Strona główna Blog Strona 22

Bez trójek, bez trenera i bez wygranej. Zastal po raz drugi przegrywa z Treflem

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal

Było wiadomo, że w Sopocie będzie trudno o wygraną. Jednak nikt nie spodziewał się takiego pogromu. Od połowy drugiej kwarty Zastal grał bez pierwszego trenera, ale nie był to największy problem zielonogórzan. Zawodnicy z Zielonej Góry nie trafiali trójek, a sopocianie mieli doskonałą skuteczność.

Na pierwsze punkty w tym spotkaniu musieliśmy czekać ponad minutę. Niestety, były to punkty, które wpadły na konto gospodarzy. Za trzy trafił Aaron Best i tym samym na prowadzenie wyszedł Trefl. Sopocianie grali bardzo dobrze w obronie, przez co Zastal miał problemy z oddaniem rzutów z gry. Po ponad trzech minutach meczu gospodarze wygrywali 9:3. Jedyne punkty dla gości zdobył Paweł Kikowski, trzykrotnie trafiając z linii rzutów wolnych. Wynik odmieniły dobre akcje Dariousa Halla. Amerykanin odczytał dobrze grę rywali i najpierw zdobył dwa „oczka”, a potem kolejne trzy. W kolejnych minutach zielonogórzanie nakręcili się dobrymi akcjami w ataku i dogonili Trefl Sopot. Na tablicy mieliśmy wynik 17:17. A po serii 9:0 i rzucie Jeriaha Horne’a goście objęli pierwsze w tym meczu prowadzenie 19:17. Ostatecznie to jednak rywale wygrali pierwszą kwartę 22:19. Do tego sukcesu gospodarzy doprowadzili Jakub Schenk i Andy Van Vliet.

Od początku drugiej kwarty rywale atakowali kosz Zastalu rzutami z dystansu, a te, na nasze nieszczęście, im wpadały. Po półtorej minuty od wznowienia gry sopocianie prowadzili już 8 „oczkami”. Obrona Trefla była mocna i zielonogórzanie mieli duże problemy w ataku. Poza tym pojawiły się błędy m.in. faule w ataku czy błędy kroków. Goście mieli też na koncie dwa przewinienia techniczne, jedno otrzymał Paweł Kikowski, a drugi trener Dedek. Po chwili sędzia dał szkoleniowcowi drugi faul i trener musiał udać się do szatni, gdy zegar wskazywał prawie 6 minut do końca pierwszej połowy. Po tych nieporozumieniach gospodarze prowadzili już 35:25. Zastalowcy nie byli w stanie zatrzymać ataku Trefla. Swoje popisowe akcje na parkiecie prezentował Geoffrey Groselle, a po drugiej stronie brakowało strzelca, który poprowadziłby ekipę Zastalu. Przewaga sopocian rosła i po 18 minutach meczu wynosiła już 15 punktów. Na przerwę zawodnicy z Zielonej Góry schodzili ze smutnymi minami. Trefl po dwóch kwartach prowadził 57:36.

Rozpoczęcie drugiej połowy nie było najlepsze. Sopocianie od razu trafili dwa rzuty z dystansu i powiększyli przewagę do 27 punktów. Zastalowcy popełniali za dużo błędów i nie mieli pomysłów na akcje w ataku. Brakowało skupienia i chęci walki. Gracze Trefla byli natomiast bardzo skupieni na celu i raz za razem zdobywali kolejne punkty. Po pięciu minutach od początku trzeciej kwarty gospodarze mieli już 33 „oczka” więcej. Sytuacja zielonogórzan wyglądała coraz gorzej. Nie było zawodnika, który rozpędziłby grę i zmotywował pozostałych graczy. Trefl miał odpowiedź na każdą obronę Zastalu i rozbijał ją bez najmniejszych problemów. Dzięki temu rywale utrzymywali wysokie prowadzenie. Po 30 minutach gry wygrywali już 87:53 i wydawało się, że losy tego meczu zostały przesądzone.

W czwartej kwarcie przewaga Trefla przekroczyła 40 punktów. Na sześć minut do końca meczu w hali pękła też „setka” po rzucie Jakuba Musiała. Wygrana sopocian była już pewna i wiedzieli o tym zarówno zawodnicy i trenerzy jednej, jak i drugiej drużyny. Na parkiecie pojawili się najmłodsi gracze z Sopotu – Filip Gurtatowski i Wiktor Jaszczerski. Pomimo tego, zielonogórzanie dalej mieli problemy w ataku i kilka razy stracili piłkę. Na trochę ponad 2 minuty do końca meczu gospodarze prowadzili już 118:67. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Trefla 124:74.

W ekipie Zastalu najwięcej punktów zdobyli: Horne 17, Hall 14 i Kikowski 12. W drużynie Trefla rządzili przede wszystkim Van Vliet 21, Scruggs 19 i Musiał 18.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Zielonogórzanie zmierzą się z Treflem. Tym razem Groselle przeciwko Zastalowi

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal

Przed zielonogórską drużyną kolejne trudne spotkanie. Już w niedzielę Zastalowcy zmierzą się w Sopocie z tamtejszym Treflem. W ekipie rywali były kapitan Zastalu, Geoffrey Groselle. Czeka nas emocjonujący mecz!

Drużyna z Sopotu wzmocniła ostatnio swój skład, wykupując z Zastalu Geoffrey’a Groselle’a (więcej na ten temat pisaliśmy w artykule: Geoffrey Groselle poza Zastalem, wykupił go inny polski klub). Z kolei do zespołu Zastalu dołączyli Gligorije Rakocević i Jeriah Horne.

W pierwszym meczu w tym sezonie Enei Stelmetu Zastalu BC z Treflem Sopot, który odbył się w hali CRS na początku października, zdecydowanie lepsi okazali się goście. Sopocianie wygrali to spotkanie 97:85, a liderem rywali był Jarosław Zyskowski. Były gracz zielonogórskiej drużyny wszedł na parkiet z ławki i zdobył 20 punktów, 7 zbiórek i 4 asysty. Do sukcesu dołączyli się także Benedek Varadi i Andy Van Vliet, którzy zakończyli mecz kolejno z 18 i 15 „oczkami”. W ekipie gospodarzy pierwsze skrzypce grał duet Novak Musić & Marcin Woroniecki. Obaj zawodnicy zdobyli po 22 punkty, a Serb dołożył jeszcze 7 zbiórek i 8 asyst.

Swój ostatni mecz w Orlen Basket Lidze sopocianie zagrali na początku stycznia we własnej hali przeciwko Anwilowi Włocławek. Po zaciętym pojedynku ostatecznie wygrali gospodarze 76:71. Spotkanie odbyło się jeszcze przed zakontraktowaniem Groselle’a. W drużynie prowadzonej przez trenera Żana Tabaka najlepiej zagrali wtedy Mikołaj Witliński i Paul Scruggs. Polak zakończył mecz z 15 punktami i 8 zbiórkami, a Amerykanin z 14 „oczkami” i 5 zebranymi piłkami.

Trefl niesiony jest zwycięstwami, ponieważ wygrał wszystkie trzy ostatnie mecze. Przegrali jednak w Gliwicach w połowie grudnia. Z bilansem 11 wygranych i 5 porażek zajmują 9. miejsce w tabeli Orlen Basket Ligi. Na wyjazdach przegrali tylko dwa razy, a we własnej hali – trzy.

Obecnym liderem drużyny z Sopotu jest wymieniony już wyżej Andy Van Vliet, który średnio na mecz zdobywa 13,6 punktów. Tuż za nim jest Jarosław Zyskowski ze średnim wynikiem 13,4 „oczek” na spotkanie. Jeśli chodzi o zbiórki, to najwięcej notuje ich Mikołaj Witliński – średnio 6,2 na mecz, a w asystach królują Benedek Varadi i Jakub Schenk – rozdając kolejno 5,7 i 5,3 piłki na spotkanie.

Niestety, drużyna Zastalu nie może cieszyć się takimi sukcesami. W przeciwieństwie do rywali, zielonogórzanie przegrali trzy ostatnie spotkania w Orlen Basket Lidze. Wszystkie te mecze odbyły się w hali CRS, ale wsparcie kibiców nie wystarczyło, aby pokonać rywali. Zastalowcy pokonali jednak estońską ekipę Keila Coolbet w rozgrywkach ligi ENBL w meczu, który odbył się 17 stycznia.

Zielonogórzanie mając rozegranych 17 spotkań, zajmują na razie ostatnie miejsce w tabeli. Wyżej jest Arka Gdynia, która w sobotę przegrała ze Śląskiem Wrocław 78:117. Zastal wygrał w tym sezonie tylko 4 spotkania, w tym 3 na meczach wyjazdowych. Ostatnio zawodnicy mogli cieszyć się spotkaniami wyłącznie domowymi, jednak kończyły się one porażkami.

Ostatni mecz w Orlen Basket Lidze ekipa trenera Davida Dedka zagrała 11 stycznia z Arrivą Twardymi Piernikami Toruń. Spotkanie zakończyło się wygraną gości 110:89. W tym pojedynku o punkty najdzielniej walczyli Darious Hall i Marcin Woroniecki, którzy zdobyli kolejno 22 i 20 „oczek”. Był to pierwszy mecz Zastalu po odejściu Geoffrey’a Groselle’a, a na parkiecie zabrakło też Novaka Musića i Jana Wójcika, którzy regenerują się po kontuzjach i zabiegach. W zielono-białej koszulce zobaczyliśmy jednak nowego zawodnika, Jeriaha Horne’a, który zakończył mecz z 11 punktami i 8 zbiórkami.

W tym sezonie od swojego pierwszego meczu w barwach Zastalu prym wiedzie Darious Hall. Amerykanin zdobywa średnio 14,8 punktów na mecz i zbiera około 4,5 piłek na spotkanie. Drugim strzelcem jest Novak Musić ze średnią zdobyczą 11,7 „oczek” na mecz. Serb rozdaje też ponad 5 piłek na spotkanie.

Mecz 18. kolejki Orlen Basket Ligi odbędzie się już w niedzielę, 21 stycznia, o godzinie 17:30 w Sopocie. Kibice z Zielonej Góry mogą zobaczyć zmagania swojej drużyny, oglądają transmisję z tego meczu na kanale Polsat Sport Extra.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Weekend w Zielonej Górze – jakie czekają nas atrakcje?

fot. Radosław Sujak

Ten weekend będzie odbywać się pod hasłem „Dzień Babci i Dzień Dziadka”. W naszym mieście nie zabraknie wydarzeń związanych właśnie z tymi świętami. Czekają nas m.in. koncerty i wieczorki poezji. Jak zawsze odbędą się także imprezy klubowe i wiele wydarzeń sportowych.

Dzień Babci i Dzień Dziadka

Piątek:

  • O godzinie 17:00 w Zielonogórski Ośrodku Kultury odbędą się warsztaty dla dzieci z okazji dnia babci i dziadka.
  • O godzinie 17:00 w Domu maluszka „Tygrysek” rozpoczną się warsztaty kulinarne dla dzieci z pieczenia rogalików dla babci i dziadka.
  • O godzinie 17:30 w Mini Bambini – Pracownii i warsztatach krawieckich dzieci mogą wziąć udział we wspólnym szyciu dla babci i dziadka.

Sobota:

  • O godzinie 14:30 w Mini Bambini – Pracownii i warsztatach krawieckich odbędą się warsztaty kulinarne, podczas który dzieci będą mogły upiec muffinki dla swoich babć i dziadków.
  • O godzinie 15:00 w Domu maluszka „Tygrysek” rozpoczną się warsztaty plastyczne dla dzieci w wieku od 3 do 6 lat z przygotowywania prezentów dla babci i dziadka.
  • O godzinie 16:00 w Fundacji Rozwoju Niebieska Strefa odbędą się warsztaty artystyczne dla dzieci pn. „Prezenty od serca”.

Niedziela:

(Dalsza część artykułu pod zdjęciem.)

fot. Canva Pro

Koncerty

Piątek:

  • O godzinie 19:00 w Filharmonii Zielonogórskiej odbędzie się koncert symfoniczny pt. „Gra karnawałowa”.
  • O godzinie 19:00 w Auli UZ możecie wybrać się na Koncert Wiedeński z Gwiazdami.
  • O godzinie 22:00 w X-Demonie rozpocznie się impreza, na której wystąpi Tymek.

Sobota:

  • O godzinie 19:00 w Filharmonii Zielonogórskiej odbędzie się koncert symfoniczny pt. „Gra karnawałowa”.
  • O godzinie 22:00 w Teatr Muzyczny w Zielonej Górze – The Droshkoov Theatre rozpocznie się koncert grupy „The DOORS Flashback”.
  • O godzinie 20:00 w Piekarni Cichej Kobiety wystąpi zespół Day After Day.
  • O godzinie 22:00 w X-Demonie rozpocznie się impreza, na której usłyszycie Lanberry.

Imprezy klubowe

Piątek:

  • O godzinie 20:00 w Cafe Noir odbędzie się Latino Night Fiesta de Carnaval.
  • O godzinie 21:00 w Baloo rozpocznie się zabawa pt. „Make a wish”.

Sobota:

  • O godzinie 21:00 w Baloo możecie wybrać się na imprezę pt. „Viva la Vida”.
  • O godzinie 21:00 w Heaven rozpocznie się Ladies Night.
  • O godzinie 21:00 w Cafe Noir startuje Retro Party.

Wydarzenia i warsztaty sportowe

Sobota:

  • O godzinie 9:00 w lesie za halą CRS odbędzie się kolejny 5-kilometrowy bieg w ramach Parkrun Zielona Góra.
  • O godzinie 11:00 w The Motion rozpoczną się warsztaty son & salsa.
  • O godzinie 16:30 w Studio Rekreacji Ruchowej MEGI Magdy Mądry możecie wziąć udział w jodze uważności.
  • O godzinie 17:30 w The Motion startują warsztaty z Tribal Fusion bellydance.
  • O godzinie 18:00 w The Motion odbędą się zajęcia flowMOTION & PortDeBras.

Niedziela:

  • O godzinie 10:00 w First Dance Zielona Góra możecie wziąć udział w warsztatach tanecznych z bachaty dla kobiet.
  • O godzinie 11:00 w Centrum Jogi Asana – Fabryka Kreatywności rozpocznie się sesja pogłębionej praktyki.
  • O godzinie 11:00 w Studio tańca Quantum odbędą się warsztaty z kizomby i semby dla par.
  • O godzinie 11:11 na parkingu Focus Mall odbędzie się kolejny berek na rolkach.

(Dalsza część artykułu pod zdjęciem.)

fot. Canva Pro

Wydarzenia komediowe i kulturalne

Piątek:

  • O godzinie 17:00 w Fundacji Salony odbędzie się spotkanie z artystką Basią Bańdą.
  • O godzinie 17:00 w Muzeum Ziemi Lubuskiej rozpocznie się wernisaż wystawy Grażyny Michalak-Bazylewicz pt. „Cisza”.
  • O godzinie 18:00 w Zielonogórskim Klubie Fantastyki Ad Astra możecie wziąć udział w turnieju Munchkin.
  • O godzinie 19:00 w BWA Zielona Góra odbędzie się otwarcie wystawy Wojciecha Zamiary pt. „Ty pójdziesz górą, a ja doliną”.
  • O godzinie 19:00 w Lubuskim Teatrze będziecie mogli zobaczyć spektakl pt. „Balkon Ordona”.

Sobota:

  • O godzinie 15:00 w w Zielonogórskim Klubie Fantastyki Ad Astra zostanie zaprezentowany system „Fabula Ultima TTJ RPG”.
  • O godzinie 16:00 w Lubuskim Teatrze odbędzie się spektakl dla dzieci pt. „Niezwykłe odkrycie papugi”.
  • O godzinie 19:00 w Lubuskim Teatrze będziecie mogli zobaczyć spektakl pt. „Balkon Ordona”.

Niedziela:

  • O godzinie 12:00 w Teatrze Lalek odbędzie się spektakl dla dzieci pt. „Niezwykłe odkrycie papugi”.
  • O godzinie 12:00 w Teatrze 4 Kąty rozpocznie się spektakl pt. „Słowik”.
  • O godzinie 18:00 w Lubuskim Teatrze będziecie mogli zobaczyć spektakl pt. „Balkon Ordona”.

(Dalsza część artykułu pod zdjęciem.)

fot. Canva Pro

Spotkania i warsztaty rozwojowe

Piątek:

  • O godzinie 17:00 w Studio Kulinarnym Look&Cook rozpoczną się warsztaty z przyrządzania sushi.
  • O godzinie 17:30 w Arigato – Akademii Sztuki Życia odbędą się cykliczne warsztaty bębniarskie.

Sobota:

  • O godzinie 9:30 w Akademii Nauki możecie wziąć udział w kawie z empatyczną mapą marzeń.
  • O godzinie 9:30 w Sharpless – trening medyczny możecie nauczyć się stawiać lekarskie bańki ogniowe.
  • O godzinie 10:00 w Studio Kulinarnym Look&Cook rozpoczną się warsztaty z przygotowywania ramenu.

Niedziela:

  • O godzinie 9:00 w For-Rest rozpocznie się Yoga Day Spa.
  • O godzinie 11:00 w Wegarniku odbędzie się warsztat wspierający rozwój prowadzony w formie gry „W pajęczynie wcieleń”.
  • O godzinie 16:00 w Fundacji Rozwoju Niebieska Strefa rozpocznie się spotkanie nt. wzmacniania odporności u dzieci.

✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Są wyniki głosowania na Budżet Obywatelski. Które pomysły zostaną zrealizowane?

fot. Canva Pro

Jeszcze w poprzednim roku mieszkańcy Zielonej Góry i okolicznych sołectw zgłosili swoje projekty do Budżetu Obywatelskiego. Ostatecznie do głosowania wybrano 49 z nich, m.in. pomoc schronisku, wybudowanie orlików, postawienie oświetlenia czy remonty dróg. Jakie pomysły zostaną zrealizowane?

Zielonogórzanie zadecydowali! W głosowaniu wzięło udział łącznie ponad 38 tysięcy mieszkańców. Dzięki zebranym głosom w ramach Budżetu Obywatelskiego zostanie zrealizowanych 12 zadań za łączną kwotę ponad 9,3 miliona złotych.

Przypomnijmy, że wcześniej środki przeznaczone na Budżet Obywatelski zaplanowano na kwotę 7,5 miliona złotych, z czego 6 milionów miało pójść na zadania w mieście Zielona Góra, a 1,5 miliona na zadania w sołectwach. Budżet został jednak zwiększony.

Zadania w mieście Zielona Góra

Z 36 zgłoszonych pomysłów wybrano 8, które zostaną wykonane w ciągu najbliższego roku kalendarzowego. Są to:

  • Rozpalamy dołek – profesjonalne oświetlenie stadionu dla kibiców piłki nożnej (koszt: 1 milion złotych) – 8 965 głosów,
  • Modernizacja i rozbudowa stadionu sportowego przy ul. Wyspiańskiego 58-58a w Zielonej Górze wraz z wykonaniem systemu nawadniania i oświetleniem (koszt: 998 tysięcy) – 8 395 głosów,
  • Chynów – nasza mała ojczyzna (koszt: 1 milion złotych) – 5 629 głosów,
  • Na zdrowie Bezdomnym Zwierzętom – wyposażenie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w sprzęt i środki do walki z chorobami zakaźnymi (koszt: 1 milion złotych) – 5 317 głosów,
  • Dolina Gęśnika – WC, naukowy plac zabaw, Ludowa latarnie, stacja naprawy rowerów, ładowarki solarne (koszt: 934,5 tysiąca) – 4 799 głosów,
  • Falubaz Junior – minitor i nowoczesna szkółka żużlowa dla przyszłych mistrzów (koszt: 1 milion złotych) – 3 837 głosów,
  • Świeże powietrze: Modernizacja systemu wentylacji w Kinie Newa (523,9 tysiąca złotych) – 3 258 głosów (zadanie dodatkowe),
  • Miejska winnica na tyłach DPS-u przy alei Słowackiego i taras widokowy, z którego widać Śnieżkę (koszt: 940 tysięcy złotych) – 2 776 głosów (zadanie dodatkowe).

Zadania w Dzielnicy Nowe Miasto

W Budżecie Obywatelskim znajdą się także środki na wykonanie czterech zadań w sołectwach należących do Zielonej Góry. Są to:

  • Nasz wspólny mecz – Drzonków, Racula, Kisielin, Łężyca i Przylep razem dla sportu na nowym mieście (koszt: 500 tysięcy złotych) – 5 589 głosów,
  • Ochla na sportowo (koszt: 499,2 tysiące złotych) – 4 807 głosów,
  • „Wszystkie sołectwa w jednym projekcie” (koszt: 500 tysięcy złotych) – 4 641 głosów,
  • Rozświetlamy, udoskonalamy i poprawiamy bezpieczeństwo w Dzielnicy Nowe Miasto w sołectwach Racula, Sucha i Drzonków (koszt: 500 tysięcy złotych) – 3 229 głosów (zadanie dodatkowe).

Informacje dotyczące szczegółów projektów, które zostaną zrealizowane w ramach Budżetu Obywatelskiego na rok 2024, znajdziecie na stronie zielonagora.konstultacjejst.pl.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Przejechał przez deptak… ciężarówką [NAGRANIE]

fot. Policja Zielona Góra

Zielonogórska policja udostępniła nagranie z Miejskiego Monitoringu, na którym widać mężczyznę przejeżdżającego przez deptak ciężarówką. Kierowca nie miał uprawnień, aby jechać na starówkę, tym bardziej z pełną naczepą. Tłumaczył się tym, że taką drogę pokazała mu nawigacja.

Niedawno na deptaku przechodnie bardzo się zdziwili na widok wielkiej ciężarówki, która przemierzała przez starówkę. Od strony Filharmonii Zielonogórskiej na deptak wjechał jeden z kierowców, który nie był do tego uprawniony. Przejechał ulicami deptaka aż do ulicy Kupieckiej i z niej zjechał na ulicę Bohaterów Westerplatte. Całe zdarzenie zarejestrowały kamery Miejskiego Monitoringu.

Jak informują zielonogórscy policjanci, na szczęście w tym dniu i w tym czasie na deptaku ruch był niewielki. Kierowca miał dużo szczęścia, że udało mu się wydostać z krętych ulic starówki. Niestety, taka przygoda nie zakończyła się bez zniszczeń. Jadąc deptakiem, pojazd uszkodził m.in. latarnię, znak drogowy oraz nasadzenia. Obyło się jednak bez wypadków z udziałem pieszych, którzy wtedy przechadzali się po deptaku.

Kierowca nie pozostanie bez kary. Za wykroczenia, które popełnił otrzymał od policjantów mandat w wysokości 1100 złotych oraz 8 punków karnych. Będzie musiał także zapłacić za uszkodzenia, które spowodował, jadąc deptakiem.

Funkcjonariusze przestrzegają przed bezwarunkową ufnością sprzętom elektronicznym, w tym nawigacjom samochodowym. Kierowca, który przejechał przez deptak ciężarówką, tłumaczył się tym, że taką trasę pokazała mu właśnie nawigacja. Przed wjechaniem na dany teren przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na oznakowanie. Warto też sprawdzić trasę, którą pokazuje nam urządzenie, zanim wyruszymy w drogę, aby być gotowym na każdy wypadek.

Nagranie ze zdarzenia:

Nagranie udostępnione przez Policję Zielona Góra.

✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

ZGK rozdaje pakiety worków na odpady selektywne na cały rok

fot. FB / Zakład Gospodarki Komunalnej Spółka z o.o.

Ruszyła dystrybucja worków na odpady selektywne, czyli na szkło, papier oraz plastik. Pracownicy Zakładu Gospodarki Komunalnej zostawią mieszkańcom pełen pakiet worków na cały rok w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

Do mieszkańców Zielonej Góry oraz okolicznych sołectw wkrótce trafi pakiet worków na odpady selektywne na cały rok. Mowa tu o workach na papier, szkło oraz plastik, które są zabierane od mieszkańców co dwa tygodnie. Roczny pakiet otrzymają mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej.

W pakiecie na cały rok znajduje się 60 żółtych worków na tworzywa sztuczne i metale, 40 niebieskich worków na papier oraz 20 zielonych worów na szkło. Dzięki temu każdy z mieszkańców będzie mógł poprawnie segregować odpady i od razu wrzucać je do odpowiedniego worka.

Na stronie internetowej Zakładu Gospodarki Komunalnej znajdują się harmonogramy odbioru odpadów na rok 2024 z podziałem na odpady zmieszane, odpady selektywne oraz odbiór gabarytów. Pełną rozpiskę wywozu kolorowych worków w mieście Zielona Góra znajdziecie TUTAJ, a w sołectwach – TUTAJ.

Dlaczego warto segregować odpady?

Przede wszystkim od początku 2021 roku w Polce obowiązuje powszechny obowiązek segregacji odpadów komunalnych. W związku z tym każdy z mieszkańców otrzymuje od miasta worki na odpady selektywne. Recykling ma wiele zalet, które przyczyniają się dla dobra planety, a więc i naszego.

Dzięki recyklingowi część odpadów może zostać ponownie wykorzystana, co wpływa na zmniejszenie zużycia niektórych surowców i energii. Tym samym ogranicza się emisję substancji szkodliwych.

Mając takie możliwości, warto wprowadzić nawyk segregacji odpadów na stałe w swoich codziennych życiach.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Dzień Babci i Dzień Dziadka w Bibliotece Norwida

fot. Canva Pro

Już w najbliższą niedzielę rozpocznie się świętowanie dwóch ważnych dni. 21 stycznia obchodzimy Dzień Babci, a 22 – Dzień Dziadka. Z tej okazji wnuki mogą wybrać się ze swoimi babciami i dziadkami do Biblioteki Norwida, aby wspólnie spędzić czas.

Z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka w Bibliotece Norwida zaplanowano trzy wyjątkowe wydarzenia. Pierwsza z imprez odbędzie się w niedzielę, 21 stycznia, a dwie kolejne w poniedziałek, 22 stycznia. To idealna okazja, aby wnuki wybrały się z babciami i dziadkami do biblioteki, aby wspólnie świętować ten czas.

W niedzielę o godzinie 17:00 w Pro Libris Café, mieszczącej się w głównym budynku Biblioteki Norwida, rozpocznie się Zielonogórski Salon Poezji, który w ten dzień będzie odbywać się pod hasłem Dzień Babci i Dziadka. Wstęp na wydarzenie jest darmowy, a w programie m.in. koncert studentów Instytutu Muzyki Uniwersytetu Zielonogórskiego pod kierunkiem prof. Marzanny Rudnickiej oraz spektakl „Cicer cum caule, czyli Tuwim na wesoło (i nie tylko)” w wykonaniu Teatru Zza Boru.

Dzień później, w poniedziałek, wnuki mogą zabrać swoje babcie i swoich dziadków do filii numer 4 Biblioteki Norwida, przy ulicy Podgórnej 45. Tam o godzinie 16:30 rozpocznie się Planszówkowe popołudnie z Babcią i Dziadkiem. Wydarzenie jest kierowane szczególnie do miłośników gier planszowych. Będzie to wyjątkowa okazja, aby zagrać wspólnie w ciekawe gry w rodzinnym gronie. W bibliotece znajdą się m.in. Double, Uno, Memory, Monopoly Zielona Góra czy warcaby.

W swoje progi filie numer 4 i numer 9 Biblioteki Norwida zapraszają w poniedziałek już od południa. W godzinach 12:00-18:00 odbywać się tam będzie całodniowa akcja pod hasłem „Zaproś Babcię i Dziadka do biblioteki”. Podczas tego wydarzenia wnuki będą mogły m.in. poznać gry i zabawy z dzieciństwa swoich babć i dziadków i odkryć dziecięcą literaturę z lat młodości swoich poniedziałkowych towarzyszy. Dodatkowo na babcie i dziadków będą czekać niespodzianki.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Hala CRS nie zdobyta przez rywali w tym sezonie w lidze ENBL. Zastal pokonuje Coolbet

fot. Tomasz Browarczyk / Enea Zastal

Takiego meczu chyba nikt się nie spodziewał. Wzloty i upadki obydwu drużyny spowodowały, że spotkanie trzeba było rozstrzygnąć w dogrywce, a na parkiecie pojawił się kontuzjowany Novak Musić. Pojedynek nie był łatwy, ale mimo przeciwności Zastal wygrał z Keilą Coolbet 95:91.

Środowy mecz Zastalu zaczął się bardzo udanie w wykonaniu gospodarzy. Od razu po pierwszym rzucie sędziowskim trójkę trafił Paweł Kikowski, a po kolejnej, wybronionej, akcji kolejne punkty zdobył Michał Kołodziej. Zielonogórzanie prowadzili 5:0, a dzięki dobrej obronie utrzymywali tę przewagę. Swój pierwszy celny rzut goście zdobyli dopiero po półtorej minuty spotkania, gdy serię Zastalowców przerwał Kristen Kasemets. W kolejnych minutach wystąpiło na parkiecie wiele błędów zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Obydwie drużyny miały problemy ze skutecznością. Szybciej z tej sytuacji wyszli jednak gospodarze, najpierw kolejne „oczka” zdobył Jeriah Horne, a później znowu Kołodziej. Po prawie połowie kwarty Zastal wygrywał już 11:4. Niestety, pod koniec tej części meczu gracze Coolbetu przebudzili się i doprowadzili do remisu. O wynik walczyli jeszcze James Washington i Darious Hall. Po drugiej stronie zespół z Estonii prowadził Kasements. Mimo prób po 10 minutach gry prowadzili jednak goście 21:19.

Druga kwarta rozpoczęła się od serii niecelnych rzutów. Nie tylko gospodarzy, ale również drużyny Keilii. Pierwsze punkty zdobył w tej części Paweł Kikowski po ponad minucie gry. W tym czasie parkiet musiał opuścić Kristen Kasemets, który w pierwszej kwarcie popełnił przewinienie techniczne, a na początku drugiej – niesportowe. Coolbet został więc bez jednego z liderów. Dzięki trafieniom kapitana Zastalu zielonogórzanie doprowadzili do kolejnego remisu, tym razem 21:21, a po rzucie Horne’a odzyskali dwupunktowe prowadzenie. Rywale nie powiedzieli ostatniego słowa i mimo braków w składzie udało im się przebić obronę gospodarzy. Pierwsze skrzypce grali Kevin Anthony Johnson i Karlis Zunda. Mecz był jednak powolny i kibice częściej widzieli nieudane akcje obydwu zespołów. Przebudzenie zawodników można było zauważyć na około 4 minuty do końca połowy, gdy w końcu rozpoczęła się walka. Niestety, lepsi w niej byli przeciwnicy. Po kolejnych akcjach Coolbet prowadził już pięcioma punktami, 34:29. Wynik pod koniec kwarty poprawił jeszcze Hall, ale jego rzuty nie wystarczyły, aby odzyskać przewagę. Przed przerwą goście wygrywali 41:38.

Na początku trzeciej kwarty zielonogórzanie mieli okazję odrobić starty po kolejnym faulu niesportowym rywali. Tym razem takie przewinienie popełnił Margus Pahv. Jednak Marcin Woroniecki nie trafił żadnego z dwóch rzutów wolnych, a gracze Coolbetu przechwycili piłkę i powiększyli swoją przewagę do 5 punktów. Gra zielonogórzan przestała być spokojna i opanowana, zawodnicy grali nerwowo, co przekładało się na wynik. Dodatkowo mieliśmy kolejny faul niesportowy, jednak gracza z Zielonej Góry, Jeriaha Horne’a. Przede wszystkim gospodarze musieli poprawić obronę. Dobrym przykładem był Darious Hall, który wymusił przewinienie gości i tym samym zdobył piłkę dla swojej ekipy. Amerykanin grał też dobrze w ataku, dzięki czemu Zastalowcy trzymali się blisko rywali. Gdy wynik zaczął wyglądać nie najgorzej, w zespole pojawiły się kolejne błędy – wyrzucenie piłki na aut lub przechwyty rywali. Brakowało skupienia i pomysłu na grę, które mieli gracze Keilii. W połowie kwarty goście powiększyli przewagę do 10 punktów, prowadząc 57:47. Na szczęście zielonogórzanie wymuszali przewinienia gości i wykorzystywali większość szans z linii. Dzięki temu na niecałe trzy minuty do końca kwarty wynik wyglądał już zupełnie inaczej – remis 57:57. Pomimo odzyskanej przewagi w końcówce tej części meczu przez Zastal, to jednak goście prowadzili 63:61 po 30 minutach spotkania.

Czwarta kwarta od razu wprowadziła gorącą atmosferę w ekipie z Zielonej Góry. Na parkiet za pięć przewinień nie mogli już wejść Marcin Woroniecki i Jeriaha Horne, a czwarty faul trafił na konto Pawła Kikowskiego. Po półtorej minuty od rozpoczęcia tej części meczu obydwie drużyny miały już po dwa przewinienia. Darious Hall wykorzystał jednak większość szans na linii rzutów wolnych, a później zdobył punkty z gry i Zastalowcy odzyskali prowadzanie. 66:64 dla gospodarzy, gdy zegar wskazywał jeszcze 8 minut do końca spotkania. Walka się nie kończyła, wręcz przeciwnie w obydwu drużynach przebudzili się kluczowi zawodnicy i mecz jakby rozpoczął się na nowo. Zespoły grały akcja za akcję, ale niestety lepiej szło po raz kolejny rywalom, którzy mogli liczyć na punkty Johnsona. W końcówce w białej koszulce na parkiecie szalał Aleksander Lewandowski, który dzięki swoim rzutom przybliżył Zastal na dwa „oczka”. Od początku tej kwarty bardzo często na linii rzutów wolnych stawali zawodnicy zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. Za piąte przewinienie parkiet musiał opuścić także James Washington. Wynik wciąż nie był pewny, a na 30 sekund mieliśmy kolejny remis 80:80. Tak też zakończył się regularny czas gry i czekała na nas dogrywka.

Michał Kołodziej trafił za dwa punkty od razu po rozpoczęciu dodatkowej części meczu. Zastal był o krok bliżej do wygranej i jeszcze wybronił akcję rywali. Potrzebna była maksymalna koncentracja i brak fauli kluczowych graczy, którzy jeszcze zostali na parkiecie, mowa o Kikowskim i Hallu. Zastalowcy utrzymywali cztery „oczka” przewagi, a sekundy mijały. Na niecałe dwie minuty do końca zielonogórzanie wygrywali już 90:84. Niestety, w kolejnej akcji mieliśmy przewinienie Halla, który musiał opuścić boisko. Po drugiej stronie Coolbet stracił z tego samego powodu Johnsona. Festiwal fauli trwał dalej, ale to gospodarze prowadzili prawie 10 punktami. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Zastalu 95:91.

Najlepiej w tym meczu zagrali Michał Kołdziej oraz Darious Hall, którzy zdobyli kolejno 27 i 22 punkty. Obydwaj zakończyli mecz z double-double, zbierając też po 12 piłek. W ekipie gości najdzielniej walczył Kevin Anthony Johnson, notując w tym spotkaniu 24 punkty i 6 asyst.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

20 pilotów do autobusów komunikacji miejskiej dla osób niewidomych

fot. Canva Pro

Polski Związek Niewidomych w Zielonej Górze otrzymał od miasta 20 pilotów do autobusów komunikacji miejskiej. Dzięki temu 20 zielonogórskich osób niewidomych będzie mogło poruszać się samodzielnie autobusami MZK bez dodatkowej pomocy innych pasażerów.

Coraz więcej miast dostrzega konieczność dostosowania przestrzeni publicznej do potrzeb osób ze specjalnymi potrzebami, także niewidomych lub niedowidzących. W związku z tym Urząd Miasta Zielona Góra przekazał zielonogórskiemu Polskiemu Związkowi Niewidomych 20 pilotów do autobusów komunikacji miejskiej w naszym mieście.

Piloty działają w taki sposób, że poprzez ich naciśnięcie na przystankach autobusowych zostaną uruchomione komunikaty głosowe o tym, jaki autobus właśnie wjechał na przystanek oraz w jakim kierunku jedzie. Inny przycisk będzie uruchamiać komunikaty dotyczące autobusów, które dopiero są w drodze do konkretnego przystanku.

Takie urządzenie umożliwia osobom niewidomym oraz niedowidzącym korzystanie z komunikacji miejskiej bez pomocy osób trzecich. Nawet jeśli były one w stanie samodzielnie dojść na przystanek, musiały pytać innych podróżnych o rozkład jazdy, teraz już nie będzie takiej potrzeby.

Prezes Polskiego Związku Niewidomych w Zielonej Górze poinformował, że tych 20 pilotów trafi do osób o znacznym stopniu niepełnosprawności, które są samodzielne i będą korzystać z podarowanych im urządzeń. Związek nie chce, aby piloty służyły tylko jako brelok do kluczy.

Takie rozwiązanie wprowadziły już inne polskie miasta m.in. Stalowa Wola, Częstochowa, Inowrocław czy Łódź.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.

Spotkania z podróżnikami. W bibliotece fotorelacja Grzegorza Woźniakowskiego

fot. Canva Pro

W ramach cyklu spotkań z podróżnikami w środę, 17 stycznia, jedną z filii Biblioteki Norwida odwiedzi podróżnik Grzegorz Woźniakowski, który opowie i pokaże na zdjęciach swoje przygody z Japonii. Wydarzenie poprowadzi Zofia Tomala.

Tym razem w filii numer 12 Biblioteki Norwida w ramach spotkań z podróżnikami zielonogórzanie będą mogli poznać historię Grzegorza Woźniakowskiego pod hasłem: „Byle dalej – Japonia”. Podróżnik opowie o swoich przygodach z Japonii, które zapisał w dzienniku pod tym samym tytułem. Te historie nie zostały jeszcze wydane, więc w Bibliotece Norwida będzie je można posłuchać przedpremierowo.

Grzegorz Woźniakowski oprócz bycia podróżnikiem, jest także nauczycielem oraz miłośnikiem wycieczek rowerowych. Interesuje się światem, zarówno tym bliskim, jak i dalekim. Stąd m.in. zrodziły się jego plany o podróży do dalekiej Japonii. Najpierw jednak poznawał bliższą okolicę, podróżując właśnie rowerem. Później zaczął zwiedzać i odkrywać ciekawe miejsca w Polsce, a gdy przyszła okazja udać się dalej, postanowił wyruszyć, jak sam mówi, na kraj świata.

Podróżnik często podróżuje m.in. pociągami, wtedy także podziwia zmieniający się za oknem krajobraz, oglądając z siedzenia mijającą okolicę. Grzegorz Woźniakowski mówi, że nigdy lubi spać podczas swoich podróży, bo wtedy nie może podziwiać tych wszystkich widoków.

Dzięki swoim wycieczkom do różnych zakątków świata, obudził w sobie także chęć nauki nowych języków, aby choć trochę porozmawiać z mieszkańcami zwiedzanych krajów i miast. Jak twierdzi, nawet znikoma znajomość języka otwiera wiele drzwi i serc, dając zupełnie nowe możliwości.

W trakcie środowego spotkania podróżnik zaprezentuje swoją fotorelację z podróży z wyspy leżącej u wschodnich wybrzeży Azji, czyli Japonii. Opowie także o swojej wyprawie i przygodach, które przeżył. Jego rozmowa z Zofią Tomalą rozpocznie się o godzinie 16:30.


✅ Udostępnij, skomentuj i polub – razem tworzymy Wiadomości Lubuskie.