Strona główna Blog Strona 25

Milion złotych z Budżetu Obywatelskiego może trafić do zielonogórskiego schroniska

fot. Canva Pro

To już ostatnie dni głosowania na zgłoszone projekty do Budżetu Obywatelskiego na 2024 rok. Wśród nich znajduje się plan na poprawę warunków w zielonogórskim schronisku. Na zrealizowanie zadania potrzebne są ogromne środki, dokładnie milion złotych.

Koniec głosowania na projekty w Budżecie Obywatelskim na 2024 roku coraz bliżej. Więcej o innych projektach i samym głosowaniu pisaliśmy w artykule: Ostatnie dni głosowania na projekty w Budżecie Obywatelskim.

Na listę zgłoszonych zadań trafiło to dotyczące zielonogórskiego schroniska. Projekt numer 26Na zdrowie Bezdomnym Zwierzętom – wyposażenie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w sprzęt i środki do walki z chorobami zakaźnymi. O tym, że schronisko potrzebuje pomocy w opiece nad zwierzakami pisaliśmy niedawno w artykule: Apel zielonogórskiego schroniska do mieszkańców. Pomóż psiakom przetrwać zimę.

Pomoc jednak nie jest potrzebna tylko zimą, ale cały rok. Zazwyczaj w schronisku znajdują się pieski i kotki, które mają już swoje lata, a co za tym idzie są także schorowane i wymagają specjalistycznej opieki. W zgłoszonym projekcie schronisko prosi o głosy, aby móc zakupić m.in. przenośne inkubatory dla nowo narodzonych zwierzaków, wielofunkcyjne zestawy klatek weterynaryjnych, kombinezony medyczne dla pracowników, pralkę przemysłową, szczepionki dla kotów czy kabiny do dezynfekcji ludzi.

Tak sprzęt nie należy do najtańszych – aby zakupić wszystkie potrzebne rzeczy, schronisko walczy o milion złotych z Budżetu Obywatelskiego. Wyszczególnione w zadaniu rzeczy są jednak niezbędne do działań profilaktycznych i walki z chorobami zakaźnymi wśród psów i kotów. Dodatkowo zapewnią one także bezpieczeństwo nie tylko zwierzakom, ale również pracownikom i wolontariuszom obecnym na co dzień w schronisku.

Swój projekt schronisko motywuje także trwającą od sierpnia 2023 roku epidemią panleukopenii wśród kotów. Z jej powodu nie można obecnie przyjmować bezdomnych kotów, a co za tym idzie epidemia rozprzestrzenia się wśród czworonogów na terenie całego miasta.

Przypominamy, że w Budżecie Obywatelskim każdy z zielonogórzan może zagłosować tylko jeden raz, wybierając maksymalnie 4 zgłoszone projekty. Szczegółowe opisy każdego z nich są dostępne TUTAJ. Głosowanie odbywa się poprzez stronę internetową zielonagora.konsultajejst.pl i kończy się już w niedzielę, 14 stycznia.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Szybka akcja policjantów i pieski uratowane!

fot. FB / Policja Zielona Góra

W środę, 10 stycznia, do zielonogórskiej policji wpłynęło zgłoszenie o dwóch błąkających się wieczorem pieskach na Osiedlu Przyjaźni w Zielonej Górze. Dzięki szybkiej akcji funkcjonariuszy oraz informacji w mediach społecznościowych bez problemów udało się odnaleźć właścicieli czworonogów.

W środę wieczorem zielonogórscy policjanci ruchu drogowego zostali powiadomieni o dwóch małych pieskach, które biegały same po Osiedlu Przyjaźni. Zgłaszający martwił się, że czworonogi mogą zostać potrącone przez jadące samochody. Na dworze było już szarawo, a zbliżała się mroźna noc. Funkcjonariusze od razu udali się na wskazane miejsce.

Odnalezione pieski wyglądały na zadbane i nie przygotowane na spędzenie nocy poza domem. Ufne i przyjazne dały się zaprowadzić do radiowozu, gdzie zrobiono im zdjęcie, które później opublikowane zostało na koncie zielonogórskiej policji na Facebooku. Potem psiaki przewieziono do schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze.

Czworonogi nie spędziły tam jednak nocy, ponieważ odnalazła się ich właścicielka. Znajoma kobiety zobaczyła post na Facebooku i poinformowała ją, że psiaki zostały odnalezione i są obecnie w schronisku. Właścicielka odebrała je po kilkudziesięciu minutach od przywiezienia ich do placówki, dzięki czemu pieski jeszcze w ten sam dzień trafiły z powrotem do swojego domu.

Policjanci nie pierwszy już raz podejmowali szybkie kroki po zgłoszeniach dotyczących zwierząt, dzięki czemu nie wydarzyła im się żadna krzywda. Pochwalona została również postawa mieszkańca, który powiadomił funkcjonariuszy o zbłąkanych psiakach.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Trwają zapisy na bieg „Policz się z cukrzycą”

fot. Canva Pro

Jeszcze do niedzieli, 14 stycznia, można zapisać się na 18. już bieg charytatywny „Policz się z cukrzycą”, który odbędzie się podczas tegorocznego finału WOŚP w Zielonej Górze. Do przebiegnięcia standardowo 5 kilometrów.

To będzie już 18. edycja biegu charytatywnego „Policz się z cukrzycą”, który jest organizowany przez Fundację WOŚP. Uczestnicy będą mieć do przebiegnięcia dystans o długości 5 kilometrów. Bieg odbędzie się oczywiście w dzień finału WOŚP 2024, który przypada na niedzielę, 28 stycznia.

Zapisy na bieg trwają już tylko do niedzieli, 14 stycznia. Odbywają się one poprzez stronę internetową. Link do zapisów znajdziecie TUTAJ. Aby wziąć udział w biegu, trzeba wpłacić opłatę zapisową, która wynosi minimum 50 złotych. Całość zebranych pieniędzy zostanie przekazana na zakup pomp insulinowych dla kobiet w ciąży.

W biegu będzie mogło wziąć w sumie 300 osób. Wszyscy wystartują dokładnie o godzinie 10:00 przy lesie za Halą Lekkoatletyczną przy Centrum Rekreacyjno-Sportowym w Zielonej Górze. Dla uczestników przygotowane są pamiątkowe medale, które będą wręczane po przebiegnięciu 5-kilometrowego dystansu. Dodatkowo 3 pierwsze kobiety i 3 pierwszy mężczyzn otrzymają pamiątkowe puchary.

Zapisane osoby, aby odebrać pakiety startowe, muszą zgłosić się do biura zawodów, które będzie czynne w niedzielę, 28 stycznia, w godzinach 8:00-9:30 przy miejscu startu biegu.

Celem tego wydarzenia jest nie tylko zebranie pieniędzy potrzebnych na zakup pomp insulinowych, ale również popularyzacja wiedzy na temat cukrzycy oraz wspieranie edukacji udzielania pierwszej pomocy i propagowanie zdrowego i aktywnego tryby życia.

Na bieg może zapisać się każdy bez względu na wiek. Jednak niepełnoletni uczestnicy muszą mieć zgodę opiekunów prawnych. Limit czasu, w którym trzeba się zmieścić wynosi 2 godziny, więc niekonieczne będzie bieganie, spokojnie będzie można przejść ten dystans, a jednocześnie pomóc w zebraniu potrzebnych środków.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Pogrom w pierwszej kwarcie zaważył o losach tego meczu. Zastal przegrywa z Twardymi Piernikami

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal

Takiego meczu chyba nikt się nie spodziewał. Nie była to jednak przyjemna niespodzianka, a wiadro zimnej wody zrzucone na zielonogórskich koszykarzy. Krótka ławka, brak centra i jednego z głównych strzelców, a do tego nie najlepsza obrona nie mogły skończyć się niczym innymi niż porażką.

Każdy wiedział, że czwartkowy mecz rewanżowy Zastalu z Twardymi Piernikami nie będzie należał do najłatwiejszych. Ba, wiedzieliśmy, że o wygraną będzie trudno, ale mimo to kibice wierzyli, że zawodnicy pokażą wolę walki na parkiecie i spróbują utrudnić torunianom zdobycie 10. zwycięstwa w tym sezonie.

Pierwsza minuta spotkania nie była zła, choć już w pierwszej akcji Mate Vucić najpierw zdobył 2 punkty spod kosza, a później jeszcze jeden z linii rzutów wolnych za faul Jeriaha Horne’a. Po kilku akcjach wynik nie był satysfakcjonujący, ale nie był także zły. Goście wygrywali 6:4. W kolejnych minutach nastąpił jednak pogrom w hali CRS. Rozpoczęło się od serii 10:0 z dwoma rzutami za trzy. W połowie kwarty Twarde Pierniki miały już 14 „oczek” przewagi, a nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Na tablicach było już 25:8, gdy wynik nieco podratował Marcin Woroniecki celną trójką. Niestety, zdobycz Zastalu nie powiększała się, a rywale robili pod zielonogórskim koszem, co tylko chcieli. Widoczny był brak zawodnika na pozycji 5, pomimo prób Mikołaja Kołodzieja i Jeriaha Horne’a. Na zakończenie kwarty, w ostatnich sekundach z dystansu trafił jeszcze Paweł Kikowski, ale punktów było zdecydowanie za mało. Torunianie prowadzili 38:17 po 10 minutach gry.

Cień pierwszej kwarty padał na resztę meczu nieprzerwanie. Choć Zastalowcy wygrali zarówno drugą, jak i ostatnią kwartę, ekipa z Torunia zdominowała w hali CRS. Dodatkowo rywale wygrali 10 punktami również 3 kwartę, przez co porażka Zastalu była pewna już na początku czwartej części meczu. Było jednak kilka pozytywnych aspektów gry.

Wspomniany wcześniej Paweł Kikowski idealnie wpasował się w rolę kapitana zespołu, którą przejął po odejściu Geoffrey’a Groselle’a. Zawodnik rozpoczął drugą kwartę od kolejnej celnej trójki, ale wynik dalej nie zachwycał. Pojawiła się natomiast nowa energia w grze Zastalowców. Po drugiej stronie parkietu kosz zielonogórzan atakował jednak celnie Aaron Cel. Po niecałych 16 minutach meczu i trzeciej trójce Kikowskiego Zastal przegrywał 32:47. Oprócz kapitana o zmniejszenie strat zaczęli walczyć także Michał Kołodziej i Darious Hall. Brakowało punktów Jamesa Washingtona, a na parkiecie nie pojawił się Novak Musić z powodu kontuzji. Pomimo wygranej kwarty przez zielonogórską drużynę, to Twarde Pierniki utrzymywały wysokie prowadzenie po pierwszej połowie. Na tablicach mieliśmy wynik 59:42.

Niestety, 15 minut przerwy nie dodało zielonogórzanom sił potrzebnych do dalszej walki. Przez krótką ławkę zawodnicy trenera Davida Dedka spędzili na parkiecie ponad 30 minut. Najwięcej grał James Washington (prawie 34 minuty), zaraz za nim był Michał Kołodziej (32 minuty). Swoją szansę na grę otrzymał jednak Jan Góreńczyk, spędzając na boisku niecałe 6 minut.

Niemocy zdecydowanie nie było widać w drużynie z Torunia. Rewelacyjną formą wykazywali się m.in. Aljaz Kunc, trafiając 4 z 8 oddanych rzutów z dystansu, i Trey Diggs (5/8 za trzy). W sumie Twarde Pierniki oddały aż 16 celnych trójek z 37 prób, a zielonogórzanie 11/28. O wyniku meczu zadecydowała też rewelacyjna obrona rywali, objawiająca się również w zbiórkach. W tym aspekcie gry zdecydowanie wyróżnił się Mate Vucić, zbierając 17 piłek, w tym 10 w obronie.

W trzeciej kwarcie przeciwnicy wygrywali już nawet 78:50, a ostatecznie pokonali Zastalowców 110:89. W końcówce bawili się jednak piłką i wykonali kilka ciekawych akcji, które w ich własnej hali na pewno sprawiłyby kibicom wiele radości. Pomimo niemałej frekwencji w hali CRS zielonogórzanie nie mieli powodów do zadowolenia. Słychać było ciągłe wsparcie Klubu Kibica i kilka okrzyków z innych części trybun. Wsparcie, niestety, nie pomogło.

Drużynę Zastalu poprowadzili m.in. Darious Hall i Marcin Woroniecki. Zawodnicy zdobyli kolejno 22 i 20 punktów. Po 12 „oczek” zanotowali Paweł Kikowski i Michał Kołodziej. Najwięcej zbiórek miał natomiast Jeriah Horne – 8.

Liderem toruńskiego zespołu był Aljaz Kunc, zdobywca 26 punktów, 2 zbiórek, 4 asyst i 6 przechwytów. Trey Diggs zakończył mecz z 17 „oczkami” i 6 zbiórkami, a Mate Vucić z 14 punktami i 17 zbiórkami.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Trwają poszukiwania Antoniego Szutowicza

Antoni Sz.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim poszukują zaginionego Antoniego Szutowicza zamieszkałego w Dobrosułowiu gmina Bytnica. Mężczyzna ostatni raz był widziany 31 grudnia 2023 roku w Berlinie. Od tego czasu nie nawiązał kontaktu z rodziną. Osoby posiadające informacje o jego miejscu pobytu proszone są o kontakt z Policją.

Wszystkie osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje o zaginionym i jego obecnym miejscu pobytu proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim pod numerem telefonu +48 47 79 45 211 lub 112.

Rysopis: wiek z wyglądu 65 lat, wzrost około 170 cm, sylwetka szczupła, włosy siwe i krótkie, zarost na twarzy (broda).

Prawdopodobny ubiór: czarna kurtka zimowa, czarna czapka, spodnie typu jeans koloru niebieskiego, czarne obuwie.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie

Zmarł profesor Stanisław Borawski, wieloletni pracownik Uniwersytetu Zielonogórskiego

fot. FB / Uniwersytet Zielonogórski

W czwartek, 11 stycznia, zmarł wieloletni profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego, Stanisław Borawski. Prowadził zajęcia w Instytucie Filologii Polskiej dla studentów m.in. dziennikarstwa i filologii polskiej. W swoich pracach skupiał się na historii języka.

Profesor Stanisław Borawski od lat prowadził zajęcia dla studentów i doktorantów na Uniwersytecie Zielonogórskim. W poprzednich semestrach nie miał już wykładów, ale zawsze był chętny do pomocy przyszłym językoznawcom czy dziennikarzom. Był historykiem języka z wielkim zamiłowaniem do swojego zawodu.

W swoim dobytku ma wiele prac naukowych, w tym kilka książek m.in. „Tradycja i perspektywy przeszłość i przyszłość nauki o dziejach języka polskiego” oraz „Wprowadzenie do historii języka polskiego”. Opracował również niezwykle ważne dzieła m.in. dwutomowy „Wybór tekstów z dziejów języka polskiego” oraz „Historię języka polskiego jako doświadczenia wspólnotowego”, które powstawały w jego współpracy z zespołami badawczymi. Z jego prac korzystali studenci z uczelni z całej Polski. Są one nadal ważnym źródłem wiedzy na temat języka.

Profesor ma wiele zasług w Uniwersytecie Zielonogórskim. W 2012 roku z jego inicjatywy powstał na zielonogórskiej uczelni kurs języka polskiego dla cudzoziemców. Był promotorem i recenzentem wielu prac studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego, a pod swoje skrzydła przyjmował liczne grono uczniów, którym zawsze udzielał cennych wskazówek. Uwielbiał rozmawiać ze studentami na każdy możliwy temat, a uśmiech nigdy nie schodził z jego twarzy.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Masz klocki LEGO i nie wiesz, co z nimi zrobić? Oddaj do mediateki!

fot. Canva Pro

Na miłośników klocków LEGO czeka ciekawe wydarzenie. Międzynarodowy dzień LEGO przypada na 28 stycznia, a dzień wcześniej w Mediatece Góra Mediów odbędą się specjalne obchody właśnie z klockami w roli głównej! Aby impreza się udała, można oddać swoje zbiory.

Swoją okrągłą rocznicę klocki LEGO świętowały w 2023 roku. W tym mija już 66 lat, odkąd Ole Kirk Christiansen opatentował swój pomysł na klocki. Od lat pojawiają się one w naszych domach, sprawiając radość nie tylko dzieciom, ale również dorosłym. Nic dziwnego, że w ofercie znajdują się zestawy także dla starszych miłośników klocków.

Niektórzy z nas z pewnością mają ukryte zbiory klocków LEGO, które nie mieszczą się już w jednym ani w dwóch pojemnikach. Można temu zaradzić, zanosząc klocki do Mediateki Góra Mediów w Zielonej Górze. Pracownicy tego miejsca zbierają obecnie wszystkie rodzaje klocków: Duplo, LEGO Technic czy całe zestawy, aby wykorzystać je do wspólnej zabawy pod koniec stycznia.

W planach Mediateki Góra Mediów jest utworzenie stałej przestrzeni dla miłośników budowania konstrukcji z kloców LEGO, ale aby było to możliwe, potrzebne są spore zbiory klocków. Dzięki takiemu rozwiązaniu, młodzież i dorośli mieliby swoje miejsce, aby puścić wodze fantazji i kreatywności, a także na naukę programowania robotów LEGO.

Do wydarzenia w mediatece zostało jeszcze trochę czasu. Warto więc odwiedzić swoje strychy lub piwnice, a może zrobić porządek w klockach, które na co dzień obserwujecie w szafkach i dać im drugie życie. W razie dodatkowych pytań dotyczących zbiórki klocków LEGO można zgłaszać się do Mediateki Góra Mediów telefonicznie pod numer: 68 45 32 615 lub mailowo na adres: goramediow@wimbp.zgora.pl.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zakończył się remont w kościele św. Andrzeja w Krośnie Odrzańskim [ZDJĘCIA]

kościół św Andrzeja

Jak informuje Lubuski Wojewódzki Konserwator Zabytków zakończyły się prace remontowo-konserwatorskie we wnętrzu kościoła pw. św. Andrzeja w Krośnie Odrzańskim. Badania konserwatorskie pozwoliły na przywrócenie pierwotnej kolorystyki wnętrza wg projektu F. K. Schinkla.

Ewangelicka świątynia powstała w latach 1825-1827 w nurcie neogotyku. Na podstawie poprzedzających je badań konserwatorskich przywrócono pierwotną kolorystykę wnętrza w gamie jasnej zieleni naniesionej laserunkowo na płaszczyznach ścian z ekspozycją fragmentu, odkrytej w trakcie prac dekoracji malarskiej z motywami rozet wykonanych przy użyciu szablonu – jako świadka. Dekoracja ta pierwotnie zdobiła sufit świątyni i w przyszłości posłuży za wzór do odtworzenia tego motywu na całości sufitu.

Na posadzce ceramicznej zachowanej in situ, której stan techniczny uniemożliwiał ekspozycję, ułożono ceramiczne płytki wykonane na wzór historycznych, pozostawiając w partii centralnej nawy posadzę z czarno-białych płytek z 1 ćw. XX w.

Zrealizowano również kolejny etap prac konserwatorskich przy historycznej stolarce okiennej. Dębowym oknom z maswerkiem z motywami czteroliścia przywrócono, ustaloną na podstawie badań konserwatorskich, oryginalną kolorystykę w odcieniu kremowej bieli, pochodzącą z okresu budowy kościoła.

Jasnozielona kolorystyka wnętrza krośnieńskiej świątyni, wraz z dekoracją malarską sufitu oraz jasnokremowymi elementami wyposażenia (m.in. stolarką okienną, drzwiową, ławkami, emporą) stanowi w pełni przemyślany, jednorodny, spójny program artystyczny opracowany przez Schinkla.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości efekt prac we wnętrzu dopełni przywrócenie pierwotnej kolorystyki elewacji kościoła, która zgodnie z przeprowadzonymi badaniami konserwatorskimi była również jasnozielona – czytamy na stronie Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Remont został pokryty ze środków parafii, prywatnych wpłat oraz Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie

Kino Newa walczy o świeże powietrze w Budżecie Obywatelskim

fot. Canva Pro

Przed zielonogórzanami ważny wybór. Na ich głosy czeka aż 49 projektów zgłoszonych i przyjętych do Budżetu Obywatelskiego. W tym granie znalazł się również pomysł dotyczący Kina Newa. Chodzi o doposażenie budynku w wentylację mechaniczną.

Koniec głosowania na projekty w Budżecie Obywatelskim na 2024 roku coraz bliżej. Więcej o projektach pisaliśmy w artykule: Ostatnie dni głosowania na projekty w Budżecie Obywatelskim. Wśród zgłoszonych zadań znalazła się propozycja Kina Newa, które walczy o świeże powietrze.

Kino Newa w Zielonej Górze działa od lat 60. XX wieku z krótką przerwą. Obecnie w repertuarze kina pojawiają się głównie produkcje studyjne, które zachwycają widzów walorami artystycznymi. W Kinie Newa można obejrzeć zarówno polskie, jak i zagraniczne filmy, których nie zobaczymy na wielkich ekranach kin sieciowych.

W Budżecie Obywatelskim na 2024 rok pojawił się projekt numer 15Świeże powietrze: Modernizacja systemu wentylacji w Kinie Newa. Koszt jego realizacji wynosi ponad 520 tysięcy złotych, a obejmuje m.in. dostawę i montaż instalacji oraz urządzeń wentylacji mechanicznej, które zapewnią w kinie świeże powietrze.

To ważne zadanie do zrealizowania, aby stali i nowi widzowie Kina Newa mogli dalej z przyjemnością korzystać z tego miejsca. Miejsca, które jednoczy zielonogórskich miłośników filmografii, ale również miejsca, w którym na co dzień przebywają pracownicy. Obecny system wentylacyjny nie pozwala w odpowiedni sposób eliminować zanieczyszczeń ani kontrolować wilgoci. Aby zmienić tę sytuację Kino Newa potrzebuje głosy mieszkańców.

Przypominamy, że w Budżecie Obywatelskim każdy z zielonogórzan może zagłosować tylko jeden raz, wybierając maksymalnie 4 zgłoszone projekty. Szczegółowe opisy każdego z nich są dostępne TUTAJ. Głosowanie odbywa się poprzez stronę internetową zielonagora.konsultajejst.pl i kończy się już w niedzielę, 14 stycznia.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Trudny mecz przed drużyną Zastalu. Halę CRS odwiedzą torunianie

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal

To nie będzie łatwe zadanie dla zawodników Enei Stelmetu Zastalu BC Zielona Góra. Przed zespołem trudny mecz w osłabionym składzie. Do hali CRS przyjadą natomiast rozpędzeni gracze z Torunia.

Nadszedł czas, aby wyrównać rachunki z Arrivą Polskim Cukrem. W drugiej kolejce Orlen Basket Ligi zielonogórzanie przegrali w Toruniu 74:85. Wśród Zastalowców w tym meczu wyróżnił się przede wszystkim Novak Musić. Zawodnik zakończył spotkanie z 17 punktami, 5 zbiórkami i 4 asystami. Wykazali się także Geoffrey Groselle, Marcin Woroniecki i Michał Pluta. Ci trzej zawodnicy zdobyli po 12 „oczek”, a pierwszy z nich był bliski zdobyczy double-double, zbierając również 7 piłek. W drużynie gospodarzy pod koniec września liderem był Aljaz Kunc. Słoweniec zanotował 28 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty i aż 7 wymuszonych fauli rywali.

Czwartkowy mecz w hali CRS będzie wyglądał nieco inaczej. Wiadomo, że w drużynie Enei Stelmetu Zastalu zabraknie Geoffrey’a Groselle’a, który w środę przeniósł się do nowego klubu (więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: Geoffrey Groselle poza Zastalem, wykupił go inny polski klub). Nie zagrają także Jan Wójcik oraz Kamaka Hepa. Prawdopodobnie na parkiecie pojawi się natomiast nowy zawodnik – zakontraktowany w niedzielę Jeriah Horne (więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: Nowy zawodnik w szeregach Zastalu).

Po 16 kolejkach Orlen Basket Ligi toruński zespół zajmuje 7. miejsce w tabeli z bilansem 9 zwycięstw i 7 porażek. Taki sam bilans mają wszystkie drużyny, które plasują się od trzeciej do dziewiątej pozycji – decydują tylko małe punkty. W poprzednim spotkaniu torunianie pokonali ekipę z Lublina 98:84, z którą przegrali pierwszy mecz w tym sezonie 102:85. Warto zaznaczyć, że Polski Cukier Start Lublin jeszcze miesiąc temu zajmował trzecie miejsce w tabeli, a teraz jest 9. To pokazuje tylko, jak bardzo zmienia się układ sił polskich zespołów.

W poprzednim meczu, który Toruń rozgrywał we własnej hali najlepiej wypadli Trey Diggs oraz Goran Filipović, zdobywając kolejno 21 i 20 punktów. Spotkanie z double-double zakończył natomiast Mate Vucić, notując 12 „oczek” i 13 zbiórek. To właśnie ten zawodnik może sprawić zielonogórzanom najwięcej problemów w czwartkowym spotkaniu.

Wspomniany już Goran Filipović jest liderem swojej drużyny. Chorwacki rozgrywający zdobywa średnio 16,6 punktów na mecz i rozdaje prawie 6 asyst na spotkanie. Drugim strzelcem ze średnią zdobyczą 13,6 „oczek” jest Arik Smith, a trzecim Trey Diggs (12,5 punktów na mecz). Nie można też pominąć byłego zawodnika Zastalu, Aarona Cela. Doświadczony zawodnik notuje średnio po 9,1 „oczek”, 4,6 zbiórek i 2,5 asysty na spotkanie.

Ekipa z Zastalu w nieco zmienionym składzie na pewno będzie mogła liczyć na Dariousa Halla oraz Novaka Musića. To obecnie dwaj główni strzelcy zespołu, którzy zdobywają średnio 14,1 i 11,7 punków na mecz. Coraz lepiej gra także James Washington, notując nieco ponad 10 „oczek” na spotkanie. Z pewnością zabraknie w zespole wysokiego zawodnika, jakim był Geoffrey Groselle, tutaj z pomocą może przyjść nowo zakontraktowany Jeriah Horne, który jednak gra głównie na pozycji numer 4.

Jaki będzie nowy Zastal? Czy zrewanżuje się za przegrany mecz w Toruniu? Przekonamy się już w czwartek, 11 stycznia, o godzinie 17:30 w hali CRS. Spotkanie będzie transmitowane w telewizji na kanale Polsat Sport Fight.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.