje w Zielonej Górze

fot. Canva Pro

Zielona Góra przygotowuje się do wyjątkowego święta miłości, którego blask rozświetli całe miasto. Walentynkowe wydarzenia w naszym mieście zapewnią niezapomniane chwile dla par. Przygotujcie się na roztańczone serca, melodyjne serenady i magiczne spotkania, bo w Zielonej Górze miłość unosi się w powietrzu.

Jeśli jeszcze nie macie planów na dzisiejsze walentynki, koniecznie sprawdźcie naszą listę wydarzeń:

  • 17:30 lub 20:30 – Lubuski Teatr – spektakl pt. „Akt równoległy” (reżyser Olaf Lubaszenko) Teatru Capitol z Warszawy, który opowiada historie dziejące się w jednym z małych hoteli na peryferiach.
  • 18:30 – Panteon Gym – walentynkowe zajęcia z salsy.
  • 19:00 – Kawon Piwnica Artystyczna – koncert muzyki inspirowanej tradycją irlandzką i szkocką pn. „Walentynki na nutę celtycką”, na scenie wystąpi zespół Jig Reel Maniacs.
  • 19:00 – Filharmonia Zielonogórska – koncert walentynkowy pt. „Romeo i Julia w trzech aktach”.
  • 19:00 – Zajazd Kultury – Restauracja / Hotel / Sklep regionalny – wieczór walentynkowy z bachatą – pokaz i nauka tańca przygotowane przez Studio tańca Quantum.
  • 19:00 – MOSiR Nowa Sól – walentynkowy koncert zespołu Poparzeni Kawą Trzy.
  • 20:00 – Pijalnia Wódki i Piwa – Walentynkowe Karaoke Night.

Przypominamy, że atrakcji nie zabraknie także na zielonogórskim deptaku! Od godziny 14:00 w okolicy pomnika Bachusa czekać na Was będą gorące napoje oraz pyszne słodkości, a wieczorem plac przed ratuszem zmieni się w wielki parkiet. Więcej na temat tych wydarzeń pisaliśmy w artykule: Święto Zakochanych na zielonogórskim deptaku. Czeka nas moc atrakcji.

Zatrzymano trzech mężczyzn za napad na kierowcę taksówki na aplikację

fot. Zielonogórska Policja / zielona-gora.policja.gov.pl

W ostatnich dniach zielonogórscy policjanci odnotowała sukces w sprawie brutalnego napadu na kierowcę taksówki na aplikację. Dzięki szybkiej reakcji i skutecznym działaniom operacyjnym trzech podejrzanych zostało zatrzymanych w ciągu zaledwie kilku godzin od zgłoszenia incydentu. Podejrzani trafili do aresztu na 3 miesiące.

Do zdarzenia doszło w nocy z 6 na 7 lutego. Według relacji zgłaszającego, 25-letniego taksówkarza, mężczyzna został wezwany na kurs z Zielonej Góry do miejscowości Stożne. Po przybyciu na miejsce trzej młodzi pasażerowie weszli do samochodu i podczas kursu zachowywali się bez podejrzeń.

Po dojechaniu na wskazane miejsce pasażerowie zaczęli bić kierowcę, a następnie wyciągnęli go z auta i dalej bili i kopali po całym ciele. Po chwili przestali atakować i uciekli z samochodem, zabierając ze sobą pieniądze, telefon komórkowy oraz rejestrator video.

Działania policji niezwłocznie po zgłoszeniu incydentu doprowadziły do identyfikacji i aresztowania podejrzanych, którzy okazali się być młodymi mężczyznami w wieku od 20 do 23 lat, pochodzącymi z gminy Zielona Góra oraz powiatu krośnieńskiego. Dodatkowo jeden z zatrzymanych, 21-latek, był poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Zielonej Górze, aby odbyć karę pozbawienia wolności w związku z wcześniejszymi przewinieniami.

Wszystkim zatrzymanym postawiono zarzuty krótkotrwałego użycia pojazdu z użyciem przemocy wobec pokrzywdzonego, za co grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo 21-latkowi przedstawiono zarzut rozboju, za co grozi mu od 2 do nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Materiał dowodowy zgromadzony przez policję został przedstawiony prokuratorowi, który wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanych. Sąd Rejonowy w Zielonej Górze podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu wszystkich trzech mężczyzn na okres 3 miesięcy. Cała sprawa jest prowadzona pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze.

Na szczęście działania funkcjonariuszy były szybkie i skuteczne, dzięki czemu sprawców zdarzenia udało się ustalić i zatrzymać już w ciągu kilku godzin od zgłoszenia sprawy. Ważne jest, aby tego typu sytuacje od razu zgłaszać do Komendy Miejskiej Policji.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Sezon rowerowy zbliża się wielkimi krokami!

fot. Canva Pro

Zapowiedź sezonu rowerowego w Zielonej Górze wzbudza ogromne zainteresowanie wśród miłośników dwóch kółek. W miarę topnienia śniegu i pojawiania się cieplejszych dni, coraz bardziej odczuwamy nadchodzącą wiosnę, a to oznacza, że zbliża się czas, aby przygotować swoje rowery do aktywności na świeżym powietrzu.

Już niedługo, dokładnie 24 marca, odbędzie się wyjątkowe wydarzenie dla rowerzystów z Zielonej Góry i okolic. Organizatorzy imprezy zapowiadają rozpoczęcie sezonu rowerowego wraz z inauguracją treningów do Rowerowej Stolicy Polski 2024. W tym dniu około południa rozpocznie się rowerowa zabawa, która z pewnością przyciągnie licznych pasjonatów tego sportu.

Głównym punktem programu będzie przejażdżka po nowo otwartej ścieżce, łączącej Zieloną Górę z Nową Solą. To doskonała okazja, by odkurzyć swoje rowery i przygotować je do działania przed sezonem. Wydarzenie zapowiada się jako niezwykle atrakcyjne dla wszystkich miłośników dwóch kółek, niezależnie od poziomu zaawansowania czy wieku. Bez wątpienia będzie to doskonała okazja do integracji, aktywności na świeżym powietrzu oraz promowania zdrowego stylu życia.

Szczegółowe informacje dotyczące przebiegu wydarzenia oraz program imprezy zostaną podane na początku marca, więc warto śledzić komunikaty i przygotować się do udziału w tej wyjątkowej zabawie. Wszyscy entuzjaści dwóch kółek z pewnością z niecierpliwością oczekują na dzień, gdy będą mogli ponownie wyruszyć na rowerowe wycieczki.

Wszyscy, którzy chcą rozpocząć sezon wraz z innymi zielonogórskimi miłośnikami rowerów, mogą wybrać się właśnie na nowo otwartą ścieżkę i cieszyć się wiosennym słońcem.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zmiany w Miejskim Zakładzie Komunikacji. Czy będzie lepiej?

fot. Joanna Nawlicka

Miejski Zakład Komunikacji w Zielonej Górze przygotowuje się do wprowadzenia nowych udogodnień dla mieszkańców. Mowa o biletach 60-minutowych oraz darmowych przejazdach dla studentów. Decyzja ta spotkała się z pozytywnym odzewem, uznawanym za krok w dobrym kierunku w rozwoju komunikacji miejskiej.

Władze miasta podkreślają, że transport publiczny powinien być zarówno przyjazny, jak i dostępny cenowo dla wszystkich mieszkańców, a wprowadzane zmiany idą właśnie w tym kierunku. Być może już niedługo Zielona Góra wyróżni się na tle innych miast w Polsce, oferując darmowe przejazdy dla studentów.

W planach jest również wprowadzenie biletów 60-minutowych. Nowe bilety czasowe, umożliwiające podróżowanie autobusami różnych linii przez określony czas, mają za zadanie usprawnić mobilność mieszkańców. To rozwiązanie pozwoli na oszczędność oraz łatwiejsze podróżowanie z przesiadkami, co jest często konieczne w większych miastach.

Taka forma podróżowania może być tylko ekonomiczna, ale również praktyczna. Wprowadzenie biletów minutowych pozwoli na niższe koszty podróży, szczególnie dla grup podróżujących razem, takich jak młodzi ludzie czy rodziny. Bilety czasowe mają być konkurencją dla popularnych aplikacji do zamawiania przejazdów. Dzięki temu transport publiczny staje się bardziej atrakcyjną alternatywą dla indywidualnych środków transportu, co ma kluczowe znaczenie dla rozwoju ekologicznych i efektywnych systemów komunikacyjnych w mieście.

Prezydent Janusz Kubicki wyraża nadzieję, że w przyszłości możliwe będzie jeszcze większe udogodnienie, a mianowicie darmowe przejazdy dla wszystkich mieszkańców. Choć na razie nie jest to możliwe z powodów ekonomicznych, władze miasta dążą do tego celu, widząc w transporcie publicznym kluczowy element rozwoju infrastruktury miejskiej.

Wprowadzenie biletów godzinnych jest już praktycznie gotowe, ale konieczne jest przeprowadzenie konsultacji społecznych oraz zaopiniowanie zmian przez związki zawodowe. Prezes MZK, Robert Karwacki, podkreśla, że nowe bilety zwiększą mobilność mieszkańców i ułatwią podróżowanie, odpowiadając jednocześnie na konkretne potrzeby i zapytania mieszkańców dotyczące tras i częstotliwości kursów autobusowych.

Wszystkie te inicjatywy mają na celu uczynienie transportu publicznego bardziej atrakcyjnym i dostępnym dla mieszkańców Zielonej Góry, jednocześnie zachęcając do korzystania z niego jako ekologicznej alternatywy dla samochodów prywatnych. Takie działania stanowią ważny krok w kierunku tworzenia bardziej zrównoważonej i przyjaznej dla zielonogórzan sieci transportu.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zastal przegrywa w Anglii i żegna się z ligą ENBL

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal Zielona Góra

Kolejny raz o wyniku spotkania zdecydował słaby początek drugiej połowy. Zielonogórscy zawodnicy nie poradzili sobie w trzeciej kwarcie, a gdy gospodarze odskoczyli, trudno było ich już dogonić. Enea Stelmet Zastal przegrał wtorkowe spotkanie z Serios Group Newcastle Eagles 80:86 i tym samym kończy swoją przygodę w lidze ENBL.

Początek meczu był bardzo wyrównany i można było myśleć o zwycięstwie. Obydwie drużyny grały akcja za akcję. Raz wygrywali rywale, aby po chwili oddać prowadzenie Zastalowcom. Choć gra zielonogórzan nie była wspaniała, zawodnicy popełnili kilka błędów, nie odstawali od gospodarzy. W połowie kwarty mieli nawet 3 punkty przewagi po celnym rzucie Michała Kołodzieja. Gracze Newcastle Eagles dogonili zielonogórski zespół dwie minuty przed końcem pierwszej kwarty. Przez kolejny dobry rzut wolny Jordan Johnson wyrównał wynik i na tablicach mieliśmy 18:18. W końcówce obydwie ekipy miały problemy ze skutecznością i kolejne trafienie padło dopiero na 41 sekund przed syreną. Najpierw złą passę przerwali gospodarze, ale już po chwili punkty wpadły także na konto gości. Tym samym po 10 minutach meczu mieliśmy kolejny remis 20:20.

Niestety, druga kwarta nie zaczęła się najlepiej. W ciągu pierwszych 17 sekund zielonogórzanie dwukrotnie sfaulowali przeciwników, a drugie z tych przewinień odbyło się podczas rzutu Larry’ego Austina Jr. Mimo tych drobnych niepowodzeń Zastalowcy walczyli dalej, a mecz dalej był zacięty. Prowadzenie zmieniało się z akcji na akcję. Ważnym graczem w zielonogórskiej ekipie okazał się m.in. A.J. English, który trafiał nie tylko z pomalowanego, ale również z dystansu. Jednak po kilku minutach gospodarze zaczęli odskakiwać. Najpierw na jeden punkt, a później na cztery. Goście musieli gonić i dogonili po połowie kwarty. Kolejnym kluczowym strzelcem był Jan Wójcik. To on rozpoczął małą serię Zastalu, dzięki której to Newcastle Eagles mieli cztery „oczka” straty. Pomimo walki, nie udało się utrzymać tego prowadzenia i po pierwszej połowie to drużyna z Anglii wygrywała 48:44.

Wracając na parkiet, graczom z Zielonej Góry zabrakło chęci walki. Tajh Green rozpoczął drugą połowę od celnej trójki i przewaga gospodarzy wzrosła. Po drugiej stronie parkietu zawodnicy mieli coraz większe problemy ze skutecznością. Frustracja doprowadziła także do złej obrony, dzięki czemu gospodarze odskakiwali coraz bardziej. Po zaledwie półtorej minuty od wznowienia gry, Newcastle Eagles trafili dwie trójki i prowadzili 54:44. Swoje pierwsze trafienie z gry w trzeciej kwarcie Zastalowcy zdobyli dopiero po prawie 4 minutach, co pozwoliło im zmniejszyć przewagę gospodarzy do 9 punktów. Później w ekipie ponownie nastąpił zastój. Brakowało celnych trafień, które bez problemu zdobywali rywale. Ich prowadzenie stale się powiększało. Na czele zespołu stał Jordan Johnson, który stał się w tej części meczu liderem. Dzięki niemu na trzy minuty do końca kwarty Newcastle Eagles wygrywali już 67:51. Zielonogórzanie próbowali ratować się trójkami, ale te nie wpadały. Brakowało także zbiórek. Pomimo trochę lepszej końcówki, po 30 minutach meczu gospodarze prowadzili 72:58.

Początek czwartej kwarty był pokazem nietrafionych rzutów. Problemy ze skutecznością mieli zarówno goście, jak i gospodarze. Przez długi czas na tablicach utrzymywał się wynik 74:60, który drużyny ustaliły w ciągu niecałych 40 sekund od wznowienia gry. Kolejne trafienie odnotowano po kolejnych dwóch minutach. Trójkę na swoje konto zapisał wtedy James Washington, a przewaga rywali zmalała do 11 punktów. Zielonogórzanie walczyli dalej, ale przeciwnicy stawiali twardą obronę, którą niełatwo było przebić. W połowie kwarty zaczęło się to udawać Michałowi Kołodziejowi. Jego ważne cztery „oczka” z rzędu sprawiły, że przewaga gospodarzy zmalała do 8. W końcówce spotkania zawodnikom z Zielonej Góry udało się nawet wymusić faul niesportowy lidera angielskiej drużyny, ale to nie wystarczyło, aby odnieść zwycięstwo na wyjeździe. W ostatnich minutach pojedynku, kiedy wynik był bardzo wyrównany, Rickey Mcgill był kluczową postacią, zdobywając ważne punkty z rzutów wolnych. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 86:80 dla gospodarzy.

Najlepszym strzelcem w ekipie z Zielonej Góry był Jan Wójcik. Młody zawodnik zdobył 16 punktów i zebrał 7 piłek. Dobre spotkanie zagrali także Michał Kołodziej oraz A.J. English, którzy zanotowali kolejno po 13 i 10 „oczek”.

W zespole gospodarzy liderem był Tajh Green, zdobywając 25 punktów i zbierając 11 piłek. Dobrze zaprezentował się również Jordan Johnson, który zakończył mecz z 14 punktami i 9 asystami.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zatrzymano dyrektora z Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego

Waldemar Gredka
fot. Lubuski Urząd Wojewódzki

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, dzisiaj wcześnie rano policja i prokuratura zatrzymały Waldemara G., dotychczasowego dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Proszę w tej sprawie kontaktować się z policją lub prokuraturą – skomentował sprawę Sławomir Pawlak, dyrektor biura wojewody lubuskiego. Niestety nie udało się uzyskać potwierdzenia ani od wydziału prasowego wojewódzkiej policji, ani z prokuratury okręgowej.

Nieoficjalnie policja dzisiaj zabezpieczyła też dokumentację w LUW, a ewentualne zarzuty mogą dotyczyć sprawy zakupu maseczek w czasie pandemii, którą opisywaliśmy na naszych serwisie.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie

Święto Zakochanych na zielonogórskim deptaku. Czeka nas moc atrakcji

fot. Canva Pro

Walentynki w Zielonej Górze zapowiadają się niezwykle romantycznie! Najpierw zakochani mogą spodziewać się gorącej czekolady i słodkości, a wieczorem magicznej imprezy w romantycznym wydaniu. Atrakcje przygotowali miasto Zielona Góra, Palmiarnia oraz Fundacja Artlife.

Już w środę, 14 lutego, od godziny 14:00 do 16:00 przy pomniku Bachusa na mieszkańców czekać będą gorąca czekolada, aromatyczna kawa i herbata dla wszystkich pragnących rozgrzać się w miłosnym nastroju. Za tę atrakcję odpowiedzialna jest zielonogórska Palmiarnia.

W okolicach pomnika będzie też obecny prezydent miasta. Janusz Kubicki osobiście będzie gościł zielonogórzan, częstując ich słodkościami, w tym ciągnącymi się krówkami z napisem „I Love Zielona”. To doskonała okazja, by poczuć się wyjątkowo i podzielić miłością w atmosferze radosnej wspólnoty.

Ale to nie wszystko! Wieczorem, od godziny 18:00 do 22:00, zielonogórski deptak stanie się jeszcze bardziej magiczny dzięki Fundacji Artlife. Restauracje starówce zapraszają na niezapomniane kolacje w romantycznej scenerii. Natomiast ratusz oraz jego okolice zamienią się w prawdziwą oazę miłości, wypełnioną czerwienią, złotem i migającymi sercami, które dodadzą jeszcze więcej uroku temu wyjątkowemu wieczorowi.

Muzyka elektroniczna serwowana przez wyjątkowego DJ-a na specjalnie przygotowanej platformie dopełni atmosferę, sprawiając, że każdy spacer czy chwila spędzona w tych okolicach będzie magiczna. To doskonała okazja, by uczcić miłość w niepowtarzalny sposób i stworzyć wspomnienia, które pozostaną w pamięci na długo.

Zaplanujcie zatem swoje Walentynki w Zielonej Górze! Niech ten wyjątkowy dzień będzie pełen miłości, radości i magicznych chwil spędzonych w romantycznej atmosferze miasta, które kocha zakochanych.

Kolejna koszykarska uczta przed nami. Zastal zmierzy się z Newcastle Eagles

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal Zielona Góra

Już dziś wieczorem, w hali Vertu Motors Arena, kibice koszykówki będą mieli okazję obejrzeć emocjonujące starcie pomiędzy drużynami Serios Group Newcastle Eagles i Enea Stelmet Zastal Zielona Góra. Mecz ten zapowiada się na pełen emocji i zaciętej rywalizacji. Przed obydwiema drużynami niełatwe wyzwanie.

Serios Group Newcastle Eagles w ostatnich występach prezentowali się dosyć solidnie, odnosząc zwycięstwa nad drużynami takimi jak Keila Coolbet, RSW Liege Basket czy Basket Brno. Z ostatnich pięciu spotkań wygrali aż cztery, ulegając tylko CSO Voluntari. W poprzedniej kolejce pokonali na wyjeździe Keilę Coolbet 92:84. Liderem gości w tym meczu był Rickey McGill, który zdobył 26 punktów oraz dołożył 11 zbiórek i 4 asysty. Drugim strzelcem był Darious Defoe. Zawodnik zanotował 24 „oczka” i 7 zbiórek.

Drużyna rywali dysponuje silnym zespołem, a kluczowymi graczami są Jordan Johnson i Rickey McGill. Najlepsi strzelcy drużyny notują średnio kolejno po 19,3 i 17 punktów na spotkanie. Obydwaj są też najlepszymi podającymi. Johnson asystuje średnio 7,5, a McGill 6,7 razy na mecz. Natomiast pierwszym zbierającym w ekipie jest Tajh Green, który zbiera średnio po 8,5 piłek na spotkanie.

Zielonogórzanie również cieszą się nienajgorszym bilansem w lidze ENBL. W ostatnich pięciu spotkaniach wygrali aż 3 razy, ulegając tylko RSW Liege Basket w połowie października i CSO Voluntari w poprzedniej kolejce. Z meczu w Rumunii Zastalowcy wrócili na tarczy, przegrywając 77:97. Najwięcej punktów dla zielonogórzan zdobył wtedy Jan Wójcik, który miał na swoim koncie 19 „oczek” i 2 zbiórki. Najlepszym zbierającym był Darious Hall, zbierając 6 piłek, a asystującym Aleksander Lewandowski z 9 udanymi podaniami.

W tym sezonie w międzynarodowych rozgrywkach najlepiej pokazuje się Jan Wójcik. Podkoszowy Zastalu notuje średnio po 18,3 punkty oraz 3,8 zbiórek. Tuż za nim w tabeli liderów jest Darious Hall, który zdobywa nieco ponad 15 „oczek” i zbiera równo 7 piłek na mecz. Najwięcej asyst rozdaje natomiast Novak Musić – średnio 6,6 na spotkanie.

Niezwykle istotnymi aspektami tego meczu mogą być walka na tablicach oraz skuteczność z dystansu. Obie drużyny mają solidnych obrońców, którzy będą starać się utrudnić przeciwnikom zdobywanie punktów. Biorąc pod uwagę ostatnie wyniki obydwu zespołów oraz umiejętności ich kluczowych zawodników, spodziewamy się emocjonującego i wyrównanego starcia na parkiecie w Vertu Motors Arena. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia?

Pojedynek pomiędzy Serios Group Newcastle Eagles a Eneą Stelmetem Zastalem Zielona Góra już we wtorek, 13 lutego, o godzinie 20:30. Mecz będzie można obejrzeć na kanale YouTube ligi ENBL.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Wzmożony ruch wojskowy na polskich drogach. To tylko ćwiczenia

fot. Canva Pro

Od poniedziałku, 12 lutego, na drogach całego kraju możemy spodziewać się wzmożonego ruchu kolumn pojazdów wojskowych. To efekt cyklicznych wojskowych ćwiczeń pod kryptonimami STEADFAST DEFENDER-24 i DRAGON-24, realizowanych zgodnie z programem szkolenia Sił Zbrojnych RP.

Przybycie i przemieszczenia kolumn wojskowych będą miały kluczowe znaczenie dla uczestników ćwiczeń, umożliwiając im przetrenowanie przyjęcia i przerzutu sojuszniczych sił, koordynacji działań transgranicznych oraz współpracy z państwami gospodarzami.

W związku z trwającymi ćwiczeniami pojazdy wojskowe mogą być obecne na autostradach, drogach ekspresowych oraz drogach krajowych, jednakże ruch tych pojazdów będzie starannie skoordynowany, aby minimalizować utrudnienia dla cywilnych użytkowników dróg. Kolumny wojskowe będą pod eskortą i zabezpieczeniem Żandarmerii Wojskowej oraz poddziałów regulacji ruchu Wojska Polskiego, we współpracy z Policją.

Z tego względu został wydany apel do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i niewjeżdżanie pomiędzy pojazdy wojskowe jadące w kolumnie. Takie zachowanie jest skrajnie niebezpieczne. Jadące w kolumnie pojazdy są pojazdami uprzywilejowanymi.

Ponadto, zwrócono się z prośbą do mieszkańców zamieszkujących tereny, przez które będzie przejeżdżać wojsko o zachowanie dyskrecji w kwestii informacji dotyczących ćwiczeń wojskowych. Prosi się o niepublikowanie zdjęć czy danych dotyczących ruchu i lokalizacji wojskowych jednostek oraz statków powietrznych. Nieprzemyślane działania w sieci mogą narazić system bezpieczeństwa i obronności.

Warto być świadomym zagrożeń i przestrzegać wytycznych w celu zapewnienia bezpieczeństwa i skuteczności działań podczas ćwiczeń wojskowych.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Nie o takim wyniku marzyli kibice. Zastal przegrywa z GTK Gliwice

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal Zielona Góra

Kolejny raz niewiele zabrakło do wygranej. Mimo walki w czwartej kwarcie zielonogórzanie przegrali domowe spotkanie z GTK Gliwice. Słaby początek drugiej połowy przesądził o losach tego meczu i drużyna Zastalu musiała pogodzić się z porażką.

Od początku meczu było wiadomo, że nie będzie to łatwy pojedynek. Zespoły grały bardzo wyrównane spotkanie. Choć to ekipa z Gliwic utrzymywała prowadzenie w pierwszych minutach, w połowie kwarty dwoma punktami wygrywali już zielonogórzanie. Walka była zacięta i kilkukrotnie na tablicy pojawił się remis. Na dwie minuty do końca pierwszej części meczu Darious Hall zdobył kolejne „oczka” dla swojej drużyny i tym samym wyrównał wynik. Wystarczyło kilka dobrych akcji w obronie, aby utrzymać dobry wynik i wyjść na prowadzenie, ale niestety, w końcówce lepsi byli goście. Dwukrotnie zza linii 6,75 metra trafił Martins Laksa i na konto GTK wpadło aż 6 cennych punktów. Po drugiej stronie parkietu nastąpił spadek skuteczności i błędy. Zastalowcy mieli jeszcze szansę na odrobienie strat, ale Jan Wójcik nie trafił żadnego z dwóch rzutów wolnych i po 10 minutach rywale wygrywali 26:20.

Druga kwarta nie zaczęła się najlepiej. Zielonogórzanie dalej mieli problemy ze skutecznością i popełniali drobne błędy, które kosztowały całą drużynę utratę piłki. Goście czuli się natomiast jak u siebie i oddawali celne rzuty raz za razem. Prym wiódł Laksa, ale dołączyli do niego również Terry Henderson Jr. i Łukasz Frąckiewicz. Po ponad dwóch minutach od wznowienia gry GTK prowadził już 32:21. Ciężar odpowiedzialności wzięli wtedy na siebie Paweł Kikowski i A.J. English. Dzięki udanym akcjom w ataku udało im się odrobić kilka punktów i wynik nie wyglądał już tak źle. Gospodarze zaczęli też grać lepiej w obronie i teraz to rywale mieli problemy z błędami. Co najważniejsze w ekipie z Zielonej Góry pojawili się zawodnicy, którzy trafiali z dystansu. Kilka ważnych trójek zbliżyło zespół Zastalu na 44:45. Była nawet szansa na wyjście na prowadzenie, ale ostatecznie Novak Musić trafił tylko raz z linii rzutów wolnych i po dwóch kwartach mieliśmy remis 45:45.

Emocje w hali CRS rosły, a kibice po udanej końcówce pierwszej połowy zdecydowanie mieli nadzieję na wygraną. Niestety, rywale rozpoczęli trzecią kwartę od serii 7:0 i ponownie wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Pierwsze punkty w tej połowie zdobył Novak Musić po prawie półtorej minuty gry. Zawodnicy GTK nie mieli takich problemów i punktami kończyli prawie każdą swoją akcję. Po pięciu minutach wygrywali już 67:52. Nadzieje zielonogórskich kibiców powoli słabły. Wynik tylko się pogarszał, a skuteczność Zastalowców malała. Na parkiecie szaleli Kadre Gray i Terry Henderson Jr. Wygrywając tę kwartę 32:11, rywale prowadzili po 30 minutach meczu 77:56.

Wynik nie był zadowalający, ale drużyna Zastalu się nie poddawała. Chwilę po rozpoczęciu ostatniej kwarty, to zielonogórzanie zaliczyli serię 9:0. Za sterami zespołu stanęli Paweł Kikowski oraz Novak Musić. Walka trwała, ale goście dalej mieli wysoką przewagę. Dzięki kolejnej celnej trójce Jeriaha Horne’a, prowadzenie GTK zmalało do 9 punktów. Nadzieja kibiców w hali CRS pojawiła się ponownie i trwała już do końca spotkania. Do strzelców dołączył również Marcin Woroniecki. Młody gracz trafił dwukrotnie z dystansu i przewaga rywali wynosiła już zaledwie trzy „oczka”. Jednak później zabrakło już skuteczności i gospodarze zaczęli bronić się faulami. Niestety, gracze GTK trafili większość z rzutów wolnych i ponownie odskoczyli. Walka trwała do ostatnich sekund, lecz przekroczony limit przewinień nie pomagał. Ostatecznie przeciwnicy wygrali niedzielne spotkanie 99:94.

W ekipie Zastalu liderami w tym spotkaniu byli Paweł Kikowski i Novak Musić. Obydwaj zdobyli po 19 punktów, trafiając po 4 trójki. Musić dołożył jeszcze 8 asyst. Dobrze pokazali się również Jeriah Horne oraz Marcin Woroniecki. Ci dwaj zawodnicy zanotowali po 12 „oczek”. Najnowszy gracz zielonogórskiej drużyny, A.J. English, zakończył mecz z 11 punktami i 3 asystami.

Najlepszym strzelcem w drużynie z Gliwic był Terry Henderson Jr., który zdobył 24 punkty, zebrał 7 piłek i wymusił 5 fauli. Kadre Gray zakończył mecz z 18 „oczkami” i 13 asystami, a Joshua Price i Łukasz Frąckiewicz zanotowali po 15 punktów.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.