Strona główna Blog Strona 53

Regionalne pociągi do Wrocławia z przesiadką – województwo dolnośląskie nie chce się dogadać?

Dworzec kolejowy

Już 10 grudnia mamy poznać nowy rozkład jazdy pociągów. Wiele wskazuje na to, że mieszkańcy Zielonej Góry stracą dwanaście bezpośrednich połączeń z Wrocławiem. Pozostaną jedynie pociągi PKP Intercity. Polregio, dotychczasowy operator obarcza za to winą Zarząd Województwa Dolnośląskiego.

Nadal nie ma porozumienia pomiędzy zarządami województwa lubuskiego oraz dolnośląskiego w sprawie kursowania pociągów na trasie Zielona Góra – Wrocław. Na dzisiejsze spotkanie nie przyjechał nikt z zarządu województwa naszego południowego sąsiada. Sprawa ciągnie się od kwietnia, kiedy to Koleje Dolnośląskie (operator samorządu województwa) chciały wejść na trasę i przejąć zadania od Polregio, czyli operatora, z którym współpracuje województwo lubuskiego.

Od kwietnia tego roku prowadzimy rozmowy z zarządem województwa dolnośląskiego. Od zawsze realizuje to zadanie Polregio, ale niestety była propozycja podzielenia tego połączenia na dwie spółki. Zaproponowaliśmy 8 par pociągów, które będą obsługiwały Koleje Dolnośląskie, a 4 pary Polregio. Wypracowaliśmy takie rozwiązanie, ale nie zostało podpisane – tłumaczył na dzisiejszej konferencji prasowej Adam Pawlik, prezes Polregio S.A.

Marszałek Marcin Jabłoński wielokrotnie próbował rozmawiać w tej sprawie z zarządem województwa dolnośląskiego, ale nie dało to żadnych rezultatów – Mam wrażenie, że co innego mówi się w kuluarach, a co innego pokazuje na zewnątrz. To działanie na szkodę mieszkańców obu województw. Apeluję do marszałka Cezarego Przybylskiego, aby przyjrzał się pracy członka zarządu Tymoteusza Myrdy, który odwołując dzisiejsze spotkanie, kazał nam umawiać się na kolejne przez sekretariat. To niepoważne na tym poziomie rozmów – dodał wyraźnie poruszony.

fot. Paweł Wańczko / Lubuskie.pl

Żeby doszło do porozumienia potrzebne są zgody obu sejmików. Wydaje się, że jest to mało prawdopodobne, głównie ze względu na to, że Województwo Dolnośląskie nie chce bezpośrednio rozmawiać. Marszałek widzi jeszcze możliwość do porozumienia i apeluje o to, aby przyjąć warunki, że spółka, która do tej pory nie obsługiwała tego połączenia otrzymała 2/3 umowy.

Jeżeli samorządy nie dojdą do porozumienia, wtedy od 10 grudnia czekać będzie nas przesiadka w Głogowie, bo jedynie do tej stacji dojadą pociągi Polregio, następnie będziemy musieli przesiąść się do pojazdów Kolei Dolnośląskiej. To wcale nie oznacza, że pojedziemy na ten sam bilet, gdyż część z nich nie jest honorowana przez operatora z dolnego śląska.

Jesteśmy mocno zaskoczeni postawą przynajmniej jednego z członków Zarządu Województwa Dolnośląskiego, który wysyła sprzeczne informacje. Nasza propozycja jest daleko idąca i pokazuje otwartość na współpracę – dodał członek zarządu Grzegorz Potęga. Samorządowiec deklaruje, że odpowiednie porozumienie jest gotowe i może być przegłosowane przez lubuski sejmik nawet 27 listopada, na najbliższej sesji. Spotkanie rajców z dolnego śląska planowane jest jednak dopiero na 14 grudnia. Stąd potrzebna dobra wola polityków, aby sprawę załatwić przed wejściem w życie nowego rozkładu.

Co próbuje ugrać członek zarządu województwa dolnośląskiego Tymoteusz Myrda? Na początku obecnego roku zapowiadał już całkowite przejęcie trasy przez Koleje Dolnośląskie. Sugeruje, że ich tabor jest nowszy oraz ma dużo mniej odwołanych połączeń niż Polregio. Najwyraźniej postanowił zrobić to za pomocą całkowitego zakazu wjazdu innych spółek na wojewódzkie tory niż porozumienia między województwami. W tle może być również konflikt polityczny, gdyż sam T. Myrda należy do Bezpartyjnych Samorządowców, a Ci stracili ostatnio klub w sejmiku województwa lubuskiego.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie

Przerwa w dostawie wody w Gubinie. Gdzie?

Fot. Canva Pro

We wtorek (21 listopada) mieszkańcy Gubina będą musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ odcięta zostanie woda. Na jakich ulicach?

Przedsiębiorstwo Usług Miejskich Spółka z o.o. w Gubinie poinformowało, że w związku z prowadzeniem zaplanowanych prac na sieci wodociągowej przy ul. Aleja Wojska Polskiego (na wys. z ul. Królewską) w Gubinie nastąpi przerwa w dostawie wody we wtorek (21 listopada), od godz. ok. 8.30 do godz. ok. 13.00.

– Przerwa w dostawie wody obejmie odbiorców przy ul. Wojska Polskiego, ul. Miodowej, ul. Kosynierów, ul. Królewskiej, ul. Wysockiego, ul. Słoneczna i ul. Krzywoustego i Osiedle E. Plater – czytamy w komunikacie PUM. – Po zakończeniu prac mogą nastąpić zakłócenia w jakości dostarczanej wody.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Lubuscy studenci – ilu ich jest i jakie kierunki wybierają?

fot. Canva Pro

Z okazji piątkowego Międzynarodowego Dnia Studenta Urząd Statystyczny w Zielonej Górze opublikował dane na temat studentów w województwie lubuskim. Z raportu wynika, że w poprzednim roku akademickim mieliśmy w sumie ponad 11 tysięcy studentów i studentek.

17 listopada to od wielu lat święto osób studiujących. Międzynarodowy Dzień Studenta powstał z inicjatywy Europejskiego Forum Studentów i obchodzony jest na pamiątkę tragicznych wydarzeń 1939 roku w Czechosłowacji. Od 2004 roku święto przyjęło się w krajach Unii Europejskiej.

Polscy studenci także obchodzą swoje święto. Na wielu uczelniach z tej okazji organizowane są konferencje czy zabawy dla studentów. Nie inaczej było w tym roku w Zielonej Górze (więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ).

Z okazji Międzynarodowego Dzień Studenta Urząd Statystyczny w Zielonej Górze sporządził raport dotyczący studentów w województwie lubuskim. Dane pochodzą z poprzedniego roku akademickiego, czyli 2022/2023. Wynika z nich, że w województwie lubuskim było w sumie 11,3 tysiąca studentów. 4900 z nich to mężczyźni, a 6400 to kobiety. Studenci stacjonarni stanowili większość ogółu osób studiujących – było ich w sumie 7100. Tutaj też przeważały studentki (4 tysiące).

(Dalsza część artykułu pod zdjęciem.)

Fragment infografiki Urzędu Statystycznego w Zielonej Górze.

Najwięcej osób studiowało o na kierunkach z grupy biznes, administracja, prawo (20,6%). Kolejnymi popularnymi kierunkami były te z grupy technika, przemysł, budownictwo – 15,9% studentów wybierało właśnie je. Kierunki z grupy nauki społeczne, dziennikarstwo, informacja studiowało 12,7% studentów. Poza podium znalazły się kierunki z grupy zdrowie i opieka społeczna (11,5%) i z grupy nauki humanistyczne i sztuka (9,7%).

W raporcie uwzględniono także udział ludności w wieku 25-34 lata z wykształceniem wyższym w populacji wybranych krajów. W Polsce ten udział w 2022 roku wynosił od 40,1% do 50%. Na równo z m.in. Islandią, Finlandią, Danią, Portugalią czy Grecją.

Pełny raport znajdziecie TUTAJ.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Niebezpieczne zachowanie 19-letniego kierowcy na rondzie [NAGRANIE]

fot. Lubuska Policja

Warunki drogowe robią się coraz trudniejsze. W ostatni weekend w Zielonej Górze występowały silne opady, które powodowały, że nawierzchnia dróg była śliska. Nie przejął się tym 19-letni kierowca BMW, który driftował na jednym z rond.

Gdy w mieście występują kilkudniowe, silne opady deszczu, a temperatura spada, warunki drogowe stają się niezwykle trudne. Wtedy należy zachować szczególną ostrożność, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Inne zdanie w tym temacie miał 19-letni kierowca samochodu marki BWM.

Nagranie z monitoringu z Biura Ochrony Wizyjnej trafiło do zielonogórskich policjantów. Zarejestrowano na nim drift młodego kierowcy na jednej z dróg publicznych. 19-latek posiada uprawnienia do kierowania zaledwie od roku, a wykonywał bardzo niebezpieczny manewr, gdy ruch na drodze był niemały.

Manewr driftu nie należy do bezpiecznych, a do jego wykonania potrzebne są duże umiejętności w prowadzeniu pojazdu. Na nagraniu widać, że młody kierowca ma z tym problem, a mimo wszystko, nie zważając na innych kierowców, driftuje na jednym z rond. Dzięki nagraniu z miejskiego monitoringu policjanci odnaleźli mężczyznę i odwiedzili go w domu. Za niebezpieczne zachowanie na drodze 19-latek został ukarany mandatem w wysokości trzech tysięcy złotych.

Policjanci przypominają, że driftować bezpiecznie można tylko na torze wyścigowym pod okiem instruktora. To jedyna sytuacja, w której taki manewr nie zagraża bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. Drift jest niedozwolony na drogach publicznych, szczególnie wtedy, gdy na drodze znajdują się inni kierowcy.

Aby zapobiec takim sytuacjom, zielonogórska policja opublikowała nagranie z miejskiego monitoringu z niebezpiecznym manewrem 19-letniego kierowcy:

Nagranie pochodzi z Miejskiego Monitoringu. Zostało opublikowane na stronie zielona-gora.policja.gov.pl.

✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zielona Góra zadłużona jak nigdy? 200 mln zł deficytu [Analiza Budżetu]

budżet miasta 2024

Prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki na konferencji prasowej, na którą ponownie nie dostaliśmy zaproszenia, zaznacza, że deficyt budżetowy znajduje się pod kontrolą urzędu miasta. Czy aby na pewno? Co znajduje się w przeszło 1,5 mld zł budżetu Zielonej Góry. Zapraszamy na naszą analizę na podstawie dokumentów zamieszczonych przez włodarzy miasta.

To będzie rekordowy budżet wojewódzkiego miasta pod względem wydatków. Na zadania miejskie zostanie przeznaczonych ponad 1,5 mld zł, jednak dochody, mimo że również rekordowe to 1,3 mld zł. Oznacza to dziurę budżetową wielkości prawie 200 mln zł.

Nie przekroczymy żadnych wskaźników, które powodowałyby dla nas problemy. Jesteśmy zadłużeni na ok. 50 proc. i realizujemy co roku wszystkie nasze zobowiązania – mówił podczas konferencji prezydent Janusz Kubicki.

Na jaką kwotę zadłużona jest Zielona Góra? Obecna prognoza (koniec 3 kwartału 2023) mówi o prawie 613 mln zł, pod koniec roku z uwagi na niezrealizowanie wszystkich zadań będzie to o ok. 75 mln zł mniej, ale to i tak nic. W Wieloletniej Prognozie Finansowej (WPF) czytamy, że w 2024 roku dług miasta podskoczy do aż ok. 664 mln zł. To dużo więcej niż Gorzów Wlkp., który planuje zadłużenie na ponad 260 mln zł mniejsze.

Deficyt budżetowy wyniesie blisko 200 mln zł, co oznacza zaciągnięcie nowego kredytu na 126 mln zł. Na samą obsługę zadłużenia w budżecie przeznaczone jest 39 mln zł i jest to wzrost o 40% w porównaniu z obecnym rokiem. Według WPF miasto będzie spłacać swoje długi… do 2048 roku. Co oczywiście nie jest prawdą, gdyż dług będzie zapewne rolowany i rozkładany na lata. Biorąc pod uwagę, że zbliża się nowa perspektywa dotacji z Unii Europejskiej i potrzebne będą pieniądze na wkłady własne, to okazuje się, że już tak różowo z zadłużeniem nie jest.

Pozytywną informacją dla budżetu jest to, że spełnia on, póki co wszystkie wskaźniki dotyczące zadłużenia zapisane w Ustawie o Finansach Publicznych. Miasto Zielona Góra aktualnie posiada zobowiązania z tytułu zaciągniętych kredytów tylko w Europejskim Banku Inwestycyjnym.

Dochody miasta wzrosły o ponad 12%, czyli ponad 140 mln zł porównując z obecnym rokiem. Największy wzrost można zauważyć w dochodach własnych (podatki PIT, CIT czy też podatki od nieruchomości) oraz w subwencji. Ta oświatowa to 289 mln zł, ale i tak nie wystarcza na zrealizowanie wszystkich zadań.

Sprawdziliśmy, jakie wydatki znalazły się w budżecie na 2024 rok. To przede wszystkim potężny wzrost wydatków na edukację. W skali jednego roku to 23,8%, czyli blisko 100 mln zł. Jest to związane głównie z podwyżkami płac czy kosztami energii. Największy procentowo skok możemy zauważyć w gospodarce mieszkaniowej. Tutaj akurat za wzrost odpowiadają wydatki majątkowe przeznaczone głównie na wniesienie wkładów do spółki Społeczna Inicjatywa Mieszkaniowa „KZN-Lubuskie Trójmiasto” Sp. z o.o. z przeznaczeniem na budowę 4 budynków mieszkalnych wielorodzinnych przy ul. Suwalskiej w Zielonej Górze.

Nie wszędzie jednak widoczny jest wzrost wydatków. Przy zrealizowaniu kilku nowych inwestycji w poprzednich latach dotyczących zieleni takich jak Park Słowiański czy Park Tysiąclecia, nakłady na utrzymanie ich mogą być niewystarczające.

Wydatki związane z utrzymaniem zieleni w mieście nie zostały zwiększone nawet o stopień inflacji. Wydajemy na to blisko 4,8 mln zł, ale doszło nam sporo zadań. Mam wrażenie, że nie tylko w tym dziale brakuje środków. Zapewne w ciągu roku będą zmiany budżetowe, albo po prostu przestaniemy odpowiednio dbać o zieleń – komentuje budżet radny Dariusz Legutowski.

Radny zwraca uwagę na jeszcze na dwie kwestie. Sztandarowy pomysł jego ugrupowania związany z wymianą systemów ogrzewania węglowego na ekologiczne źródła ciepła został okrojony do 300 tys. zł. Na plus jednak zauważa wymianę źródeł światła i inwestycje w oświetlenie ulic, placów i dróg. W budżecie zaplanowane jest na to 8 mln zł, z czego 4 mln zł to dotacja rządowa.

Zwracaliśmy na to uwagę już na początku kadencji. Gdyby wtedy prezydent nas posłuchał to dzisiaj mielibyśmy duże oszczędności na energii elektrycznej i nie byli tak narażeni na kryzys – dodaje Legutowski.

W każdym budżecie jednak najważniejsze są inwestycje. Jakie zadania zamierza zrealizować miasto w przyszłorocznym budżecie? Część zadań jest podzielona na etapy wieloletnie:

  • Budowa zachodniej obwodnicy Zielonej Góry
  • Budowa Trasy Aglomeracyjnej – etap II
  • Instalacja fotowoltaiczna wraz z magazynami energii dla zasilania komunikacji publicznej
  • Rozbudowa oraz poprawa stanu nawierzchni sieci dróg w Zielonej Górze
  • Budowa ścieżek rowerowych wraz z infrastrukturą towarzyszącą na terenie Miasta Zielona Góra
  • Utworzenie Centrum Historii Miasta w Wieży Braniborskiej w Zielonej Górze
  • Przebudowa wiaduktów w ciągu ul. Zjednoczenia
  • Przebudowa ul. Działkowej
  • Remont schroniska dla bezdomnych zwierząt
  • Budżet Obywatelski
  • Budowa żłobka na ul. Wiśniowej
  • Przebudowa stadionu żużlowego – nowy park maszyn

To oczywiście nie wszystkie zadania. Część z nich jest również dofinansowana z różnych funduszy w tym środków europejskich i krajowych. Ogólnie w cały budżecie wydatki wzrosły o 12,6%, czyli ponad 168 mln zł w porównaniu z obecnym rokiem.

Jakie zdanie na temat budżetu mają radni? Krótką wypowiedź przesłał nam Marcin Pabierowski (PO):

„Jeśli chodzi o budżet to oczywiście spokojnie go analizuje, Staram się patrzeć na budżet nie jako polityk, ale jako przedsiębiorca. Widzę rosnący deficyt budżetowy prawie 200 mln i to mnie nie pokoi widzę rosnące zadłużenie miasta a konkretnie nas mieszkańców to ponad 460 mln zł.

To nie są optymistyczne wskaźniki. Widzimy większe wydatki niż dochody i to jako przedsiębiorcy zawsze dla mnie ostrzeżenie. Sama obsługa zadłużenia to 39 mln zł a na ochronę zdrowia prezydent zapisał 20 mln zł. To zadłużenie niepokoi.

Oczywiście inwestycje wynoszą lekko ponad 20% minimum spełnione. Dobrze, że jest zapisane 300 tys. zł na program wymiany pieców co sprawia, że nasz program jest kontynuowany, widzę nareszcie zapisane pieniądze na łącznik pomiędzy os. Leśnym a Zaciszem, o co walczę od 2016 r.

Czego mi brakuje? –  inwestycji w szpital. Warto, aby znalazły się środki na ochronę zdrowia wsparcie szpitala, który rozwija mocno dzięki samorządowi województwa. Szpital pomaga zielonogórzanom a potrzeby są zawsze. m.in. dofinansowania w sprzęt jak robot da Vinci, czy w inwestycje jak.”

Wszystkie dane można znaleźć w Budżecie oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej na rok 2024.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie

Dziennikarka TVN pochodzi z Krosna Odrzańskiego. Napisała książkę

Fot. Mediateka Krosno Odrzańskie

Małgorzata Mielcarek pochodzi z Krosna Odrzańskiego i jest dziennikarką. Obecnie pracuje dla TVN24. Niedawno miała miejsce premiera jej książki pt. „Jesteś oszustką. Syndrom, który Cię niszczy”.

Małgorzata Mielcarek jest absolwentką dziennikarstwa na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (doktor Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UAM Poznań w zakresie nauk o mediach.) Stworzyła serię wywiadów publicystycznych pn. „Między Nami”. Dawniej pracowała w TVP Poznań i telewizji WTK. Obecnie jest dziennikarką TVN24, autorką programu „Kobiecy Punkt Widzenia”. Pochodzi z Krosna Odrzańskiego.

Pod koniec października bieżącego roku wydała książkę pt. „Jesteś oszustką. Syndrom, który Cię niszczy”. Publikacja M. Mielcarek traktuje o zjawisku psychologicznym, polegającym na braku wiary we własne kompetencje. Syndrom ten dotykał głównie kobiet na wysoko postawionych stanowiskach, choć obecnie nie tylko.

W książce autorka przedstawiła 15 kobiet, które zmagają się z syndromem oszustki. Jak czytamy w opisie: „Niektóre mówią, że oszustkami czują się całe życie. Inne – że nigdy tego nie poznały (taka perspektywa też jest niezwykle cenna!). Wszystkie mają jednak jedną wspólną cechę – zdają sobie sprawę z tego, że zmiana jest potrzebna.”

Książka jest dostępna w krośnieńskiej Mediatece. – Jest nam niezmiernie miło, że mamy już w swoich zbiorach jej książkę „Jesteś oszustką. Syndrom, który cię niszczy”. Syndrom oszusta sprawia, że ludzie mają poczucie, że nie zasługują na odniesiony sukces i nie są tak utalentowani jak inni. Przeczytajcie o nim koniecznie! – czytamy na profilu Mediateka – Biblioteka Publiczna w Krośnie Odrzańskim na Facebooku.

Wkrótce też w Mediatece w Krośnie Odrzańskim zorganizowane ma zostać spotkanie autorskie z M. Mielcarek. Nie znamy jeszcze dokładnej daty, ale pracownice mediateki zapewniają, że odbędzie się ono jeszcze w tym roku.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Tęcza pewnie wygrywa i przezimuje jako wicelider

Fot. OSiR Krosno Odrzańskie

Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie w sobotę (18 listopada) podtrzymała niesamowitą serię zwycięstw na własnym stadionie i pewnie wygrała z Alfą Jaromirowice w derbach powiatu krośnieńskiego (5:0).

Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie była faworytem w starciu z derbowym rywalem – Alfą Jaromirowice. Nie tylko wskazywała na to pozycja w tabeli, ale także miejsce, w którym spotkanie zostało rozegrane. W tym sezonie Multicolores wygrali wszystkie mecze na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Krośnie Odrzańskim. Podtrzymali tę serię po derbowym meczu z Alfą.

Na pierwszą bramkę trzeba było trochę poczekać, ale strzelanie na stadionie przy ulicy Pocztowej rozpoczął w 39 minucie Dariusz Buła. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzenie gospodarzy, którzy udokumentowali swoją przewagę w drugiej odsłonie. W 61 minucie wynik podwyższył Przemysław Maciąg, który 10 minut później ustrzelił dublet. Krośnianie dobili rywala w końcówce. W 89 minucie do siatki trafił Kamil Matuszewski, a w doliczonym czasie gry wynik spotkania na 5:0 ustalił Bartosz Piec.

Po tej kolejce zakończyła się runda jesienna zielonogórskiej klasy okręgowej. Tęcza przerwę zimową spędzi na drugim miejscu w tabeli z dorobkiem 30 punktów. Tyle samo oczek, ale gorszy bilans bramkowy ma Victoria Szczaniec. Liderem pozostaje Dozamet Nowa Sól, która ma 9 punktów przewagi nad Multicolores.

W tym sezonie Tęcza wygrała wszystkie siedem meczów na własnym stadionie. Ponadto jako gospodarze mają najlepszą obronę w lidze (tylko 3 stracone bramki) i drugą najlepszą ofensywę (25 strzelonych bramek – Zorza Ochla ma tylko jedną bramkę więcej). Na wyjeździe jednak spisywała się raczej słabo (2 zwycięstwa, 3 remisy, 3 porażki). Ciekawe, jaką Tęczę zobaczymy wiosną. Jeśli krośnianie utrzymają formę, to znów mogą flirtować z awansem do IV ligi. Oby tym razem z szczęśliwym zakończeniem.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Carina Gubin z trzecią porażką z rzędu

Fot. Aleksandra Dryk / MKP Carina Gubin

W sobotę (18 listopada) Carina Gubin doznała trzeciej porażki z rzędu. Na zakończenie rundy jesiennej gubiński klub przegrał z Gwarkiem Tarnowskie Góry na wyjeździe (3:1).

Carina Gubin ponownie przegrywa i to z bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Martwi też to, że powtarza się schemat, w którym Obuwnicy dominują przez dużą część spotkania, ale nie wykorzystują swoich sytuacji.

Wyjazdowy mecz z Gwarkiem Tarnowskie Góry Carina mogła zamknąć już w pierwszej połowie, ponieważ miała tak dużo sytuacji. Ponadto to przyjezdni otworzyli wynik spotkania, po tym jak Denis Matuszewski w 20 minucie wykorzystał rzut karny. Gwarek doprowadził jednak do wyrównania w 40 minucie – podyktowana została jedenastka dla gospodarzy, którą obronił Dawid Radziński, ale wobec dobitki Michała Rakowieckiego był bez szans. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:1.

W drugiej połowie sytuacji podbramkowych było już znacznie mniej. Do końca czujni byli jednak gospodarze, którzy w 81 minucie wykorzystali gapiostwo w obronie Cariny i wyszli na prowadzenie po golu Kacpra Joachima. Gubińska drużyna rzuciła się do odrabiania strat, ale w doliczonym czasie gry nadziała się na kontratak Gwarka, który wykończył Mateusz Bąk. Carina przegrała 3:1 i wyjechała do Gubina bez punktów.

Po 17. kolejkach Carina Gubin plasuje się na 14 miejscu w tabeli III ligi (grupa 3) z dorobkiem 18 punktów. Obuwnicy wciąż znajdują się nad strefą spadkową, ale Carina ma tylko 3 punkty zapasu.

Był to ostatni meczu rundy jesiennej, ale nie ostatni ligowy mecz w tym roku. W nadchodzący weekend (25 listopada) Carina pojedzie do Polkowic, gdzie zagra z Górnikiem. Gubińska drużyna spróbuje się zrewanżować za porażkę u siebie (0:1) na początku sierpnia. Łatwo jednak nie będzie, ponieważ Górnik lepiej punktuje w tym sezonie niż Carina.

Ponadto Carina rozegra w tym roku jeszcze mecz 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski z Piastem Gliwice. Spotkanie odbędzie się w 7 grudnia o godz. 12.00. Wciąż nieznane jest miejsce rozegrania tego meczu.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Anwil dalej bez porażki, Zastal nawet nie nastraszył liderów ligi

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Stelmet Zastal BC Zielona Góra

Sobotni mecz Enei Stelemetu Zastalu BC Zielona Góra zakończył się porażką. Zastalowcy kolejny raz nie pokonali rywali we własnej hali w Orlen Basket Lidze. Nie udało się zrobić niespodzianki i wygrać z faworytem tego spotkania, niepokonanym dalej Anwilem Włocławek.

Choć pierwsze punkty w tym meczu należały do ekipy z Włocławka, trzy szybkie trafienia z rzędu zdobył Darious Hall i to Zastal prowadził 6:2. Trener Frasunkiewicz od razu wprowadził zmiany na parkiecie i to rozbudziło graczy Anwilu. Po pięciu minutach gry goście mieli cztery „oczka” przewagi. Niestety, kolejne akcje zielonogórzan nie były udane. Pojawiły się straty, a rywalom udało się wymuszać faule zawodników trenera Dedka. Drużyna z Włocławka prowadziła już 21:13. Grę Anwilu napędzał Victor Sanders, który w 8 minut trafił czterokrotnie z dystansu. Dobrą zmianę dał James Washington, ale to nie wystarczyło, aby chociaż zbliżyć się do przeciwników. Po pierwszej kwarcie Zastal przegrywał 22:31.

Na początku drugiej części meczu zielonogórzanie odrobili kilka punktów straty, ale drużyna Anwilu była mocna i nie odpuszczała. Przewaga włocławian utrzymywała się na poziomie 8/9 „oczek”. Dobre akcje w obronie dodały Zastalowcom skrzydeł i zaczęły im wychodzić także zagrania w ataku. Serię punktową rozpoczął Geoffrey Groselle, a po trójce Marcina Woronieckiego prowadzenie Anwilu zmalało do czterech punktów. Na tablicach mieliśmy wynik 33:37 i trener gości poprosił o przerwę. Ta chwila odpoczynku i narada ze szkoleniowcem wpłynęła lepiej na rywali, którzy dwoma akcjami oddalili się ponownie na 10 „oczek”. Zastal walczył, ale Jakub Garbacz z Victorem Sandersem byli nie do zatrzymania. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości 51:41.

Obydwa zespoły rozpoczęły trzecią kwartę nieudanymi akcjami. Niestety, szybciej złą passę przerwali goście, a dokładnie Victor Sanders, trafiając po raz piąty z dystansu. Przewaga Anwilu zamiast maleć, ciągle rosła. Kibice na punkty Zastalu musieli czekać prawie cztery minuty. W tym samym czasie włocławianie zdobyli 7 „oczek”. Skuteczność gospodarzy nie zachwycała, a dodatkowo popełniali straty. Na cztery minuty do końca kwarty Anwil prowadził 65:48. W obronie dobrze pokazywał się Jan Wójcik, a o punkty dzielnie walczył James Washington. Zastalowcy mogli skorzystać z tego, że przeciwnicy przekroczyli limit przewinień na niecałe trzy minuty przed syreną kończącą kwartę. Przewaga włocławian zmalała do 9 punktów, ale zielonogórzanie musieli poprawić obronę. Ostatnia akcja należała do gospodarzy, ale jej nie wykorzystali. Przed czwartą kwartą Anwil wygrywał 66:58.

Zastal mógł liczyć na punkty Pawła Kikowskiego, na którego koncie było ich już 11. Potrzebna była jednak dobra gra wszystkich zawodników z Zielonej Góry, aby powalczyć z Anwilem. Po kolejnej stracie Zastalowców goście ponownie prowadzili 13 „oczkami”. Nie było jednak mocnych na graczy trenera Frasunkiewicza. Zielonogórzanie gubili się w obronie, a w ataku popełniali błędy. Przewaga gości ciągle się utrzymywała. Na dwie minuty do końca meczu Anwil prowadził 81:70 i był już o krok od kolejnej wygranej. Brakowało w ekipie gospodarzy zawodnika, który napędziłby grę i zdobyłby ważne punkty. Sobotnie spotkanie skończyło się zwycięstwem włocławian 83:73.

Liderem w drużynie Zastalu po raz kolejny Darious Hall. Amerykanin zdobył 17 punktów i zebrał 8 piłek. Dobre spotkanie rozegrał także Paweł Kikowski, który zakończył mecz z 13 „oczkami”.

W zespole Anwilu najlepszym strzelcem był Victor Sanders. Lider włocławian zdobył 25 punktów, zebrał 5 piłek i 5 razy asystował.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Pędził ponad 100 km/h przez Radnicę. Zatrzymała go policja

Kierowca przekroczył prędkość o 56 km/h w terenie zabudowanym. Fot. Lubuska Policja

W czwartek (16 listopada) funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Krośnie Odrzańskim zatrzymali kierowcę, który pędził 106 km/h przez Radnicę. Ponadto kierowca nie miał prawa jazdy!

W czwartek (16 listopada) na terenie powiatu krośnieńskiego trwały działania „Niechronieni uczestniczy ruchu drogowego”, których celem jest poprawa bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów.

W realizację zadań zaangażowani byli policjanci drogówki, którzy usytuowani w rejonie przejścia dla pieszych w Radnicy obserwowali zachowanie kierujących względem pieszych. W pewnym momencie zauważyli bardzo szybko zbliżający się do nich pojazd. Po dokonaniu pomiaru prędkości okazało się, że wynosi ona 106 kilometrów na godzinę, to jest o 56 kilometrów więcej niż można jechać w tym miejscu.

Funkcjonariusze natychmiast zareagowali i zatrzymali kierującego oplem do kontroli. Okazało się też, 23-latek nie miał uprawnień do kierowania. Sprawa skierowana zostanie wraz z wnioskiem o ukaranie do sądu.

Policjanci przestrzegają, że nie będzie akceptacji dla niebezpiecznych manewrów na drodze, a zwłaszcza dla przekraczania dopuszczalnej prędkości.

– Po raz kolejny przypominamy, że to właśnie niedostosowanie prędkości do aktualnych warunków na drodze jest najczęstsza przyczyną wypadków i kolizji – podkreśla oficer prasowy KPP Krosno Odrzańskie, kom. Justyna Kulka. – Nabiera to zwłaszcza znaczenia jesienią, gdy warunki atmosferyczne – opady deszczu, silne porywy wiatru czy mgła – mogą wpływać na komfort naszej jazdy oraz widoczność tego co dzieje się na drodze. Nie zapominajmy również, że śliska czy mokra nawierzchnia w połączeniu z nadmierną prędkością znacząca wydłuża drogę hamowania naszego auto, przez co niebezpiecznie skraca nam się czas na właściwą reakcję.


💸 Wspieraj nasze media na Patronite
https://patronite.pl/wlubuskie

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl