Strona główna Blog Strona 308

Tęcza wyrwała punkt w ostatnich sekundach!

Fot. Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie FB

Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie zdołała zremisować w ostatnich sekundach meczu z Unią Kunice (Żary).

Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie od początku sezonu gra w gratkę w Jako lidze okręgowej (grupa Zielona Góra). W poprzednim sezonie krośnieńska drużyna praktycznie do samego końca biła się o awans do IV ligi z drugiego miejsca, ale nie udało się. Trudny początek rozgrywek w tym sezonie pokazuje, że o ten awans znów nie będzie łatwo.

W ostatniej kolejce, w sobotę (10 września) Tęcza zmierzyła się na wyjeździe z Unią Kunice (Żary). Goście byli w tym meczu lepszym zespołem. Blisko objęcia prowadzenia byli już w 16 minucie, gdy Paweł Cierech obił słupek bramki rywala. Niewykorzystana sytuacja szybko się zemściła. Minutę później Unia Kunice wyszła na prowadzenie.

Tęcza dążyła do wyrównania, ale biła głową w mur. Jakby tego było mało, to Mateusz Hałambiec w 77 minucie obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Krośnianie kończyli mecz w „10” i wydawało się, że nie uda się zdobyć w tym meczu żadnych punktów. Tęcza zdołała wyszarpać jednak remis w końcówce meczu! W 92 minucie Kladiusz Krzal trafił na 1:1!

Obecnie Tęcza-Homanit Krosno Odrzańskie zajmuje 7 miejsce w tabeli zielonogórskiej okręgówki, mając na koncie 7 punktów (2 zwycięstwa, remis, 2 porażki). W najbliższej kolejce Multicolores zmierzą się z liderem rozgrywek – Stalą Jasień.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Carina Gubin remisuje z Gwarkiem

Carina Gubin vs Gwarek Tarnowskie Góry Fot. K.d•‿•b YT

Carina Gubin zremisowała 1:1 z Gwarkiem Tarnowskie Góry i wciąż nie może znaleźć sposobu na wygranie z tą ekipą z III ligi.

Przy zapowiedzi meczu Carina Gubin – Gwarek Tarnowskie Góry podkreślaliśmy, że w minionym sezonie gubiński zespół nie zdołał wygrać z Gwarkiem, choć obie drużyny grały wtedy na podobnym poziomie.

Kibice Cariny liczyli na to, że tym razem uda się wygrać z Gwarkiem. W sobotę – 10 września – podejmowali rywala na własnym stadionie. Niewiele brakowało, aby gospodarze cieszyli się z 3 punktów.

Przez długi czas utrzymywał się bezbramkowy remis. W 72 minucie sędzia przyznał rzut wolny dla Cariny w okolicach środka boiska. Piłkę dośrodkował Yuya Kamon, golkiper rywali wyszedł z bramki, aby przechwycić futbolówkę, ale uprzedził go kapitan Cariny, Bartosz Woźniak. Obrońca gospodarzy podbił głową piłkę, która chwilę później wpadła do siatki i było 1:0.

Korzystnego rezultatu nie udało się utrzymać. W końcówce przycisnęli goście. W 86 minucie dość statycznie zachowała się formacja defensywna Cariny. Po dośrodkowaniu piłka wpadła pod nogi jednego z piłkarzy Gwarka, który oddał płaski strzał. Szymon Czajor zdołał jednak odbić piłkę, ale nie asekurował go żaden z kolegów z drużyny. Do piłki jako pierwszy dopadł Mateusz Bednorz, który zdołał umieścić futbolówkę w siatce, pomimo trudnej sytuacji i ostrego kąta. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.

Carina Gubin po 7 kolejkach zdobyła 8 punktów. Bilans gubińskiej drużyny to 2 zwycięstwa, 2 remisy i 3 porażki. Zdobyła 9 bramek, straciła 12. Zajmuje obecnie 12 miejsce w tabeli III ligi (grupa III). W najbliższej kolejce Carina zmierzy się z Chrobrym II Głogów, który znajduje się w strefie spadkowej.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Przelała oszustom BLIK-iem 70 tys. zł

Mieszkanka powiatu żarskiego straciła 70 tysięcy złotych, po telefonie mężczyzny podającego się za pracownika banku.

W minionym tygodniu jedna z mieszkanek powiatu żarskiego została oszukana metodą na ,,pracownika banku”. Z kobietą skontaktował się telefonicznie nieznany mężczyzna, który przedstawił się i poinformował, że jest specjalistą departamentu bezpieczeństwa jednego z banków. Przekazał w rozmowie, że ktoś próbował wziąć kredyt w jej imieniu, następnie nakłonił ją do złożenia wniosku kredytowego w celu odzyskania oszczędności.

Pokrzywdzona kierowana przez oszusta podała dane mężczyźnie, a następnie w obawie utraty reszty oszczędności przekazała swoje pieniądze za pośrednictwem kodu Blik. Po całej sytuacji, kiedy połączenie z rozmówcą nagle się urwało, kobieta zorientowała się, że została oszukana.

Oszuści nastawieni na szybki zysk wymyślają przeróżne historie. Wszyscy znamy oszustwa na prokuratora, policjanta, czy pracownika poczty. Pozostańmy czujni za każdym razem, kiedy nieznana osoba prosi o przekazanie danych logowania do bankowości internetowej, kodu Blik lub kodu autoryzacji SMS.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Palisz? Zbadaj płuca!

105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią SPZOZ w Żarach został wybrany na realizatora zadania Narodowej Strategii Onkologicznej pn. ,,Program badań w kierunku wykrywania raka płuca”.

Program polega na wykonywaniu badań tomografii komputerowej w populacji osób wysokiego ryzyka zachorowania na raka płuca. Do badań zostaną zakwalifikowane osoby, które zostaną zidentyfikowane do badania przez lekarzy ośrodka przesiewowego lub lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Program finansowany jest ze środków Ministerstwa Zdrowia.

Kryteria włączenia:

1) osoby w wieku 55–74 lata, które:

• palą minimum paczkę papierosów dziennie dłużej lub równo przez 20 lat (tzw. 20 paczkolat) i są aktywnymi palaczami,

• paliły minimum paczkę papierosów dziennie dłużej lub równo przez 20 lat i rzuciły palenie nie więcej niż 15 lat temu (dot. ostatniego okresu abstynencji)

2) osoby w wieku 50–74 lata, które:

• palą minimum paczkę papierosów dziennie dłużej lub równo przez 20 lat (tzw. 20 paczkolat) i są aktywnymi palaczami,

• paliły minimum paczkę papierosów dziennie dłużej lub równo przez 20 lat i rzuciły palenie nie więcej niż 15 lat temu (dot. ostatniego okresu abstynencji)

• mają potwierdzony jeden z czynników ryzyka:

• z uwagi na wykonywany zawód były narażone na działanie krzemionki, berylu, niklu, chromu, kadmu, azbestu, związków arsenu, spalin silników diesla, dymu ze spalania węgla kamiennego, sadzy,

• podlegały ekspozycji na radon,

• chorowały na raka płuca, chłoniaka, raka głowy i szyi lub nowotwory zależne od palenia tytoniu, np. raka pęcherza moczowego,

• osoby z bliskiej rodziny (krewni pierwszego stopnia) chorowały na raka płuc,

• chorują na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) lub samoistne włóknienie płuc (IPF).

Osoba spełniająca warunki włączenia do Programu może być jego uczestnikiem, jeżeli ma świadomość ewentualnej konieczności przeprowadzenia inwazyjnych procedur diagnostycznych i ewentualnego zabiegu chirurgicznego. Każda osoba będąca uczestnikiem Programu ma możliwość rezygnacji z udziału w nim na dowolnym etapie.

Szczegółowe informacje dotyczące programu można uzyskać:

W szpitalu w Żarach:

• telefonicznie: od poniedziałku do piątku, w godz. 12.00-14.00, nr tel. 729 112 120;

• osobiście: 68-200 Żary, ul. Domańskiego 2- w godz. 12:00-14:00 w bud. 23 (poliklinika), gab. nr 111 (I piętro).


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Schorowany 60-latek odnaleziony w zaroślach

www.lubuska.policja.gov.pl

Szczęśliwy finał miały poszukiwania 60-letniego mężczyzny, który wyszedł z domu i przez kilka godzin nie można było nawiązać z nim kontaktu. Gorzowscy policjanci znaleźli mężczyznę w zaroślach nad Wartą i przekazali pod opiekę lekarzy.  

Sytuacja miała miejsce w niedzielę (11.09). W godzinach porannych 60-letni mężczyzna wyszedł z domu i słuch o nim zaginął. Rodzina najpierw na własną rękę prowadziła poszukiwania, sprawdzając między innymi u znajomych i sąsiadów, ale gdy to nie przyniosło skutków zawiadomili policję.

– Z uwagi na stan zdrowia 60-latka dla policjantów ogłoszono alarm. Funkcjonariusze zebrali niezbędne informacje, ustalili rysopis i ruszyli do działania. Informacje o zaginięciu trafiły do patroli – informuje Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Do poszukiwań ruszyli funkcjonariusze oraz pies tropiący. Policjanci sprawdzali klatki schodowe, podwórka, szpitale i noclegownie. Mężczyznę znaleziono dopiero nad ranem kolejnego dnia. Mundurowi zauważyli go w zaroślach przy ulicy Fabrycznej. 60-latek został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, a następnie przewieziony do szpitala.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Jest już nowy chodnik w Kursku

Gmina Międzyrzecz / Facebook.com

Trakt pieszy został oficjalnie oddany do użytku pod koniec ubiegłego tygodnia. Chodnik został wybudowany wzdłuż drogi powiatowej w Kursku, a część kwoty na jego sfinansowanie pokryła gmina Międzyrzecz.

Zakończył się już drugi etap inwestycji związanej z budową chodnika. Trakt ma 137 metrów i oficjalnie można już po nim spacerować.

Pracami budowlanymi zajęła się firma Tomasza Klimczaka, a koszt inwestycji to 85 tysięcy złotych. Połowa tej kwoty pochodzi z budżetu starostwa, a drugą połowę wyłożyła gmina Międzyrzecz.

– To droga powiatowa, ale gmina postanowiła pomóc starostwu w realizacji tej ważnej dla mieszkańców inwestycji. Przed rokiem wsparliśmy powiat podczas pierwszego etapu budowy chodnika. Pierwszy odcinek ma 252 metry długości i kosztował 143 tysiące złotych, z czego połowę wyłożyła gmina – informuje Agnieszka Śnieg, zastępca burmistrza Międzyrzecza.

Odbiór techniczny odbył się w czwartek (08.09) i oprócz zastępcy burmistrza wzięli w nim udział wykonawca inwestycji oraz Wiesław Melcer, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Egzaminy na prawo jazdy znów odwołane

Henryk Borawski / wikimedia.commons.org

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego z Gorzowa poinformował na swoim Facebookowym profilu, że egzaminy praktyczne na prawo jazdy kategorii B, B+E oraz T zostają odwołane. Na razie decyzja dotyczy dnia dzisiejszego, tj. poniedziałku (12.09), a informacje o kolejnych zmianach będą umieszczane na bieżąco na profilu.

Jak dowiadujemy się z komunikatu gorzowskiego WORD-u zgodnie z planem przeprowadzone będą wszystkie egzaminy teoretyczne oraz egzaminy praktyczne kategorii C oraz C+E. Nie odbędą się natomiast egzaminy kategorii B, B+E oraz T.

Wszystko w związku z ogólnopolskim protestem egzaminatorów. Egzaminatorzy w całej Polsce domagają się podwyżek, których nie było prawie od 13 lat. Chcą także zmian w systemie oceniania tak, by mieć większą swobodę w ocenie umiejętności kandydata na  kierowcę.

Protest rozpoczął się dzisiaj (12.09) i póki co nie wiadomo jak długo potrwa. Informacje o ewentualnych kolejnych odwołanych egzaminach umieszczone zostaną na Facebookowym profilu WORD Gorzów. Wniesione już opłaty zostaną wykorzystane przy ustalaniu nowego terminu egzaminu.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Stal Gorzów coraz bliżej złota!

W pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi gorzowscy żużlowy pokonali na swoim stadionie Motor Lublin 51:39. Dwunastopunktowa zaliczka stawia gorzowian w bardzo korzystnej sytuacji przed rewanżowym spotkaniem. To już za dwa tygodnie w Lublinie.

Niedzielny (11.09) mecz zdecydowanie należał do żółto-niebieskich, którzy pojechali równo i zespołowo. Do połowy spotkania nie było przesądzone, która ekipa okaże się lepsza. Pierwszy bieg na korzyść Moje Bermudy Stal Gorzów, ale potem Motor wyrównywał do remisu, a w biegu siódmym udało im się nawet wyjść na prowadzenie. To nie ostudziło zapału gorzowian, którzy pewni siebie szli po zwycięstwo. Przewagę odzyskali w biegu jedenastym (po remisie wywalczonym w biegu dziesiątym) i więcej już jej nie oddali.

Najwięcej punktów dla Stali zdobył jak zwykle Bartosz Zmarzlik (16+1), dla którego był to jednocześnie ostatni mecz na Jancarzu w żółto-niebieskich barwach. Przypomnijmy: od przyszłego sezonu żużlowiec będzie jeździł dla obecnego ligowego rywala, czyli właśnie Motoru Lublin. Po Bartku z największym dorobkiem punktów spotkanie zakończył Martin Vaculik (14+2), a następnie Szymon Woźniak (11+2).

Rewanżowy mecz za dwa tygodnie – 25.09. To wtedy rozstrzygnie się kto zdobędzie złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski na żużlu.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Z krajobrazu Nowej Soli zniknął komin przy szpitalu

dav

Z terenu lecznicy zniknął stalowy – 45 metrowy komin kotłowni. Nie tylko leczenie na wysokim poziomie – również czyste i zdrowe powietrze – pisze nowosolski szpital.

Dzięki wsparciu środków unijnych szpital w Nowej Soli realizuje inwestycję polegająca na przebudowie kotłowni węglowej na gazową. Projekt otrzymał dofinansowanie na kwotę 11 mln zł. Ta inwestycja to krok milowy, skok technologiczny, ponieważ przyczyni się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych.

Proces demontażu wysokiego komina wymagał dużej precyzji. W tym celu zaangażowano wyspecjalizowaną firmę. Konieczny był udział alpinistów oraz dużego dźwigu. Warto przypomnieć, że w grudniu 2016 roku szpital dotknęła katastrofa budowlana. Szalejący orkan Barbara wiejący z ogromną prędkością spowodował uszkodzenie 16 metrowego odcinka komina, który runął na ziemię. Wydarzenie to zmotywowało nas do podjęcia niezbędnych działań w celu odejścia od przestarzałej technologii ogrzewania szpitala. – informuje lecznica

Kotłownia jest już zasilana gazem ziemnym. Prace rozpoczęte w sierpniu 2021 roku mają zakończyć się na koniec października br. Celem całego działania jest podniesienie efektywności energetycznej i zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, co w rezultacie długoterminowym przyczyni się do przejścia na gospodarkę niskoemisyjną obiektów WS SP ZOZ w Nowej Soli.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

„Wino może być naszym produktem eksportowym” – WYWIAD

Michał Przytuła

Winobranie powoli dobiega końca, był to jednak doskonały okres do prezentacji swoich produktów. Kolejny już raz na największej imprezie winiarskiej w Polsce obecny był właściciel Winnicy Margaret z Marcinowic – Michał Przytuła.

Redakcja: Czy w czasach szkolnych spodziewałeś się, że później będziesz miał własną winnicę i sprzedawał własne wino musujące na największej imprezie winnej w Polsce?

Michał Przytuła: Zupełnie się tego nie spodziewałem, że będę winiarzem. Wtedy interesowałem się m.in. deskorolką i rapem. Ale tak to się potoczyło. To jest najfajniejsze w tej historii. Nasz region dał mi opcję rozwoju pod kątem winiarstwa. Obecnie winiarstwo przeżywa rozkwit. Punktem zwrotnym był przyjazd Dubois (Guillaume Dubois, właściciel Winnicy Gostchorze – dop. red.), który dał impuls, że można w naszym regionie robić jakościowe wino. Ale wcześniej o tym nie myślałem, chociaż mam korzenie winiarskie w pewnym sensie, bo ojciec i dziadek robili „domowe wina” (śmiech).

Jesteś młodym winiarzem. To nadal jest pasja, czy powoli myślisz o winiarstwie w kontekście biznesu?

Winiarze wprost mówią, że dla nich jest to hobby. I to dość drogie, ponieważ finansowanie winnicy, zwłaszcza na początku, jest to kosztowna inwestycja. Trzeba kupić ziemię, nasadzenia, rusztowania i utrzymywać to przez kilka lat, aby uzyskać owoce. Prowadzę winnicę od 5 lat, a potrzeba 10-15 lat inwestowania, aby produkcja z winnicy zaczęła się zwracać.

Czy polskie wino może stać się naszym produktem eksportowym? Obecnie do np. Hiszpanii mamy bardzo daleko…

Myślę, że wino może być naszym produktem eksportowym. Ale gdy spojrzymy na skalę, to daleka droga do tego. 600 hektarów winnic, 350 winogrodników zarejestrowanych w Polsce. Rozmawiałem ostatnio z Włochem, który prowadzi winnicę w Południowym Tyrolu i mówił, że jego sąsiad, jako jedna instytucja, ma więcej hektarów winorośli niż jest w całej Polsce. Dla porównania – w Niemczech jest 150 000 hektarów winorośli, a my mamy 600 ha.

Można więc powiedzieć, że to jest dopiero początek?

Jeżeli będziemy nasz produkt dobrze promować, to będzie coraz bardziej rozpoznawalny. Jeśli chodzi o wina musujące, to jako region wyprodukowaliśmy 50 000 butelek i w skali kraju jest to największa liczba. To wino ma też jakość i jest to odpowiedni kierunek. Dopisuje nam obecnie klimat, ponieważ mamy podobny jak w Szampanii. Mamy też kwaśne gleby. Ogólnie jest tu duży potencjał, aby stawiać właśnie na wino. Trzeba pamiętać jednak, że jest to też ciężka praca i winnicy trzeba poświęcić mnóstwo czasu.

Brakuje chętnych?

I tutaj muszę ci powiedzieć, że nie brakuje. Gdy wśród jednej z grup turystycznych zadałem pytanie, kto chciałby mieć swoją winnicę to rękę podnieśli prawie wszyscy, ale jak zapytałem, kto pomoże na weekend przy oborniku, albo sadzeniu nowych sadzonek, to rąk było tylko kilka. To niestety ciężka praca.

Zapytam na koniec o Ciebie. Jesteś zapalonym squashowcem, a także trenerem. Czy wciąż masz na to czas? Wiosna, lato i jesień wino, a zimą gra w squasha?

Myślałem, że będzie to możliwe w takim trybie, ale życie to weryfikuje i będzie coraz trudniej pogodzić obie te aktywności. U mnie też rozbija się to o kwestie logistyczne. Na co dzień mieszkam w Poznaniu, prowadzę 50-osobową akademię squasha i jest to zawód, który wykonuję od 15 lat. Był nawet taki epizod sportowy, w którym udało mi się wspiąć na 21 w rankingu ogólnopolskim, 11 razy występowałem w mistrzostwach Polski. Teraz jednak mocno udzielam się trenersko i udało mi się wyszkolić kilku mistrzów Polski. Sporo udało mi się osiągnąć w tym sporcie, ale będę powoli się wycofywał, ponieważ pojawia się coraz więcej obowiązków związanych z winiarstwem.

Więcej o Winnicy Margaret przeczytasz na ich profilu społecznościowym.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl