W Międzyrzeckim Ośrodku Sztuki przygotowywany jest spektakl pt. „Diament Życia”. Aby jednak przedstawienie było widowiskowe potrzebne są dodatkowe pieniądze, m.in. na scenografię oraz uszycie kostiumów. Dlatego też w Internecie trwa zbiórka, a każdy chętny może dorzucić swoją złotówkę.
Organizatorzy potrzebują około 10 tysięcy złotych – właśnie tyle zamierzali uzbierać tworząc specjalną zbiórkę w Internecie. I cel jest naprawdę blisko osiągnięcia, bo w tej chwili na koncie jest już ponad 8 tysięcy 400 zł.
Każdy może wesprzeć organizację przedstawienia przekazując chociaż symboliczną złotówkę – liczy się przecież każdy grosz! Lepiej się jednak pospieszyć, bo zbiórka trwa jeszcze tylko dwa dni!
„Od kilku lat realizujemy w Międzyrzeckim Ośrodku Kultury widowiska („Królowa śniegu”, „Pinokio”, „Opowieści z Narnii”), wykraczające swoim rozmachem poza ramy teatru, a zasięgiem poza granice naszego miasta, powiatu, województwa, a nawet kraju. Wspólnymi siłami: reżyserki, choreografek, instruktorów, rodziców, uczestników, dyrektorki oraz pracowników MOK udało nam się stworzyć kulturalną markę, lokalny produkt, którym żyje całe miasto, o którym się rozmawia, cieszy, czeka i wspiera. Zwracamy się z prośbą o wsparcie finansowe naszego przedsięwzięcia, w którym bierze udział około 120 młodych artystów z całego powiatu. W ramach zebranych z zrzutki środków chcemy uszyć kostiumy dla aktorów, tancerzy z sekcji MOK oraz Trans, wokalistów, a także zbudować scenografię.
Państwa najdrobniejsze wsparcie w formie wpłaty to ogromny wkład do naszego widowiska. Z całego serca dziękujemy!
Cała zebrana kwota zostanie przekazana na specjalnie wydzielone konto Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury na rzecz organizacji widowiska w 2023 roku” piszą organizatorzy.
Link do zbiórki dostępny jest tutaj. Więcej szczegółów znajdziecie też na Facebookowym profilu Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp.
Pani Joanna była pierwszą pacjentką, która żyje dzięki pomocy gorzowskich kardiochirurgów. Gdyby nie szybka interwencja specjalistów kobieta mogłaby doznać masywnego udaru mózgu prowadzącego do śmierci.
Mimo braku kontraktu z NFZ na uruchomienie kardiochirurgii gorzowscy specjaliści przeprowadzili już trzy operacje ratujące życie. Było to możliwe dzięki utworzeniu pododdziału przy kardiologii. To właśnie tu na pacjentów wymagających pilnego leczenia czeka sala operacyjna, gabinet zabiegowy, pracownia USG oraz, oczywiście, wykwalifikowana kadra.
Jak się okazało uruchomienie tego oddziału było koniecznym krokiem, bo od początku marca do tej pory przeprowadzono już trzy pilne operacje. Pierwszej z nich poddana została pani Joanna, która trafiła pod opiekę kardiochirurgów na początku miesiąca, a dokładnie 12 dni temu przeszła poważny zabieg.
„Zaczęło się od duszności, którą pacjentka początkowo zignorowała. Do szpitala trafiła dopiero dzień później. Diagnoza: masywna zatorowość płucna. Zgodnie ze wszystkimi standardami – do leczenia zachowawczego, czyli farmakologicznego rozpuszczenia skrzeplin. Kontrolne USG w piątym dniu leczenia wykazało, że skrzepliny nie rozpuściły się, a część trafiła do lewej komory serca, gdzie w każdej chwili mogła się urwać i spowodować masywny udar mózgu. W takich okolicznościach zapadła decyzja o operacji, choć kardiochirurdzy przyznają, że przypadki jak pani Joanny zdarzają się bardzo rzadko – przed zabiegiem konsultowali się z zespołem profesora Andrzeja Biedermana z Warszawy, który ma największe doświadczenie w operacjach tego typu” czytamy na profilu Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.
Zabieg zakończył się powodzeniem i pani Joanna powoli wraca do zdrowia. Jak sama przyznaje: czuje się już dużo lepiej.
– Miałam dużo szczęścia. Gdybym zachorowała tydzień wcześniej mogłoby mnie już nie być – mówi.
Przypomnijmy: gorzowska kardiochirurgia, mimo doskonałego przygotowania, wciąż nie otrzymała od NFZ kontaktu na prowadzenie oddziału, a co za tym idzie: bezpłatne leczenie pacjentów. Dlaczego? Sprawa wciąż jest niejasna. Więcej na ten temat pisaliśmy tutaj:
Już pod koniec ubiegłego tygodnia okazało się, że spółka Budimex, zajmująca się budową hali sportowej przy ulicy Słowiańskiej, wstrzymała część prac. Wszystko dlatego, że chce dopłaty do inwestycji. Co dalej?
Chodzi o Arenę Gorzów, czyli halę widowiskowo-sportową, która powstaje w pobliżu Centrum Sportowo-Rehabilitacyjnego „Słowianka”, będącego jednocześnie oficjalnym inwestorem tego zadania.
Pod koniec ubiegłego tygodnia roboty budowlane zostały częściowo wstrzymane. Robotnicy co prawda nie zeszli całkowicie z placu budowy, ale póki co zajęli się przede wszystkim pracami zabezpieczającymi. Dlaczego?
Początkowo budowa hali miała kosztować 89 milionów złotych. Jednak, jak informuje wykonawca: z uwagi na minioną pandemię oraz wybuch wojny na Ukrainie drastycznie wzrosły koszty, m.in. materiałów budowlanych.
Spółka Budimex chce więc dopłaty do kontaktu, chociaż na razie nie wiadomo o jakiej kwocie mowa. Można się tylko domyślać, że chodzi o duże pieniądze. Zwłaszcza, że w ubiegłym roku Urząd Marszałkowski obiecał dodatkowe 6 milionów złotych do budowy hali, a w budżecie miasta Gorzowa zabezpieczono na ten cel kolejne 11 milionów. Żądanie Budimexu ma jednak dotyczyć jeszcze wyższej kwoty.
W poniedziałek (20.03) odbyło się spotkanie przedstawicieli spółki oraz Słowianki. Wszystko po to, by wypracować nowe rozwiązania i dojść od porozumienia. Spotkanie nie przyniosło jednak żadnych większych rezultatów i dalsze negocjacje zaplanowano na przyszły tydzień.
Obie strony deklarują jednak chęć rozmów i gotowość do współpracy. Jak informuje „Słowianka”: wykonawca prac zadeklarował również zintensyfikowanie robót.
Niestety trzeba się liczyć z tym, że prace znów mogą się przeciągnąć. Przypomnijmy: roboty budowlane rozpoczęły się na początku stycznia 2021 i miały potrwać do końca 2022 roku. Termin ten jednak przełożono i według nowych założeń hala miała być gotowa do sierpnia tego roku. Czy rzeczywiście tak będzie? W przypadku dalszych przestojów nie ma co na to liczyć…
Docelowo hala będzie się składała z areny głównej oraz pełnowymiarowej sali treningowej. Na trybunach będą miejsca dla ponad 5 tysięcy osób. Dodatkowo powstaną parkingi, zaplecze sanitarne, gastronomiczne, administracyjne, szatnie i sala konferencyjna. Oprócz wydarzeń sportowych mają się tu odbywać m.in. koncerty, eventy, występy teatralne czy taneczne.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Już dzisiaj w magazynie śledczym „Czarno na białym” w TVN24 reportaż na temat gazet regionalnych Polska Press, czyli spółki zakupionej przez państwowy koncern paliwowy Orlen. Autor Marek Osiecimski odwiedził również Zieloną Górę, żeby pokazać, jak wygląda „obiektywizm” Gazety Lubuskiej.
Jednym z bohaterów reportażu jest Hubert Felger, kioskarz z Zielonej Góry, który opowiada jak zmieniała się Gazeta Lubuska na przestrzeni lat. Mimo własnych poglądów stara się sprzedać każdy tytuł, bo dzięki temu zarabia. Zainteresowanie wśród mieszkańców niestety spada.
W reportażu znajdziemy fragmenty artykułów na temat marszałek Elżbiety Anny Polak i sposób, w jaki są przedstawiane. Zupełnie inaczej wyglądają te dotyczące choćby europosłanki PiS Elżbiety Rafalskiej. Medioznawcy na materiałach nie zostawiają suchej nitki.
– Od marca 2021 roku grupa medialna Polska Press ma nowego właściciela. To zależny od rządu Orlen. Prezes tego naftowego koncernu Daniel Obajtek zapewniał, że przejęcie wydawcy większości regionalnych mediów w Polsce ma charakter czysto biznesowy, a nie polityczny. Po dwóch latach media Polska Press mają nowych redaktorów naczelnych, nowych publicystów i nowe treści. Zmiany w mediach wydawanych przez spółkę pośrednio zależną od rządu przeanalizował wraz ze swoimi rozmówcami Marek Osiecimski z „Czarno na białym” – czytamy w zapowiedzi materiału telewizyjnego.
Reportaż dostępny jest już w TVN24 GO, a emisja w otwartym kanale TVN24 już dzisiaj (wtorek – 21.03.2023 r.) o godz. 20.30.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Piwnice winiarskie w Zielonej Górze będą otwarte aż 5 dni i połączą się z długim majowym weekendem. Otwarcie nastąpi 29 kwietnia a zakończenie 3 maja. Natomiast w dniach 4 – 7 maja będą otwarte winnice na terenie województwa lubuskiego.
Oczywiście tak jak w tamtym roku, tak i w tym obowiązywać będą karnety degustacyjne. Przed nami otworzy się 30 lubuskich winnic i 20 historycznych piwnic winiarskich.
– To już III edycja Festiwalu i cieszymy się, że kolejny raz będziemy promować winiarstwo w województwie lubuskim. Impreza urosła nam już do rangi ogólnopolskiej, jest doceniana i wyróżniana przez branżowe media. Dołożymy starań, aby i w tym roku było dużo wydarzeń i koncertów. Udało się także zaprosić Roberta Makłowicza, który jest niekwestionowanym ekspertem kulinarnym i wielką osobowością telewizyjną oraz internetową. Wspierał nas od 1 edycji Festiwalu, zapraszał w mediach społecznościowych, ale dopiero teraz udało się dopasować do jego wypełnionego kalendarza. Jego obecność na Festiwalu, będzie miała kilka wymiarów, a szczegóły programu ogłosimy wkrótce – zaznacza Janusz Rewers, dyrektor Departamentu Promocji i Strategii Marki Urzędu Marszałkowskiego.
Nie ma jeszcze listy winnic, ale możemy przypuszczać, że będzie podobnie jak w poprzednich latach. W tym roku gościem specjalnym Festiwalu będzie znany, niezwykle lubiany i kultowy już kucharz i podróżnik Robert Makłowicz, który w dniu otwarcia Festiwalu przeprowadzi pokaz kulinarny oraz degustację komentowaną win lubuskich.
Pamiętajmy, że wstęp do wszystkich piwnic jest bezpłatny a płatne są tylko degustacje. To wyjątkowy festiwal przyciągający ogromną liczbę turystów w Polski i zagranicy głównie Niemiec. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)
– W tym roku Festiwal jest dłuższy, wynika to z tego, że będzie wyraźny podział na czas otwartych piwnic i winnic. To kwestia logistyki i lepszego zorganizowania winiarzy i turystów.Liczymy na turystów, bo jeżeli już o nich mówimy to przyjeżdżali oni głównie z bliskich logistycznie regionów, Wielkopolska, Zachodniopomorskie, jeśli chodzi o kraje to również bliskie nam państwa jak Niemcy, Czechy, Duńczycy byli też turyści z USA i innych krajów Europejskich – wylicza Bartłomiej Gruszka współorganizator festiwalu i prezes fundacji Tłocznia
Poprzednie edycje festiwalu okazały się dużym sukcesem. Poza turystami pozytywnie o wydarzeniu wypowiadają się również mieszkańcy Zielonej Góry.
– Festiwal jest niekomercyjny, jeśli porównać to wydarzenie z Winobraniem, w którym od lat nie biorę udziału. Ten Festiwal jest związany z regionem kulturalnie i kulinarnie, bardzo mi odpowiada taka forma. Kultura osób jest zupełnie inna w porównaniu w festiwalem we wrześniu. Tutaj i tutaj jest alkohol, ale przy tym festiwalu jest zupełnie inna kultura picia – mówi Paulina, zielonogórzanka.
– Podobało mi się w tamtym roku jak było to wszystko zorganizowane. Gościłam w tym czasie moich znajomych spoza województwa, byli zachwyceni, że coś takiego u nas się dzieje. Nie rejon jest znany z winiarstwa, rozmawialiśmy z winiarzami i dużo się dowiedzieliśmy na temat procesu tworzenia wina – dodaje spotkana na deptaku pani Justyna.
Ceny karnetów degustacyjnych. Można je nabyćTUTAJ.
139,00 zł – 16 porcji degustacyjnych wina – pakiet standard
259,00 – 32 porcje degustacyjne wina – pakiet MAX
Do każdego biletu otrzymacie pakiet degustacyjny. W jego skład wchodzą:
kieliszek z grawerem,
zawieszka z materiału na szyję, w której będziecie mogli schować kieliszek i mapę,
mapa z zaznaczonymi piwnicami winiarskimi, winnicami, a także z opisem historii piwnic,
naklejki (16 lub 32, w zależności od pakietu), które podczas Festiwalu będziecie mogli zamienić na wino.
Głównymi organizatorami III Lubuskiego Festiwalu Otwartych Piwnic i Winnic są Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego i Lubuskie Centrum Winiarstwa.
– To już III festiwal, który organizujemy
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Jak informuje urząd miejski w Międzyrzeczu: od najbliższego piątku, tj. od 24. marca, wznowione zostaną kursy autobusów z Bobowicka na Cmentarz Komunalny koło Jagielnika. Wiemy już w jakich godzinach będą jeździć!
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie: autobusy dojeżdżające z Bobowicka na cmentarz będą kursować wyłącznie w piątki.
Z Bobowicka będą wyruszać o godzinie 10:30. Trzy minuty później autobus zatrzyma się w Międzyrzeczu na ulicy Poznańskiej. Następne przystanki będzie miał przy ul. Powstańców Wielkopolskich (godz. 10:36), Dąbrowskiego (godz. 10:40), Chłodnej (10:43), Łąkowej (10:47) i Krasińskiego (10:51). Na cmentarz autobus dojedzie około godziny 10:55.
Powrót z Cmentarza Komunalnego przy Jagielniku zaplanowano na godzinie 12:00. Kurs będzie się odbywał po tej samej trasie, a to oznacza, że około 12:25 autobus wróci do Bobowicka.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie / Facebook.com
Już od dziewięciu miesięcy gorzowski szpital sam wytwarza prąd na swoje potrzeby. Jest to możliwe dzięki specjalnej turbinie gazowej. Ekorewolucja przyniosła korzyści nie tylko dla budżetu szpitala, ale również dla środowiska!
Inflacja i rosnące ceny prądu niejednego przyprawiają o stan przedzawałowy. Nic dziwnego skoro w niektórych przypadkach rachunki opiewają na kwoty nawet kilkaset razy wyższe niż wcześniej. W najtrudniejszej sytuacji są duże instytucje, w których zużycie energii jest analogicznie wyższe.
Jednak gorzowski szpital o rachunki nie musi się już tak bardzo martwić! Wszystko przez to, że niemal dziewięć miesięcy temu zaczął wprowadzać ekorewolucję! Na początek lecznica zainwestowała prawie 6 milionów złotych w silnik gazowy z generatorem prądu i kotłem parowym.Nowoczesna instalacja produkuje z gazu zarówno prąd jak i ciepło. Ale ogrzewanie to jedno. Turbina sprawia też, ze latem jest… chłodniej.
– Para ogrzewająca lecznicą zimą, latem będzie zamieniana na wodę lodową, która z kolei posłuży do klimatyzowania pomieszczeń. Ta część inwestycji, polegająca na montażu specjalnych chillerów (urządzeń produkujących chłód z energii cielnej), właśnie dobiega końca – informuje Aleksandra Szymańska, rzecznik prasowy Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie.
Jak przyznają specjaliście: inwestycja w turbinę już wkrótce zacznie się zwracać, a szpital będzie oszczędzał na ogromnych kosztach zużycia energii. Drugą korzyscią jest oczywiście środowisko, bo nowoczesna instalacja pozwala ograniczyć emisję dwutlenku węgla.
Gorzowski szpital jest jedyną lecznicą w Polsce, która wytwarza prąd i ciepło na własne potrzeby.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Zawodniczki PolskiejStrefy Inwestycji Enei Gorzów wygrały trzeci mecz ze Ślęzą Wrocław i awansowały do półfinałowych rozgrywek Energii Basket Ligi Kobiet. Teraz zmierzą się z ekipą z Lublina, z którą powalczą o medal!
Akademiczki po raz kolejny pokazały swoją siłę i wolę walki. Dzięki temu sobotnie spotkanie we Wrocławiu wygrały 96:61. To była już trzecia wygrana z rzędu w serii play off, która dała Akademiczkom awans do dalszych rozgrywek.
– Byliśmy faworytem tego spotkania i wygraliśmy, jednak czasami faworyci mają problemy. Tutaj jednak takich nie było, mimo postawienia wszystkiego na jedną kartę przez Ślęzę w pierwszym meczu. W trzecim meczu od początku do końca byliśmy skoncentrowani, a to dało ostateczny sukces. Wynik odzwierciedla to co działo się na boisku. Teraz musimy chwilę odpocząć i rozpoczynamy przygotowania do półfinału. Spotkania z Lublinem zapowiadają się prawdziwy klasyk ligi. Mamy kolejne zadanie do wykonania. Jestem zaskoczony przebiegiem ćwierćfinałów, bo każda z par zakończyła się wynikiem 3:0 i nie pamiętam takich play-off. To pokazuje, że półfinały zapowiadają się bardzo interesująco i czekają nas ciekawe spotkania, zarówno nasze z Lublinem, jak i Polkowic z Sosnowcem– powiedział po meczu Dariusz Maciejewski, trener gorzowskich koszykarek.
Pierwsze półfinałowe mecze rozegrane zostaną w Gorzowie. Kibice mogą się szykować na wielkie emocje już w najbliższą sobotę (25.03). O godzinach spotkań będziemy na bieżąco informować.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Gubin ponownie zebrał pokaźną kwotę na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Oficjalna kwota to ok. 180 000 zł!
Co prawda, rekordu z zeszłego roku pobić się nie udało, ale Gubin ponownie uplasował się w czołówce miast w województwie lubuskim, jeśli chodzi o zbiórkę pieniędzy na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
31. Finał WOŚP już dawno za nami, ale sztaby muszą dokładnie policzyć zebrane kwoty i często na oficjalną liczbę czeka się kilka tygodni. W Gubinie udało się zebrać 180 tys. zł. 8 marca w Gubińskim Domu Kultury odbyło się spotkanie podsumowujące, na którym wolontariusze WOŚP otrzymali dyplomy z rozliczeniem oraz drobne upominki.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
W niedzielę – 19 marca – Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie rozegrała pierwszy mecz rundy rewanżowej w Jako klasie okręgowej (grupa Zielona Góra). Przegrała na wyjeździe z Błękitnymi Ołobok (4:1).
Trudny rywal na ciężkim terenie na wznowienie rozgrywek dla Tęczy, ale kibice Multicolores spodziewali się innego spotkania. Już od 5 minuty to Błękitni Ołobok wyszli na prowadzenie, a po 10 minutach mogło być już 2:0, ale gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego. W 24 minucie Błękitni wywalczyli kolejną „jedenastkę” i znów nie zamienili jej na bramkę. Tęcza jednak z tego nie skorzystała i w końcu piłka drugi raz wylądowała w siatce ich bramki w 41 minucie. Wynik 2:0 utrzymał się do przerwy.
Tęcza lepiej zaczęła drugą odsłonę spotkania. W 56 minucie sędzia podyktował rzut karny – tym razem dla gości. Radosław Rakociński pokazał jak się wykorzystuje „jedenastki” i było już 2:1. Wydawało się, że Tęcza pójdzie za ciosem, ale plany zostały pokrzyżowane przez czerwoną kartkę, którą obejrzał Mateusz Duchnowski w 64 minucie (druga żółta kartka) i krośnianie kończyli mecz w 10-tkę. W końcówce zabrakło już sił osłabionym przyjezdnym. W 83 minucie padła bramka na 3:1, dwie minuty później było już 4:1 i takim wynikiem zakończył się mecz.
Po tej porażce Tęcza spadła na 3. miejsce w tabeli Jako klasy okręgowej (grupa Zielona Góra), oddając drugą pozycję (na koniec sezonu premiującą awansem do IV ligi) dla Błękitnych Ołobok. Błękitni mają teraz 32 punkty, Tęcza – 30 punktów, a lider okręgówki – Stal Jasień – 35 punktów i jeden mecz rozegrany mniej.
Kolejne spotkanie Tęcza zagra również na wyjeździe – z Victorią Szczaniec, znajdującą się na 5. miejscu z dorobkiem 29 punktów.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Aby zapewnić optymalne doświadczenia z obsługi serwisu stosujemy pliki cookie aby uzyskać/przechować informacje na temat urządzenia. Państwa zgoda na stosowanie tej technologii pozwoli nam przetwarzać dane takie jak preferencje przeglądania lub sposoby przeglądania treści. Odmowa zgody może wpływać na niektóre funkcje i na ogólne działanie serwisu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Techniczne przechowywanie lub dostęp jest ściśle niezbędny w uzasadnionym celu umożliwienia korzystania z określonej usługi wyraźnie zażądanej przez abonenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu za pośrednictwem sieci łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Techniczne przechowywanie lub dostęp, który jest wykorzystywany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu nie mogą być zazwyczaj wykorzystane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Techniczne przechowywanie lub dostęp jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub do śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.