Kto powinien budować obiekty sportowe? Bez namysłu możemy odpowiedzieć, że samorząd. Gdy jednak ten nie ma pieniędzy, a gra do tego jest dosyć niszowa… to do pracy wchodzą społecznicy. Właśnie z pozyskanych zewnętrznych środków wybudowali w Krośnie Odrzańskim pierwszy bulodrom.
– Kto nie lubi porzucać kulkami? – zadaje nam pytanie Mariusz Musik, prezes Fundacji Jeden za Drugim – Petanque, albo jak kto woli bule to bardzo prosta i stara francuska gra. Polega na tym, aby rzucając metalowymi kulami zbliżyć się do mniejszej drewnianej kulki nazywanej świnką – tłumaczy nam zasady.
Mariusz Musik projektuje tor
Do tej pory Mariusz wraz z przyjaciółmi korzystali z podłoża na terenie stadionu Ośrodka Sportu i Rekreacji. Jego marzeniem było jednak stworzenie takiego miejsca w Parku Tysiąclecia. Podpisali porozumienie ze Stowarzyszeniem Inicjatyw Społecznych „Skarpa”, która złożyła wniosek i pozyskała dofinansowanie ze programu Działaj Lokalnie Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności.
– Kiedyś tak właśnie się działało. Dzisiaj młodzież czeka na pomoc i wsparcie miasta, zamiast samemu chwycić za szpadel i zrobić coś pożytecznego – mówi nam Andrzej jeden z graczy i leciutko wyrzuca kulę w powietrze.
Okazuje się, że boisko ma spore obłożenie. Trzeba będzie wprowadzić terminarz – cieszy się Mariusz. Pozostali mieszkańcy z zaciekawieniem podchodzą i dopytują o zasady gry. Powoli nawet trwają dyskusje o zawodach i mistrzostwach gminy. Do tego jednak potrzeba więcej torów. Sprzęt też nie bywa najtańszy. Zwykłe kule można wprawdzie kupić już nawet za kilkadziesiąt złotych, ale te profesjonalne kosztują nawet pareset.
Wsparcie dla budowy Bulodromu przekazał również starosta krośnieński Grzegorz Garczyński, z kolei burmistrz Marek Cebula nieodpłatnie udostępnił teren, aby taki tor powstał.
💸 Wspieraj nasze media na Patronite https://patronite.pl/wlubuskie
Jeżeli weszliście tutaj, bo skusił was tytuł, to od razu informuję, że nie znajdziecie w tym felietonie domysłów o przedsiębiorcach z Oławy czy informacji śledczych Policji. To, kto zatruł rzekę wskażą organy ścigania i mam nadzieje sprawiedliwe osądzi nasz system. Mam jednak wrażenie, że wiem kto jest winny całej sytuacji, która wydarzyła się już po wprowadzeniu toksyn do rzeki.
Zapewne będziecie doszukiwać się w moim tekście politycznych podtekstów, albo wprost najeżdżania na partię rządzącą. No to najpierw trochę wspomnień. Miałem okazję oglądać ostatnio na kanale Ciekawe Historie na YouTube, reportaż na temat „powodzi tysiąclecia” z 1997 roku.
Największy zarzut, który stawiali tam na archiwalnych zdjęciach mieszkańcy kolejnych zatapianych miast to chaos informacyjny i brak wiedzy o konkretnych postępach fali. Dla przykładu mówiono, że kulminacyjna fala przyjdzie za dwa dni, a ludzie budzili się w nocy mając wody po kolana.
Trudno nie znaleźć odpowiedniej analogii do działań sprzed 25 lat patrząc w kontekście Odry. Gdy rozmawiałem ze społecznikami, zbierającymi w pierwszych dniach rybę z brzegów rzeki, mówili, że władze nawet nie informują o tym co się dzieje. Wędkarze dalej są na główkach, a rodziny biwakują nad rzeką.
To chyba największy zarzut do wojewody lubuskiego Władysława Dajczaka i jednostek rządowych: Dlaczego nie uruchomiono Alertu RCB? Gdy zadałem to pytanie na konferencji prasowej wiceministrowi infrastruktury Grzegorzowi Witkowskiemu ten powiedział rozbrajająco, że nie ma zagrożenia dla ludzi i rodziny z dziećmi mogą spędzać czas nad rzeką. Dzień później odwołano wolontariuszy, a do zbierania martwych ryb wezwano wojsko. Niemców nie poinformowano, bo… „oni nas też nie informują”.
Brak empatii, głupota czy lekceważenie zagrożenia. Mam wrażenie, że wszystkie zarzuty są trafne. Do tego dzisiaj nadal nie ma wiedzy o tym co tak naprawdę skaziło Odrę i kto jest odpowiedzialny. Od pierwszych sygnałów minęły prawie trzy tygodnie.
Władza nic się nie nauczyła od tych 25 lat. Dalej ważniejsze są urlopy i lekceważenie swoich kompetencji. Chcę wierzyć, że to właśnie to jest przyczyną braku reakcji. Coraz częściej jednak słyszymy, że to celowe zamiatanie sprawy pod dywan i znowu można znaleźć analogię do wydarzeń historycznych. Tym razem tych najstraszniejszych… z 1986 roku, gdy wybuchł reaktor w Czarnobylu. Wtedy też zabrakło kompetencji i reakcji. Skutki odczuwamy do dzisiaj.
Święto Karpia w Osiecznicy.
Fot. Krosno Odrzańskie FB
W sobotę – 13 sierpnia – w Osiecznicy pod Krosnem Odrzańskim odbędzie się 15. odsłona Święta Karpia!
W sobotę – 13 sierpnia – o godz. 14.00 w Osiecznicy rozpocznie się 15. odsłona Święta Karpia. Dla smakoszy, którzy pojawią się w miejscowości pod Krosnem Odrzańskim będzie czekało 1,5 tony karpia w każdej odsłonie, w tym również żywe ryby do kupienia. Poza tym pierogi, zupa rybna po węgiersku oraz inne stanowiska gastronomiczne.
Nie zabraknie występów artystycznych. Zagrają: zespół Szli do Wsi, Modry Len, DJ Kamil Pilawa, S.T. Art Studio, Na Wójtowej Roli z gminy Dąbie oraz Zumba z Katarzyną Lech. Na koniec odbędzie się zabawa do rana z muzyką DJ Adama.
W Osiecznicy w tym samym czasie będą miały miejsce imprezy towarzyszące – Lubuski Piknik Zdrowia i Profilaktyki, podczas którego będzie można skorzystać z bezpłatnych badań oraz porad. Do tego na tym pikniku obecni będą koszykarze Enea Zastal BC Zielona Góra. Na miejscu Przemysław Żołnierewicz przeprowadzi koszykarski trening dla najmłodszych.
Carina Gubin bardzo słabo zaczęła kolejną kampanię w piłkarskiej III lidze. Czy uda się zrehabilitować w sobotę za porażkę z beniaminkiem?
Nowy sezon III ligi ruszył w miniony weekend. Carina Gubin na wyjeździe mierzyła się z beniaminkiem – Polonią Nysa. Gubinianie przegrali z kretesem – 1:4. To jeden z najgorszych wyników w pierwszej kolejce, przez co zespół z Gubina znalazł się na przedostatnim miejscu w tabeli.
W drugiej kolejce zawodnicy Cariny znów wybierają się na mecz wyjazdowy. W sobotę – 13 sierpnia – zmierzą się z MKS Kluczbork. Początek spotkania o godz. 17.00.
Początek sezonu w wykonaniu MKS Kluczbork był bardzo podobny do Cariny. W pierwszej kolejce również zmierzyli się z beniaminkiem III ligi – rezerwami Rakowa Częstochowa. Podobnie jak Carina, objęli prowadzenie, ale nie potrafili go utrzymać. Przegrali 1:2.
W poprzednim sezonie MKS Kluczbork zakończył rozgrywki na 12 miejscu z dorobkiem 43 punktów. Carina Gubin uzbierała 39 oczek i uplasowała się na 14 pozycji w tabeli III ligi. Carina nie potrafiła wygrać z drużyną z Kluczborka w poprzednich rozgrywkach. Na wyjeździe gubinianie przegrali (0:2), a na własnym stadionie zdołali zremisować (1:1), a bramkę dla Cariny zdobył Maciej Diduszko.
W środę – 10 sierpnia – wybuchł pożar hali magazynowej w Gubinie. Ogień gasiło 11 zastępów straży pożarnej.
W środę – 10 sierpnia – ok. godz. 18.30 do Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krośnie Odrzańskim wpłynęło zgłoszenie o pożarze hali magazynowej w Gubinie przy ulicy Partyzantów.
Ma miejscu okazało się, że ogień objął budynek gospodarczy oraz wiatę. Najpierw strażacy zajęli się ewakuacją zwierzyny, która znajdowała się w pobliżu pożaru. Choć pożar na zdjęciach wygląda poważnie, to strażakom udało się go szybko opanować.
W akcji wzięło udział 11 zastępów jednostki ochrony przeciwpożarowej, w których znajdowało się 41 strażaków.
Spaleniu uległ budynek gospodarczy oraz wiaty. Udało się uchronić pozostałe budynki przed rozprzestrzenieniem się pożaru. Ewakuacja zwierząt przebiegła pomyślnie i żadne z nich nie ucierpiało.
Wśród niektórych mieszkańców zawrzało. – Wójt chce wyciąć całą aleję lipową – piszą w mediach społecznościowych. Okazuje się, że usunięte zostają tylko te, które zagrażają bezpieczeństwu lub są obumarłe. Z ponad 90 drzew usuniętych zostanie raptem kilkanaście.
W dobie mediów społecznościowych nie jest problemem zrobić burze w szklance wody. Wystarczy fake news, fragment informacji lub prosta manipulacja, aby wmówić mieszkańcom, że bezduszny samorządowiec za nic ma gminną zieleń.
– Zdaję sobie sprawę, że czasami trzeba podjąć trudne decyzje dla wspólnego dobra i korzyści dla gminy. Jeżeli ktoś myśli, że bezrefleksyjnie tniemy drzewa to nie ma pojęcia o odpowiedzialności za mieszkańców i ich bezpieczeństwo – mówi w rozmowie z nami Wojciech Wąchała, wójt Bobrowic.
Wszystko rozpoczęło się od tego, że na drodze wojewódzkiej pomiędzy Bobrowicami, a Kukadłem. Gmina chce przeprowadzić tam dwa zadania. Pierwszy to realizacja miejscowego planu zagospodarowania z 2009 roku i uzbrojenie 32 działek pod budownictwo mieszkaniowe, to wiążę się z zaprojektowaniem wjazdów na działki i jednocześnie usunięcie drzew, które ograniczają widoczność.
Drugi zadanie to inwestycja Zarządu Dróg Wojewódzkich, która planuje poszerzenie jezdni. Jest to spowodowane wzmożonym ruchem pojazdów oraz zapowiedź większej liczby ciężarówek zmierzające do, oraz ze żwirowni.
– Jestem przekonany, że nowe działki przyniosą korzyści nie tylko budżetowi gminy, a mówimy tutaj o blisko 1,3 mln zł, ale też mam nadzieję, że zyskamy nowych mieszkańców – wskazuje wójt.
O zdanie postanowiliśmy dopytać również eksperta od drogownictwa i projektanta Pawła Stefańczyka:
– Drzewa przy skrzyżowaniach oraz zjazdach na drogi obniżają widoczność, od której zależy bezpieczeństwo użytkownika, co bywa przyczyną wypadków. Drogi oraz zjazdy projektuje się zgodnie z obowiązującymi warunkami technicznymi, oraz sztuką budowlaną. W niektórych miejscach np. przy zjazdach znajdujących się przy budynku stosuje się lustra, lecz w przypadku drzew to jest to proteza, gdyż to właśnie takie skrzyżowania są niebezpieczne. Projektując zjazdy na wspomnianej drodze zaproponowałem zarządcy drogi usunięcie kilku starych i w części obumarłych drzew, a ZDW wydało na to zgodę. Zdarza się, że w uzasadnionych przypadkach zarządca drogi żąda innych rozwiązań np. luster, tutaj jednak zaakceptowali moje propozycje – mówi projektant.
Co istotne Wójt nie bardzo może się pogodzić z wycinką drzew i mówi, że trzeba to mieszkańcom zrekompensować:
– Przyjmuje się, że za każde wycięte drzewo powinniśmy posadzić 1,5 następnego. Uważam, że to jednak za mało. Od kilku lat sadzimy drzewa i w 2020 roku było 200 nowych sadzonek, rok temu 150, a teraz zapewne też będzie kilkaset. Dodatkowo na wskazanej drodze posadzimy o 50% drzew więcej. Aleja lipowa nadal będzie piękna, ale tym razem bezpieczniejsza – mówi Wąchała.
Tony śniętych ryb i skażona Odra to być może jedna z największych katastrof ekologicznych w zachodniej Polsce. Specjalnie dla was tworzymy artykuł aktualizowany na żywo. Pamiętajcie, aby odświeżać stronę.
13.08 (sobota) – godz. 21.09:
O wypowiedziach burmistrza Krosna Odrzańskiego Marka Cebuli pisze Zbigniew Hołdys na Twitterze:
Marek Cebula (burmistrz Krosna Odrzańskiego) w Faktach po Faktach w TVN24:
– Jesteśmy w sytuacji zagrożenia epidemicznego, dlatego że nad Odrą leżą truchła ryb, które nie są wyzbierane i które będą nadal z Odry wypływały. To jest sytuacja niebezpieczna dla ludzi, dla życia, dla zdrowia. Oczekujemy informacji, co mamy robić – mówił włodarz – To jest armagedon. Już się nie będę pytał o to, kto kiedy kogo zawiadomił o sytuacji na Odrze, ale chciałbym, żebyśmy sobie wszyscy uświadomili, co nas czeka w najbliższych dniach – dodał
13.08 (sobota) – godz. 18.24:
Mieszkańcy zadają jednak pytania, dlaczego nie skierowano wojska do pracy wcześniej.
Trwa odprawa dla wojewodów ws. #Odra z kierownictwem @MSWiA_GOV_PL. Przedstawiciele służb złożyli raporty z bieżących działań. Wojewoda @DajczakW poinformował zebranych o sytuacji w woj. lubuskim. Nad zbieraniem ryb i monitorowaniem Odry pracuje łącznie 300 żołnierzy i strażaków pic.twitter.com/2j0FcgXfn0
Biernie przyglądający się dotychczas prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki przekazał informację:
13.08 (sobota) – godz. 15.24:
Burmistrz Krosna Odrzańskiego Marek Cebula będzie gościem „Faktów po Faktach” ok godz. 19.25 w TVN24.
13.08 (sobota) – godz. 14.30:
Niemieckie media:
Czy celowo spłukano chemikalia do Bałtyku? Rewelacje niemieckiego tabloidu BILD:
Klaus Lehmann, przewodniczący klubu wędkarskiego Morgenröte w Lebus, powiedział BILD: – W nocy z poniedziałku na wtorek poziom wody w Odrze na krótko podniósł się o 30 centymetrów (…) Tego dnia nie padało. Istnieją zbiorniki retencyjne, które można wykorzystać do regulacji Odry. Niektóre prawdopodobnie zostały otwarte, aby spłukać chemikalia w kierunku Morza Bałtyckiego
13.08 (sobota) – godz. 14.10:
Radio Zachód informuje, że dziś poznamy pierwsze wyniki badań śniętych ryb:
– Lubuska Inspekcja Weterynaryjna prowadzi badania śniętych ryb, które wyławiane są z Odry. Pierwsze wyniki mamy poznać jeszcze dziś. Jak mówi Joanna Kokot-Ciszewska, lubuski wojewódzki lekarz weterynarii, badania prowadzone są w trzech ściśle określonych kierunkach możliwych przyczyn zatrucia – czytamy na stronie rządowego radia.
13.08 (sobota) – godz. 14.04:
Dużo dyskusji było na temat zwierząt zamieszkujących Park Narodowy Ujścia Warty. Na chwilę obecną władzę parku nie zauważyły większych zmian z populacji fauny.
– Jeśli chodzi o Park Narodowy ujście Warty to na razie nie ma większego zagrożenia. Eksperci codziennie wypływają sprawdzając stan wody. Z dzisiejszego raportu (13.08) wynika, że póki co nic się nie dzieje. Nie stwierdzono też żadnych upadków ptaków, które mogłyby się żywić zatrutymi rybami – powiedział w rozmowie z nami Konrad Wypychowski, dyrektor Parku Narodowego „Ujście Warty”.
13.08 (sobota) – godz. 13.22:
Nad Odrą w miejscowości Radnica nadal trwa zbieranie ryby. Służby mundurowe pracują wraz ze sprzętem.
fot. burmistrz Marek Cebula
13.08 (sobota) – godz. 12.28:
Niemiecki media:
– Wyniki są „jeszcze nie w pełni znaczące i niejednoznaczne”. Dalsze dane badawcze „w szczególności dotyczące metali ciężkich, rtęci (w innych próbkach) i innych pierwiastków” są wciąż wyjaśniane w laboratorium i powinny być dostępne w nadchodzącym tygodniu – podaje radio Oderwelle. Jednocześnie cytuje brandenburskiego ministra środowiska Axela Vogla, który podaje, że wykryto w próbkach również „zwiększone ładunki soli”.
13.08 (sobota) – godz. 11.15:
Zakaz połowu ryb w województwie lubuskim
❗❗ W związku z katastrofą ekologiczną w Odrze zarząd województwa lubuskiego podjął uchwałę o całkowitym zakazie połowu ryb na lubuskim odcinku rzeki ❗❗ pic.twitter.com/aY70nO92XN
Otrzymaliśmy oficjalnie od strony niemieckiej aktualne wyniki badań wody. Nie stwierdzono obecności rtęci. Analizy po obu stronach granicy wykazują wysokie zasolenie. W Polsce trwają kompleksowe badania toksykologiczne. Poinformujemy o kolejnych wnioskach
Komendant Główny Policji wyznaczył nagrodę 1 mln zł za wskazanie osoby odpowiedzialnej za zanieczyszczenie rzeki.
UWAGA❗️WAŻNY KOMUNIKAT❗️ Komendant Główny @PolskaPolicja gen.insp. Jarosław Szymczyk wyznaczył nagrodę w wysokości 1 mln zł (1000000 zł) za wskazanie osoby odpowiedzialnej za zanieczyszczenie rzeki Odra lub posiadającej istotne informacje mogące doprowadzić do ustalenia sprawców! pic.twitter.com/8jje6EcUAc
W Gorzowie Wlkp. trwa posiedzenie sztabu kryzysowego dotyczącego sytuacji na rzece Odra z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.
13.08 (sobota) – godz. 8.07:
Chwilę po godz. 8.00 rozpoczął się Samorządowy Sztab Kryzysowy województw Polski zachodniej. Udział bierze przewodniczący Donald Tusk. Lubuskie reprezentują marszałek Elżbieta Anna Polak oraz burmistrz Krosna Odrzańskiego Marek Cebula.
12.08 (piątek) – godz. 20.15:
Wojewoda dodał, że w #KostrzynnadOdrą budowana przez #PSP zapora na Odrze zakończyła się o godz. 16.00.
– W województwie zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim aparatura w żadnej z próbek nie wykazała zawartości rtęci – zapewnił na konferencji prasowej w piątek wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.
Premier Mateusz Morawiecki podjął decyzję o dymisji dwóch osób w sprawie związanej ze skażeniem Odry.
– Sytuacji, z którą mamy do czynienia, w żaden sposób nie można było przewidzieć, ale z pewnością reakcja odpowiednich służb mogła nastąpić szybciej. W związku z tym podjąłem decyzję o natychmiastowej dymisji:
❌ szefa Wody Polskie Przemysława Dacy
❌ szefa Główny Inspektorat Ochrony Środowiska Michała Mistrzaka
12.08 (piątek) – godz. 18.20:
Dziś w siedzibie Polskiego Związku Wędkarskiego Okręg Zielona Góra odbyło się spotkanie robocze w sprawie skażenia Odry. Brali w nim udział m.in. samorządowcy, przedstawiciele instytucji, organizacji, wolontariusze i hodowcy ryb.
Beata Gacek, rzecznik prasowy okręgu zielonogórskiego Polskiego Związku Wędkarskiego poinformowała, że okręg PZW zleci własne badania wody w Odrze. Wiąże się to ze zbieraniem dowodów, aby złożyć zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko środowisku.
Obecna na spotkaniu marszałek województwa lubuskiego, Elżbieta Anna Polak zapewniła, że PZW otrzyma wsparcie w wysokości 100 000 zł na usuwanie skutków katastrofy ekologicznej na Odrze.
W sobotę – 13 sierpnia – odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Zarządu Głównego PZW, na którym będzie omawiana koordynacja działań wszystkich okręgów PZW.
12.08 (piątek) – godz. 17.32:
Konferencja prasowa z udziałem Szymona Hołowni w Bytomiu Odrzańskim w sprawie Odry:
12.08 (piątek) – godz. 16.50:
Marszałek Elżbieta Anna Polak rozmawiała z Axelem Voglem ministrem rolnictwa i środowiska landu Brandenburgia. Ten potwierdził wysokie stężenie rtęci. Jeszcze dzisiaj mają być znane próbki pobrane z martwych ryb:
To jednak prawda. Axel Vogel minister rolnictwa i środowiska landu Brandenburgia w bezpośredniej rozmowie ze mną potwierdził, że stężenie rtęci w Odrze było tak wysokie, że nie można było określić skali. Nie ma jeszcze badań samych ryb. Strona niemiecka ma mieć je jeszcze dziś. pic.twitter.com/aRMFBCk2qW
Wojciech Szczeklik, lekarz, naukowiec, profesor medycyny; UJCM. Intensywna Terapia, Medycyna Okołooperacyjna, COVID-19. Redaktor Intensywna.pl przed chwilą na Twitterze:
Jeżeli potwierdzi się informacja, że za skażenie Odry odpowiada rtęć, to będzie to najgorsza z możliwych informacji. Rtęć to jedna z najsilniejszych trucizn, która po przedostaniu sie do wód gruntowych będzie nas truła przez lata, a Odra nie odnowi ekosystemu za naszego życia.
Z racji tego, że zawieszone zostały wszelkie działania na Odrze przez możliwe skażoną rzekę przez rtęć, wolontariusze ze Stowarzyszenia 515, a także społeczna straż rybacka i wędkarze nie mogą dziś prowadzić odłowu śniętych ryb. Robi to jednak wojsko.
– Jestem właśnie w Gostchorzu, gdzie na odcinku Odry pracują żołnierze. Liczba wyłowionych śniętych ryb nie maleje. Znów jest pełna przyczepka... – mówi Magdalena Bobryk ze Stowarzyszenia 515.
Mieszkanka Krosna Odrzańskiego zauważa również, że wciąż nie podjęto odpowiednich kroków, aby zadbać o bezpieczeństwo mieszkańców. – Dopiero dziś pojawił się pierwszy oficjalny komunikat. Zdecydowanie za późno. Ludzie już gołymi rękami wyciągali ryby z rzeki. Wiele osób wciąż nie wie, jak niebezpieczna obecnie jest Odra. Jechałam przez miasto i na główkach siedzieli ludzie. Cały czas brakuje komunikatów. Będziemy pomagać rozprzestrzeniać informację wśród mieszkańców. Postaramy się na każdej główce zamocować konkretną informację.
Stowarzyszenie 515 kompletuje dokumentację zdjęciową. Ta ma zostać przesłana do instytucji, które będą zajmować się „naprawą” Odry, zarybianiem.
– Współpracujemy z organizacjami, które należą do koalicji na rzecz ratowania rzek. Będziemy mówić o tym, żeby odrodził się ekosystem rzeki, to nie możemy jej betonować. Odra musi przejść proces renaturyzacji i pozostać dziką, nieżeglowną rzeką. To potwierdzają naukowcy. Nie będziemy mogli korzystać z czystej rzeki, jeśli będzie betonowana, bo nie będzie w niej życia.
12.08 (piątek) – godz. 15.11:
Minister środowiska Brandenburgii Axel Vogel potwierdza, że w Odrze wykryto rtęć. Zaznacza jednak, że nie wiadomo czy to ta substancja wpłynęła na tony martwych ryb.
– Dla Odry jako cennego ekologicznie akwenu jest to cios, z którego prawdopodobnie nie podniesie się przez kilka lat – mówi minister – W tej chwili nie możemy powiedzieć, że rtęć jest odpowiedzialna za śmierć ryb – dodał
– Padły duże okazy jak i ławice narybku, skorupiaki oraz mięczaki. Zaobserwowaliśmy szczupaki, amury, bolenie, sandacze, brzany, kiełbie, miętusy, różanki, jazgarze, ukleje, płocie, leszcze, jazie, krąpie, okonie, klenie – czytamy we wpisie
12.08 (piątek) – godz. 14.39:
Społecznikom nad Odrą starają się pomagać samorządy.
– Starostwo jest w stałym kontakcie ze Strażą Rybacka oraz Kołami PZW z powiatu. Ustaliliśmy zapotrzebowanie na m.in. dostarczenie środków dezynfekujących, rękawic gumowych, worków foliowych oraz posiłku i napojów. Te akcesoria są finansowane ze środków, które ma do dyspozycji Zarządzanie Kryzysowe Starostwa. Powiat otrzymał również informacje, iz Marszałek Polak zrefunduje część poniesionych nakładów na zaopatrzenie osób, które są zaangażowane w wyławianie i utylizację śniętej ryby. Koła PZW również dysponują swoimi funduszami, z których kupują na bieżąco niezbędne rzeczy. W dniu wczorajszym około 45-osobowa grupa wyławiała rybę w okolicach Krosna, gdzie będzie ona przekazana do utylizacji. Dzisiaj grupa wędkarzy, Straż Rybacka, wolontariusze, strażacy z OSP również podejmują takie działania. Starosta i wójtowie gmin leżących przy rzece są na bieżąco z nimi w zakresie dostarczenia niezbędnych akcesoriów i posiłku. Jedna z grup będzie również dzisiaj działała przy ujściu Nysy do Odry na wysokości Kosarzyna. – mówi w rozmowie z nami wicestarosta krośnieński Ryszard Zakrzewski.
12.08 (piątek) – godz. 14.11:
– Kilka osób ma poparzenia na dłoniach po zbieraniu martwych ryb z Odry – mówi na konferencji prasowej Marek Cebula, burmistrz Krosna Odrzańskiego.
Ze zdobytych przez nas informacji wynika, że wczoraj do szpitala w Sulechowie zgłosiła się jedna osoba z objawami zatrucia. Po przeprowadzeniu standardowych czynności lekarskich osoba ta została zwolniona do domu. Szpital jednak poinformował o sytuacji zielonogórski oddział Sanepidu oraz Starostę zielonogórskiego.
12.08 (piątek) – godz. 13.51:
Konferencja prasowa marszałek województwa lubuskiego Elżbiety Anny Polak, senatora Wadima Tyszkiewicza oraz burmistrza Marka Cebuli:
12.08 (piątek) – godz. 13.16:
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, wyniki próbek pobranych ze śniętych ryb będą znane dopiero w niedzielę wieczorem lub w poniedziałek rano powiedział dyrektor Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach profesor Krzysztof Niemczuk.
Jak informuje niemieckie radio Deutsche Welle zaczynają mnożyć się zarzuty przeciwko Polsce, że nie poinformowało sąsiedniego państwa o katastrofie, mimo, że wiedziało o tym od końca lipca. Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) w Brandenburgii wszczął śledztwo w sprawie skażenia rzeki.
– Również ekolodzy z Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry są wstrząśnięci rozmiarem katastrofy. „Skutki są po prostu straszne” – powiedział zastępca dyrektora parku narodowego Michael Tautenhahn w piątek rano agencji DPA. „Dla parku narodowego jest to po prostu katastrofa”.
Samorządowcy z ruchu „Tak! dla Polski” domagają się dymisji prezesa Wód Polskich Przemysława Dacy oraz wiceministra Grzegorza Witkowskiego:
– Wciąż nie są znane wyniki badań na terenie pięciu województw. Uczestnicy konferencji mówili o pobieraniu prób, analizie wyników, działaniach monitorujących. Ale ludzie nie wiedzą, co spowodowało tą katastrofę ekologiczną. Nie wiemy, czy zostały zabezpieczone dowody przestępstwa – piszą włodarze.
Na wniosek radnego Zielonej Góry Marcina Pabierowskiego w najbliższą środę (17.08) odbędzie się Komisja Bezpieczeństwa poszerzona o punkt: Omówienie stanu zagrożenia na Odrze. Radny zaznacza, że mieszkańcy muszą mieć pewność, że ujęcia wody nie zostały skażone.
12.08 (piątek) – godz. 12.34:
Marszałek województwa lubuskiego Elżbieta Anna Polak poinformowała, że Zarząd Województwa podjął decyzję o skierowaniu wniosku do Premiera RP o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej
Zarząd Województwa Lubuskiego podjął uchwałę w sprawie skierowania wniosku do Rządu RP o pilne wprowadzenie stanu klęski żywiołowej 🧵
Niemieckie media podają, że zbadano już próbki z rzeki Odry i wyniki wskazują na niezwykle wysoki poziom rtęci. Tymczasem wiceminister Jacek Ozdoba mówił, że na wyniki poczekamy około tygodnia. Marszałek Elżbieta Anna Polak ma dość czekania. Wnioskuje o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.
– Pierwsze wyniki są dostępne od wczorajszego wieczoru. Nie mamy ich jeszcze oficjalnie, ale w rzeczywistości wskazuje to na masową ekspozycję na rtęć jako czynnik – powiedział Gregor Beyer, szef administracji ds. środowiska w Märkisch-Oderland w rozmowie z berlińskim radiem RBB24.
Informacja ta jest od wczoraj masowo przekazywana, a na dzisiejszym spotkaniu z samorządowcami, wojewoda Władysław Dajczak miał mieć pretensje do jednego z powiatów, że przekazał taką informację na swoim profilu społecznościowym. Wczoraj podczas konferencji prasowej wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba mówił, że na wyniki poczekamy około tygodnia. Informacji o rtęci w Odrze nie potwierdzają polskie władze.
Jednocześnie po posiedzeniu Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego podjęto decyzję o skierowaniu do porządkowania rzeki 150 żołnierzy i żołnierzy WOT. Do zbierania z wody dodatkowo wykorzystane zostaną łodzie Państwowej Straży Pożarnej.
– Pod żadnym pozorem nie wolno zbliżać się do Odry, poić zwierząt – apeluje marszałek Elżbieta Anna Polak, która zapowiedziała złożenie wniosku o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej. – Odra umiera na naszych oczach, a rząd nic z tego nie robi. Nie poinformowano mieszkańców o zakazie wstępu do rzeki. Stan klęski daje narzędzia polskiemu rządowi – dodaje. Urząd Marszałkowski podjął również decyzje o skierowaniu 100 tys. zł na zakup sprzętu i środków ochronnych.
Innego zdania był wczoraj wiceminister Grzegorz Witkowski, który wczoraj najpierw mówił, że nie ma żadnego zagrożenia:
A potem sam zaproponował, że może wejść do rzeki:
Jednocześnie Polski Związek Wędkarski oraz samorządy wydają komunikaty o całkowitym zakazie wstępu i przebywania nad rzeką.
Ośrodek Sportu i rekreacji w Gorzowie Wlkp. / Facebook.com
Wszyscy chętni, którzy chcą wziąć udział w turnieju siatkówki plażowej mogą się już zgłaszać. Sam turniej odbędzie się 3. września. Tradycyjnie na Ośrodku Przywodnym Nierzym.
To będzie już XVII memoriał ku pamięci Marka Cholawo – byłego siatkarza, który grał między innymi w Stilonie Gorzów, a który zginął tragicznie w wypadku samochodowym 2 września 2005 roku. Od tamtej pory regularnie ku jego pamięci organizowane są turnieje w siatkówkę plażową.
Kolejny już za niecały miesiąc, ale zapisy już zostały uruchomione. Zgłaszać się mogą trzyosobowe drużyny. Nie jest wymagane wpisowe. Aby się zgłosić należy wysłać maila na adres: obiekty@osir.gorzow.pl.
Drużyny będą rywalizować ze sobą o Puchar Prezydent Miasta oraz o inne nagrody rzeczowe. Więcej informacji na temat memoriału znajdziecie między innymi na Facebookowym profilu Ośrodka Sportu i rekreacji w Gorzowie Wielkopolskim.
W dniach 13-15 sierpnia w Żarach będzie można skosztować potraw kuchni ulicznej. Jakie jeszcze atrakcje będą czekać na mieszkańców.
Food Trucki regularnie pojawiają się w województwie lubuskim. Tym razem zaparkują na Al. Promniztów w parku. Mieszkańcy będą mieli okazję skosztować jedzenia z przeróżnych regionów świata Azji, Ameryki, czy Europy. Potrawy będą serwowane od godz. 12:00.
LISTA FOOD TRUCKÓW
Pan Burger – amerykańskie burgery!
Le mini lemoniada- lemoniada molekularna – Podają ją na ciekłym azocie, który ma prawie -200 stopni!
PAN FRYTA- frytki belgijskie!
PulledBurger Truck- burgery z szarpną wieprzowiną!
Greek Street Food Truck- grecki souvlaki!
Wok and Walk – azjatycki makaron chow mein!
Sweet Donuts- słodkie mini pączki i lody tajskie!
Viva Mexico- Meksykańska quesadilla!
FutrakiXOkocim- piwo z kija!
Nie zabraknie również atrakcji dla dzieci: będzie eurobungee, plac zabaw, zjeżdżalnia i inne. W niedzielę (14.08.2022) o godz. 20.30 KINO PLENEROWE – „Szybcy i wściekli”.
🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news? e-mail: wiadomosci@smartpress.pl ✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama? e-mail: reklama@smartpress.pl
Aby zapewnić optymalne doświadczenia z obsługi serwisu stosujemy pliki cookie aby uzyskać/przechować informacje na temat urządzenia. Państwa zgoda na stosowanie tej technologii pozwoli nam przetwarzać dane takie jak preferencje przeglądania lub sposoby przeglądania treści. Odmowa zgody może wpływać na niektóre funkcje i na ogólne działanie serwisu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Techniczne przechowywanie lub dostęp jest ściśle niezbędny w uzasadnionym celu umożliwienia korzystania z określonej usługi wyraźnie zażądanej przez abonenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu za pośrednictwem sieci łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Techniczne przechowywanie lub dostęp, który jest wykorzystywany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu nie mogą być zazwyczaj wykorzystane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Techniczne przechowywanie lub dostęp jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub do śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.