Strona główna Blog Strona 329

Kolejna wyprawa Sławka Pawlaka. Gdzie wybiera się podróżnik?

Sławomir Pawlak

Przed nim ponad 7500 km i 11 krajów. Po trzech latach ponownie zamierza na swoim motocyklu jechać w nieznane. Tym razem jego celem jest Stambuł, czyli granica między Europą i Azją. Trasa wiedzie przez Bałkany.

– Ja już pomieszkałem w pięciogwiazdkowych hotelach i ten sposób zwiedzania już mnie znudził. Teraz chyba najbardziej pasuje do mnie cytat, że turysta nie wie gdzie był, a podróżnik nie wie gdzie będzie jutro. Ta druga część lepiej mnie opisuje – mówi w rozmowie z nami Sławomir Pawlak, obecny redaktor naczelny Krośnieńskich Wydarzeń Tygodnia.

Motocyklista w 2019 roku zachwycił swoją relacją z wyprawy na Nordkapp, czyli Przylądek Północny nazywany najdalej wysuniętym na północ przylądkiem Europy. Swoją wyprawę uwieczniał na specjalnie zrobionej stronie facebook i relacjonował tam bezdroża Rosji, jeszcze sprzed pandemii Covid oraz wojny w Ukrainie. Swoją wyprawę odbył z Piotrem Iwaszko z Warszawy.

Dlaczego nowym kierunkiem są Bałkany? Jest zdania, że to ostatnie „ciekawe” miejscem w ucywilizowanej Europie. Natychmiast jednak zaznacza, że zapewne wynika to jeszcze z tego, że południe naszego kontynentu zawsze, bardzo go interesowało. Zauważ również, że obecna sytuacja na granicy serbsko-kosowskiej jest napięta, ale nie powinno to przeszkodzić mu w podróży.

– Znam dosyć dobrze Chorwację i Bośnię, liczę jednak na to, że w bocznych drogach Macedonii, Albanii czy właśnie Kosowa zobaczę jeszcze miejsca, gdzie ta gęsta urbanistyka nie dotarła. Chciałbym poznać ludzi, którzy nie są jeszcze tak bardzo zmanierowani zachodnią Europą – tłumaczy podróżnik.

Największą nagrodą za taką podróż jest właśnie poznanie nowych, nietuzinkowych ludzi i możliwość porozmawiania z nimi na różne tematy. Bardzo często prezentują oni zupełnie inny pogląd na świat niż nam się wydaje. Poza tym liczy na to, że dowie się więcej na temat wojny, która miała tam miejsce w latach 90 ubiegłego wieku.

Celem głównym jest jednak dojechanie do stolicy Turcji – Stambułu. – Nie będę ukrywał, że moim marzeniem jest postawienie mojego motocykla BMW jednym kołem po stronie azjatyckiej, a tylnym po stronie europejskiej. – mówi z uśmiechem.

Tym razem jednak może się okazać, że przygoda zacznie się po osiągnięciu celu, a nie podczas dojazdu do niego. Zmienia się również sposób noclegu. W poprzedniej wyprawie Pawlak korzystał z gościnności dobrych ludzi, którzy go przenocowali, ale także hoteli czy pensjonatów. Teraz także nie wyklucza takiej możliwości, ale za namową nowego partnera podróży Mariusza z Białej Podlaskiej zabiera namiot i zestaw campingowy.

Jak będzie wyglądała podróż? – Pierwszy rzut to 1100 km do Rumunii. Następnie Bułgaria, potem Turcja, a następnie Grecja, Albania, Macedonia Północna i Serbia oraz powrót. W każdym z tych państw chciałbym spędzić 2-3 dni – wymienia podróżnik.

Sławomir Pawlak wyruszył w nocy z piątku na sobotę (12-13.08), a jego podróż można śledzić na specjalnie przygotowanej stronie facebook, którą znajdziecie TUTAJ.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Katastrofa na Odrze: Ministrowie zrzucają winę na samorządy

Konferencja ministrów ryby

Na konferencję prasową spóźnili się ponad 30 minut, a uciec chcieli po kolejnych 20 minutach. Ministrom, którzy z polecenia premiera Mateusza Morawieckiego pojawili się w marinie Cigacice nie mogło być do śmiechu. Okazało się, że słabo znają temat, a samych społeczników nie traktują zbyt poważnie.

– Mamy do czynienia z jakimś bandytą, który postanowił zatruć jedną z naszych polskich rzek. Nie po to wydajemy kilka milionów złotych na zarybianie, na zabezpieczenie ekologiczne polskich rzek, aby ktoś, czy samorząd, czy przedsiębiorstwo – państwowe czy prywatne – bezkarnie mogło zatruwać polskie rzeki – mówił w marinie Cigacice wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski.

Podczas konferencji zabrakło konkretów, których domagali się zebrani w marinie mieszkańcy i społecznicy. Padła informacja, że odpowiedzialny za zatrucie rzeki jest „ten, kto to zrobił”. Sukcesem dla ministrów było zebranie próbek wody, mimo że pierwsze wyniki od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska są negatywne i nie wykryto żadnych chemikaliów. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)

Niestety później minister przeszedł do typowej narracji rządzącej Prawa i Sprawiedliwości, wymieniając awarie w instalacje Czajka czy zanieczyszczeniach w Gdańsku. To wzburzyło zebranych mieszkańców.

– Co Pan opowiada o samorządach i Dulkiewicz. Od dwóch tygodni ta ławica martwych ryb płynie. I co, nie wiedzieliście o tym? Gdzie są służby po drodze od Oławy, Opola i Wrocławia. Od dwóch tygodni zgłaszano, że rzeka śmierdzi i są ślady obcych substancji. Jeżeli wiedzieliście, co się dzieje, gdzie są komunikaty ostrzegające? – mówił.

Ta sprawa budzi najwięcej emocji. Alert RCB nie zadziałał. Społecznicy mówili, że dostają informacje o upałach, burzach czy zmianie nadawania telewizji, ale nikt nie poinformował ich, że rzeka może być skażona. Gdy dopytywaliśmy o to ministra Witkowskiego, ten skwitował, że WIOŚ powinien ogłosić Alert RCB, a ministerstwa do tego się nie poczuwają.

Minister zarzekał się, że wszystko jest winą samorządów i przedsiębiorstw, które bezkarnie wlewają ścieki do Odry. Nie wspomniał jednak o roli kontrolujących i monitoringu instytucji rządowych, który najwyraźniej nie zadziałał.

– Inspekcja ochrony środowiska podjął badania się próbek. Mamy prawdopodobnie do czynienia z przestępstwem i odpowiednie organy zostały zawiadomione. Pobrano również próbki ryb, które zostały wyłowione z rzeki i przesłane do laboratorium w Puławach – mówił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)

Według ministra wszystkie działania zostały zrealizowane, łącznie z powołania sztabów kryzysowych, pobraniu próbek i zawiadomienie prokuratury. Zapowiedział również działanie wojska, jeżeli będzie taka potrzeba. – Dwa tygodnie za późno – odpowiedzieli im społecznicy – Kiedy wydaliście ostrzeżenia? – dopytywali.

– Pracownicy Wód Polskich, ale przede wszystkim Polski Związek Wędkarski, jak również ochotnicy, wybrali z rzeki 10 ton martwych ryb – mówił prezes Wód Polskich Przemysław Daca, który jeszcze dzień wcześniej mówił, że w okolicach Krosna płynie jedynie kilka śniących ryb – Z pierwszych wyliczeń dotyczących szkód środowiskowych, przede wszystkim na rybach, to możemy mówić o kosztach rzędu kilkunastu milionów złotych (…) Wody Polskie nie są od tego, żeby badać próbki i szukać winnych, od tego są inne służby. Liczę, że te służby się wykażą – dodał.

W pewnym momencie społecznik Sławomir Stańczak zaproponował, aby środki wydatkowane na coroczny promocyjny kalendarz Wód Polskich, przeznaczyć na środki ochronne i materiały do zbierania martwych ryb. Z rozbrajającą szczerością minister Witkowski zapytał – A te wiadra i rękawiczki, po co wam są potrzebne? – czym wywołał lawinę śmiechu i dopiero informacja, że pięćdziesiąt osób idzie właśnie zbierać ryby, bo nikt tego nie robi, najwyraźniej trochę otrzeźwiła przedstawiciela rządu PiS. Jednocześnie przedstawiciel wojewody powiedział, że sprzęt jest dostępny i gotowy do wydania, ale najpierw… proszę napisać pismo w tej sprawie. (dalsza część artykułu pod zdjęciem)

Po wypowiedzi Zastępcy Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magdaleny Gosk o tym, że próbki są codziennie pobierane chciano zakończyć konferencję bez odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Udało nam się jednak zebrać kilka dodatkowych informacji, które niestety okazały się albo ze sobą sprzeczne, albo po prostu komiczne.

Minister Grzegorz Witkowski zadeklarował, że nie ma żadnego zagrożenia i można wchodzić do Odry co sam zadeklarował, że może to zrobić. Jednak po namowach dziennikarzy zrezygnował mówiąc, że nie ma odpowiedniego stroju. Minister najwyraźniej nie czytał najnowszej rekomendacji Wód Polskich:


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

200 kg tytoniu i 300 sztang papierosów zatrzymali policjanci

www.lubuska,.policja.gov.pl

Gorzowscy funkcjonariusze zabezpieczyli nielegalny tytoń oraz papierosy bez akcyzy, na których Skarb Państwa mógł stracić łącznie 230 tysięcy złotych. W sprawie zatrzymano dwóch mężczyzn, grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.

Do zatrzymania doszło w nocy z wtorku na środę (09/10.08). To właśnie wtedy przy ulicy Łokietka,  około godziny 1:30 gorzowscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej osobowego seata, którym jechało dwóch mężczyzn w wieku 45 oraz 59 lat. Kontrola nie była przypadkowa, ponieważ mundurowi już wcześniej pracowali nad sprawą przemytu.

– Ten cios w kontrabandę możliwy był poprzedzającą i bardzo intensywną pracą operacyjną wykonaną przez policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim – informuje Marcin Maludy, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Gorzowie.

Jak się okazało w bagażniku mężczyźni przewozili dziesięć worków, w których znajdowało się łącznie 200 kilogramów nielegalnego tytoniu. To nie koniec, bo w mieszkaniu jednego z nich ujawniono też 300 sztang papierosów bez polskich znaków akcyzy.

– Łącznie wartość uszczupleń podatkowych oszacowano na blisko 230 tysięcy złotych. Zabezpieczono pieniądze w kwocie blisko 17 tysięcy złotych – dodaje Marcin Maludy.

Teraz obaj mężczyźni staną przed sądem. Za złamanie przepisów skarbowych grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności oraz kary finansowe.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Konkurs na logo Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej „Geopark Łuk Mużakowa”

Organizacja ogłosiła konkurs na projekt grafiki, która będzie najlepiej oddawać charakter EUWT. Propozycje można przesyłać do 15 września 2022 r.

W maju w zrewitalizowanym budynku poprzemysłowym (dawna stolarnia) przy ul. Kościuszki w Łęknicy otwarto Centrum Kulturalno-Edukacyjne Światowego Geoparku UNESCO Łuk Mużakowa. Jest to również siedziba oddziału Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej „Łuk Mużakowa”.

EUWT „Geopark Łuk Mużakowa” poszukuje logo! Organizacja ogłosiła konkurs na projekt grafiki, która będzie najlepiej oddawać charakter EUWT. Projekt powinien pasować do identyfikacji wizualnej Geoparku i być zgodny z logo Łuku Mużakowa oraz logo UNESCO. Powinien też odzwierciedlać współpracę polsko-niemiecką i pozwalać na sformułowanie wniosku dotyczącego celu EUWT.

Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej to organizacja, która reprezentuje Geopark na zewnątrz. Jej celem jest także zwiększenie szans regionu na pozyskanie dofinansowania z programu INTERREG w celu rozbudowania bazy usługowej i infrastruktury turystycznej. Ponadto EUWT zajmuje się działaniami z zakresu public relations, edukacji i projektów polsko-niemieckich: samodzielnie lub we współpracy z podmiotami trzecimi. Poprzez realizację tych zadań EUWT ma wzmocnić gospodarczą, społeczną i terytorialną spójność Unii Europejskiej.

Kto może wziąć udział w konkursie?

Do uczestnictwa ugrupowanie zaprasza mieszkańców regionu i osoby spoza niego, jak również turystów, klasy szkolne, nauczycieli i uczących się, firmy, stowarzyszenia i inne podmioty. Jedna osoba lub instytucja może przygotować jeden projekt. Do konkursu można zgłaszać wyłącznie prace, które zostały stworzone specjalnie na jego potrzeby i nie były jeszcze zgłoszone lub wykorzystane gdzie indziej.

Przesłanie projektu oznacza zgodę na upublicznienie nazwiska (i ewentualnie instytucji). Nagrodzone projekty należą do EUWT i mogą być przez nią przetwarzane graficznie, zmieniane i wykorzystywane bez ograniczeń.

Konkurs kończy się 15 września 2022 r. Projekt należy przesłać na adres: info@muskauer-faltenbogen.de, w tytule wiadomości wpisując słowo „LOGO”.

Ocena nadesłanych projektów

Otrzymane w terminie projekty zostaną ocenione przez członków EUWT oraz dyrektora. Wybrane będą trzy najlepsze prace. Projekty z największą ilością głosów zostaną zdigitalizowane przez grafika EUWT z o.o. i zaprezentowane na najbliższym walnym zgromadzeniu w dniu 6 października 2022 r. Spośród trzech finałowych prac zostanie wybrane logo dla EUWT. Finaliści konkursu zostaną zaproszeni na publiczną część spotkania i tam odbiorą swoje nagrody.

Informacje o konkursie można znaleźć również na stronie www.muskauer-faltenbogen.de.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

– Za to muszą polecieć głowy – katastrofa nad Odrą trwa

Konferencja ryby

Kolejne tony śniętych ryb są wyławiane z Odry każdego dnia. Być może mówimy o największej katastrofie ekologicznej w historii rzeki. Marszałek uruchamia rezerwę kryzysową, a samorządowcy i parlamentarzyści oczekują dymisji osób odpowiedzialnych za monitoring i nadzór nad rzeką.

– Nie pamiętamy tak ogromnej katastrofy ekologicznej w zachodniej Polsce. Teraz widzimy, na czym polega centralizacja i brak lokalnego nadzoru. Wspólnie chcemy podjąć interwencję do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Tymczasem szef Wód Polski bajki opowiada, że kilka śniętych rybek płynie Odrą – mówił wzburzona marszałek Elżbieta Anna Polak na dzisiejszej konferencji prasowej.

Katastrofalna sytuacja w reszcie zainteresowała również ogólnopolskie media oraz polityków. Swoje interwencje podnieśli senator Wadim Tyszkiewicz oraz posłanka Anita Kucharska-Dziedzic.

– Zebrała się tutaj ekipa obecnych i byłych samorządowców i żadne z nas nie pamięta takiej sytuacji. Pani marszałek jako gospodyni terenu działa, aby uratować region przed totalną katastrofą ekologiczną. Samorząd ma jednak ograniczone możliwości działania. W Polsce nie dba się o wodę, glebę, lasy czy powietrze – mówiła parlamentarzystka. Jednocześnie podała statystyki wykrywalności przestępstw ekologicznych, które nie dochodzą do nawet 25%, a jednocześnie maksymalne kary są zbyt małe, aby kogokolwiek zniechęcić.

Oskarżenia i oczekiwania dymisji wygłosił za to senator Wadim Tyszkiewicz mówiąc, że za jego całego życia nie spotkał się z taką sytuacją, a sam będąc samorządowcem walczył, aby mieszkańcy wrócili nad rzekę realizując różne projekty – w tym kupując statki wycieczkowe.

– W okolicach Oławy dzieje się źle i pierwsze sygnały napływały od początku maja. Tragedia zaczęła się pod koniec lipca. Dwa tygodnie minęły i nikt tym nie zarządza. Od momentu gdy powstała ogromna instytucja Wody Polskie nic się nie dzieje, chyba tylko po to, aby zatrudniać tam swoich ludzi. Prezes Daca (Przemysław Daca, prezes Wód Polskich – dop. red.) natychmiast powinien podać się do dymisji – mówił.

Burmistrz Marek Cebula zauważa, że tylko w ciągu dwóch dni, na dwukilometrowym odcinku Odry w okolicach Krosna Odrzańskiego wyłowiono 2,7 tony śniętej ryby.

– Chciałbym, abyśmy sobie zdali sprawę z tego co się dzieje. Odra to księżna polskich rzek i właśnie umiera. Społecznicy ze Straży Rybackiej oraz innych stowarzyszeń godzinami wyławiali tony ryb, które powinny być przebadane, póki co oddajemy je do utylizacji. Rzeka odra to nie tylko Ryby, ale cały biotop. Są również dzikie zwierzęta, które używają Odry jako wodopoju – mówił samorządowiec.

Cebula zauważa jeszcze, że brakuje informacji oraz powiadomień. Codziennie otrzymuje smsy o z Centrum Zarządzania Kryzysowego o upałach czy możliwych burzach. Niestety żaden SMS nie informował o zatruciu rzeki. Sami na własną odpowiedzialność drukują plakaty i informują mieszkańców, aby nie zbliżać się do rzeki.

Jednocześnie marszałek województwa Elżbieta Anna Polak poinformowała, że przekaże środki finansowe gminie Krosno Odrzańskie, aby wspierać organizacje, które pomagają ratować rzekę oraz zbierają śnięte ryby. Pieniądze pójdą na środki ochrony i paliwo. Pieniądze mają pochodzić z rezerwy kryzysowej województwa.

fot. radna Danuta Cierpisz

🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Rozbudowa Ośrodka Integracji Społecznej

Hospicjum na Zaciszu zadba o godną jesień życia dla seniorów. Dzięki funduszom europejskim Ośrodek zostanie rozbudowany.

Ośrodek jest zakładem pielęgnacyjno-opiekuńczym ukierunkowanym na pomoc osobom starszym. 26 maja członek Zarządu Województwa Lubuskiego Marcin Jabłoński Zarząd Województwa Lubuskiego PO RP i wiceprezes Zarządu Ośrodka Integracji Społecznej Danuta Krojcig – podpisali umowę na dofinansowanie realizacji projektu pn. „Rozbudowa Ośrodka Integracji Społecznej – zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego o nowy budynek połączony łącznikiem z budynkiem istniejącym wraz z rozbudową parkingu i infrastruktury technicznej”.

Wsparcie w wysokości 2 mln 200 tys. zł pochodzi z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Całkowita wartość projektu wyniesie ponad 6 mln zł. To kolejne wsparcie z Regionalnego Programu Operacyjnego dla tej instytucji, popularnie zwanej „Hospicjum na Zaciszu” – działanie bardzo ważne, potrzebne i oczekiwane, co podkreślał członek zarządu województwa lubuskiego Marcin Jabłoński.

Marcin Jabłoński wspomniał również, że znalezienie funduszy na dotację dla ośrodka nie było łatwym zadaniem. – Mimo iż minęły dwa lata, był to moment, kiedy większość pieniędzy była już rozdysponowana. Przeznaczyliśmy dużo środków na różne działania w tej perspektywie, bo ponad 200 mln na kilkanaście projektów. Wydawałoby się więc, że na każdy z nich przypada spora kwota, ale wśród nich były też takie projekty, które opiewały na kwotę 100 mln zł, jak Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. Niemniej jednak ten czas nie był zmarnowany, jeśli chodzi o Ośrodek Integracji Społecznej. Placówka przygotowała ponad 6-milionowy projekt, zadbała też o poszukanie innych donatorów tego przedsięwzięcia – dodał członek zarządu województwa.

Godna i dobra jesień życia dla seniorów

– To bardzo potrzebny projekt. Społeczeństwo się starzeje, coraz więcej ludzi wymaga wsparcia. Będziecie państwo w stanie uczynić jesień życia radośniejszą, przyjść z pomocą. Trzymamy kciuki za inwestycję i cieszymy się, że możemy pomóc – powiedział członek zarządu województwa lubuskiego Marcin Jabłoński.

Fot. Lubuskie

– To, czym się zajmujemy, to ciężka praca. Ale staramy się stworzyć dobrą atmosferę, zatrudnić najlepszych specjalistów – mówiła Danuta Krojcig, wiceprezes zarządu Ośrodka Integracji Społecznej. – Oczywiście jestem bardzo wdzięczna za zaufanie, bo bez tych projektów nie moglibyśmy funkcjonować, to miejsce by się tak nie rozbudowało i nie moglibyśmy tak pomagać drugiemu człowiekowi.

Dzięki rozbudowie o kolejne skrzydło dwukondygnacyjne ośrodek będzie mógł przyjąć więcej pacjentów – łącznie 70 osób (w chwili obecnej OIS dysponuje 54 miejscami dla pacjentów wymagających całodobowej opieki). Zakres inwestycji obejmuje roboty budowlane związane z wybudowaniem nowego skrzydła budynku oraz zagospodarowaniem terenu wokół nowego skrzydła. Przestrzeń wokół nowopowstałego skrzydła zostanie zagospodarowana poprzez utworzenie parkingu z 11 miejscami postojowymi (w tym 2 miejsca dla osób niepełnosprawnych), wykonanie podjazdu z rampą dla karetek oraz wydzielone pasy zieleni.

Zakończenie realizacji projektu planowanego jest na 30 czerwca 2023 roku.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Ogromne wsparcie dla przedsiębiorców w dawnej willi przemysłowca

ZIPH

Willa Jaehnego to budynek, który powstał w 1896 roku przeszedł gruntowną modernizację tak, aby dopasować go do potrzeb przedsiębiorców. To właśnie tutaj od maja tego roku swoją siedzibę ma Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa.

 – Od pomysłu, od znalezienia formuły na zorganizowanie konkursu, minęły ponad trzy lata. Udało się na ten projekt przeznaczyć 10 mln zł. Po pandemii COVID-19 oraz rozpoczęcia wojny na Ukrainie szukamy rozwiązań, by wspierać lubuskich przedsiębiorców, choć warto dziś powiedzieć, że kiedy dyskutowaliśmy o tym projekcie i co ma mu być dedykowane, nie zdawaliśmy sobie sprawy, jakie problemy przyjdzie nam rozwiązywać – mówił Marcin Jabłoński, członek zarządu województwa lubuskiego podczas otwarcia willi.

Eklektyczną willę zbudowano po 1896 roku na historycznym obszarze tzw. Przedmieścia Młyńskiego. Powstała z inicjatywy Karla Jaehnego, właściciela zakładu przemysłowego o nazwie „Maschinenfabrik und Eisengiesserei Vormals C. Jaehne & Sohn Landsberg-Warthe”. Jego chlubą był sad, przylegający do willi od strony wschodniej, który następnie został podarowany miastu, tworzącemu park nad Kłodawką (ob. Park Wiosny Ludów). Powojenne losy willi posiadają swoją czarną kartę – Milicja Obywatelska zaadaptowała pomieszczenia piwniczne na areszt.

Teraz budynek został gruntownie przebudowany za kwotę ponad 11,2 mln zł, z czego prawie 10 mln zł unijnego dofinansowania pochodziło z Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020. W budynku zostało utworzone Lubuskie Centrum Przedsiębiorczości.

– Dokonaliśmy kumulacji kilku różnych organizacji gospodarczych i powstało Lubuskie Centrum Przedsiębiorczości. Poza siedzibą ZIPH mieszczą się tutaj biura Agencji Rozwoju Regionalnego czy Kostrzyńko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Ten projekt nie byłby możliwy do wykonania bez wsparcia unijnego i wzorowe zadanie pokazujące współpracę wszystkich szczebli samorząd – mówi w rozmowie z nami Jerzy Korolewicz, prezes Zachodniej Izby Przemysłowo-Handlowej.

W Lubuskim Centrum Przedsiębiorczości znajdziemy nie tylko informację o możliwych dofinansowaniach z Unii Europejskiej, szkoleniach czy bonach rozwojowych, ale także możemy fizycznie wynająć jedną z kilkunastu sal szkoleniowych. Wszystkie są multimedialne i przestrzenne, do tego można skorzystać ze wspaniałej strefy rekreacyjnej, z uwagi na to, że sama willa położona jest obok Parku Wiosny Ludów.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Być bliżej natury, czyli joga na świeżym powietrzu

Amanda Mills / www.pixinio.com

Już w najbliższą niedzielę (tj. 14.08) odbędą się mini-warsztaty z jogi. Może wziąć w nich udział każdy chętny. Wstęp jest wolny.

Joga wywodzi się z filozofii indyjskiej. Jest to to odpowiedni trening ciała, połączony z duchowym wyciszeniem co, według tamtejszej religii, ma prowadzić między innymi do wyzwolenia z kręgu wcieleń.

Joga pomaga ćwiczącemu w uspokojeniu się, w dostrzeżeniu rzeczy ważnych i wyrzuceniu z głowy wszystkiego co nieistotne, Poza tym jest to bardzo dobre ćwiczenie fizyczne, dzięki któremu ciało jest jędrne, elastyczne i zdrowe.

Każdy kto próbował już jogi oraz wszyscy, którzy jeszcze nie mieli ku temu okazji mogą się wybrać na mini warsztaty dla początkujących. Odbędą się one na terenach zielonych Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury. Zaplanowano je na niedzielę na godzinę 10:00. Zajęcia mają potrwać około dwóch godzin. Chętni powinni się wygodnie ubrać, każdy kto chce może zabrać ze sobą również matę. Udział w zajęciach jest bezpłatny.

Więcej szczegółów na Facebookowym profilu Międzyrzeckiego Ośrodka Kultury.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Stadion lekkoatletyczny dostępny dla wszystkich

Bartłomiej Nowosielski / Gorzów Facebook.com

Jeszcze do końca sierpnia każdy chętny może przyjść na nowo wybudowany stadion lekkoatletyczny i poćwiczyć. Wyznaczono godziny, w których będzie on dostępny dla amatorów sportu. Lepiej się pospieszyć, bo od września korzystanie z obiektu może być ograniczone.

Stadion lekkoatletyczny znajdujący się przy ulicy Krasińskiego w Gorzowie został wyremontowany i od czerwca służy sportowcom. Do tej pory jedynie wąskiemu gronu, ale od teraz ma się to zmienić. Obecnie administrowanie stadionem przejął bowiem gorzowski Ośrodek Sportu i Rekreacji.

Z obiektu, aż do końca sierpnia, mogą teraz korzystać sami mieszkańcy. Wyznaczono na to następujące terminy: od poniedziałku do soboty w godzinach 7:00-9:00 i 19:00-21:00 oraz w niedziele w godzinach 8:00-14:00.

– Taki harmonogram będzie obowiązywał do końca sierpnia. Od września ulegnie on zmianie po tym jako swoje zapotrzebowanie na jego korzystanie przedstawią szkoły, uczelnie i lekkoatletyczne kluby sportowe – informują gorzowscy urzędnicy.

Każdy może wtedy przyjść na stadion i pobiegać, wyłączając pierwszy tor.

Przypomnijmy: na początku wyremontowany stadion miał służyć głównie celom treningowym, ale pojawiła się propozycja zorganizowania na nim Mistrzostw Polski Seniorów w Lekkoatletyce. Dlatego też wybudowana została hala namiotowa dzięki której sportowcy będą mogli trenować w komfortowych warunkach nawet zimą. Pojawiły się też dodatkowe miejsca parkingowe przeznaczone dla wozów transmisyjnych.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl

✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl

Ukradła kawę, kredki i mazaki

27-letnia mieszkanka Żar ukradła przedmioty o wartości ponad tysiąca złotych, została zatrzymana i usłyszała zarzuty.

Pod koniec lipca dzielnicowi z żarskiej komendy przez okno budynku, w którym maja swoją siedzibę, zauważyli podejrzane osoby, które niosły dwie palety kawy. Policyjny nos podpowiadał funkcjonariuszom, że towar raczej nie został przez nich zakupiony. Natychmiast wybiegli na zewnątrz, zobaczyli osoby, które się rozdzieliły i uciekły na widok policjantów.

Funkcjonariusze przemieszczając się dalej ulicami miasta zauważyli jedną z osób, była to kobieta. Po wylegitymowaniu jej okazało się , że to 27-letnia mieszkanka Żar. W toku dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że kawa została skradziona w pobliskim markecie, skąd zginęły również przybory szkolne-kilkanaście paczek kredek i mazaków, łącznie na ponad tysiąc złotych.

Skradziony towar odzyskano, a kobieta trafiła do policyjnego aresztu. Kolejnego dnia usłyszała zarzuty nie tylko kradzieży wymienionych artykułów, ale także zarzut kradzieży alkoholu na ponad tysiąc dwieście złotych, do której doszło w kwietniu bieżącego roku.

27-latce może grozić do 5 lat pozbawienia wolności. Za kradzież kawy odpowie również ustalony mężczyzna. Dzięki dzielnicowym odzyskane mienie wróciło do właściciela.


🔥 Chcesz, abyśmy dodali twój news?
e-mail: wiadomosci@smartpress.pl
✅ Chcesz, aby pojawiła się tutaj twoja reklama?
e-mail: reklama@smartpress.pl